justus100
30.06.04, 13:05
Pamiętacie mnie? Jeszcze niedawno byłam jedną z Was. Miałam takie same
problemy i łzy lały się hektolitrami. Zaryzykowałam wykopałam garbatego i co?
Mam nowego faceta, dziś idziemy grać w squasha a weekend spędzimy razem w
jakiejś samotni.
Przez całą tę drogę przez mękę z garbatym śnić mogłam o wspólnym weekendzie i
nieględzeniu o bachorach.
Wam radzę zrobić to samo.
Całuję, szczęśliwa