mamaadama4
01.02.05, 00:22
No i stało się = zostałam macochą na pełny etat. Eksia się zakochała i
zostawiła dzieci. Zarówno te z moim P. jak i to trzecie, które ma z kolejnym
mężem. Okazało się, że od dawna źle się działo. Doszło do tego, że chłopcy
nie chcą do niej wracać i chcą, żeby ojciec wystąpił o pozbawienie jej władzy
rodzicielskiej. Ze starszym to żaden problem, bo za miesiąc kończy 18 lat.
Młodszy ma już 13 lat, więc sam może się określić z kim chce być.
Qrna, ja rozumiem motyle w brzuchu, rozumiem odlot zakochanej kobiety ale
wydawało mi się, że instynkt macierzyński jest najbardziej pierwotny. Widać
nie. Co prawda do tej pory chłopcy i tak większą część czasu byli z nami, ale
jak zostaną na stałe, to jednak co innego. Musze przyznać że idiotycznie się
czuję. Najbardziej ich mi żal. Trochę wszystko się poprzewraca i przede
wszystkim trzeba będzie zwiększyc powierchnię życiową a to jednak finansowa
rewolucja. A ten rok miał być spokojny.