alka23
14.12.04, 10:01
niech mi tylko ktos nie mowi, ze nic mi do tego.. duzo mi do tego, chcociazby
przez to, ze ja sie denerwuje bo ON sie denerwuje. ale od poczatku, chyba
zaczne te perly numerowac.. M dał dziecku telefon swój do uzywania.
zarekwirowała go mamuska, więc ten po raz kolejny nie mogąc się dodzownić do
małej wycofał numer i poprosił grzecznie o zwrot aparatu o wartości 100
zł.NIE. Bo jej się należy, przypomniała sobie jeszcze komputer, który jemu
pozostał po 8 letnim małżeństwie jako jedyna rzecz materialna. teraz jak
tylko kupujemy jakieś talerze, sztucce czy maszynki, to on moiw: a wszystko
to zostawilem magdzie.. No i super, chcial byc w porzadku, wiec był. No ale
przecież ona nie zna umiaru!!! Musiałam się wygadac bo mi się zagotowało..