Jaka krajalnica

20.08.07, 09:12
Witam,
zaczęłam zastanawiać się ostatnio nad kupnem krajalnicy do krojenia chleba i
wędlin.
Czy w ogóle ten sprzęt zdaje egzamin, czy po jakimś czasie idzie w odstawkę?
Czy mycie go jest kłopotliwe?

Jaki sprzęt w ogóle byście polecali?
Czy do 200 zł da się kupić coś przyzwoitego?
Spotkałam się z opinią, że lepsze są te z pochylonym miejscem na wędlinę - czy
rzeczywiście?

Będę wdzięczna za wszelkie sugestie
    • Gość: zoneo Re: Jaka krajalnica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 11:33
      Chyba nie warto.
      Ja mam Alexis z Zelmera od ok 5 lat.
      Przez pierwszy rok troszkę kroiliśmy, szczególnie chleb np. na
      grilla, teraz nie pamiętam kiedy była ostatni raz używana.
      Jeżeli masz dużą rodzinę to może i tak, u mnie są 4 osoby.
      Jeżeli szykuje się jakaś większa "impreza" to kupujemy wszystko
      pokrojone.
      Ja mam ciemny blat i to też jest ważne, bo wszystko na nim widać,
      nawet po ukrojeniu kromki chleba, musieliśmy podnosić krajalnicę i
      wycierać okruchy, opróżnić także tacę z okruchów, po szynce trzeba
      zdjąć nóż i go umyć :/
      Teraz zamiast krajalnicy, zaopatrzylibyśmy się raczej w zestaw
      dobrych noży.
    • Gość: zoneo Re: Jaka krajalnica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 11:36
      P.S. chyba, że nie masz talentu do krojenia :)
      znam osoby, które nie umieją ukroić prostej kromki chleba, o cienkim
      plasterku sera albo szynki nie wspominając, no i używają krajalnicy.
      • kowalikm Re: Jaka krajalnica 20.08.07, 11:54
        talentu na pewno nie mam ;-).
        Do tej pory sporo blizn na palcach, ale tu spokojnie winę mogę w dużej mierze
        zrzucać na noże nieostre.

        Myślę o krajalnicy, bo ostatnio nie bardzo chce nam się biegać do sklepu -
        przeprowadziliśmy się na obrzeża miasta. Tak więc zaczęłam sama piec wędlinę.
        Tyle, że strasznie trudno się to kroi. Poza tym krojony chlebek - też szybciej
        się chyba psuje.

        Zastanawiam się właśnie nad Alexis Zelmera, ale teraz już sama nie wiem - tyla
        lat żyłam bez krajalnicy...A robot już stoi - wyciągany dosyć okazjonalnie -
        więcej przy nim mycia. Nie chcę aby tak samo było z krajalnicą.
        • Gość: Ingrid Re: Jaka krajalnica IP: 212.160.172.* 20.08.07, 12:32
          witajcie - mam krajalnicę tą samą o której piszecie Alexis Zelmer.
          Kiedyś stała na blacie, ale wkurzało mnie jej mycie w sytuacji gdy w
          ogóle nie była używana, teraz jest zakopana w szafce. Wszystko
          kupuję w plasterkach. Ty w sytuacji gdy wiele rzeczy, potraw
          przygotowujesz sama może będziesz ją wykorzystywała. Ja mam blisko
          sklepy i kupuję codziennie po parę plasterków.
          pozdrawiam
          I.
        • Gość: g Re: Jaka krajalnica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 12:36
          bez 2 rzeczy nie umiem zyć: krajalnica i maszyna do chleba, (no i
          oczywiście zmywarka)
          Pochylona rzeczywiście lepsza, mam alexis - podobno mozna dokupić
          specjalna tarczę(nóż )do sera.
          Ja wszystko kroję tym samym.
          Na działce okrutnie jeden sezon męczyłam się bez i ze względu na
          dużo mniejszą kuchnię, niż w domu, postawiłam na nóż elektryczny-też
          spoko:)/ no i tańszy.
          Tylko ciut trudniej cieniutko wędlinę pokroić.Ale można dojść do
          wprawy, dobrze kroi też surowe mięso.
          • Gość: g Re: Jaka krajalnica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 12:40
            jak robie większa ilość szaszłyków na imprezę, to kroje nawet na
            niej cebulę i pomidory.
            Jedyny minus- mycie.
        • Gość: zoneo Re: Jaka krajalnica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 15:39
          Jeżeli nie jest to dla Ciebie duży wydatek, to kup.
          Może się przydać, to tak jak z mikrofalówką.
          Nigdy jej nie mieliśmy i nie chcemy mieć, inni nie wyobrażają sobie
          bez niej życia. Mam też frytkownicę, która tylko stoi i nic nie
          robi :), a u moich znajomych, jest bardzo często używana.
          Sami musicie zdecydować.
    • Gość: malena Re: Jaka krajalnica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 14:33
      witam,
      mam krajalnice od dawna (bluesky-nie wiem jaki model) i nie
      wyobrażam sobie bez niej wygodnej kuchni.
      Sery, wędlinę kupóję w kawałkach (taniej) piekę mięso(boczek itp w
      domu) a wszystko kroje jednym nożem. poza tym ja lubię cienko
      krojony chleb i dodatki, a mąż lubi grubiej-nie ma kłopotu każdy ma
      jak lubi. :-)
      Też surowe mięso świetnie się kroi, schabowe lub steki, szaszłyk
      itp. mycie to pestka-na codzień przecieram mikrofibrą.
      Teraz szukam szufladowej, bo ta co mam zajmuje sporo miejsca na
      blacie. Jak ktoś zna to dajcie znać.
      pozdrawiam,
      m.
      • amica11 Re: Jaka krajalnica 09.09.07, 11:01
        Mam Boscha, chowa się w szufladę, okruszki od chleba wyciągam od
        czasu do czasu... odkurzaczem. No chyba, że w międzyczasie kroję coś
        innego, to muszę u wytrzeć od razu. Dla mnie super sprawa.
        • Gość: piokrza Re: Jaka krajalnica IP: 80.54.118.* 09.09.07, 12:24
          u mnie stoi i tylko niepotrzebnie zajmuje miejsce:( używam ją od
          święta...może 2-3 razy w roku i tak jak już ktoś napisał lepiej
          zaopatrzyć się w dobry zestaw noży
          • Gość: ewka Re: Jaka krajalnica IP: *.idealan.pl 21.09.07, 12:54
            Jeżeli kupisz krajalnicę i będzie stała w szafce, to na pewno po jakimś czasie
            będzie używana coraz rzadziej, a w końcu parę razy do roku i dojdziesz do
            wniosku, że niepotrzebnie zawala miejsce. Mam krajalnicę (Alexis Young Zelmera)
            od kilku lat i używamy jej kilka/naście/ razy dziennie, a to dlatego, że stoi na
            blacie obok chlebaka i kroję nawet jedną kromkę chleba, bo to szybciej niż wyjąć
            nóż. Kroję na niej chleb i wędliny
            pzdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja