Dodaj do ulubionych

Czy zbieracie zioła?

22.06.04, 15:16
Podczas weekendowych wypadów za miasto często zbieram różne ziółka.
Oczywiście te, które potrafię rozpoznać, których działanie znam i które są mi
przydatne.
Ostatnimi czasy były to kwiaty bzu czarnego, ziele bratka, rumianek, liście
poziomki, kwiat bławatka. Teraz czaję się na lipę. Chyba też to najwyższa
pora na liść pokrzywy.
Bardzo lubię zbierać ziółka. Póki co je suszę. Ale może spróbuję zrobić
jakieś nalewki, soki?

Czy ktoś jeszcze zbiera zioła? Czy kupujecie gotowce? Czasem mam wątpliwości
co do gotowych ziółek - zwłaszcza w torebkach. To czasem jest już tak
przemielone siano! Ale kupować też mi się zdarza. Jednak co mogę i co wiem,
że wykorzystam - staram sie sama zbierać.

Pozdr.
Obserwuj wątek
    • no1teresa Re: Czy zbieracie zioła? 22.06.04, 23:47
      najsilniejsze dzialanie ma pokrzywa majowa przed pierwszym kwitnieniem,
      ja w tym roku zebralam, wycisnelam sok i zmieszalam z miodem, przyjmuje 2 lyzki
      dziennie juz drugi miesiac -warto bylo, choc nie tylko poparzylam rece, ale sie
      zwyczajnie narobilam
      • muscovado Re: Czy zbieracie zioła? 23.06.04, 08:24
        Zgadza się! Majowa jest świetna właśnie na soki i do sałatek. Ale póki nie
        zakwitnie można ją śmiało zbierać też w czerwcu. Mam nadzieję, że jeszcze nie
        zakwitła... Zamierzam ją najzwyczajniej ususzyć. Poza tym można podobno robić
        parę zbiorów w roku. Często jest tak, że pokrzywy zostają skoszone (np. razem z
        trawą czy innymi chaszczami) i wtedy pięknie odbijają młode pędy, które mają
        wystarczająco silne właściwości.

        A jak wycisnąć sok z ziółek? Zastanawiałam się ostatnio jak zrobić np. sok z
        kwiatów bzu czarnego. Zasypałam je cukrem i coś tam tego soku jest, ale nie
        wiem, czy to poprawne. W literaturze nic o tym nie znalazłam.

        No1teresa jak Ty to robisz? No i jakie proporcje soku i miodu?

        Do tej pory z reguły suszyłam zioła. O sokach mało wiem. Z czego jeszcze można
        zrobić sok?

        A co do poparzonych rąk, to podobno bardzo zdrowe! ;-)

        Pozdr.

        • no1teresa Re: Czy zbieracie zioła? 23.06.04, 11:12
          nie mam doswiadczen z innymi ziolami, kwiatami, czy owocami
          z pokrzywa jest tak, ze rzeczywiscie co i rusz wyrastaja nowe, swieze pedy i
          mozna je zbierac caly czas, tyle, ze ich dzialanie jest slabsze od majowych;
          ja scinam cale mlode roslinki lub gorna polowe/czesc pokrzywy juz wiekszej;
          oczywiscie ma byc zdrowa, jedrna, nie wyschnieta, soczysta;
          potem plucze, siekam na mniejsze czesci i miele w maszynce do miesa (ma mnostwo
          wlokien, dlatego trzeba rozdrobnic i sokowirowka raczej nie zda egzaminu)
          potem juz tylko wycisnac recznie przez szare grube plotno;
          polaczyc sok pokrzywowy z miodem w proporcji WAGOWEJ 1:3 (proporcja jest
          b.wazna, jak za duzo soku to latwo sfermentuje, ja na wszelki wypadek trzymam
          tez w lodowce)
          pije sie 1 lyzke rozpuszczona w filizance wody, rano i wieczorem przed snem
        • radiesteta1 Re: Czy zbieracie zioła? 23.06.04, 13:50
          W zbieraniu ziół jest coś więcej niż sama czynność zbierania. To całe misterium.
          Zioła własnoręcznie zbierane są pełne życia i energii. Mają więcej życia niż te
          pakowane w papierowe torebki.
          Parząc sobie i pijąc np. liść brzozy, który własnoręcznie zbierałem natychmias
          przenoszę się w myślach do czasu i miejsca gdzie to robiłem. A są to cudowne
          okolice.
          Zbieranie ziół to rodzaj medytacji, to kontakt z żywą rośliną ofiarującą Ci
          same dobrodziejstwa.
          Jestem za propagowaniem takiego sposobu pozyskiwania ziół.
          Pozdr.
          • alexander_82 Bardzo fajny tekst :) 25.06.04, 11:17
            Gratuluje. Ja wlasnie tez mam takie samo odczucie. Po prostu jak sam zbieram
            cos (chociaz zadko to robie) to czuje ze to ziolo jest moje i bedzie dobrze
            dzialac.
        • hanka17 pokrzywa ! bardzo Was proszę o radę ...... 25.06.04, 10:06
          kochane kobietki !
          mam prośbę - widzę że wiele z Was zna sie na tych sprawach zielarskich, na
          pewno macie bogatsze doświadczenie, ja mam taki problem.....

          zebrałam na pocz maja, albo nawet koniec kwietnia ale chyba maj - w tym roku
          późno - pokrzywę,a której spuściłam sok w sokowirówce

          ten sok zakonserwowałam wódką - luksusową w proporcji około 1:1 czyli jak wódka
          ma 40 % (chyba ???) to ten płyn obecnie ma ze 20 % alkoholu

          nie wiem czy wódka ma 40 % na pewno bo nie mam w domu wódki żeby sprawdzić

          Ale roztwór ten może mieć nawet trochę mniej % bo nalewałam na oko, miałam za
          mało wódki w stosunku do tego soku ....;-)

          i wiecie co.... tak sie narobiłam - zamiast sie uczyć zbierałam te pokrzywy -
          dla siebie i męża (ciągle boli go brzuch)

          a teraz boję się tego pić - bo boję się że to się zepsuło

          wyszło mi tego chyba ze 3 słoiki litrowe i jeden już wypiliśmy od tego czasu

          dawno mi już się skończył ten pierwszy i chciałam przelać do tej butelki
          kolejny słoik, które mam w lodówce

          było w nich nalane tego płynu tak dużo - do samego denka, że bez żadnego
          gotowania ten słoik jakby "chwycił" jak otwierałam to pykło

          ale patrzę a tam niedość że kolor tego na dole zielony a w połowie słoika taki
          brzydki zótto zgniło zielony (na dole jest niepzrzezroczysty a wyżej
          przezroczysty) to jeszcze mogę wytłumaczyć jakimś wytracaniem, ale..........

          na górze jest przy pokryweczce taka pianka w której jak się dobrze przyjrzeć są
          takie grudki nie są one całkiem białe jak typowa pleśń ale BOJĘ SIĘ ŻE TO JEST
          WŁĄŚNIE PLEŚŃ - ona nie miałam miejsca żeby sie rozwinąć tak aby była biała -
          są to takie malutki kółeczka w tej piance takie kropeczki jak główka szpilki,
          nie wiem co z tym teraz zrobic czy pić to czy nie - boję się tego pić, boję się
          tego dac mężowi - gdybym mu zaszkodziła nigdy bym sobie nie wybaczyła - jego
          boli często brzuch - mamy po 25 lat i dlatego proszę poradzcie co z tym zrobić


          szkoda mi to wylać - narobiłam sie z tym cholerstwem jak głupia caly dzień nie
          mówiąc o poparzeniach akle jeśli to jest pleśń to o czywiście wyleję to

          tylko jak sprawdzić czy to jest pleśń ?????????????????

          są może jakieś odczynniki lub próbki żeby spradzić obecność pleśni - czy jak to
          można zrobić ???

          Bo jeśli to w tej piance u góry jest pleśnią - to ona jest już niestety w całym
          słoiku, poradzcie, bardzo proszę, czy u Was to ma też taki dziwny kolor (na
          dole ciemny a u góry wyblakły, na samej górze pianka znów ciemna - i te
          kropeczki kurczę - prosze bardzo o pomoc.


          Serdecznie dziękuje. Hania
    • puma002 Re: Czy zbieracie zioła? 23.06.04, 09:01
      Ja też sama zbieram zioła. Własnoręcznie zebrane cudownie pachną, smakują o
      niebo lepiej niż siano ze sklepu, i mają zdecydowanie lepsze działanie.
      Obowiązkowo każdego roku suszę kwiaty dzikiego bzu, który właśnie teraz
      kwitnie, znakomite na przeziębienie, wzmacniają również układ odpornościowy - a
      jesienią zawsze robię sok z owoców czarnego bzu.
      Dziurawiec koniecznie. Majową pokrzywę. I co mi tam jeszcze wpadnie w ręce...

      Pozdrawiam:)
      • muscovado Re: Czy zbieracie zioła? 24.06.04, 08:37
        Dzięki za przepis. Wygląda na nietrudny, acz faktycznie pracochłonny. Spróbuję
        przy najbliższej okazji coś takiego zrobić.

        To prawda, że zbieranie ziół jest jak medytacja. W moim przypadku wiąże się to
        zazwyczaj z wyjazdem gdzieś poza miasto. I już samo to jest wielką
        przyjemnością. A samo "skubanie" kwiatków, liści, etc. - to już naprawdę odlot!
        Dosłownie! Wpada się w taki "trans". Myśli sobie płyną, oddech się wyrównuje...
        Wybieram miejsce które wygląda na nieskażone i zbieram. Wyszukiwanie roślin,
        potem zbiór - ale nie ogołocenie do cna całego krzewu czy wyrwanie z korzeniami
        np. wszystkich egzemplarzy bratka jakie są. Raczej wybór roślin, potem zerwanie
        czy ścięcie tylko tej części, która jest potrzebnia, tak, by miały jeszcze
        sznsę "odbić". Po prostu szkoda mi tak do cna "haratać" rośliny. Wierzę, że
        taki delikatny "humanitarny" sposób zbioru ma duże znaczenie. Zioła tak zebrane
        po prostu MUSZĄ mieć lepsze właściwości niż wyrywane z zachłannością i brakiem
        szacunku, czy też uprawiane i zbierane na przemysłową skalę.

        A kwiat bzu czarnego doceniłam bardzo w tym roku. Wiosenne przeziębienie
        zwalczyłam m.in. za pomocą swieżego kwiatu bzu zaparzanego tak, jak susz. Był
        lepszy niż lipa!!! I to mnie bardzo zaskoczyło, bo to zawsze lipę w takich
        sytuacjach uważałam za numer 1.
        Natomiast jestem nieufna co do soku z owoców czarnego bzu. Jako dziecko bardzo
        się takim strułam. Teraz wiem już dlaczego - jeśli trafią się owoce
        niedojrzałe, są one toksyczne i powodują m.in. poważne kłopoty żołądkowe.
        Niestety uraz do tego soku mi pozostał...

        Pozdr.
        • hanka17 POKRZYWA _ SOK !!!! 25.06.04, 10:12
          (przepraszam ze drugi raz to zamieszczam ale tu może ktoś przeczyta
          moja prośbę - wcześniej się pomyliłam ;-))

          kochane kobietki !
          mam prośbę - widzę że wiele z Was zna sie na tych sprawach zielarskich, na
          pewno macie bogatsze doświadczenie, ja mam taki problem.....

          zebrałam na pocz maja, albo nawet koniec kwietnia ale chyba maj - w tym roku
          późno - pokrzywę,a której spuściłam sok w sokowirówce

          ten sok zakonserwowałam wódką - luksusową w proporcji około 1:1 czyli jak wódka
          ma 40 % (chyba ???) to ten płyn obecnie ma ze 20 % alkoholu

          nie wiem czy wódka ma 40 % na pewno bo nie mam w domu wódki żeby sprawdzić

          Ale roztwór ten może mieć nawet trochę mniej % bo nalewałam na oko, miałam za
          mało wódki w stosunku do tego soku ....;-)

          i wiecie co.... tak sie narobiłam - zamiast sie uczyć zbierałam te pokrzywy -
          dla siebie i męża (ciągle boli go brzuch)

          a teraz boję się tego pić - bo boję się że to się zepsuło

          wyszło mi tego chyba ze 3 słoiki litrowe i jeden już wypiliśmy od tego czasu

          dawno mi już się skończył ten pierwszy i chciałam przelać do tej butelki
          kolejny słoik, które mam w lodówce

          było w nich nalane tego płynu tak dużo - do samego denka, że bez żadnego
          gotowania ten słoik jakby "chwycił" jak otwierałam to pykło

          ale patrzę a tam niedość że kolor tego na dole zielony a w połowie słoika taki
          brzydki zótto zgniło zielony (na dole jest niepzrzezroczysty a wyżej
          przezroczysty) to jeszcze mogę wytłumaczyć jakimś wytracaniem, ale..........

          na górze jest przy pokryweczce taka pianka w której jak się dobrze przyjrzeć są
          takie grudki nie są one całkiem białe jak typowa pleśń ale BOJĘ SIĘ ŻE TO JEST
          WŁĄŚNIE PLEŚŃ - ona nie miałam miejsca żeby sie rozwinąć tak aby była biała -
          są to takie malutki kółeczka w tej piance takie kropeczki jak główka szpilki,
          nie wiem co z tym teraz zrobic czy pić to czy nie - boję się tego pić, boję się
          tego dac mężowi - gdybym mu zaszkodziła nigdy bym sobie nie wybaczyła - jego
          boli często brzuch - mamy po 25 lat i dlatego proszę poradzcie co z tym zrobić


          szkoda mi to wylać - narobiłam sie z tym cholerstwem jak głupia caly dzień nie
          mówiąc o poparzeniach akle jeśli to jest pleśń to o czywiście wyleję to

          tylko jak sprawdzić czy to jest pleśń ?????????????????

          są może jakieś odczynniki lub próbki żeby spradzić obecność pleśni - czy jak to
          można zrobić ???

          Bo jeśli to w tej piance u góry jest pleśnią - to ona jest już niestety w całym
          słoiku, poradzcie, bardzo proszę, czy u Was to ma też taki dziwny kolor (na
          dole ciemny a u góry wyblakły, na samej górze pianka znów ciemna - i te
          kropeczki kurczę - prosze bardzo o pomoc.


          Serdecznie dziękuje. Hania
          • no1teresa Re: POKRZYWA _ SOK !!!! 25.06.04, 11:41
            Haniu, na odleglosc chyba nikt nie stwierdzi, czy to plesn, czy nie, chyba, ze
            radiesteta albo jaki inny jasnowidz
            moze warto zaniesc probke do zbadania do stacji sanitarno-epidemiologicznej?
          • muscovado Re: POKRZYWA _ SOK !!!! 25.06.04, 19:28
            Hanka!
            Zacznę od moralizatorstwa! (mam nadzieję, że nie poczujesz się urażona!)
            Wiem, że nie o to pytasz, ale z tą pokrzywą na bolący brzuch to niekoniecznie
            musi być strzał w dziesiątkę. Zwłaszcza, że to na alkoholu! Czy ktoś
            kompetentny Ci to doradził? Czy wiesz, co tak naprawdę dolega Twojemu mężowi?
            Czy był u lekarza?

            A teraz sedno:
            Nigdy samodzielnie nie robiłam nalewki z pokrzywy, więc trudno mi powiedzieć,
            co się u Ciebie z nią dzieje. Natomiast robiłam nalewkę z jagód – kilogram
            owoców wkładałam do słoja i zalewałam SPIRYTUSEM aż zakrył wszystkie owoce. Po
            jakimś czasie jagody puściły ciemny sok i wyszła z tego mocna nalewka czy
            raczej wyciąg alkoholowy. Mam to jeszcze i popijam w ilości 1 –2 łyżeczki na
            szklankę herbaty raz dziennie [To bardzo dobrze robi na naczynka w oczkach -
            przepis dostałam od zaprzyjaźnionego radiestety razem z okularami
            ayurwedyjskimi, o których pisałam na forum medycyna naturalna]
            Może w przypadku pokrzywy taka wzmocniona nalewka też zdałaby egzamin – nie
            wiem. Do mnie natomiast bardzo przemawia sposób na sok z pokrzywy podany przez
            Teresę. Czyli sok z pokrzywy z miodem.

            Póki co radziłabym zastosować zasadę, że jeśli czegoś nie jesteśmy pewni, to
            lepiej tego nie spożywać. Mimo dużego wysiłku i kosztu jaki poniosłaś. Wiem, że
            szkoda, że „serce się kraje”, ale podejście w stylu „lepiej zjeść i odchorować
            niżby miało się zmarnować” nie ma tu zastosowania. ;-)
            Pozdr.
    • luq7 Sok z pokrzywy 10.08.04, 19:46
      Ja soczek z pokrzywy przyrzadzam w nastepujacy sposob: zbieram pokrzywe,
      najlepiej ta majowa ale jak juz jej nie ma to mozna chodzic po systematycznie
      koszonych lakach i zbierac( tu nalezy uwazac, nalezy dokladnie wyplukac ziele z
      powodu mozliwosci wystepowania wszelakich zarazeczkow przywiezionych wraz z
      nawozem). Wyplukana pokrzywe miele w maszynce do miesa i zalewam do polowy
      woda. Tak pod przykryciem czeka sobie ok 8 godzin, potem przepuszczam przez
      sitko lub gaze i jest sok. Resztki mozna przez sokowirowke przepuscic, po co
      marnowac:). Tak przygotowany sok moze stac w lodowce do 5 dni, dlatego wazne
      jest obliczenie i zwerfikowanie swojego zapotrzebowania, ja za pierwszym razem
      po sasiadach chodzilem i rozdawalem lol. Sok pijemy 3-4 razy dziennie po 2
      lyzeczki.
      A to ze strony o utrwalaniu soku.
      "Sok można zakonserwować poprzez zalanie: alkoholem 40-60% (100 ml na 100 ml),
      winem białym lub czerwonym (100 ml soku na 200 ml wina), glice­ryną (100 ml na
      100 ml),miodem (100 ml soku na 200 ml miodu) lub zasypanie cukrem (200 ml cukru
      na 100 ml soku). Tak zakonserwowany sok zażywać 4 razy dz. po 1 łyżce."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka