Dodaj do ulubionych

O pierdułach --- Odc. 321 :-)))

26.11.15, 02:40
Otwarte :-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Czwartek 26.11.15, 02:41
      Witam się czwartkowo, i spadam na lotnisko.
      W Warszawie podobno jest -2C. Hmmm.

      Miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: Czwartek 26.11.15, 10:19
        Alpy, nie-Alpy, gdzies by warto bylo sie znowu spotkac Dorotko. Kuj zelazo poki gorace. Ja jestem za, a nawet zaza.
        • blues28 Re: Czwartek 26.11.15, 10:57
          Jesús, Jutka, co to sa za godziny forumowania??? Jakowes barbarzynstwo w tym Tiutiurlistanie.
          Wracaj zdrowo, odpoczywaj a potem opowiadaj! Nie ma zmiluj, relacje zdac trza, bo cale forumowe jestestwo chodzilo za Toba niczym ochraniacze w czarnych garniturach, wiec nalezy sie nam jak psu zupa!

          U mnie zima poszla sie pasc, znowu slonce i cieplo. Na chwile obecna mamy juz 12 st, a poniewaz jest raczej bezwietrznie i bezchmurnie to pewnie dobijemy 16-18st. Nie narzekam.

          Na swieta jade do Polski. Wigilia tradycyjna i bardzo liczna. Bedzie barszczyk, pierozki z grzybami i kapusta (nikt nie zamierza urabiac rak lepieniem uszek dla circa 18 osób), beda ryby rózne w tym takze karp, przyjdzie prawdziwy Mikolaj dla dziatwy, która jest na tyle mala, ze swiecie w niego wierzy.
          Pierwsze swieto u jednego siostrzenca, drugie u drugiego.
          Zas Sylwester i Nowy Rok w gronie przyjaciól tych od zawsze. Strach pomyslec ile lat juz sie znamy!

          Musze jeszcze dokonac paru zakupów a poniewaz z morza. ladu i powietrza bombarduje mnie Black Friday (który trwa 4 dni) to moze cos upoluje po sensownej cenie.

          Milego dnia!
          • jutka1 Re: Czwartek 27.11.15, 07:13
            Bluesie, samolot o 7:00 rano czasu tamtejszego, więc kole piątej trzeba było się zwijać z hotelu, więc pobudka o 3:30. :-(
            Taki lajf, co mogę więcej powiedzieć. :-)
    • maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 26.11.15, 15:18
      Uffff....

      Napadl mnie dzisiaj szal sprzatania. Wszystko okna wymyte, przy okazji wszystkie lustra itp., wszystkie firanki wyprane i juz z powrotem zawieszone.

      Jestem usatysfakcjonowana rezultatem, ale zbyt zmeczona na czytanie forum. Moze pozniej.

      Pa!
      • iwannabesedated Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 26.11.15, 22:58
        Wbrew zapowiedziom - wody nie wyłączono. Z pewnością awaria jednak nastąpiła, bo woda, którą zebrałam w wannie miała kolor pomarańczowy. Pewnie się niejaka glina z podłoża przedostała, bo ani to nie śmierdziało, ani nie była to rdza. Z pewnością natomiast, jedyne do czego się by to nadawać mogło, to do spuszczania kibla. A właśnie kilka dni temu kąpiąc się i wąchając ozonowaną wodę, sobie znowu myślałam, jak to często zapominamy jaki to jest luksus mieć dla siebie pełną wannę ciepłej czystej wody. Zwłaszcza, że na jakieś dwa miesiące zaprzestano ozonowania i woda śmierdziała chlorem. Nieznacznie, ale jednak. Dobrze, że na powrót jest ozonowana, i dobrze - że jest :)

        Moja oldskulowa post-peerelowska dzielni ulega w ogóle jakiemuś nieprawdopodobnemu przepoczwarzeniu wprzód i wzwyż. Market "Kerf" co go na dole mam ewoluuje właśnie ze statusu "Express" do pełnego "Market", co skutkuje lepszym wyglądem i asortymentem, i wiecie - obsługa się zaczyna do tego zewnętrza dostosowywać, jakoś pracują szybciej, uśmiechają częściej, cuda, dziwy. Może nie jest to jakieś dokonanie epokowe, tak z wierzchu patrząc, ale z perspektywy tej, że kiedyś w tym miejscu był market Globi gdzie na betonową podłogę był po prostu pierdolnięty towar na paletach w trupim świetle najtańszych świetlówek serwisowany przez kryjące się po kontak potworne kazimoda i inne, często niezbyt trzeźwe i domyte zombi płci obojga, to powiem Wam, jest to imponujące jednak.

        • jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 27.11.15, 07:05
          Ach, żeby tak w mojej okolicy przeflancowali jeden z expressów na market! :-) Bo do Złotych Tarasów nie chce mi się chodzić regularnie.

          A propos chodzenia, to w Tiutiurlistanie zrobiłam per pedes jakieś 35 kilometrów. Ból mięśni już przeszedł, najgorszy był w środę rano. :-)
    • jutka1 TGIF! :-))) 27.11.15, 06:54
      Mattcobosco! Dojechałam. Miałam ochotę całować rodzinną ziemię. :-D
      Dotarłam do domu, popracowałam, po czym uroczyście i z godnością padłam. Spałam 8 godzin, i jeszcze z dzień-dwa odsypiania, i dojdę do siebie.

      Pod-wątek o Tiutiurlistanie napiszę w weekend, jak będę mieć czasoprzestrzeń do myślenia. Dzisiaj na głęboką wodę, bo o 10:00 mam spotkanie w jednym z ministerstw, stamtąd biegusiem do biura i spotkanie z moim zespołem, pisanie raportów z wyjazdu, czytanie (poprawki względnie akceptacja) sporego dokumentu spłodzonego, pardąsik, podczas mojej nieobecności. A po pracy kolacja z ulubionym Anglosasem. :-)

      Mam objawy przeziębienia (z nadzieją, że to tylko przeziębienie). :-/

      Aha, żeby nie zapomnieć o pogodzie na świecie: jest -1.5C, a maks dzisiaj to +1C. Hmmm.

      Miłego dnia :-)
      • kan_z_oz Re: TGIF! :-))) 27.11.15, 09:47
        Czekam na relacje z Tiutiurlistanu.
        U mnie jest juz przyjemny wieczor. Cykady halasuja za oknem. Slychac je bo wszystkie okna i drzwi sa pootwierane o tej porze roku przez cala noc.
        Zalozylam juz lampki swiateczne na krzew przed domem. Zrobilo sie wiec kolorowo. Nie moglam sie doczekac a poza tym chcialam zobaczyc czy beda dzialac, bo maja tylko mala sloneczna baterie.

        Moze jutro zjedziemy na plaze i sie w koncu wykapie? Nie znosze zimnej wody jak i zimna pod zadna postacia oprocz nart...haha
        Udanego weekend zycze.

        Kan
        • blues28 Re: TGIF! :-))) 27.11.15, 10:21
          Jutka, witaj na rodzinnej glebie :-)
          Ciesze sie, ze dotarlas o.k. i cierpliwie czekam na relacje, jak juz do siebie dojdziesz. No bo to pisanie albo o drugiej w nocy, albo o szóstej rano, to jakies hardcorowe jest i wymaga, podlug moich kryteriów, solidnego wypoczynku :-)

          U mnie piekne slonce i temperatura ma dojsc do 18 st. Jesien jest przepiekna, wiosna byla za ciepla, lato hiperupalne, wiec rysuje nam sie problem z woda na przyszla wiosne/lato. To tak w nawiazaniu do wpisu Stokroci, bo o ile nie przyjdzie pora deszczowa to nas czekaja restgrykcje i to surowe. Beda kubly w robocie :-(

          A tak w ogóle to udaje sie (pieszo, choc tu nie Tiutiurlistan:-) w nieznosny tlum spowodowany Black Friday.

          Milego dnia!
          • ewa553 Re: TGIF! :-))) 27.11.15, 11:02
            Ja tez jestem zasypywana ofertami z okazji. Skad sie wzial ten czarny piatek? Pewnie wymyslili handlowcy, zeby ludzi napuscic na zakupy...
            Usmiechnelam sie z wyrozumien9iem nad Jutki 35 km. No bo my do zeszlego roku robilismy 25 km na jednodniowych wycieczkach. Ok, OK, w odpowiednim obuwiu.
            • jutka1 Re: TGIF! :-))) 27.11.15, 23:47
              Ale czy te Wasze 30 km były pokonywane prawie biegiem?...

              To nie konkurs :-) - ja między kurcgalopkiem, schodami wszędzie, odległościami - prawie padłam.
          • maria421 Re: TGIF! :-))) 27.11.15, 11:04
            Dobrze ze Jutka jest szczesliwie powrocona.

            Tutaj zimno i mgliscie. Pojechalam do sklepu ogrodniczego i nabylam piekna poisencje, czyli gwiazde betlejemska i amarylis z wielkim pekiem z ktorego, mam nadzieje, rozwinie sie piekny , czerwony kwiat.

            Milego :-)
      • roseanne Re: TGIF! :-))) 27.11.15, 16:16
        welcome back :)


        z okazji szalenstw czarnego piatku kupilam wczoraj toster na 4 kromki - oferta w sklepie trwa 4 dni, zaplacilam mniej niz wartosc obnizki i jak na dzisiejsze sniadanie jestem zadowolona

        musze miec 4 kromki na 3 osoby, bo polowa "kosher" znaczy tylko dla mnie


        na wyjazd kubanski juz sobie zakupilam kieszonki na tosty, zeby nie miec ryzyka zaglutenowania, teraz jeszcze mleko migdalowe zakupic , zrobic pranie i za tydzien wiuuu


        wczoraj, dzis kolo 10C i deszcz upierdliwy, niby nie sciana wody ,ale moczy mocno i jest ciemno


        dekoracje swiateczne wieszam w grudniu, choc nie powiem, przy dzisiejszej szarudze czerwone bombki z zielenina na pojedynczych balkonach wprowadzaja ozywienie w krajobrazie
    • luiza-w-ogrodzie Chlodny piatkowy wieczor 27.11.15, 11:43
      Jak widze, forum (w tym ja) uradowane szczesliwym powrotem Jutki z Burkistanu i oczekujace relacji. Jutko, mam nadzieje ze w weekend nie bedziesz pracowac? Pliiiiz, powiedz, ze nie!

      Piszecie o zimie a u nas wczoraj bylo 38 stopni i po zadbaniu o wszystkie zwierzeta spedzilam popoludnie az do wieczora na plazy. Woda jest ciepla jak w styczniu (czyli w pelni lata), dalam sie wytarmosic falom, potem przeszlam na basen, zeby kulturalnie i rytmicznie poplywac od sciany do sciany i padlam po powrocie do domu.

      U mnie zapowiada sie jak zwykle weekend pracujacy, czyli gonienie Buszmena po ogrodzie z lista rozkazow ;) Trzeba poscinac reszte zawadzajacych galezi, bo na przyszly tydzien znowu zamowilam chlopakow od ich mielenia. I ogolnie troche uporzadkowac rozne materialy. Bedzie duzo pracy, bo mamy wlasciwie tylko sobote na dwuosobowe zadania, jako ze w niedziele idziemy na wielki marsz w sprawie zmiany klimatu.
      www.peoplesclimate.org.au/
      Dzisiaj wstalam na poranna joge a po powrocie do domu posadzilam 10 sadzonek pomidorow, jutro posadze jeszcze z piec, w sumie cztery odmiany. Posialam zielony nawoz a jutro bede siac roznokolorowe fasole, pnace i krzaczaste, szparagowe i do suszenia. Cos z tego powinno przezyc lato ;) Naszych osiem kur dzisiaj dostalo szalu pracowitosci i zniosly 7 jajek. Bedzie trzeba czesc oddac w dobre rece, a raczej zoladki ;)

      Koncze zdjeciem jednego z dwoch gniazd, jakie sa w naszym kurniku i ide spac, zyczac wszystkim milego weekendu!

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/JUKkaaRWibzCBcBR1B.jpg

      Luiza-w-Ogrodzie

      Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains.
      • blues28 Re: Chlodny piatkowy wieczor 27.11.15, 15:36
        Luizo, widze, ze Twoje kury chodza znosic jajka do komputera :-)

        Pogoda nieprawdopodobna, slonce, circa 20 st, wrecz zaczyna mnie to martwic, bo naprawde zabraknie nam wody wiosna.

        Black Friday zmeczyl mnie tlumami, glosna muzyka, choc samorzutne tance w galerii byly fajnym przerywnikiem
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/k2NwvbRoZB7tn8RWcB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/FM6xV5bcwOC1FMwv2B.jpg

        A na placyku przed jakas grupa dokonywala modlów i rytualów, na koniec obsypujac sie sola. Nie zdarzylam wyjac komórki zeby utrwalic. Nie wiem co to za religia czy trend.

        Generalnie nie kupilam nic, bo w dziale zabawek panowal szal przy akompaniamencie wrzeszczacych dzieci. W stoisku Estee Lauder konsultantka usulowala mi wcisnac Perfectionist zamias Double Wear, na dodatek nie w moim odcieniu i unoszac sie, ze ona jest oficjalna stylistka tej marki i WIE. Rozejrzalam sie czy nie ma gdzie urwanej nogi, zeby chwycic i jej przylac, ale nie bylo wiec sobie poszlam.

        Zmierzylam botki w kolorze musztardy
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/na/ad/ogsm/3abrV3qMssUBdipBTB.jpg
        ale musze tp przemyslec. Troche za bardzo musztarda.

        Reasumujac, wszelkie rabaty cenowe sa nie dla mnie, bo dostaje wysypki na tlumy, przepychanie sie i ogólny rozgardiasz.
      • jutka1 Re: Chlodny piatkowy wieczor 27.11.15, 23:41
        Będę. :-((( Mission report muszę napisać. :-(((
    • ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 27.11.15, 17:31
      wracam do domu, otwieram compa, a tam 50 maili! I to tylko popoludniowe, bo wyszlam ok.12-tej z domu. Okazalo sie, ze cos sie samo ustawilow "ustawieniach" mojego konta, nagle dostaje powiadomienia o kazdym tu wpisie... Niestety, nie chce sie spowrotem przestawic. Co trzeba zrobic? Ktos wie i pomoze?

      Luizo, usmialam sie z Twojego zdjecia jajek. Pozalowalam, ze mojej siostry juz nie ma. Bo ona zawsze twierdzila ze w Niemczech nie kury znosza jajka, tylko sa produkowane w conputerach, takie rowne, gladkie, czyste. Mialaby dowod na to, ze nie tylko w Niemczech,
      ale i w Australii.

      Bluesie, musztardowki bardzo mi sie podobaja. Teraz pytanie: nosisz spodnie wpuszczone do srodka, spodnie przykrotkie ktore koncza sie powyzej cholewki, czy zaslaniasz dlugim spodzieniem cholewki?

      U nas dzis caly dzien mgla. Smutno to wyglada, wiec jutro postanowilam udekorowac okna swiatelkami. Musze sie bronic przed depresja. Bendom swiatelka i kupa slodyczy. O!
      Bo smutki z wszystkich stron, Eddy siostra umiera wlasnie po kawalku ze tak powiem, bylam Edde dzis pocieszac, ale co mozna zrobic w takim momencie? Po prostu zaoferowac swoja bliskosc. Poza tym kurwica nieprzecietna, nie chcialam o tym pisac, ale trudno: moj brat wybieral Nierzad i Niesprawiedliwosc i choc dawno juz ustalilismy ze nie wolno nam rozmawiac o polityce, bo ja stoje wtedy jedna noga w grobie, to ten maly duren nie wytrzymal i w ostatniej rozmowie na zakonczenie radosnym triumfalnym glosem powiadomil mnie, ze nareszcie zapanowal porzadek itd. Rzucilam w niego kurwom, a nastepnie wylaczylam telefon, wzielam gleboki oddech i napisalam do niego maila, ze jesli jeszcze raz odwazy sie cokolwiek w tym kierunku powiedziec, to zapomne o wspolnym dziecinstwie, wspolnych rodzicach i zamilkne dla niego na zawsze. Jeszcze sie teraz denerwuje jak o tym pisze. Jestem i wsciekla i bardzo smutna. No jak on moze??? Wiem ze w dziecinstwie mial zapalenie opon mozgowych
      co podobno wplywa na prace mozgu, ale z drugiej strony znakomicie pokierowal swoim zyciem, wiec tylko jednostronnie uszkodzony mozg? Taki rodzaj kretynizmu???? Nie powinnam tego pisac, ale mi troche ulzylo...
      • maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 27.11.15, 18:15
        Ewa, Ty pamietasz chyba co to sa "musztardowki"? :-))))

        Swoja droga, fajne buty w musztardowym kolorze, ktorych zaslaniac nogawkami nie nalezy.

        Ewa, nie pozwol zeby polityka zepsula Twoje kontakty rodzinne.
        • ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 27.11.15, 18:24
          jasne ze pamietam co to musztardowki, dlatego uzylam zartobliwie tej nazwy. I ja uwazam, ze grzechem byloby zaslaniac butki, dlatego spytalam o sposob noszenia. Zapomnialam o jeszcze jednej mozliwosci: Blues nosi rowniez spodnice.

          Maryska, Ty bys nie zniosla jego gadania i tego ohydnego triumfalnego tonu.
          • maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 27.11.15, 18:32
            Ewa, mam jedna kolezanke ktora glosuje na PiS. OK, to nie jest ani wstyd, ani grzech tylko jej obywatelskie, demokratyczne prawo, niech glosuje na kogo chce. Co mnie jednak przeraza, to ta nienawisc wobec wszystkiego innego, glownie wobec PO. Takie na bij-zabij. Zadnego dialogu byc nie moze, wiec unikam tego tematu jak zarazy.
            • iwannabesedated Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 27.11.15, 19:08
              E tam, trzeba się czasem powywerwiać na familiantów. Po potem łykane i przemliczane latami urazy tworzą skorupę nie do ruszenia. Ja się tydzień temu tak wkur...am na moją ukochaną Ciotkę, że jej powiedziałam iż widzieć jej więcej nie chcę ani rozmów nie przewiduję, na co ona mnie wyrzuciła ze skajpa. Ot i tyle. Ale zachowała się zaiste przech.. owo dyskutując moje prywatne/tajne sprawy do jakiejś żółtej piątej wody po kisielu, i imaginujcie sobie, owa ona mnie zaczepia w internecie i wali jakieś pytania w temacie. Co to generalnie nikt nie wie, bo nikomu nie mówię tylko najbliższym. KURWA MAĆ. Na moją ciotkę zawsze mogłam liczyć, że będzie dyskretna jak grób mogiła. A tu proszę, publiczne zbiegowisko z mojego życia sobie czyni bo nic innego do opowiedzenia - widać niema, a wymyśleć się, nie chce.

              Ot i tak.
              • blues28 Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 27.11.15, 19:29
                No ale po burzy nastapi calma czyli lagodna cisza. Wiecie, poza nielicznymi wyjatkami, ludzie sie nie zmieniaja drastycznie, czyli dyskretne ciotka nie zamieni sie nagle w plotkare. Raczej jakis lapsus. Bo chyba jeszcze nie zmiany starcze.
                Zatem popieram Marie: szkoda zrywac derdeczny uklad z powodu polityki albo internetowej hecy.
                A co huknelyscie to Wasze:-) Oczyszcza atmosfere:-)
                P.S. Botki zwykle naszam do spodni, zawsze na wierzch, ale spodnie 7/8 na ogol zostawiaja elementy zdobne na widoku.
                • blues28 Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 27.11.15, 19:30
                  Mialo byc serdecznej! Oczywiscie!
                  • iwannabesedated Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 27.11.15, 23:22
                    Nie wiem co nastąpi, a co nie. Ludzie niestety się zmieniają, i trzeba się z tym pogodzić.

                    Buty są boskie Bluesie, ale ja mam jakiś odrzut na tę sraczko-musztardę. Może poszukaj coś takiego - w innym kolorze? No nie wiem. Jak to Ci konweniuje z resztą garderoby? Ja ostatnio poszłam w kierunku grafit, mglista szarość, plus akcenty granatowe i chłodno indygo niebieskie i Ci powiem bardzo dobrze to konweniuje z włosami w cieplejszych tonach lub nawet obecnie brązowymi z siwym paskiem jak moje (P.S. dla foruma, nie mam już rozwianych loków z którymi mnie byliście uprzejmi skojarzyć na "Wojennym"). Sorki za skręcenie Pierdulonem na modowe wątki. Ale to celem niepielęgnowania wqvieliny rodzinnej.
                    • maria421 Sobota, snieg 28.11.15, 09:05
                      ponuro, ciemno, snieg proszy przy dosyc silnym wietrze.

                      Coz, zima idzie.

                      Milego! :-)
                      • jutka1 Re: Sobota, snieg 28.11.15, 09:19
                        Śniegu nie ma, ale rozrzut temperatury dzisiaj: minimum -1C, maks +1C.

                        Pierwsza od 2 tygodni noc, kiedy mogłam pospać 9 godzin. Wreszcie mogę powiedzieć, że czuję się wypoczęta. :-)

                        Poza pisaniem raportu z wyjazdu, kokoszę się domowo. Pranie, pichcenie, inne takie tamy.

                        Miłego dnia. :-)
                        • xurek Re: Sobota, snieg 28.11.15, 10:35
                          tutaj jak widac: snieg i zimno jak cholera. Roza zas lalsnie zaczela kwitnac, bo w poprzednim tygodniu bylo jeszcze 15 stopni i slonce, teraz jest -5 i snieg a w przyszlym ponoc znow ma byc +10. Chyba naprawde kuniec siwata.....

                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/wVvYt8EYwgsJur2brX.jpg

                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/Mo9gEFcauamDFi7VuX.jpg
                          • ewa553 Re: Sobota, snieg 28.11.15, 11:00
                            Wstalam dopiero o dziesiatej, ale sluzby specjalne doniosly mi, ze rano padaly duze platy sniegu. Oczywiscie teraz nie ma nawet sladu. Martwie sie o ogrod, niesprzatniete liscie, czesc nieprzygotowanych dalii na zime i te rzeczy. Ale postanowilam byc rozsadna i trzymac sie zalecen terapeutki i narazie dac sobie spokoj i z praca i z wiekszym chodzeniem. Chyba jestem przykladem na to, ze jednak niektorzy mundrzeja na starosc:) Mam dzis leniwy dzien, przygotuje pare papierkow sluzbowych i nic, wiecej nic. Za to jutro ide do kina na nowy film Spielberga Bridge of Spies. Chyba ktos tu ten film wspominal, ale nie pamietam czy pochwalnie. Moge prosic o powtorke z recenzji?
                            • blues28 Re: Sobota, snieg 28.11.15, 11:15
                              Ewa, film u mnie jeszcze nie wszedl na ekrany. I pewnie dadza go pod moja nieobecnosc. Ale obsada jest swietna, bracia Cohen wspóltworza scenariusz, a zdjecia robi nasz znakomity Janusz Kaminski. To chyba warto sprawdzic czy film jest wart nazwisk lacznie ze Spielbergiem :-)

                              Zrobilas bardzo slusznie, ogród uratujesz wiosna, a o operowane kolano trzeba dbac!
                          • blues28 Re: Sobota owszem, ale slonce 28.11.15, 11:06
                            U mnie pogodowy constans, czyli bezchmurne niebo i slonce. Mamy wyjatkowo piekny listopad, ale coraz bardziej sie obawiam, ze zaplacimy slono za ten luksus niedoborem wody wiosna i latem.
                            Ale korzystajac z pieknej aury zaraz rozwiesze pranie: Niech sobie schnie w sloncu. A ja udam sie na dlugi spacer i po konieczny w weekend stos prasy.

                            Jutka niech wypoczywa i grzecznie i nienamolnie upraszam o przemyslenie raportu nie tylko do pracy ale na potrzeby forumowe.

                            Zasniezonego Xura witam serdecznie, szkoda róz, ale pejzaz wyglada bajkowo :-)

                            Stokrocia jak wstanie to niech przemysli zalozenie drugiej czesci watku o wojnie forumowej, bo stary juz sie przelal, a jeszcze pare portretów czeka :-)

                            Zmarznietym posylam slonce i zycze milego weekendu!
                            • jutka1 Re: Sobota owszem, ale slonce 28.11.15, 11:21
                              Raport forumowy napiszę, wszak obiecałam. :-)
                          • jutka1 Re: Sobota, snieg 28.11.15, 11:26
                            Aż mi się zimno zrobiło... Xurku, nie zazdroszczę! :-/
                            • kan_z_oz Re: Sobota, snieg 28.11.15, 11:59
                              Wrzuce dla zachowania rownowagi w przyrodzie nieco ciepla.
                              Dzisiejsze popoludnie w Mooloolaba, czyli nad oceanem. Bylo wyjatkowo cieplo. Woda prawie tak samo ciepla jak powietrze. Jestesmy w stroju wyjsciowym do restauracji.

                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/QzZALRCURfi3PI7ywX.jpg

                              Byly wszedzie wiec dzikie tlumy, ktore zjechaly sie na weekend. Nie wiem skad, z Brisbane? juz turysci?

                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/1FrhWakS7qAb0DhzNX.jpg

                              Ponizej stroj do pszczol. wiecej zdjec nie mam, bo skorzane rekawice sa tak grube, ze nie moglam cyknac zadnego zdjecia komorka. Musze wiec pomyslec jak je zrobic nastepnym razem. Mysle, ze bede musiala zalozyc gumowe?

                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/2o1kW7FSKsInuB72JB.jpg

                              Kan
                              • ewa553 Re: Sobota, snieg 28.11.15, 12:13
                                chyba zbiera sie u Ciebie na deszcz Kanie? Takie chmury... Zdjecia bardzo fajne, swietnie wygladacie. A Twoje wyjsciowe spodenki sa po prostu marzeniem!!! Szkoda ze juz takich nie nosze...
                                • maria421 Re: Sobota, snieg 28.11.15, 12:21
                                  Kan, Ty swietnie wygladasz! Jak jakas max. 30 latka.
                                  • xurek Re: Sobota, snieg 28.11.15, 12:44
                                    zazdraszczam ciepla i letnich wyjsciowych strojow. Ula i pszczol nie :)
                                    • maria421 Zalamalam sie! 28.11.15, 12:48
                                      Nie spelniam warunkow do bycia ponadprzecietnieinteligentna, nie jestm najstarsza z rodzenstwa, ani leworeczna, ani nie mam kota .... Tylko alkohol przemawia na moja korzysc ! ;-)

                                      www.polityka.pl/galerie/1642229,11,11-cech-charakteryzujacych-ponadprzecietnie-inteligentnych-ludzi.read

                                      • xurek Re: Zalamalam sie! 28.11.15, 12:58
                                        "Nie spelniam warunkow do bycia ponadprzecietnieinteligentna, nie jestm najstars za z rodzenstwa, ani leworeczna, ani nie mam kota .... "

                                        ..... ani liberalnych pogladow :)

                                        Mnie brakuje jedynie leworecznosci (na poczatku szkoly bylam obureczna, ale wybito mi to linijka z glowy), nie jestem wysoka i nie jestem szczupla. Pozostale punkty sie zgadzaja, lacznie z alkoholem :)
                                        • maria421 Re: Zalamalam sie! 28.11.15, 13:08
                                          xurek napisała:

                                          > "Nie spelniam warunkow do bycia ponadprzecietnieinteligentna, nie jestm najstar
                                          > s za z rodzenstwa, ani leworeczna, ani nie mam kota .... "
                                          >
                                          > ..... ani liberalnych pogladow :)


                                          To powinno byc raczej wynikiem, nie warunkiem, nie? :-)
                                      • ewa553 Re: Zalamalam sie! 28.11.15, 13:00
                                        nie mam powodu do zalamania. Mam 6 na 11 mozliwych. Nie pretenduje do tytulu jakiegos geniusza, wiec mnie taki wynik zadowala:)
                                        • iwannabesedated Ponadprzeciętna... 29.11.15, 00:14
                                          głupota! Dziewczyny, przecież to jest stek z bdur.

                                          Masz poczucie humoru. Jasne. Pokażcie mi kogoś, kto stwerdzi sam o sobie, że go nie ma. Ponadto, co to jest za kategoria naukowa to "poczucie humoru" - jak to się waży, mierzy i co to oznacza? Jak się śmieję z Benny Hilla czy z Monty Pythona?

                                          Inne co mnie poraziło durnością. Wysocy są bardziej inteligentni bo więcej zarabiają. Jasne. Zarabiają więcej faceci, to znaczy, że są bardziej inteligentni? Atrakcyjni fizycznie więcej zarabiają, to znaczy że są bardziej inteligentni? Biali zarabiają więcej niż Czarni, a Polacy więcej niż mieszkańcy Górnej Wolty.

                                          No proszę....
                                  • kan_z_oz Re: Sobota, snieg 28.11.15, 12:56
                                    U mnie juz sezon deszczowy sie zaczal. Wybrzeze natomiast jest wciaz jest bardzo suche i wyglada nieco smutnie. Na niebie chmury sie klebia ale wody spada niewiele.
                                    Za to wszystkie pobliskie wybrzeza gorki lapia chmury i opady, wlaczajac w to miejsce gdzie mieszkamy. Wrocilismy wiec do domu i byl to powrot w chmury. Fajne to.

                                    Dzieki Mario za komplement. Czuje sie dobrze, niemniej wciaz musze odwiedzic lekarza i chyba zrobic pare badan bo sama mam podejrzenia wedle tego wygladania dobrze na zewnatrz.
                                    Pracuje tak ciezko fizycznie, ze jest to tylko porownywalne z zawodowym uprawianiem sportu. Akurat to moge potwierdzic, bo takowy uprawialam.

                                    Kan
                                    • xurek Re: Sobota, snieg 28.11.15, 13:00
                                      Kan, co Ty robisz zawodowo, ze jest tak ciezkie fizycznie?

                                      PS: zapomnialam dodac, ze oceano rowniez zazdraszczam jak rowniez szczuplej figury (ciezkiej fizycznej pracy mniej :))
                                      • kan_z_oz Re: Sobota, snieg 28.11.15, 13:15
                                        Jestem samo zatrudniona. Mam biznes sprzatania od dwoch lat. Pracuje wiec pomiedzy 20-30 godzin fizycznie na tydzien pomiedzy 6-10 klientami. W miedzyczasie fizycznie na naszej posiadlosci. Porownoje to wiec do najlepiej mi znanych czasow uprawiania sportu wyczynowego lub lepiej.

                                        Dla mnie to jest to wiec gym, do ktorego zadna sila by mnie nie zawlokla, bo mam profesjonalny i powazny uraz.

                                        Kan
                                        • xurek Re: Sobota, snieg 28.11.15, 13:51
                                          eee no, nie przesadzajmy, sprzatanie to moim zdaniem praca co prawda uciazliwa, ale nie az tak ciezka fizycznie. Ja juz myslalam ze wory z cementem na budowie nosisz albo cegly podajesz :).
                                          • ewa553 Hurra!! 28.11.15, 14:10
                                            od godziny swieci cudowne slonce. Jest wiatr i to on pewnie przepedzil chmury. Swiat jest zaraz piekniejszy..
                                            • xurek Re: Hurra!! 28.11.15, 14:20
                                              tylko nie wpadnij na pomysl ze skoro swieci, to mozna by sie wybrac do ogrodu :)
                                              • ewa553 Re: Hurra!! 28.11.15, 14:30
                                                a zebys wiedziala, ze mialam ten pomysl:)) Rozsadek, a raczej bol kolana przekonal mnie jednak do posluszenstwa:)
                                          • kan_z_oz Re: Sobota, snieg 29.11.15, 08:55
                                            Zalezy jakie sprzatanie. Mam kombo pomiedzy prostym pracami domowym oraz tymi ciezszymi gdzie nalezy wszystkie meble odsunac, sufit wyszorowac, okna umyc od zewnatrz i pod cisnieniem.
                                            Lepiej to platne i tak wole. Poza tym na sprzatanie polegajce na odkurzaniu miedzy meblami nie ma w mojej okolicy popytu.
                                            Mam zreszta tez B&B, gdzie sprzatam, gdy prowadzacy nie daja rady.

                                            Worki i kamienie nosze u siebie.
                                            Kan
                          • maria421 Re: Sobota, snieg 28.11.15, 12:49
                            O! I Xurek sie na zdjeciu pokazal! I to mi sie bardziej podoba niz snieg :-)
    • blues28 Niedziela, zimno 29.11.15, 08:04
      Obudzilam sie o barbarzynskiej porze, z przyczyn nieznanych spac nie moglam, to placze sie po necie. Nie mam nic do zakomunikowania ani doniesienia, wiec nalezaloby sie zastanowic po co pisze, nieprawdaz?
      Patio nawiedzil bezdomny kot i lamentuje bardzo glosno, a struktura patio robi za dobry wzmacniacz.

      Zamieszczone dzis forumowe foty godne sa komentarza. Xur bardzo ladnie wyglada w platkach sniegu, a Kan jak nastolatka na tle morza. Kanie, jak juz kiedys pisala Ewcia, poszukaj w domostwie starzejacego sie portretu :-)
      • jutka1 Re: Niedziela, zimno 29.11.15, 08:29
        U nas też pogoda, jak w tytule. 3C, i więcej nie będzie.
        I też niezbyt dobrze spałam, i też obudziłam się o jakiejś strasznie wczesnej porze.

        Mam niechcieja.
        I trochę nieprzysiadalna jestem dzisiaj.
        • jutka1 O kurde! 29.11.15, 10:47
          Jasny gwint, zupełnie zapomniałam, że kilka tygodni temu umówiłam się z kumplem na obiad w lokalnej mordowni nr 2. Na dzisiaj. Dobrze, że napisał, żeby potwierdzić, bo bym dała plamę i wystawiła go do wiatru.
          Baj baj, dniu nieprzysiadalny i bezmakijażowy...

          Choć w sumie się cieszę, bo ten obiad przekładaliśmy już z 5 razy od lipca. A mamy sporo do pogadania, i prywatnie, i zawodowo.

    • luiza-w-ogrodzie Marsz klimatyczny 29.11.15, 09:56
      Po obrzadzeniu zywiny i sniadaniu wybralismy sie z Buszmenem na marsz klimatyczny (People's Climate March), w tym celu zlapawszy pociag, do ktorego wsiedlismy z wycietymi z bambusa kijami do zawieszenia transparentow. Gdy dojechalismy do centrum, zaczelo sie robic slonecznie i spedzilismy kilka godzin w tlumie kilkudziesieciu tysiecy osob, sluchajac muzyki, oraz przemowien skierowanych do politykow wlasnie obradujacych w Paryzu. Bylo w sumie radosnie i optymistycznie, zbudowalo mnie szczegolnie, ze az tyle osob rowniez uznaje temat zmian klimatu za wazny.

      Pokaze tylko jedno zdjecie, plakatu jakich widzialam kilkanascie: "Paryzu, nie mozesz maszerowac, my maszerujemy dla ciebie". Widzialam tez napisy "Maszeruje dla [imie osoby] z Francji".
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/BWn64Y6vBjQb10mP3B.jpg

      Po marszu poszlismy na godzinke do pubu a potem wrocilismy pociagiem. Czuje sie nieco przegrzana i zmeczona staniem w sloncu i zaduchu, ale warto bylo pojsc na te demonstracje, chociazby po to, zeby zobaczyc ilu ludzi poswiecilo niedziele, zeby tez tam byc.

      Sciemnia sie, ide zagonic trzode do domkow a potem prysznic, ksiazka i spac, zeby wczesnie wstac. Zycze slonecznej niedzieli!

      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • kan_z_oz Re: Marsz klimatyczny 29.11.15, 10:50
        Luie, moje gratulacje, ze sie wybraliscie. Dla mnie bylo za daleko. Niemniej bedac w okolicy, gdzie ludzie sa alternatywni. Od dawna jestesmy w podziemiu.

        Kan
      • xurek Re: Marsz klimatyczny 29.11.15, 13:11
        podzielam Twoja opinie, tez bym pomaszerowala, gdyby w CH byl taki marsz.
        • maria421 Re: Marsz klimatyczny 29.11.15, 16:34
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114871,19264811.html?i=0
          Banda bezmozgowcow z zamaskowanymi gebami ktora kazda okazje wykorzystuje do zadymy, czy to otwarcie centrali ECB we Frankfurcie w marcu tego roku, (gdzie m.inn. podpalili radiowoz w ktorym znajdowali sie policjanci) czy to szczyt klimatyczny w Paryzu w czasie stanu wyjatkowego . Dla tych baranow nie liczy sie nic, zadna idea, liczy sie tylko rozroba.

    • maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 29.11.15, 15:24
      Niedziela charytatywna. Wlasnie wrocilam z akcji i musze odsapnac.

      Pogoda taka, ze jak czlowiek nie musi, to nie wychodzi z domu. Ja dzisiaj juz nie musze, wiec bede sie w domowym cipele moscic .

      • maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 29.11.15, 15:25
        Noszzzz kurcze... Nie " cipele" tylko w CIEPLE sie bede moscic :-)

        • ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 29.11.15, 16:06
          Wrocilam z kina, film byl swietnie zrobiony i rownie swietnie zagrany - czego sie zreszta spodziewalam.
          Goraco polecam. Choc juz zyjemy wiele, wiele lat po zimnej wojnie, to mimo to robi wrazenie jak sie jest konfrontowany z przezyciami ludzi wtedy. Z niebezpieczenstwami ktore mogly doprowadzic do tego, zeby nas teraz wogole nie bylo. Mocne.
          Po kinie poszlysmy do indyjskiej restauracji gdzie Edda przypomniala sobie, ze jeszcze po kinie nie wlaczyla tel. Wlaczyla wiec. A tam wiadomosc, ze jej siostra umarla godzine temu.... Dobrze wiem co teraz przezywa, wiec staralam sie jej nnie opuszczac jak dlugo sie dalo. Ale czas na wyplakanie tez potrzebuje, wiec ja teraz zostawilam w domu.
          Pogoda fatalna, nie pada, ale siompi i wieje przenikliwy wiatr. No, listopad, nie?
          Staram sie nie myslec o ogrodzie. Dzis na filmie szpieg pytany przez Hanksa kilka razy w roznych sytuacjach, czy sie martwi, czy sie przejmuje. Za kazdym razem odpowiadal ze stoickim spokojem "a czy to cos pomoze"? No wiec ja tez nie bede sie chwilowo martwic o ogrod.
          Chodze juz zdecydowanie lepiej, choc musze odleglosci dawkowac. Od jutra kilka spraw sluzbowych, ktore chce - codziennie jedna! sprawnie zalatwic. Poza tym nic nowego.
          • maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 29.11.15, 16:25
            Wiadomosc o smierci kogos bliskiego zawsze przychodzi o nieodpowiedniej porze...

            Ciesze sie, Ewa, ze wracasz do formy.
            • xurek Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 29.11.15, 20:43
              wspolczuje Eddie i Tobie Basiu tez, bo pewnie "odsiwezyla" rany po simerci Twojej siostry.
              • jutka1 Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 29.11.15, 21:00
                Takoż. :-(
              • ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 29.11.15, 21:25
                dokladnie tak bylo, Dziewczyny.
    • jutka1 Poniedziałek, prawie grudzień :-( 30.11.15, 07:59
      Pada deszcz, 7C. Szaro, ciemno, błeee.

      Ciągle mam niechcieja. A tyle do zrobienia dziś i jutro. :-(

      Miłego dnia życzę (milszego, niż mój :-) )
      • maria421 Re: Poniedziałek, prawie grudzień :-( 30.11.15, 09:02
        Zupelnie tak samo jak u Jutki, lacznie z niechciejem.

        Milego dnia :-)
        • blues28 Re: Poniedziałek, prawie grudzień :-( 30.11.15, 09:14
          Zatem ja, zeby nie bylo jednakowo:-)
          Slonce w pelnym splendorze, choc skoro swit, a w zasadzie przed switem bylo -2.
          Wisze pod kroplowka w La Paz i nudze sie jak mops. Mam tylko jedna reke czynna, bo driga uwiazana.
          Mialam sie dopisac do paru spraw ale wylecialo mi z glowy, a jedna reka i tym malym telefonkiem nie fam rady.
          Ewa, przykro mi i z powodu Eddy i dlatego, ze Twoja rana jeszcze swieza.

          Milego dnia!
          • xurek Re: Poniedziałek, prawie grudzień :-( 30.11.15, 12:44
            Blusie, mam nadzieje, ze kroplowka nie oznacza niczego zlego? Wspolczuje nudy i jednorecznego pisania. Ja jestem w biurze i sie nie nudze, ale wolalabym byc gdzies nad cieplym oceanem :). Pogoda srednia: dosc cieplo i srednio pochmurnie. Budowa socks i mam jej juz powyzej uszu.
            • blues28 Re: Poniedziałek, prawie grudzień :-( 30.11.15, 13:33
              Xurku, wrecz przeciwnie :-) Na chwile obecna to mi naprawde pomaga i trzyma z daleka uparte zlo :-)
              • ewa553 Re: Poniedziałek, prawie grudzień :-( 30.11.15, 13:47
                Tak myslalam Bluesie, ze czestotliwosc Twoich odwiedzin w La Paz oznacza profilaktyke czy tepe. Trzymaj sie!
                No i tu ja sie tez pochwale, zeszlam dzis conajmniej 10 schodkow calkiem normalnie! Do tej pory tylko wchodzenie bylo mozliwe bez pomocy. Pani terapeutka menczonc mnie dzisiaj cwiczenia powiedziala ze ma przed oczyma caly czas moja swiateczna wedrowke, jako cel! Moze nie bedzie to wedrowka, ale na pewno solidny spacer!!!
    • maria421 Dzis Andrzejki! 30.11.15, 09:28
      Moze by tak milosciwie nam panujacemu panu prezydentowi zyczenia poslac? :-)

      • ewa553 Re: Dzis Andrzejki! 30.11.15, 09:48
        Mario, nie widzialas na fejsie, ze caly KOD zostal do tych zyczen zmobilizowany? Zyczymy PAD przestrzegania KOnstytucji.
      • roseanne Re: Dzis Andrzejki! 01.12.15, 00:38
        eeetaaaam


        zimno u mnie, termostaty ustawiane mam, by grzalo w odpowiednich porach, pelnej aktywnosci rodzinnej, a reszta tak sobie
        roznie w roznych pomieszczeniach
        i tak np w sypialni w ciagu 3 godzin spadlo z 23 na 17 (23 jest tylko na 90 minut rano :))

        w glownym pomieszczeniu - pol otwartego pietra z 22 na 18, jakos gora cieplej
        owinelam sie kocykiem i jest ok - musze nerek pilnowac przed wyjazdem


        zapytowywanie mam, otusz : wspominany pare(nascie) wpisow wyzej film DRESSMAKER, czy to jest w oparciu o ksiazke, z czasow titanica, czy cos innego? - ksiazke wlasnie zdobylam z bibliteki elektronicznej

        ciekawe czy na Kubie bedzie dzialalo?
    • maria421 Koniec swiata! 30.11.15, 20:11
      Moja polska kolezanka B z Niemiec jest akurat w Polsce. Zadzwonila do mnie dzisiaj rano "Jestem zszokowana, musze z toba pogadac, zadzwon wieczorem do mojej siostry" .
      No wiec zadzwonilam na numer jej siostry i wlasnie skonczylam prawie godzinna pogawedke.

      Otoz- owa kolezanka B odwiedzila nasza wspolna kolezanke K i jej meza Z, o ktorych wiedzialysmy ze glosuja na PiS.
      Wedlug kolezanki B kolezanka K zwariowala. To nie jest ta sama wesola i mila osoba co dawniej , tylko pelna jadu i nienawisci baba. B mowi ze jej nie poznaje. Podobno K wznosila toasty za "pana prezesa Kaczynskiego", za "pania premier Szydlo" , za "pana prezydenta Dude", wetknela B dwie ksiazki do natychmiastowego "zapoznania sie z prawda", powiedziala jakie portale B ma czytac w internecie i przed pozegnaniem spytala czy B zapamietala jak sie nazywaja te portale.

      Podobno B wrocila do domu rozstrzesiona i spac nie mogla od tej dawki PiSowskiego fanatyzmu.

      Mnie tez ta wiadomosc bardzo, bardzo zasmucila. K to byla moja kolezanka ze studiow, fantastyczna rozrabiaka lamiaca serce niejednemu facetowi. Zaraz po studiach wyjechala do USA, tam wyszla za maz za nieprzecietnie zwariowanego ( w pozytywnym sensie) faceta, potem go rzucila, wrocila do Polski, rozwiodla sie i wyszla za maz za nudnego i zlosliwego Z z ktorym jest juz ponad 30 lat razem...

      Ja osobiscie nie mam z nia kontaktu od roku. Pare razy dzwonilam, odbieral jej maz, ona potem sie ze mna nie kontaktowala, znaczy ze nie czula potrzeby.

      Trudno, ale moze to lepiej...

      Tylko, ze jednak w sumie przykro.


      • blues28 Re: Koniec swiata! 30.11.15, 21:25
        Rozumiem, ze Ci przykro. W podobny sposob utracilam bardzo bliska, wieloletnia kolezanke. Jakos tak pod oslona nocy, nie wiadomo kiedy popadla w skrajna dewocje, Radio Maryja w telefonie i propisowski fanaryzm. Stracilam nerwy przy rozpylaniu mgly smolenskiej i wygarnelam co mysle i w tym samym momencie stracilam przyjaciolke.
        Co dziwne, byla to osoba o bardzo otwartym umysle, oczytana, dociekliwa z szerokimi zainteresowaniami. I nagle wszystko sie zawezilo do Radia Maryja i PISu.
        Bywa, choc szkoda.
    • jutka1 ŚNIEG !!! 01.12.15, 07:39
      Sypie śnieg! Tak, tak: sypie. Kjap.
      Dobrze, że pracuję dzisiaj z domu, bo pewnie na drogach będzie armageddon.

      Fura rzeczy do przerobienia dzisiaj, a ja jakby przeziębiona. :-/ Kicham od rana, drapie mnie w gardle. Jasny gwint.

      No nic. Ryjem do przodu etc.

      Miłego dnia :-)
      • blues28 Re: ŚNIEG !!! 01.12.15, 08:04
        Ja zas wstalam o piatej. Z przyczyn zupelnie mi nie znanych nie moglam spac, budzilam sie co chwila, od wpól do piatej do piatej przewracalam sie bolesciwie z boku na bok, az w koncu wkurzona wstalam.
        Zrobilam prasowanie, sprzatnelam lazienke, a teraz siedze rozmemlana, mimo prysznica; czuje sie wymieta, zmeczona i do dupy.

        Troszke pózniej pójde do fryzjera a potem na akupunkture. Pewnie jak wróce po poludniu, to zlamie moja zelazna zasade i jednak utna sobie drzemke.

        Zeby donosom pogodowsym stalo sie zadosc, to mamy -2 ale w godzinach centralnych dnia bedzie +16. To sie nazywa inversión termica. Nie ma wiatru, boina (beret) z zanieczyszczeniami znowu zawisnal nad nami, wiec pewnie beda ograniczenia predkosci i zakazy uzywania aut w centerum.

        Trafilam na dyspote na temat garsonek Szydlo i Merkel, które umówily sie zgodzic tylko w jednym jedynym punkcie, manowice buraczkowych marynarek. Bordo i marsala to ladne kolory, ale dla mnie jakos prosza sie o modniejszy fason. A tak to od razu przypomnialy mi sie czasy kiedy to mezczyzni nosili takie buraczkowe marynarki albo i cale garnitury. Bylam na wiejskim weselu gdzie gros zaproszonych mezczyzn wystapil w owej buraczkowej tonacji. Brzydacteo!
        Pardon, ze nie poszlam z tym na mode, ale prosze zlozyc to na karb nieprzespanej nocy, ergo spowolnialego myslenia.

        Milego!
        • jutka1 Re: ŚNIEG !!! 01.12.15, 08:18
          Współczuję, i rozumiem: też się budzę w okolicach 5:30-6:00. Zwalam to na karb przesunięcia czasowego, ale też stresu w robocie, o którym nie chce mi się nawet pisać. Faktem jest, że praca śni mi się po nocach i nie są to sny miłe. :-(

          Muszę dokupić melisy. :-)
          • blues28 Re: ŚNIEG !!! 01.12.15, 08:35
            A to przykre :-( Bo przesuniecie czasowe unormuje sie predzej niz pózniej. Ale stress pracowy to gorsza sprawa. Mam wrazenie, ze terminy na wczoraj, spietrzenie obowiazków i niekonieczne kompetentni wspólpracownicy to cos jak "modus operandi" obecnej pracy :-(
            Trzymaj sie i nie daj sie!
        • maria421 Re: ŚNIEG !!! 01.12.15, 18:17
          Szydlo w tej bordowej garsonce wygladala jak jakas pani soltys z prowincji. Powinna tez koniecznie znalezc nowego fryzjera.
          Denerwuje mnie tez jej sposob mowienia, wiec wole jednak ja ogladac niz jej sluchac.
    • iwannabesedated Dla pocieszenia niewyspanych i strapionych... 01.12.15, 15:01
      ... także miałam noc średnią, ale, śnił mi się Bóg (jak boniedydy, tak było) i gromkim Głosem huknął na mnie: WSZYSTKO ZŁO CO SIĘ TERAZ WYDARZA, DOROTO, BIERZE SIĘ STĄD, ŻE BABY SĄ NIEDOJ..ANE !!! - zahuczał Głosem, od którego zatrzęsły się góry, padły ptaki w locie, i wystąpiły z brzegów oceany. BOWIEM CHCĄ PORZĄDNEGO SEKSU I NIE MAJĄ !!! - i w tym momencie się obudziłam z dzikim klekotem serca, wybałuszonymi gałami i zmierzwionym włosem, a ten Głos, proszę zważyć mi wciąż dzwięczał w uszach.

      Jezusmario. No i co teraz? Co robić? Jak oznajmić tę światu tę doniosłą rewelację boską (unikając jednocześnie zamknięcia do czubków ???)

      I wiecie, jak tak patrzyłam w ostatnich miesiącach na wiecznie zasromaną minę srającego na puszczy kota pani premier Kopacz, jak tak patrzę na tę samą zasromaną minę pani prezydentowej Dudziny, tę samą minę u jej córki, te dziwne garsonki, u jednej szafirowa u drugiej buraczkowa, ta audiencja u papieża w czarnych zawojach na głowie w konwencji srający kot+srający kot+zachwycony sobą klown - to coś mi się roi, że rację ma Bóg, niestety.

      To by tłumaczyło fenomen koleżanek, które kiedyś były fajne i zabawowe, a teraz się przedzieżgnęły w pełne jadu i fanatyzmu baby. Bóg, może dość obcesowo, ale powiedzmy trafił "bullseye" ;)

      Pacaneum na to nie mam, natomiast przypomina mi się, iż w Andrzejki się lało wosk. Nie, nic to nie ma do boskich rewelacji, srających kotów czy wcinających się w kroku spodni od niemodnych garsonek (to z kolei, jak wytknęła prasa, jest słabość premier Kopacz). Obowiązkowe były "andrzejkowe" imprezy, robiło się śmieszne wróżby, ustawiało jeden za drugim buty, i było ciekawie, zabawnie i miło. A teraz prawie już nikt o tym obyczaju nawet nie pamięta.

      Czytając o zawiniętej w rolmopsa Rose, aż mnie się zimno zrobiło, i jeszcze raz dziękczynię za fakt, iż może ADM mam upierdliwy i różne z nim niedogodności, tym niemniej mam tutaj ciepło. Rose oczywiście po prostu tak sobie ustawiła termostat, ale tyle ludzi jest co nie ma ciepło, nie z wyboru.
      • iwannabesedated Erratum wcinające się w kroku spodnie są .... 01.12.15, 15:05
        ... są specjalnością premier Szydliny. Przepraszać (tylko nie wiem kogo, panią premier, spodnie, czy maltretowany spodniami krok).
        • blues28 Re: Erratum wcinające się w kroku spodnie są .... 01.12.15, 15:59
          :-))))
          Nawiasem mowiac premier Szydlina sprawia wrazenie pozostawania w stanie permanentnego wkurwu. Znaczy ja ja tak odbieram, bo zwolennicy pewnie widza to inaczej (pochlebniej).

          Rano bylo strasznie zimno, myslalam, ze mi nos i uszy odpadna, a teraz jest cieplutko, milutko, slonecznie :-)

          Przegapilam chyba Rose zawinieta w rolmopsa, ale jak juz jestesmy przy Rose i zanim machnie czarodziejska laseczka i wyladuje w kraju K, zwanym rowniez C, to ja poprosze o fachowa konsultacje. Dzis widzialam slowcookera, (zapomnialam marki) i prosilabym o feedback. Czy Ci sie naprawde przydaje, jakie z niego sa korzysci, co najczesciej w nim gotujesz, etc. Z gory dzienks :-)
          • ewa553 Re: Erratum wcinające się w kroku spodnie są .... 01.12.15, 16:32
            slowcooker? A o czyms takim jeszcze nie slyszalam. Mialam owszem, Schnellkocher, ale zeby specjalnie powolny kocher kupowac to perwersja kuchenna...
            • ewa553 Re: Erratum wcinające się w kroku spodnie są .... 01.12.15, 16:34
              dla mnie Bluesie Szydlina nie wyglada na wkurwiona, natomiast ma mine jakby z najwyzszym wysilkiem probowala zrozumiec co sie do niej mowi. I pewnie od tego wysilku wcinaja jej sie spodnie. Nota bene: jak mozna sie w takich spodniach poruszac? Spodnie maja opinac, a nie wcinac. Moze jej to napiszemy?
              • blues28 Re: Erratum wcinające się w kroku spodnie są .... 02.12.15, 10:13
                Ewciu, po mojemu permanentny wkurw nie przeszkadza, a wrecz pomaga osobie calkowicie nie rozumiec co sie do niej mówi :-)
          • roseanne jak zwykle ja, kuchenne 01.12.15, 16:39
            rolmops byl przy nawolywaniu do zyczen jedrzejkowych, przed kolezankami po praniu mozgu...


            slowcooker - bardzo wygodny i czesto uzywam, nawet latem - bo mniej nagrzewa pomieszczenia od piekarnika

            dla mnie wazne, by misa sie wyjmowala, bo inaczej koszmar z myciem,

            robie zupy, fasolke, golonki, dogotowuje bigos
            coq en vin, kotlety wp z jablkami
            ale najczesciej robie tzw pulled pork, dzis wlasnie nastawiam znow

            korzysci - mniejsze zurzycie energii, moja kuchenka jest tylko elektryczna..
            nic sie nie przypala, nie trzeba mieszac
            co prawda prep jest, jak przy zwyklym gotowaniu, ale w zasadzie potem nie trzeba robic juz nic, tylko wlaczyc, zadnego mieszania, regulacji doplywu ciepla, pilnowania by nie wykipialo

            wiekszosc przepisow mozna przygotowac i w poprzedni wieczor, rano wstawic i wyjsc na caly dzien - w tym wypadku lepiej nastawic na low, niz high

            sredni czas przygotowywania potraw 6-8 godzin, znaczy maszyna tyle musi byc wlaczona, ale nie wymaga zadnego zainteresowania,


            spotkalam sie z zarzutem, ze olow z misy ceramicznej przechodzi do potrawy, ale akurat w to nie do konca wierze
            • xurek Re: jak zwykle ja, kuchenne 01.12.15, 16:48
              brzmi sensownie, bo przygotowuje sie wtedy, kiedy ja mam czas i gotuje wtedy, keidy go nie mam. Czy takiego slowcookera mozna czasowo zaprogramowac? Znaczy np. nastawic rano przed posjciem do pracy tak, by zaczal gotowac w takiej porze, by na powrot z pracy bylo gotowe?

              Ja mam Rice cooker ze steamerem, ktorego tez czesto uzywam, bo wszystko jest z niego lepsze niz z garka / patelni.

              Mam jeszcze Nutri Bullet i Mixer i powoli brak miejsca w kuchni :) Jedyna machina, ktora kupilismy bez sensu to ten Taki toaster co tostuje z serem / szynka w srodku, to lubia tylko niektorzy z naszych gosci.
              • roseanne Re: jak zwykle ja, kuchenne 01.12.15, 17:22
                najnowsze modele maja taka opcje
                moj ma kilka lat, wybieralam bez elektroniki- bo to sie najczesciej psuje ostatnio
            • blues28 Re: jak zwykle ja, kuchenne 01.12.15, 18:26
              Dzieki Rose :-)
              Ja mam kuchenke na gaz i bardzo latwo sie reguluje doplyw ciepla, wiec w sumie nie wiem czy nie bylby to dodatkowy gadzet kuchenny co to lapie kurz i zajmuje miejsce na blacie.

              Xurku, tu sa reklamowane ustrojstwa Top Chef czy jakos tak: wrzucasz produkty, wybierasz przepis z listy i programujesz kiedy ma zaczac gotowac. Zaprogramowany, sam sie wlacza i wylacza.
              • roseanne Re: jak zwykle ja, kuchenne 01.12.15, 18:44
                no chyba, ze na te dni, gdy Cie lapiduchy wieznia...

                :-)
    • maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 01.12.15, 17:11
      Bylam dzisiaj na brunchu urodzinowym mojej kolezanki, po wczorajszej ulewie z huraganem dzisiaj byla calkiem przyjemna pogoda, bylo spokojnie i nawet slonecznie.

      Co do diagnozy Doroty o braku seksu jako przyczynie jedzowatosci kobiet mam pewne zastrzezenia. Otoz tak nas natura urzadzila ze kobieta moze dluzej nic facet, nie? Wiec w kazdym dlugoletnim malzenstwie dochodzi do sytuacji kiedy on chocby chcial to nie moze. I co ma wtedy zona zrobic? Poszukac mlodszego i mu placic? Ze skromnej polskiej emerytury?
      Ale przeciez nie wszystkie na starosc jedzowacieja :)

      • roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 01.12.15, 17:24
        klania sie film - en.wikipedia.org/wiki/Hysteria_(2011_film)
        :)
        • iwannabesedated Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 01.12.15, 19:30
          Ja miałam sznelkukera, czyli szybkowar, firmy Hawkins, a wcześniej moja Mama miała węgierski i wszystkim polecam. Taki boeuf bourguignon, lub jakakolwiek inna wołowina - w poniżej godziny cudowne, boskie, wspaniałe danie. Slow cooker to inna para kaloszy. Też bardzo dobre, ponoć potrawy mają zupełnie inną jakość smakową jak się tak wypyrkolą przez kilka godzin. Tradycyjna polska zupa tak się pyrkoliła właśnie, wiele godzin na boku kuchni węglowej. Te dwie rzeczy plus wieloczynnościowy mikser (do kremowania zup, czy innych lubieżności babilońskich, np. sosu tonnato do vitello tonnato).

          W temacie premieriny Szydliny, prezydenciny Dudziny, premiowej Kopaczowej, prezydentówny Kaczówny. Wkurwielina, zasromanie, frustracja, uczucie niespełnienia, niemożności, duszona latami złość, upychany pod dywan gniew, uporczywy dyskomfort, jak szydło w gadupę, nękający biedny krok premier Szydliny ... Żółć. Słowo i fenomen bardzo specyficznie (choć nie tylko) polski. . Znakomicie oddał Miłoszewski w Ziarnie prawdy. U Miłoszewskiego prowadzi do typowo polskich zbrodni. W opozycji do latyńskich crimen pasional/crime passionnel,

          Co mają zrobić baby, ja nie wiem. Modlić się. Dewocieć. Wykonywać na tej żółci i wkurwie z zaciśniętymi zębami i resztą jakieś funkcje i się męczyć. Zatruwać wszystkim życie wokoło. Płacić za seks i się czuć żałosna. Rozmnożyć się i brać odwet na dzieciach i wnukach. Cholera wie. Bóg nie powiedział. Mnie w moim śnie. Może Swiatlo wie, on lepszy w te erotyczne klocki niż ja i, proszę zważyć, rozmawia z Bogiem :)
          • blues28 Re: O pierdułach --- Odc. 321 :-))) 02.12.15, 10:23
            Równiez posiadam szybkowar marki Fagor (tutejszej), ma conajmniej 20 lat i jest bardzo dobry.
            Uzywam go rzadko, bo prosze sie ze mnie nie smiac, ale jakos sie obawiem, ze cos sie schrzani i wybuchnie. No tak mam :-)

            Odnosnie refleksji Doroty co do zólci i pasji, to jestem, ze tak powiem w pozycji uprzywilejowanej. Miloszewskiego przeczytalam (trylogia Szackiego) i najbardziej poruszylo mnie Ziarno Prawdy. Nie wiem czy owa zólc jest bardziej nasza, ale napewno nam sie zdarza.
            Zapewne tez zdarza sie i w Iberii, ale tutejsza czarna kronika jest mocno ubogacona zbrodniami w afekcie.
    • maria421 Prezenty pod choinke juz macie? 01.12.15, 18:43
      Jezeli nie, to polecam ksiazke o rodzicach milosciwie nam panujacego pana prezydenta, wlasnie wylansowana z okazji jego wczorajszych imienin ;-)

      Kto wie, moze jako lekture obowiazkowa do szkol to wprowadza?
    • jutka1 Środa 02.12.15, 07:35
      Szaro, ciemno, zimno. +1C, ma dojść do +5C. Brrr.

      Wczoraj był mordor nad mordorami, za sprawą Eustachego, oczywiście, oraz mojej pracownicy. Z Eustachym nic nie mogę zrobić, bo jesteśmy na równym poziomie zatrudnienia w 2 różnych zespołach, ale pracownica już tak przegięła, że będę zmuszona napisać notkę do kadr i dać pisemne ostrzeżenie za nie wykonywanie obowiązków. Pierwszy raz w życiu mi się taki pracownik zdarza. :-(((
      Stychnerf źle spałam drugą noc z rzędu. :-/

      Przepraszam, że jojczę. Ulało mi się.

      Poza tym, oczywiście, wszystko gra i buczy. :-)

      Miłego dnia :-)
      • maria421 Re: Środa 02.12.15, 08:12
        Tu tez szaro, ciemno, zimno tak sobie, ale wiatr sie uspokoil, wiec jest znosnie i ja sie na obiad wybieram znow na placki kartoflane na Weihnachtsmarkt.

        Mielgo dnia :-)
        • jutka1 Zamykam "na zaś"... 02.12.15, 08:28
          ... i idę otworzyć nowego pierdulona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka