Dodaj do ulubionych

Alimenty a premia

28.07.04, 09:53
Moj M ma zasadzone alimenty w wysokosci kilkunastu tysiecu na dzieci i Eksie.
Ex chyba nie moze wniesc juz o podwyzszenie alimentow bo sa one maksymalne z
tego co ustawa przewiduje czyli 65% jego zarobkow. A co z premia roczna - czy
Ex moze domagac sie podwyszzenia alimentow na podstawie premii rocznej, czy
do podstawy alimentacyjnej brane jest pod uwage tylko zasadnicze
wynagrodzenie ??? prosze o pomoc, moze Mikawi sie odezwie.
Obserwuj wątek
    • domali Re: Alimenty a premia 28.07.04, 10:17
      No wlasnie, i jak to jest w ogole z dodatkowym zarobkiem jednej czy drugiej
      strony - czy traktuje się to jako potencjalnie większe możliwości zarobkowe?
      • mikawi Re: Alimenty a premia 28.07.04, 10:22
        mam nadzieje że maxxi też sie wypowie ale moim zdaniem do określenia wysokości
        alimentów nie ma znaczenia czy to wynagrodzenie zasadnicze czy premia roczna,
        bo ta ostatnia - jeśli na dodatek duża - powiększa również dochód
        zobowiązanego. A ujęcie procentowe - czyli 60% nie dotyczy maksymalnej
        wysokości zasądzonych alimentów tylko maksymalnego śiągnięcia pensji w wypadku
        egzekucji komorniczej. Więc jeśli eks żona powoła się na wysokie roczne bonusy
        (które są przecież ujmowane w PIT jako przychód) sąd może na tej podstawie
        podwyższyć płacone alimenty. Moim zdaniem.
        • domali Re: Alimenty a premia 28.07.04, 10:25
          No niby racja, ale z drugiej strony taka premia może być, a może jej też nie
          być. I do tego, bywa wyplacana w różnych wysokościach...
          No i w drugą stronę - jeśli alimenty zostaną podniesione ze względu na premię,
          to czy potem można je (przy braku premii) obniżyc? Tzn użyć argumentu, że
          premii nie ma na sprawie o obniżkę?
          • mikawi Re: Alimenty a premia 28.07.04, 10:36
            taaa, argumentów można używac jak najbardziej, ale znając tok rozumowania
            polskich SSR to to, że była premia oznacza że MA możliwości, więc niech się
            stara żeby ją dostać i następnym razem.
            Inaczej mówiąc - jak nie od dziś wiadomo kwestia tego co weźmie pod uwagę sąd
            to tylko widzimisię sędziny i jedna może uznać że premia jest wystarczającym
            powodem na podniesienie alimentow, inna może uznać że nie jest to na tyle
            trwałe podniesienie możliwości majątkowych zobowiązanego żeby podnieść mu
            alimenty. A mozliwość obniżenia alimentów... buhahahaha
        • chalsia Re: Alimenty a premia 28.07.04, 10:53
          Moim zdaniem równiez jest tak jak napisała Mikawi.

          Pozdrawiam,
          Chalsia
          • brooklynka Re: Alimenty a premia 28.07.04, 10:56
            Mikawi, dziekuje za odpowiedz, malo pocieszajace. A czy jest zatem gorny pulap %
            ile maksymalnie mozna zasadzic alimentow?
            • domali Re: Alimenty a premia 28.07.04, 11:06
              brooklynka napisała:

              > A czy jest zatem gorny pulap % ile maksymalnie mozna zasadzic alimentow?

              Nie ma. I chociażby facet mikawi wie o tym najlepiej.
              • atagag Re: Alimenty a premia 28.07.04, 12:15
                zgodnie z Krio "zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliowionych
                potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości
                zobowiązanego". Tak więc nie ma górnej granicy wysokości alimentow, jest tylko
                górna granica ich egzekucji. Jeżeli Twój M. ma zasądzone alimenty w procentowej
                wysokości, winien płacić je od każdego otrzymanego dochodu (wynagrodzenie
                zasadnicze, premia, nagroda, umowa-zlecenie, zasiłek chorobowy itp.).
                • lubstej Re: Alimenty a premia 28.07.04, 13:15
                  no wlasnie, "usprawiedliwonych potrzeb"
                  mysle ze takie kosmiczne alimenty w zupelnosci je zaspokajaja wiec chyba na tym
                  powinniscie oprzec swoja linie obrony przed zarlocznoscia eksi
        • mmadzia1 Re: Alimenty a premia 28.07.04, 16:07
          Racja. Mikawi ma rację - z doświadczenia wiem, że jakakolwiek, podwyżka,
          premia, bonus to najlepszy kąsek na powdyższenie alimentów i ulubiony argument
          sądowy, jakoże "zobowiązany do świadczenia alimentacyjnego wykazuje, że ma
          możliwości większego zarobkowania" (cyt).
          Niestety i cholera jasna!

          No nic, życze tylko powodzenia, i przytomnego składu sędziowskiego. smile

          • domali Re: Alimenty a premia 28.07.04, 16:09
            mmadzia1 napisała:

            > "zobowiązany do świadczenia alimentacyjnego wykazuje, że ma możliwości
            > większego zarobkowania" (cyt).


            Hehe... Ciekawe, tak przy okazji, jak ocenia się możliwości zarobkowe matek,
            szczególnie tych niepracujących. Czy z zalożenia ich potencjalne dochody są
            równe '0'?
            • mikawi Re: Alimenty a premia 28.07.04, 16:14
              przecież wychowywanie dziecka to wystarczająca praca wink
              • mikawi Re: Alimenty a premia 28.07.04, 16:19
                ups, zapomniałam zastrzec że powyższa uwaga NIE DOTYCZY drugich żon
                • jayin Re: Alimenty a premia 28.07.04, 16:40
                  W sumie tą pracę mógłby wykonywać nierzadko niepracujący ojciec... wychowywać
                  dziecko. A mama niech płaci alimenty wtedy. (kwestie tego, że
                  niemowlęciu/dwulatkowi jest potrzebna KONIECZNIE mama, a ojciec sobie nie da
                  rady, można skwitować równie dobrze paroma przykładami ojców samotnych z
                  różnych przyczyn, którzy sobie radzą z wychowaniem takich maluchów czasem
                  lepiej niż niejedna kobieta).
                  Ciekawe jak wtedy sądy przyznawałby alimenty w przypadku pobierania ich od
                  matki? Czy też ten aspekt "możliwości zarobkowych" byłby brany pod uwagę? czy
                  odpuszczony, bo matka, to kobieta, a kobieta to... ma przywileje..wink
                  W ogóle zauważam, że faktycznie sądy są pro-kobiece w dużej mierze.

                  Jak dla mnie - subiektywnie patrząc - to nawet bardzo dobrze smile Może przyjdzie
                  mi kiedyś skorzystać z "usług" sądownictwa i trafię na jeden z licznych składów
                  sędziowskich takich właśnie - prokobiecych i załatwię wszystko tak jak będę
                  chciała?

                  Gorzej natomiast, jeśli miałabym być facetem i nie daj Boże iść do sądu, a po
                  drugiej stronie barykady pozewnictwa mieć kobietę... Brrr...
            • mmadzia1 Re: Alimenty a premia 28.07.04, 16:31
              hmm... w naszym wypadku możliwości ex oceniło się na 'bardzo ograniczone' hehe..
              I co ciekawe, przybyły majątek w postaci nowego samochodu, sporego nowego i
              kompletnie umeblowanego na wymiar mieszkania w modnej i nietaniej dzielnicy,
              przyjęto jako mannę z nieba smile

              Ale druga sędzia była na tyle przypomna, ze nie przystała na to, aby przy
              okazji każdej podwyżki lub premii mojego M. wnosić do pracodawcy o
              zaswiadczenie o zarobkach i tym samym akceptować wnioski o podwyższenie
              alimentów.
              Chociaz tyle smile.
          • brooklynka Re: Alimenty a premia 28.07.04, 16:13
            haha dzieki za zyczenia, ale na co jak na bezstronna sedzine to juz liczyc nie
            bedziemy.
            Pani sedzina baardzo wyraznie faworyzuje eksie, jak zasadzila alimenty to
            adwokat stwierdzil ze o takich jeszcze nie slyszal, nawet w warszawie, i pomimo
            dlugiej kariery w tym zawodzie. Zadne wydatki ponoszone przez eksie nie zostaly
            zweryfikowane - wszystko na jej slowo honoru. Kiedys w wolnej chwili napisze o
            jej rzekomych wydatkach bo to naprawde ciekawe. Sa tam pozycje np kosmetyczka i
            fryzjer dla nastoletnich panien w wysokosci 400 pln /mies, jak rowniez 500 pln
            mies na ubrania - ja nie wydaje nawet 1/3, ale widac malo dbam o siebiesmile .
            ech, szkoda gadac.
            • jayin Re: Alimenty a premia 28.07.04, 16:42
              brooklynka napisała:

              > Sa tam pozycje np kosmetyczka i
              >
              > fryzjer dla nastoletnich panien w wysokosci 400 pln /mies, jak rowniez 500
              pln
              > mies na ubrania - ja nie wydaje nawet 1/3, ale widac malo dbam o siebiesmile .
              > ech, szkoda gadac.

              Brooklynko - uwierz mi...smile KAŻDĄ kwotę można wydać.
              To już tylko zależy od tego, ile masz do dyspozycji.

              Tu się kłania wyłącznie pojęcie "potzreb usprawiedliwionych" (sensownie
              usprawiedliwionych, a nie na zasadzie: "bo ja tego potrzebuję i tyle"smile

              pozdr.

              J.
              • brooklynka Re: Alimenty a premia 28.07.04, 16:58
                no w przypadku tej konkretnej eks to sa jedynie kwoty deklarowane ale
                faktycznie nie ponoszone. dzieci co miesiac nie wydaja 500 zl na kosmetyczke,
                oraz tylez samo na fryzjera, na liscie eks jest cala masa bzdurnych wydatkow.
                mysle ze chodzi o to zeby zachowac zdrowy rozsadek w zasadzaniu alimentow,
                niestety takowy u naszej sedziny nie wystepuje. nie mam nic przeciwko placeniu
                wysokich alimentow przez mojego M, ja co do garnka mam wlozyc i mam inne
                podejscie do zycia niz eks - jest to sie ciesze, nie ma to tez nie robie z tego
                problemu. Poza tym posiadam wlasna prace i sama na siebie zarabiam, w
                przeciwienstwie do eksi ktora woli jak na nia M zarabia. Chodzi mi o cos
                innego - nie uwazam zeby bylo uczciwe finansowanie rozrzutnego stylu zycia eksi
                na zasadzie "zrobie M na zlosc i puszcze go z torbami". No i byloby wskazane
                zeby biorac taka kase przynajmniej zachowywala sie jak czlowiek a nie jak
                potwor - od wielu miesiecy blokuje jakiekolwiek kontakty ojca z dziecmi, pomimo
                nakazu sadowego, z ktorego nic sobie nie robi. Oczywiscie M pisze skargi do
                sadu, ale jak wiecie nasze sady dzialaja wooolno w tych kwestiach, szybko
                jedynie zasadzaja alimenty. Tyle wyzalania sie, skoncze zanim poleje sie
                wiecej.
    • maxxi26 Re: Alimenty a premia 28.07.04, 17:24
      A moim zdaniem - wszystk co do tej praemi bedzie zależało od sytuacji.

      Co do zasady premia będzie wchodziła do oceny możliwości zarobkowych i
      majątkowych m.

      Ale - tutaj sytuacja jest zdaje się specyficzna. Zweryfikuj proszę jeśli coś
      napiszę nie tak.

      1. Alimenty sa zasadzone w okleślonej kwocie (a nie w wysokości procentów od
      zarobków)
      2. Wysokość tych alimentów jest znaczna.

      A zatem moim zdaniem - jeżeli alimenty są w kwocie kilkunastu tysięcy złotych
      to powinny już pokrywać owe usprawiedliwione potrzeby. Co do małżonki są trochę
      inne kryteria - ale tu mamy do czynienia z kwotą 'kilkunastu tysięcy". Moim
      zdaniem nie bedzie podstaw do podwyższania kwoty tychże alimentów i premię w
      końcu będzie mógł potraktowac jako nagrodę za wytężoną pracę smile. jeżeli by
      zarabiał mało i alimenty były by małe - to nie miałabym watpliwości że ma sie
      podzielić. Ale jeśli ma procentowo zasądzone - to wydaje mi sie, ze powinien
      część oddać.

      Pozdrawiam.
    • majka1970 Re: Alimenty a premia 04.08.04, 09:24
      Wszystko co zarobi twój maż, absolutnie wszystko liczy się do dochodu, a tym
      samym jest brane pod uwagę przy określaniu wys. alimentów. Brak premii w roku
      następnym nie jest wystarczajacym powodem do wnioskowania o ich
      obnizenie.Wystarczającym powodem jest ISTOTNA zmiana warunków finansowych-
      czyt. utrata(NIEZAWINIONA) pracy. Natomiast uzasadnionymi potrzebami są: kawior
      dla siedmiolatka, komputer dla pięciolatka, kurs: komputerwy, dwa jezyki, kroju
      i szycia, gry na 4 instriumentach, ciuchy z Benetona, co roku nowy markowy
      rower, prywana szkoła, niania po szkole/ przedszkolu, i jeszcze tysiac innych
      rzeczy.Przykro mi ale dziecku z rozbitej rodziny należy sie wszystko i ma ono z
      założenia większe UZASADNIONE potrzeby, niż dziecko z rodziny
      pełnej.Przynajmniej z punktu widzenia Sądu.To jest takia forma
      zadosćuczynienia, którą preferują polskie sądy.W okoliczności inne nie wnika
      sie.
      Na pocieszenie poweim ci, że z pewnością nie każdy skład sądziowski preferuje
      takie egzekwowanie sprawiedliwości, chociaż moje doświadczenie są inne.
      • domali Re: Alimenty a premia 04.08.04, 23:36
        I jeszcze jedno, a propos tych jakże uzasadnionych potrzeb.
        Jesli tatuś nie jest w stanie zarobić na ich zaspokojenie, znaczy, że
        nieudacznik jest.
        • maxxi26 Re: Alimenty a premia 04.08.04, 23:45
          Domali jak tam humorek? PO "tamtym" wątku i pełnym aplauzie dla postu agne
          me, "opadły mi łapki" i stwierdziłam, że szkoda mi czasu. Te "barykady" to
          niestety prawda...
          • domali Re: Alimenty a premia 05.08.04, 00:39
            A dziękuję, nie narzekam smile
            Zaliczyłam przymusowy odwyk od kompa i ochłonęłam po tej porażającej porcji
            prawdy o sobie smile
            Internet to jednak narzędzie XXI wieku, wszystko przez nie można odczytać smile
            • jayin Re: Alimenty a premia 05.08.04, 10:00
              > Internet to jednak narzędzie XXI wieku, wszystko przez nie można odczytać smile

              A ja myślałam, że dostęp do szklanej kuli jest przywilejem wyłącznie Wiedźm...;-
              )))
              • domali Re: Alimenty a premia 05.08.04, 10:13
                jayin napisała:


                > A ja myślałam, że dostęp do szklanej kuli jest przywilejem wyłącznie
                Wiedźm...wink))

                No widzisz, a tu się okazuje, że i Elity Intelektualnej wink
                • jayin Re: Alimenty a premia 05.08.04, 11:01
                  Jako, że szklane kule nie są konformistyczne, to ja bym raczej wysnuła
                  przypuszczenie, że w tych Elitach Intelektualnych też kryje się sporo
                  Czarownic..wink

                  I wszystko jasne.
                  Prekognicja standardowa.
                  W genach.
                  smile
                  • domali Re: Alimenty a premia 05.08.04, 11:07
                    jayin napisała:

                    > Jako, że szklane kule nie są konformistyczne, to ja bym raczej wysnuła
                    > przypuszczenie, że w tych Elitach Intelektualnych też kryje się sporo
                    > Czarownic..wink

                    Oj tak, tak smile
              • atiwoj2 Re: Alimenty a premia 07.08.04, 23:27
                > a ja myslalam ze wiedzma i macocha to jedno i to samo....wink
        • majka1970 Re: Alimenty a premia 05.08.04, 07:37
          Domali-Że jeszcze wtrącę gwoli uzupełnienia. Jak tatuś nieudacznik, to macocha
          musi zakasać rękawy. przepraszam z góry za sarkazm , ale takiego właśnie
          argumentu użyła ex, wobec chęci podwyższenia alimentów i nagłej utraty pracy
          mojego męza.
          • domali Re: Alimenty a premia 05.08.04, 09:18
            Majka, ale w czym problem? Przecież chodzi o dobro dziecka, więc można się
            poświęcić, prawda?
            A że i eks może z tego skorzysta (bo przecież MA PRWAWO), to już inna bajka.
            • majka1970 Re: Alimenty a premia 05.08.04, 10:22
              domali napisała:

              > Majka, ale w czym problem? Przecież chodzi o dobro dziecka, więc można się
              > poświęcić, prawda?
              > A że i eks może z tego skorzysta (bo przecież MA PRWAWO), to już inna bajka.

              Domali- dla mnie żaden.Chętnie wstaję o 5.45 żeby dziecię mego męża i jego
              byłej miało to, czego nasze wspólne nie ma i mieć nie bedzie, bo nasze żyje w
              pełnej rodzinie i jest- bardzo się o to staramy- szczęśliwe. Nie potrafię tylko
              żadnym zapewnieniem, sposobem, czułością zmyć z mojego męża poczucia winy,
              które nosi w sobie od lat, że nie mam tego(nasze dziecko nie ma ) na co
              pracuję, przez niego.Powiedz jak to zrobić, a ozłocę, pomnik wystawię, nogi
              umyję!Pozdrawiam baaaaaaaaaardzo!
              • domali Re: Alimenty a premia 05.08.04, 10:28
                majka1970 napisała:


                > Powiedz jak to zrobić, a ozłocę, pomnik wystawię, nogi
                > umyję!Pozdrawiam baaaaaaaaaardzo!

                Nie wiem, nie podpowiem. Ale wiesz, ja wybrakowany towar jestem, z przeceny,
                więc chyba zbyt wiele ode mnie oczekujesz...
                Poza tym mnie taka sprawa nie dotyczy i dotyczyć nie będzie. Po studiach na
                pewno nie znajdę pracy i nie będę w stanie utrzymać i siebie, i dziecka, i
                męża, albo też partycypować w tych kosztach. Także będę miała to, na co
                zasłużyłam.
                • majka1970 Re: Alimenty a premia 05.08.04, 10:36
                  Masz chandrę?
                  • domali Re: Alimenty a premia 05.08.04, 10:39
                    majka1970 napisała:

                    > Masz chandrę?

                    Taaa, depresję smile
                    A poważnie - skąd takie pytanie? Naprawdę, wpisy na forum niektórych ludzi nie
                    wpływają negatywnie na moją samoocenę smile
                    • majka1970 Re: Alimenty a premia 05.08.04, 10:46
                      Jezu! Nie to miałam na myśli... Po porostu wypaliłaś tak o tym braku
                      perspektyw. Nie chciałam cie urazić. Może po prostu zbyt rzadko jestem na forum
                      i coś mi umknęło.
                      • domali Re: Alimenty a premia 05.08.04, 10:50
                        Spokojnie, ja sobie tylko zażartowałam smile Więc nie masz za co przepraszać smile
                        Wiem, że studia nie gwarantują pracy, ale nie ukrywam, że w moim przypadku
                        chyba najgorzej nie jest.
                        A mój tekst to efekt rozmów i słów napisanych akurat nie na tym forum.
                        • lilith76 Re: Alimenty a premia 05.08.04, 10:58
                          domali, pomyśl - jeżeli nie myślisz o dalszym powiększeniu rodziny - po
                          studiach będziesz miała podrośnięte i odchowane dziecko. nie
                          będzie "zagrożenia", że umkniesz na urlop macierzyński. sama też nie będziesz
                          miała dylematu, czy ten moment "kariery zawodowej" jest odpowiedni na ciążę,
                          czy to już, czy lepiej poczekać (nie daj Boże jak w momencie gdy ty chcesz już
                          starać sie od dziecko, tracisz pracę). ja i większość moich koleżanek dokonuje
                          takich kombinacji myślowych typu "właśnie dostałam awans, więc nie mogę tego
                          zrobić szefowi".
                          trzymaj się.
                          • domali Re: Alimenty a premia 05.08.04, 11:06
                            Lilth, ja to wszystko wiem. W moim przypadku, nie tylko jesli chodzi o dziecko
                            i studia, bardzo często sprawdza się powiedzenie 'nie ma tego złego, co by na
                            dobre nie wyszło'.
                            I chociaż, jak już pisałam, wiem, że gwarancji zatrudnienia nie mam, to jednak
                            widzę już w tej chwili, że moja uczelnia spore szanse mi stwarza i ja się
                            staram te szanse wykorzystywać.
                            I się nie przejmuję, nie stresuję, nie martwię smile
                            Ale dziękuję za słowa otuchy smile Zawsze się takie przydają smile
                            • jayin Re: Alimenty a premia 05.08.04, 11:35
                              Domali, najfajniejsze w życiu jest to, że nie ma żadnych reguł sztywnych -
                              zawsze są odstępstwa od ogólnych "standardów". I nawet jak ktoś wciska nam kit
                              typu: nie uda ci się, jesteś do niczego, dno absolutne, kryptodepresja, za co
                              ty się buierzesz, z motyką na słońce (swoją drogą nie wiem, co oni mają do
                              rolników..wink - to może się okazać, że i tak więcej osiągniesz w życiu, niż te
                              osoby, co to mają "możliwości", "lepsze warunki" itd.

                              Życie na szczęście nie jest przewidywalne smile

                              Tak więc, w twoim przypadku - i studia i dziecko wcale nie muszą
                              oznaczać "braku perspektyw" smile (wiesz, w tych koturnach to pewnie nawet
                              rozleglejsze są niż u innych smile) tak jak u mniesmile

                              Dzisiaj po studiach to jest jedna wielka loteria. Finansowa smile
                              Fajnie, że na uczelni masz możliwości jakieś. To o niebo lepsza sytuacja, niż
                              wejście w ogólny rynek pracy z gołym papierkiem "magisterskim" i bez
                              minimalnych nawet szans na załapanie się gdzieś.
                              Masz ten niejaki komfort smile A to dużo. Naprawdę.

                              A dziecko? Sama najlepiej wiesz, że to największe osiągnięcie w życiu smile
                              • majka1970 Re: Alimenty a premia 05.08.04, 11:43
                                Dyskusja odbiegła od tematu wątku, wiec proponuję ropocząć nowy.
                              • domali Re: Alimenty a premia 05.08.04, 22:05
                                jayin napisała:

                                > może się okazać, że i tak więcej osiągniesz w życiu, niż te osoby, co to
                                > mają "możliwości", "lepsze warunki" itd.


                                Tylko co to znaczy lepsze warunki? Ja myślę, że mam dobre, żeby nie powiedzieć
                                bardzo dobre. A te sądy, że niewiele warta jestem, wynikają z innych przyczyn.
                                Tylko za Chiny nie mogę załapać, z jakich.


                                > Tak więc, w twoim przypadku - i studia i dziecko wcale nie muszą
                                > oznaczać "braku perspektyw" smile (wiesz, w tych koturnach to pewnie nawet
                                > rozleglejsze są niż u innych smile) tak jak u mniesmile

                                Po pierwsze szukałam koturnów, ale nie znalazłam tongue_out
                                Po drugie, akurat dziecko niczego nie utrudnia, studia ułatwiają smile
                        • majka1970 Re: Alimenty a premia 05.08.04, 11:09
                          No to na pewno mi umknęło, bo jest to jedyne forum, na którym obcuję.Pozdrawiam
                          tak czy owak.
                        • jayin Re: Alimenty a premia 05.08.04, 11:29
                          domali napisała:

                          > A mój tekst to efekt rozmów i słów napisanych akurat nie na tym forum.

                          Eee?...
                          Znaczy się to niemal cycaty... znaczy się cytaty były?smile
                          Wolę nie zgadywać NA JAKIM forum, ale aż sobie po niektórym połażę z ciekawości
                          i popatrzę... Co też ludzie robią na forach, jak im się nudzi w pracy smile

                          J.
    • m_o_k_o Re: Alimenty a premia 06.08.04, 17:09
      eh alimenty i zajęcia sadowe to moja praca, zajmuje sie płacami, a także
      ściągam zobowiazania.
      Niewdzięczna praca ale co tam.
      Alimenty jezeli sa ustalone kwotowo nie ma rady trzeba płacic, taka ilośc jaka
      jest zasądzona.
      Natomiast gdy wyrok sądowy mówi wyraznie do 60% wynagrodzenia to przeca premia
      to wynagrodzenie!!!!!!!!!
      Dlatego do 60 % przy czym nie ma kwoty wolnej od potraceń,
      Np. zarabiasz 800 zł netto z tego 60% na alimenty zostaje ci 320 zł nie ma rady
      to wyroksad
      Natomiast alimenty zasadzone kwotowo trzeb apłacić w takiej wysokości w jakiej
      sa ustalone, nie płacisz rosna zobowiązania-zaległości.

      natomiast wszystkie inne zajęcia sądowe sa do wysokości 50% przy czym kwota
      824zł (najniższe wynagrodzenie w 2004) - podatek - składki na ubezpieczenie
      społeczne = ( ) ta kwota jest wolna od potrąceń. Tyle musi ci zostać. Koniec
      kropka. Od tej kwoty ( ) pracodawca może dokonac innych potraceń w wys 20% (
      np. PZu. pożyczka, zaliczka itd)

      takie prawosad a ja z nim codziennie walczesad
    • m_o_k_o Re: Alimenty a premia 06.08.04, 17:11
      Aha jeszcze jedno jak premia jest płacona np. kwartalnie, czy po terminie
      wypłaty miesięcznej od niej również nalicza sie 60% wynagrodzenia, bo to
      stanowi przychód. to samo sie tyczy odszkodowań, odpraw, ekwiwalentów za urlop
      itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka