Dodaj do ulubionych

Na czym...

26.11.04, 11:59
ostatnio byliście w kinie?
Pogoda ostatnio taka jaby barowa, nie zachęca do spacerów.

Myśmy ostatnio byli na "Iniemamocni" - świeeeeeeeeeeetne, polecam!!!!!!
Z takich bardziej dorosłych filmów, to ostatnio (dawno) byliśmy na "Osadzie" -
film z dreszczykiem, a teraz (po pół rolu, hihi) zastanawiamy się
nad "Bridget Jones", był ktoś???
Obserwuj wątek
    • kamila77 Re: Na czym... 26.11.04, 12:29
      Na "Rybkach z ferajny" wink Doroslych nie pamietam, chyba wole domowe seanse na
      DVD.
      • wipsania Re: Na czym... 26.11.04, 13:35
        Też na "Rybkach", bo dziecię prosiło. Film dla młodocianych ok, ale ja
        przysnęłam na chwilkę.....
        • kamila77 Re: Na czym... 26.11.04, 14:25
          Taaa, i po co ja chodze do kina, jak i tak potem o tym zapominam? Wylecialo mi
          z glowy, ze w niedziele bylam na "Pręgach" M. Piekorz. Wstrzasające i piękne,
          polecam, jesli ktos jeszcze nie widzial.
    • domali Re: Na czym... 26.11.04, 13:49
      No cóż, ja do kina chadzam tylko wtedy, gdy jakimś cudem ma kto zostać z
      Wiktorem. I ostatni taki cud się zdarzył. Byłam z mężem na 'Zabawach z piłką' -
      komedia, świetna, taka jaka miała być - nie zmuszająca do myslenia w piatek smile
    • lilith76 Re: Na czym... 26.11.04, 14:20
      nieładnie się przyznawać, ale M chojnie korzysta z dobrodziejstw Kaazy i
      uczestniczy w ponurej "międzynarodówce wymieniaczy filmów". w kinie ostatni raz
      byliśmy niemal rok temu, a tak reszta oglądana jest na komputerze. nie musze
      oglądać filmu zaraz po premierze, mogę poczekać miesiąc-dwa.
      ale jednak domowe zacisze, to nie to samo co sala kinowa.
      • konkubinka Re: Na czym... 26.11.04, 14:43
        Aniu
        "Miedzy Slowami "Sofii Coppoli, napewno ci sie spodobasmile
        taki zwykly, a niezwykly zarazem filmik.
        Graja zdaje sie w ciNEMA1 na Jezuickiej
        • domali Re: Na czym... 26.11.04, 14:46
          Zgadzam sie. Film swietny!
        • konkubinka Re: Na czym... 26.11.04, 14:47
          jakis czas temu bylam z dwoma macochami na fajnej komedii z Nicholsonem "lepiej
          pozno niz pozniej" ale nie wiem czy graja jeszcze.
          Bridget podobno wspaniala - wiem od kolezanek.
          No a tak to podobnie jak poprzedniczka z Kazy my korzystamy z dobrodziejstw
          WOLUMENU.
          Podobno jeszcze swietne sa "KAWA I PAPIEROSY"
        • nooleczka Re: Na czym... 26.11.04, 15:06
          Z tego co napisałyście, to pomyślałam żeby iść na Pręgi albo Między słowami -
          ale tego osatatniego to już nie grają niestety.
          Zostają Pregi ale mój luby nie lubi dramatów psychologicznych, qrka... Może
          jednak lekka i zabawna Bridget... hmmm...
          • kkokos Re: Na czym... 26.11.04, 15:14
            koniecznie na "Popatrz na mnie"!!!!
            tej samej pani, co zrobiła Gusta i guściki, nie tak zabawne, ale baaardzo
            ludzkie, bardzo piękna muzyka do tego
            znacznie głębsze od Bridget, którą - niestety - zapominamy zaraz po wyjściu z
            kina, bo to film o niczym.
    • smallm Re: Na czym... 26.11.04, 15:09
      Ja ostatnio z córką na Rybkach z ferajny smile Uśmiałyśmy się obie smile
    • maxxi26 Re: Na czym... 26.11.04, 15:40
      Staram się chodzić do kina choć raz na dwa tygodnie a przedtem oczyswiście
      rozczytuję wszelakie recenzje, więc jestem na bieżąco.

      Nooleczko idz na Bridget - naprawdę można się rozerwać a z kina wychodzi sie z
      uśmiechem od ucha do ucha wink. Warto!!!!
    • nooleczka Re: Na czym... 26.11.04, 15:43
      O! Maxxi! To wyróżniasz sie tu in plus na polu "kinowym"!

      A powiedz na czym jeszcze ostatnio byłaś oprócz Bridget?
      • maxxi26 Re: Na czym... 26.11.04, 15:52
        Generalnie straszliwe smęty w kinie a recenzje tak mało pociągające, że uważam
        niestety ten jesienny okres za mało pociągający "Obcy kontra Predator" - brrrrrr
        (co oznacza, że zamiast tego basen lub sauna wink, Z takich ostatnio widzianych
        filmów bardziej wyróżniających się - niewątpliwie "Między słowami" Coppoli. Ale
        to już chyba w niewnielu kinach można obejrzeć... Cudny film, w którym
        niewypowiedziane uczucia "wiszą w powietrzu". Niesamowity. Niewątpliwie kino
        ambitne. Ale wg niektórych - smęty, bo akcji brak wink.

        Pozdrawiam
    • madalenka25 Re: Na czym... 27.11.04, 09:18
      Z Młoda na Rybkach z Ferajny - usmielismy się wszyscy
      a wczoraj na Bridget z Domowym - a że to szowinista to jego teksty były lepsze
      niż dialogi w filmie - po wyjściu wszyscy faceci, którzy oglądali byli "lekko"
      zdegustowani wg mnie to fim na który mozna iść z koleżankami nie z facetem
    • nooleczka Re: Na czym... 09.12.04, 16:29
      No i w końcu wtedy wybraliśmy senas który był najpóźniej (bo wpierw trzeba
      dziecko położyć i wykąpać, a mój przed 22 to nie łaska się położyć), no i to
      była Bridget - fajna komedyjka w sumie, można się pośmiać

      Ale za to w ostatni weekend byliśmy w czwórkę na "Ekspresie Polarnym". Jak dla
      mnie bomba. Film precyzyjnie dopracowany z zegarmistrzowską dokładnością (to
      grafika komputerowa podobna jak w Shreku), takie epizody jak np. lot orła
      zdecydowanie ROBIĄ WRAŻENIE; poza tym to film "głębszy", momentami nawet
      wzruszający - polecam zwłaszcza dla tych których dzieci wierzą jeszcze w
      Świętego Mikołaja smile
      • leeya Re: Na czym... 09.12.04, 23:36
        Ania,

        Proponuje "Apartament". Jeszcze jestem pod wrazeniem idealnego wrecz oddania
        atmosfery, perfekcjonizmu szczegolow... Echhhh... no i dal mi troszke do
        myslenia ten film.

        Leeya
    • konkubinka Re: Na czym... 18.01.05, 09:53
      Dziewczyny
      Poszlam w niedziele z dziecmi na Ekspress Polarny w kinie IMAX 3D.
      Naprawde super.Polecam wszystkim macochom na wypad z cala rodzina - wiem ze
      kina 3 D nie sa wszedzie ale w Wawie i Krakowie sa na 100 procent.
      Film swietny , z przeslaniem- to pisala juz Nooleczka, niesamowite wrazenia w
      trojwymiarze.Chyba pierwszy w tym kinie film gdzie efekty sa dopelnieniem do
      tresci.Zazwyczaj bywa odwrotnie.
      Przepraszam ze odkopalam watek ale chyba nieszkodliwie.
    • e_r_i_n Re: Na czym... 08.03.05, 14:21
      Podciągam wątek smile
      W sobotę byłam w kinie na 'Marzycielu". Polecam, polecam i jeszcze raz polecam.
      Film piekny, muzyka rewelacyjna.
      • natalya20 Re: Na czym... 08.03.05, 15:41
        osada to byl najgorszy film jaki niedawno widzialam ale zachwycil mnie ,,man in
        fire,, nie znam polskiego tytulu ale film wzruszyl mnie strasznie
        • burza4 Re: Na czym... 08.03.05, 16:05
          ostatnimi czasy ? hmmm - na "Kontrolerach" - dobry, nietypowy; na "Bardzo
          długich zaręczynach" - niezły, ale nie powalający, na osławionym "Aviatorze" -
          tragiczna pomyłka, modliłam się "kończ waść..." a niektórzy szczęsliwcy wyszli
          w połowie....

          Teraz w planach "Bliżej", "Dzienniki motocyklowe" i "Bezdroża".
          Zazwyczaj często chodzimy do kina, tylko ostatnio jakoś czasu brakuje.
          • lilith76 Re: Na czym... 08.03.05, 16:47
            byłam na "Bezdrożach" i "Bliżej". te pierwsze cudownie relaksujące i pełne
            smakowitych opowieści o winie. za to jeden z bohaterów jest tak rozbrajający,
            że po seansie ma się ochotę wejść na forum "samodzielna mama" i pochwalić, że
            się chyba i eksa widziało na ekranie smile))
            "Bliżej" były dla mnie smutne. jakość długo po nie mogłam sobie poukładać
            zawiłości pomiędzy bohaterami i emocjonalnie z tym pogodzić. z drugiej strony
            1,5 godziny patrzenia na Jude'a Law to uczta!
            • maxxi26 Za wszelką cenę 09.03.05, 22:26
              "Za wszelką cenę". Niesamowity film. Każda scena ma swój sens, bez typowo
              amarykońskiego dopowiadania. Wzruszający do głebi. Płakałam, co mi się nie
              zdarzyło na filmie od 15 lat. A i mój ocierał pod okularami (aczkolwiek się
              wyparł smile. polecam baaaaardzo
              • nooleczka Re: Za wszelką cenę 10.03.05, 10:56
                A propos płakania. Bardzo tego nie lubię ale najczęściej nie mam wpływu i samo
                tak leci sad(
                A filmem wartym płakania była Pasja. Widziałyście? Bardzo kontrowersyjna i
                zdecydowanie warta oglądania.
                Ostatnio też się popłakałam jak oglądałam w telewizji reportaż o tym małym
                chłopcu Brajanie chyba z Łodzi? Który zadzwonił na STraż Pożarną, zawiadomił
                jak umiał: "Proszę Pana niech pan przyjeżdza! Pali się u mnie!"
                Dzieki czemu uratował całą kamienicę, bo ogień nie zdążył się rozprzestrzenić,
                ale sam zginął w płomieniach sad(((((
                6-LETNI chłopiec sad(((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka