Dodaj do ulubionych

CECHY IDEALNEGO SZEFA

23.01.05, 16:18
Do rozpoczęcia tego wątku skłoniła mnie polemika, która pojawiła się w
wątkach "forum w godzinach pracy" i "nienawidzę swojej pracy". Jednocześnie
rozpoczynam drugi wątek "cechy idealnego pracownika".

Ja byłam w swoim życiu zarówno pracownikiem, szefem i pracownikiem w jednej
osobie, jak i czyimś szefem. Myślę, że w tego typu relacjach ważne jest
ustalenie jasnych reguł, wzajemne zrozumienie i zaufanie. Sądzę, że szef
powinien być konkretny, zdecydowany, ale przede wszystkim powinien być
CZŁOWIEKIEM. Powinien rozumieć, że podobnie jak on, pracownik potrzebuje co
jakiś czas chwili przerwy, aby wydajnie pracować. Myślę, że wielu szefom brak
umiejętności empatii. Ja marzę, aby znów wrócić do czasów gdy byłam sama
sobie szefem. To układ idealny!

Co Wy o tym myślicie? Jakie macie doświadczenia? Czy wolicie szefa-kobietę
czy szefa-mężczyznę? Napiszcie!
Obserwuj wątek
    • beata32 Re: CECHY IDEALNEGO SZEFA 25.01.05, 09:41
      Chciałabym alby mój szef:
      - znał moje umiejętności zawodowe i miał do moich umiejętności zaufanie
      - jeśli to tylko możliwe dawał mi samodzielne zadania i tylko pilnował terminów
      a nie dopytywał się co chwila na jakim są etapie
      - był otwarty na pomysły racjonalizatorskie i pomagał przeforsować je wyżej
      - był konkretny - mówił wprost o co chodzi
      - potrafił planować pracę
      - minimalizował papierologię
      - jeśli jest z mojej pracy zadowolony, żeby o tym mówił
      - jeśli nie jest zadowolony - nie tylko 'op...' ale starał się dociec dlaczego
      i popracować nad uniknięciem takich sytuacji na przyszłość
      - żebym miała poczucie, że przed innymi działami stoi za swoimi pracownikami
      murem i zależy mu na naszym zadowoleniu z pracy i z atmosfery w pracy
      - żeby umożliwiał nam szkolenia zawodowe, abyśmy w swojej działce byli na
      bieżąco
      - żeby jeśli mam nagłą sytuację i potrzebuję wyjść i nie zaburza to naszej pacy
      było to możliwe do załatwnienia (odrobienie godzin, urlop od ręki)

      ... wiem wiem - trochę przesadziłam - ale jak ideał to ideał
      :D
    • bekad Re: CECHY IDEALNEGO SZEFA 25.01.05, 09:41
      Ważny wątek!
      Ale dlaczego takie małe zainteresowanie. Narzekamy na szefów. Ale jakiego
      chciałybyśmy mieć? Oto jest pytanie...
      Mój jest ok. Ludzki - to po pierwsze. Nie jest już taki młody, swoje w życiu
      przeżył. Jest zdecydowanie prorodzinny. Bardzo ceni kobiety, matki. Gdy ktoś ma
      jakieś problemy w rodzinie zawsze moze liczyć na jego zrozumienie. To dzięki
      niemu mogłam byc na wychowawczym, korzystać bez łaski z przerwy na karmienie. I
      codziennie pyta się mnie "jak maleństwo rośnie"?To miłe. Ale jednocześnie nie
      jest zbyt "przebojowy", a niektórzy próbuja wejść mu na głowę. Ale wszyscy
      chyba go lubią.

      Jako przełożonych wolę zdecydowanie mężczyzn. Tak się składa, ze pracuje w
      gronie głównie męskim i bardzo to sobie chwalę.
      Mój mąż ma szefową kobietę. Co tam się wyprawia?! Wszyscy maja jej dość(i to
      tak samo kobiety jak i faceci).Babka chyba bardzo stresuje się swoją funkcją.
      Ale przez to jest taka nerwowa atmosfera. Ciągle na nich wrzeszczy.
      U mnie w pracy też jest taka pani dyrektor (na szczęście nie moja). Z nią nigdy
      nic nie wiadomo. Albo ma dobry nastrój, albo depresję lub hormony. I wtedy
      lepiej do niej nic nie mieć. Dla mnie to jest niedopuszczalne. Moje hormony to
      moja sprawa i wszyscy dookoła nie musza tego odczuwać. Najwyżej jak mam zły
      dzień to siedze cicho. A ona nie. I też lubi na ludzi wrzeszczeć. Dla mnie to
      jest skandal. Jak można krzyczeć na dorosłych ludzi(no na kogokolwiek) .Mój
      kolega - człowiek kulturalny, poważny, pracował u niej. Chyba niezbyt go
      lubiła, ale zachowywała się poprawnie. Aż do czasu. Raz po prostu miał pecha i
      trafił na jej zły dzień(a pracował u nas bardzo krótko). Coś tam zrobił nie tak
      jak ona chciała i zaczęło się. Po prostu zamiast z nim rozmawiać wykrzyczała
      się na niego. Na drugi dzien się zwolnił, bo nieodpowiada mu taki styl
      zarządzania pracownkami.

      Nie wiem, czy nie generalizuję, ale z moich obserwacji wynika, ze lepszymi
      szefami są mężczyźni. Ale pewnie to jest różnie. Bo nie od płci to zależy tylko
      od charakteru człowieka, jego kultury osobistej, i wielu innych cech
      indywidualnych.
      • beata32 Re: CECHY IDEALNEGO SZEFA 25.01.05, 09:42
        ale się zsynchronizowałyśmy ;-)

        ja od wczoraj myślałam jak to napisać ... i poszalałam w wyobrażnie kapeczkę ;-)
        • bekad Re: CECHY IDEALNEGO SZEFA 25.01.05, 11:02
          Rzeczywiście! Fajnie się zgrałyśmy:)
          No i gdyby do mojego szefa dodać Twoje propozycje z punktu 3,4,5,8,9 to byłby
          też ideał.
          Bo najbarzdziej mi w nim przeszkadza, ze nie stoi za swoim zespołem murem. Jak
          ktoś mu powie, ze my zawinilismy to się z tym zgadza, jak wrabiają nas w
          dodatkową robotę to też nie umie nas wybronić, a jak są jakieś szkolenia to
          okazuje się,że dla innych działów zawsze znajdują się pieniądze a dla nas nie.
          Ale pzrezież nie mogę zbyt wiele wymagać. I tak mam nieżle.
    • mamaemilii Re: CECHY IDEALNEGO SZEFA 25.01.05, 09:57
      Ja mam niemal idealnego szefa. Facet, nie krzyczy, nie zlosci sie, zawsze
      kulturalny, wierzy w moje sily i zdolnosci chyba bardziej ode mnie :). Bardzo,
      bardzo ludzki, jesli chodzi o urwanie sie z pracy, bo mala b. placze za mna,
      wyjscie do lekarza, wziecie naglego urlopu - sam ma corke mlodsza o dzien od
      mojej :). Inteligentny i kurcze, nawet przystojny, jak sie dobrze przypatrzyc...
      Ma tylko jedna wade. Bardzo malo mowi. Potrafil w ciagu dnia odezwac sie do
      mnie tylko raz! No a dzieki temu, ze jest tak malomowny, to i nigdy pochwaly
      nie uslysze, ani, ze cos faktycznie zawalilam i ze moglam lepiej - musze sie
      wszystkiego sama domyslac. No i nie potrafi czasem konkretnie przekazac mi
      zlecenia. Musze sie o wszystko dopytywac, eh... A ja z tych niesmialych jestem
      i nie lubie mu przeszkadzac. Bo jest b. zapracowany, a nie obija sie zwalajac
      robote na innych.
      Generalnie jestem bardzo zadowolona.
      A jesli chodzi o szefow mezczyzn i kobiety - zdecydowanie faceci sa lepsi. Nie
      targaja nimi emocje, potrafia sie skupic na zadaniu i podejsc do tego ze
      spokojem, ktorego w stresowych sytuacjach tak czesto brakuje kobietom. Stad te
      krzyki, panika i kiepska atmosfera. Tez to przechodzilam 2 razy. Ja juz nie
      chce szefa kobiety! Wybaczcie, szefowe...
      • mikolajek10 Re: CECHY IDEALNEGO SZEFA 25.01.05, 10:16
        Dzięki dziewczyny, że zaczęłyście pisać. Już myślałam, że ten wątek zginie bez
        śladu. A jednak czasami warto zastanowić się głębiej czego oczekujemy od innych
        i odwrotnie.
        Zgadzam się z waszymi wypowiedziami, z moich doświadczeń też wynika, że
        mężczyźni są lepszymi szefami. Są zazwyczaj bardziej konkretni i nie kierują
        się emocjami. Obecnie mam szefa-kobietę i powszechnie wiadomo, że zanim pójdzie
        się do niej z jakąś sprawą należy sprawdzić jaki ma humor. Taka huśtawka
        emocjonalna szefa fatalnie wpływa na ogólną atmosferę w pracy.
        Cóż, moje motto brzmi: "Bądź sobie sama szefem". Ale to jeszcze musi trochę
        zaczekać...
    • ageman Re: CECHY IDEALNEGO SZEFA 25.01.05, 12:05
      Hmm, trudny temat.
      Z pewnością za cechy niezbędne u szefa uważam;
      - empatię
      - umiejętność organizowania pracy i podziału obowiązków
      - umiejętność jasnego i przejrzystego określenia oczekiwań wobec pracownika
      - umiejętność słuchania i kojarzenia faktów
      - duże poczucie własnej wartości (co by się nie musiał dowartościowywać
      upokażaniem pracowników);
      - by potrafił jasno określić reguły gry w zespole.
      I na pewno musi mieć ludzką twarz, ale jeśli spełnia warunki powyżej, to taką
      ma.
      I powinień rozliczać za efekty a nie czas pracy.

      Ja na szefa narzekać nie mogę - jest ludzki i wyrozumiały, nie czepia się
      drobiazgów, zwalnia kiedy ktoś potrzebuje, niestety często ma kłopoty z jasnym
      określeniem, czego oczekuje od pracownika, ale znamy się już - że tak powiem -
      jak łyse konie z racji długiego stażu pracy, więc ja go znam na wylot (on mnie
      niestety też :(), druga jego wada (w stosunku do pracowników bo z punktu
      widzenia firmy to jest ok) to wspaniale opanowana umiejętość zmiany tematu
      rozmowy - trudno coś od niego wydębić.

      No i największa wada - skąpstwo. Nie da na szkolenia czy kursy, bo uważa, że
      jak ktoś chce to się sam nauczy (niby prawda, ale przecież te umiejętności
      wykorzystuje w pracy), nie zawalczy o wymianę sprzętu komputerowego dla nas ani
      o komórki, żadnych imprez integracyjnych w dziale na koszt firmy (inne działy
      takowe mają co roku) i tak można by mnożyć...
      Poza tym nie mam zastrzeżeń.

      A jeśli chodzi o płeć - wolę mężczyznę, zwłaszcza po lekturze książki "Grzeczne
      dziewczynki nie awansują" - m.in. dla powodu, o którym napisałam w wątku dot.
      pani romanskiej - kobiety uważają, że trzaba pracować, pracować i jeszcze raz
      pracować, mężczyźni widzą potrzebę realizowania też innych potrzeb w pracy,
      np.: pogadania o d... Maryni. Są tym samym bardziej wyrozumiali dla naszych
      słabości.

      Pozdrawiam
      Aga
      • margonik Re: CECHY IDEALNEGO SZEFA 27.01.05, 01:32
        Nie ma niezłomnych reguł! Ja mam jako dyrektora kobietę i jest naprawdę bardzo
        w porządku. Bynajmniej nie podlega regule o której piszesz. Powiem nawet, że
        jedną z jej zasad jest: "napracować sie jak najmniej". Nie w sensie: "obijać
        się", ale w tym, aby nie narzucać sobie więcej pracy niż potrzeba i aby tak
        pracę organizować, aby osiągać efekty przy jak najmniejszym wysiłku.

        Czas pracy jest u nas rzeczą drugoplanową. Liczy się zaangażowanie,
        efektywność, odpowiedzialność. Jeśli są konkretne efekty pracy, to nikt się nie
        przyczepi, że ktoś surfuje po necie, albo bez pytania wyjdzie wcześniej do domu
        (najprawdopodobniej kiedy indziej posiedzi dłużej). Opiera się to na zaufaniu,
        bo nikt nam czasu nie liczy.

        Ale oczywiście pracownicy są różni i nie wszystkimi da się zarządzać w ten
        sposób. Ludzi nieodpowiedzialnych trzeba trzymać pod batem. Ma to jednak dwie
        strony medalu: tam, gdzie jest niskie morale, tam trudno o zaangażowanie i
        odpowiedzialność. A niskie morale tworzy się wówczas, gdy nie uwzględnia sie
        potrzeb pracowników. Te potrzeby to m.in.:
        - potrzeba uznania i poczucia własnej wartości,
        - godziwy zarabek,
        - POTRZEBY ŻYCIA OSOBISTEGO,
        przy czym wydaje mi się, że w przypadku kobiet ów "godziwy zarobek" jest z tego
        najmniej istotny. To nie znaczy, że nie chcemy zarabiać, ale że znacznie
        łatwiej niż mężczyźni zaspokajamy się innymi (tańszymi!) "kąskami" od
        pracodawcy (dumą, że otrzymujemy odpowiedzialne zadania, życzliwym stosunkiem
        do naszego macierzyństwa itd).
    • emilkaq Re: CECHY IDEALNEGO SZEFA 27.01.05, 10:23
      Po pierwsze wolę szefa - mężczyznę, zdecydowanie. Dużo łatwiej jest mi się
      dogadać z facetem, który częsciej jest bardziej konkretny i potrafi oddzielić
      emocje i uprzedzenia od spraw zawodowych.
      U mojego Szefa drazni mnie kilka rzeczy:
      Niechęć do udzielania urlopów losowych w razie wizyty lekarskiej itp., choć to
      nasze prawo, szef uznaje tylko planowane urlopy wakacyjne, a na inne kręci
      nosem.
      Totalny brak empatii, zupełnie nie rozumie, że dla nas istnieje jeszcze inne
      życie poza firmą ( dzieci, hobby itd. )
      W Waszych wpisach szczególną uwagę zwróciłam na dwa stwierdzenia:
      - rozliczanie z efektów, a nie czasu pracy!!!
      - zwrócenie uwagi na potrzeby pracownika i fakt, że dla nas kobiet często
      ważniejsza od zarobków jest wyrozumiałość i zaufanie!


      Pozdrawiam i życzę Wam mamusie prawie idealnych szefów!!!
      -
    • bogda.0909 Re: CECHY IDEALNEGO SZEFA 30.01.05, 13:35
      1.On się nie myli - On podejmuje ryzyko;
      2.On nie jest uparty - On jest konsekwentny;
      3.On nie jest tchórzem - On postępuje roztropnie;
      4.On się nie spóżnia - Zatrzymują Go ważne sprawy;
      5.On nie flirtuje - On szkoli personel;
      6.On nie słucha plotek - On uważnie wysłuchuje opinii;
      7.On nie krzywi się - On uśmiecha się bez entuzjazmu;
      8.On nie znosi wazeliniarzy - On premiuje lojalnych;
      9.On nie jest nieukiem - On przedkłada twórczą praktykę nad bezpłodne teorie;
      10.Jeżeli chcesz pracować w spokoju - Nie wyprzedzaj szefa w rozwoju.

      Całuski.Bogda
    • evee1 Re: CECHY IDEALNEGO SZEFA 31.01.05, 03:15
      beata32 napisała:
      > Chciałabym alby mój szef:
      > - znał moje umiejętności zawodowe i miał do moich umiejętności zaufanie
      > - jeśli to tylko możliwe dawał mi samodzielne zadania i tylko pilnował
      terminów
      > a nie dopytywał się co chwila na jakim są etapie
      > - był otwarty na pomysły racjonalizatorskie i pomagał przeforsować je wyżej
      > - był konkretny - mówił wprost o co chodzi
      > - potrafił planować pracę
      > - minimalizował papierologię
      > - jeśli jest z mojej pracy zadowolony, żeby o tym mówił
      > - jeśli nie jest zadowolony - nie tylko 'op...' ale starał się dociec
      dlaczego
      > i popracować nad uniknięciem takich sytuacji na przyszłość
      > - żebym miała poczucie, że przed innymi działami stoi za swoimi pracownikami
      > murem i zależy mu na naszym zadowoleniu z pracy i z atmosfery w pracy
      > - żeby umożliwiał nam szkolenia zawodowe, abyśmy w swojej działce byli na
      > bieżąco
      > - żeby jeśli mam nagłą sytuację i potrzebuję wyjść i nie zaburza to naszej
      pacy
      >
      > było to możliwe do załatwnienia (odrobienie godzin, urlop od ręki)
      >
      > ... wiem wiem - trochę przesadziłam - ale jak ideał to ideał
      Zacytowalam w calosci, bo ja mialam taka szefowa !!! Dodam jeszcze, ze miala
      taka zasade, ze chronila nas przed klientami :-)). To znaczy jak byla jakas
      niemila sytuacja i ktorys z klientow byl nieprzyjemny, to ona prosila, zeby
      jej o tym mowic i kierowac do niej. Albo jak spodziewalismy sie jakiegos
      problemu, to sama wystepowala jako ta tarcza obronna, zniim jeszcze klienci
      zdarzyli nas dopasc :-)).
      Poza tym przyznawala sie, ze ona sie na tym, czy tamtym nie zna, ale od tego
      ma nas, zebysmy jej doradzili.
      No i jeszcze bardzo zwracala uwage na to, zeby nikt nie byl pominiety, kiedy
      zespol byl chwalony. Kiedys pracowalam nas czyms z kolega i kiedy po
      odniesionym sukcesie kliencie podziekowali tylko jemu (a on dumnie wypinal
      piers), szefowa przy kilku okazjach powiedziala, ze ja tez jestem
      odpowiedzialna za ten sukces (co zreszta potem moglam odczuc rowniez
      finansowo :-)).
      Atmosfera w zespole mielismy super, nie pracowalismy nagminnie po godzinach ani
      w weekendy, chodzilismy razem na lunche, po kazdej fazie projektu dostwalismy
      pol dnia wolnego w nagrode za wlozony wysilek. I o dziwo zawsze dostarczlismy
      projekty na czas i w granicach budzetu (tylko najpierw wszyscy razem
      opracowywalismy plan), a osoby, ktore pracuja w informatyce wiedza jak rzadko
      to sie zdarza (wlasciwie nigdy).
      Bardzo milo wspominam te 3 i pol roku, kiedy tam pracowalam.
      • beata32 Re: CECHY IDEALNEGO SZEFA 02.02.05, 14:11
        Ewo,
        Naprawdę taki ideał istnieje??? rety! i to kobieta!

        Czyli nie muszę chować swoich ambicji do kieszeni ... bo już miałam taki zamiar
        po przeczytaniu opinii na temat kobiet-szefów ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka