magda8887
08.08.07, 16:37
zmienili się???
Mój niestety tak :( i to na gorsze :(
Przed ślubem byliśmy razem 9 lat w tym rok mieszkaliśmy razem, jakoś się
dogadywaliśmy w spawach obowiązków domowych a teraz ... po ślubie nie mogę z
nim dojść do porozumienia, ponieważ on uważa że jedynym jego obowiązkiem jest
praca i dawanie kasy na życie a do mnie należy cała reszta.
Może podam parę przykładów jak było przed i jak jest po ślubie:
1. PRZED:
- miał dużo czasu dla mnie, wspólne spacery itd.
- dużo z sobą rozmawialiśmy, jak pojawił się problem rozmawialiśmy o nim itd.
- pomagał mi w kuchni, czasem nawet ugotował coś na obiad (raz na jakiś
czas-co sprawiało mi miłą niespodziankę i przyjemność)
- nic nie wybrzydzał w jedzeniu, nawet jak ugotowałam zupkę z torebki
- sprzątał po sobie
- dbał o higienę osobistą
- nie używał w stosunku do mnie obraźliwych słów
- miał dobry kontakt z moimi najbliższymi (rodziną)
a teraz jest tak - czyli PO ślubie:
- jak ma wolny czas to muszę go wręcz prosić abyśmy obydwoje gdzieś razem
wyszli, a on ciągle powtarza, że jest zmęczony, nie ma siły,. a to go głowa
boli a to nogi itd.
- jak pojawi się problem i widzę że coś go "gryzie" tłumi to w sobie, jak coś
się złego wydarzy między nami to on raczej unika rozmowy o tym i zbywa mnie
głupią gadką "czas pokarze co będzie"
- nie pomaga mi w obowiązkach domowych, wszystko jest na mojej głowie
- wcześniej nie narzekał i lubił zupy z torebki a po ślubie powiedział że mam
ich nie gotować bo są w nich konserwanty i że mam gotować wszystko naturalne
bo tak gotuje jego mama, po wielu zmaganiach jednak je zupy z torebek
- dosyć że gotuję obiad to muszę mu nałożyć na talerz, zawołać go a jak zje to
posprzątać po nim, bo on nie raczy sam odwrócić się i włożyć brudny
talerz/sztućce do zmywarki.
- muszę po nim sprzątać, porozrzucane ubrania itp.
- nie dba o higienę, czasem przed snem po całym dniu pracy nie myje się -
wtedy muszę się prosić aby obmył się - co kończy się awanturą, zauważyłam że
nie dba o czystość slipków, podczas siusiania obsikuje deskę i nie ściera
tego, mimo iż zwracam mu uwagę - niestety czasem zetrzeć muszę ja :(
- parę razy po wypiciu zdarzyło się że użył w stosunku do mnie wulgarne słowo
- a jego relacje z moją rodziną pogorszyły się, moja siostra uważa go za
"dupka", a mój tato nie wróży nam przyszłości
a jak jest u Was?
Dodam że po ślubie jesteśmy dopiero 2 lata !! a mi już ręce opadają