dzisiaj mam nadprodukcję wątków
tak myślę, że pewne utrwalone wzorce i schematy zachowań z dzieciństwa zostają nam na zawsze, oczywiście można pracować nad sobą i świadomie mieć pod kontrolą swoje zajawki,
zakładając jednak nieświadome powielanie schematów - nasuwa mi się pytanie odnośnie obecnej, bardzo częstej reakcji chłopca u nas - mianowicie histeria, spazmy, płacz w niebogłosy, by wymusić zachowanie u dorosłych, pominę otoczkę sytuacji, ale tak się zastanawiam, czy dziecko z tego wyrośnie, czy może utrwali w sobie taki sposób reagowania, a jeśli, to jak w dorosłym życiu, to pod jaką postacią, wymuszanie, szantaż, manipulacja?
Jak ułoży sobie relacje z ludźmi? Będzie sfrustrowane, niespełnione, dżizas, ja zwariuję, nie mam na nic wpływu, mogę tylko obserwować