Dodaj do ulubionych

Jak rozmawiać z lekarzem prowadzacym o cesarce

25.07.08, 19:12
Cześć.
Za niedługo planujemy druga dzidzie ( trzeba jeszcze podleczyc
zabki i do dzieła smile )
Znalazłam dobrego ginekologa , 29 lipca ide po skierwowania na
badania krwi i obecnosc tokspoplazmy ( oby jej nie było ) suspicious
oraz chce wykonać badanie usg oraz badanie blizny po pierwszej
cesarce ( wykonanej ponad 2 lata temu) oraz cytologie smile
Jak bede miała zestaw badan za soba i dzidzie w brzuszku nadchodza
schody ...
Jak porozmawiac z lekarzem że chce żeby tak prowadził moja ciaże
żeby porod odbył sie przez cesarskie cięcie. Niby proste a jednak ...
Przy pierwszej wizycie chce sie upewnic czy bedzie w stanie to
zrobic zeby ewentualnie zmienic lekarza.
Nie wiem czy ginekolodzy biora "drobna" opłate za taka ewentualnosc
no i ... dziewczyny prosze powiedzcie mi jak ktos był w takiej
sytuacjii jak przebiegała rozmowa ??
Co wpisali Wam lekarze w karte jako powod cesarskiego cięcia ?
Jestem zdesperowana drugi raz na pewno nie bede chciała narazac
swojego dziecka na długi porod naturalny ktory byc moze zakonczy sie
cieciem.
Moje pierwsze dziecko urodziło sie przez to w zamartwicy , porod
naturalny ktory z natura nie miał nic wspolnego trwał 20 godzin.
Dziekuje za takie atrakcje.
Przy pierwszym porodzie miałam maksymalne rozwarcie 7 cm które
zatrzymało sie na 5 godzin a pozniej sie zmniejszyło po podaniu
nastepnej kroplówki z dopomagaczem i przy tym wszystkim 1,5 godziny
przed cesarka miałam bole parte które przeszły po 20 minutach.
Koszmar w którym nie chce uczestniczyc mimo tego że może bede miała
szanse na porod naturalny z powodzeniem a może nie.
Ja nie czuje sie gorsza ze miałam cesarke i nikt mi nie wmówi że
jestem gorsza matką bo nie wypchałam dziecka pochwa tylko zostało
wyciagniete przez brzuch.
Fanatyczką porodow naturalnych mimo wszystko dziekuje.

Dziewczyny pomocy smile



Obserwuj wątek
    • dworska1 Re: Jak rozmawiać z lekarzem prowadzacym o cesarc 25.07.08, 21:35
      Wydaje mi się, że przede wszystkim trzeba zasięgnąć tzw. języka i
      wybrać takiego lekarza, który nie będzie fanatykiem porodów SN, bo w
      przeciwnym razie wszelkie argumenty niewiele pomogą.
      Przy pierwszym porodzie miałam sytuację podobną do Twojej, tez w
      końcu zrobili cesarkę, dzieki czemu córa, choć po przebojach, na
      szczęście zdrowa. Teraz jestem w 31 tyg., nie wyobrażam sobie
      powtórki z rozrywki, a lekarz (notabene b. dobry położnik) wciąż
      uważa, że powinnam rodzić SN. Wskazania do CC chyba mam, bo i
      cukrzycę ciążową, i niedoczynnośc tarczycy, i wąską miednicę, a jego
      zdaniem powinnam przynajmniej próbować SN, bo "tak lepiej". Radzi,
      że ewentualnie mogę wziąć od psychologa zaświadczenie o panicznym
      lęku przed SN i zrobią mi cesarkę ze wskazań psychologicznych. Tak w
      ostateczności zrobie, chociaż potem personel może mnie uznac za
      taką, co ma nierówno pod sufitem i źle traktowac (o czym świadczy
      sasiedni wątek).
      Na razie jednak dzidzia leży pośladkowo, mam więc nadzieję, ze sie
      nie odwróci.
      -
      [url=www.suwaczek.pl/][img]https://www.suwaczek.pl/cache/e4731a9351.png[/img][/url]
    • fajnyrobal Re: Jak rozmawiać z lekarzem prowadzacym o cesarc 25.07.08, 22:43
      Zgadzam się, trzeba zasięgnąć języka. A najlepiej zapytać
      bezpośrednio. Przedstawić sytuację z poprzedniego porodu. Jeżeli to
      faktycznie dobry ginekolog, to coś poradzi. Ja na szczęście mam
      takiego, który jest nie tylko specjalistą, ale przede wszystkim
      lekarzem z powołania. I wiem, że z nim mogę pozwolić sobie na
      szczerość. Poza tym nie żądasz cudów, tylko tego by twoje dziecko całe
      i zdrowe przyszło na świat. Co leży też w jego interesie big_grin
    • tropicielka Re: Jak rozmawiać z lekarzem prowadzacym o cesarc 26.07.08, 07:34
      musisz na pierwszej wizycie podać swoje argumenty:
      - wg mnie wogóle to , że pierwszy raz miałaś cc skłania do tego, że
      za drugim razem tez ma być
      - strach
      - uraz psychiczny
      - no i żeby siebie nie narażać zażadaj odpowiedzi na pierwszej
      wizycie- będziesz miała wtedy spokój psychiczny
      • mwiktorianka Re: Jak rozmawiać z lekarzem prowadzacym o cesarc 26.07.08, 16:47
        Twoje argumenty są jak najbardziej logiczne ja miałam sytuację
        bardzo podobną do Twojej,też zrobili cc w ostatniej chwili po ponad
        20 godzinach porodu,nieststy nie skończyło się to dla mojego zdrowia
        dobrze ponieważ przy próbie wypchnięcia dziecka przez lekarza
        (leżącego na moim brzuchu)porozrywano mi szyjkę w kosekwencji czego
        kilka lat później musiałam przejść plastykę szyjki ze względów
        zdrowotnych i o porodzie naturalnym nie mogło być mowy,choć lekarz
        prowadzący moją drugą ciążę upierał się przy SN,ale jak tylko
        trafiłam na porodówkę ordynator,który pamiętał mój przypadek od razu
        zarządził,że będzie cc z czego niezmiernie się ucieszyłam bo miałam
        uraz do SN.Tak więc dziś jestem potrójną mamą po 3 cc.nie daj sobą
        manipulować po takich przeżyciach jak Twoje masz pełne prawo domagać
        się cc.pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • myroad Re: Jak rozmawiać z lekarzem prowadzacym o cesarc 27.07.08, 10:46
      U mnie jest presja w szpitalu na porody naturalne uncertain
      Mimo że w pierwszej ciązy wyszła mi niewspolmiernosc to postawnowili
      że urodze bo jestem młoda...
      Mogli od razu skrocic ten cyrk ale nie chcieli ... uncertain
      a dziecko urodziło sie 4030 i 61 cm uncertain
      Ja mam 162 i bardzo wąskie biodra ( 80 cm ) no i jak wyszło waska
      miednice ale mimo wszystko był porod naturalny.
      U nas za wszystkie sznurki pociaga ordynator i to chyba z nim trzeba
      rozmawiac ( w moim przypadku czekał na " manne" do ostaniego
      momentu a ja głupia nie wiedziałam jakie sa zwyczaje utarte uncertain
      Nie wiem naprawde lepiej niech sie wali i pali ale szpital preferuje
      nature bo taki porod taniej wychodzi no i ta przekleta
      statystyka... uncertain
      Paranoja uncertain
      Ja po cesarce dochodziłam do siebie maskarycznie.
      Po 20 godzinach skurczy , przecieli mi jeszcze macice. Wstawanie
      było okropne , nie odchodził mi gazy , po kazdym jedzeniu moj brzuch
      wariował , miałam zmiazdzony i obity zoładek ( mieli problemy z
      wyciagnieciem małego) dawali mi zastrzyki i kij wie co jeszcze a
      Pan ordynator przyszedł dnia nastepnego myslac że spie i powiedział
      do lekarza na obchodzie " Dobrze że jest młoda to wyjdzie z tego "
      7 dni po cesarce dostałam wyskokiej goraczki ( 42 stopnie) trwało to
      jakies 3 godziny , pozniej przemogłam sie zeby pojsc do łazienki i
      wypadł ze mnie "długi flak " przepraszam za wyrazenie ale tak to
      odebrałam ...po tym goraczka ustapiła i było juz tylko lepiej. Czyli
      cos zle wyczyscili uncertain naszczescie wyszło samo i nie musiałam wracac
      na stół.
      Teraz to ja wole zimno dac sie pokroic moze bedzie mniej sensacji.
      • fajnyrobal Re: Jak rozmawiać z lekarzem prowadzacym o cesarc 27.07.08, 14:02
        Cholera jasna! Przecież za to bym ich do sądu podała!!! Dziewczyno
        nie mów mi, że kolejne dziecko chcesz rodzić w tym szpitalu! Nie
        wiem skąd jesteś, ale trzeba znależć inną placówkę, najlepiej
        prywatną, tam takich numerów nie odstawiają bo boją się o opinię.
        NZOZy w większości mają podpisaną umowę z NFZ, a cesarki lecą w nich
        taśmowo. A swoją drogą coś mi to przypomina nasz szpital i naszego
        ordynatora...uncertain
        • myroad Re: Jak rozmawiać z lekarzem prowadzacym o cesarc 27.07.08, 17:47
          Mój synek miał rozszczep wargi i wyrostka zebodołowego wiec po
          porodzie skupiłam sie na szukaniu pomocy dla niego. Wiem że szpital
          można skarzyc tylko na to trzeba miec dużo czasu i kosztuje to dużo
          nerw uncertain
          Z tego co wiem najblizsza prywatna klinika koło mnie jest w
          Rzeszowie.
          Mogłabys mi napisac jak załatwia sie porod w prywntej placowce
          refundowany przez NFZ ?
          Na dwie operacje dziecka wydałam w prywantej klinice ponad 10
          tysiecy złotych i dodatkowe obciazenie finansowe bedzie już za
          duże uncertain
          Pozdrawiam!


          • dworska1 Re: Jak rozmawiać z lekarzem prowadzacym o cesarc 27.07.08, 21:25
            A nie możesz skorzystać z tej furtki, jaką jest CC ze wskazań
            psychologicznych??? Z tego co wiem, skierowanie od psychologa
            honorują w wielu szpitalach, bo paniczny lęk przed SN może
            sparaliżowac akcję porodową i pogorszyć sprawę. Jasne, niefajnie
            jest robić za histeryczkę, ale chyba gorzej rodzić w takiej sytuacji
            SN lub płacić gromadę forsy za to, co się powinno należeć...
            A może nie warto martwić się na zapas? Może druga dzidzia "na
            szczęście" ułoży Ci się pośladkowo i bedą musieli ciąć bez łaski?
          • fajnyrobal Re: Jak rozmawiać z lekarzem prowadzacym o cesarc 27.07.08, 23:56
            To nie musi być wcale najbliższy NZOZ. Widzę, że też jesteś z
            południasmile. Ja rodziłam w Medikorze w Nowym Sączu pomimo tego, że
            miałam 180 km w jedną stronę. Myślę, że wystarczy zadzwonić do tej
            kliniki i wypytać o warunki przyjęcia. NZOZy przyjmują raczej ,,z
            ulicy" bez zbytnich ceregieli, ale trzeba się upewnić. Poza tym nie
            każdy NZOZ to od razu klinika.
            • fajnyrobal Re: Jak rozmawiać z lekarzem prowadzacym o cesarc 28.07.08, 10:47
              Chyba nie napisałam ci wszystkiego. Przyspana już wczoraj byłam.
              Przede wszystkim pytaj czy placówka ma podpisaną umowę z NFZ. Jeżeli
              tak, to poród i pobyt w szpitalu jest b_e_z_p_ł_a_t_n_y. Poza tym
              jeżeli znalazłaś dobrego ginekologa to zapytaj go gdzie polecałby
              rodzić.Warto też czasami by lekarz prowadzący ciążę był przy
              porodzie, w końcu on zna najlepiej swoją pacjentkę smile. Ja dlatego
              byłam w Nowym Sączu bo mój gin tam pracuje big_grin. Spokojnie, masz
              jeszcze dużo czasu, warto grzebnąć w necie, popytać znajomych.
              • myroad Re: Jak rozmawiać z lekarzem prowadzacym o cesarc 07.09.08, 19:49
                Pare dni temu byłam u ginekologa ( prywatnie) wszystko jest ok nie
                mam żadnych zrostów i w pazdzierniku staramy sie o dzidziusia smile
                Opowiedziałam mu przebieg porodu i że dziecko było duże i długie a
                on na to
                - A gdzie Pani rodziła ???
                Dowiedział sie ze w szpitalu w ktorym on pracuje i był bardzo
                zdziwony.
                Mówie mu że drugi porod chce miec przez cc ( z wiadomych wzgledow) ,
                nie robił problemów wiec widze że wszystko zalezy od lekarza i
                jego " układów: z gora a takze zapewne prywatnych wizyt chociaz
                lekarz do ktorego teraz chodze jest ok nawet panstwowo zeby sie do
                niego dostac trzeba czekac 3 miesiace.
                Opłace sobie jego opieke przy porodzie i jezeli dziecko z usg
                wyjdzie koło 3 kilo sprobuje rodzic naturalnie wiedzac że gdyby cos
                sie działo od razu na stół jezeli dziecko bedzie miało 3500 z usg (
                z pierwszym tak wyszło) nawet nie probuje nie bede ryzykowac.
                Pozdrawiam smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka