Dodaj do ulubionych

I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają coś ...

01.03.05, 13:34
z głową a czemu tak sądzę:
pół godziny temu miałąm telefon z policji w gryficach, zostaliśmy zaproszeni
na zeznania, a o co chodzi, ex doniosła na mojego że: byłą u nas nie chciał
oddać jej dziecka, że zrobił jej awanturę i omało jej nie pobił, że nie oddał
jej książeczki zdrowia dziecka, i dlatego składa doniesienie, a było
odwrotnie to ja jej zafundowałam jazde bez wyzwisk, i bicia, a książeczki jej
nie daliśmy po pierwsze że ex podrobiła pieczątki, i zamiast z JW mojego jest
pieczątka JW innej jednostki w któym ex ma kolegę, a książeczkę podbić może
tylko JW mojego bo mała jest tam ubezpieczona, i powiedzieliśmy że sprawa
trafi na policję bo przegieła, a po drugie to książeczkę podbija się raz do
roku i skończył się termin ważności, i trzeba podbić na nowo, i że wiemy że
książeczkę podbił jej Pan który pracuje w JW i nagminnie łamie prawo, i że ŻW
też sie o tym dowie, bo mamy już ku..a dość wtrancania się w nasze życie,
exsi i jej koleżki. Powiedzieliśmy exsi że dostanie książeczkę jak mój ją
podbije bo mał musi mieć potwierdzenie, nic nie powiedziałą tylko że czeka na
nią.

Jak tu można żyć normalnie, jak takie gó..o cały cza się wpier...la w nasze
życie...., ona jest nienormalna,

Kiedy powiedziałąm panu z policji że mam papiery potwierdzające oszustwo z
jej strony i że mój pracuje w JW i żąndarmeria powinna się tym zająć a nie
policja, i powiedziłam że mają jej tam dosyć bo, cały czas skłądałą fałszywe
oskarżenia przeciwko niemu, i prokurator zamykał sprawy, to stwierdził pan
policjant że to ona złąmałą prawo a teraz pozywając nas prubóje to
zatuszować, i że zadzwoni do nas jutro umówić sie na zeznania a ja mam
przynieść wszystkie dokumenty stwierdzające jej kłąmstwa, oszustwo, machloje
i jak okaże się że ona kłamie to założy jej sam sprawe, o popełnienie
przestępstwa, i wprowadzanie w błąd funkcjonariuszy policji.
Miałąm dać sobie z nią spokój, olać ja i czekać na sprawę w sądzie o spłątę
zadłużenia, tylko tyle ale widze że jej jest mało, robi z siebie wariatke,
fałszywie oskarża, a na dodatek, próbuje mieszać w to policje bo ŻW ma jej
dość. Gliniaż nawet nie wiedział że jestem jego żoną, powiedział że ona
powiedziła że mieszka u kochanki, kuźwa to jest po..b nie z tej ziemi,
gliniarz już nie wytrzymał i się zaczął śmiać, stwierdził że jako oskarżeni
mamy wgląd do papierów i że da nam się zapoznać z tym co ona napisała,
oczywiście zakrywa się dzieckiem niepełnosprawnym które jest ciężko chore..
co za sz...a dziecko ma wadę wymowy, i ma orzeczony stopień
niepełnosprawności umiarkowany do wyleczenia. A ona robi z tego dziecka
kalekę, to przechodzi wszelkie pojęcie.

Teraz czekam na opinię ex bbo już wiem że bedzie jadka że to moja wina itp.
Czytam te posty i w pale się nie miesić jak ex mogą być tak podłe, tata nie
może pocałować córki bo zarazki next przejdą na dziecko, matka nie pozwala
córce robić zdjęć z dzieckiem bo źle, matka nie chce dać dziecka ijcu bo
ojciec ma nową panią i po co ma sie wogóle ojciec spotykać z dzieckiem.
Najlepiej niszczyć życie ex mężowi tak jak on zniszczył ex ale ex jest nie
winna. Ludzie co się dzieje z tym światem coraz gorzej niedługo może dojdzie
do tego że next i ex mężów będą linczować za niepowodzenia w życiu ex żony
czy męża.

Jak zwykle krytyka mnie nie ominie a zwłąszcza ze strony strasznie
skrzywdzonych ex żon
Obserwuj wątek
    • michiko kwiatuszku nie tylko ex sa szurnięte 01.03.05, 13:41
      uwierz mi na słowo bo nie che mi sie opisywać jak bardzo ludzie mają nierówno
      pod sufitem
    • lilith76 Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 01.03.05, 14:17
      kwiatku,
      wasza eks była zapewne psychopatyczna jako żona i pewnie jest narwana jako
      sąsiadka, znajoma, matka, a będzie teściową-wariatką. problem nie w jej
      statusie społecznym - "była żona", tylko w ciężkim charakterze.
      współczuję.
      • kwiatek1974 Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 01.03.05, 15:36
        Nie ma mi co współczuć nie jestem jedna z takimi problemami, tylko przez ta
        ostatnią atmosferę na forum ex kontra next, macoszki przestają dyskutować na
        ten temat, bo krytyka ex jest bardzo złośliwa a wręcz obraża niektóe z nas, a
        ja mam gdzieś pisze to co mam do powiedzenia bo tu tylko mogę się wygadać i
        wyładować z emocji, a po ten inaczej patrzę na wszystko
        • michiko i po takim poście zastanawiam się co ja robie tu.. 01.03.05, 15:46
          bo tylko ze mnie macocha a nie ex czy next
          • natasza39 A ja nadal współczuje Twojemu M! 01.03.05, 19:19
            Tak jak juz napisała michiko... Stopień "szurniecia" jest niezalezny od tego
            czy sie jest ex, next, samotnym, biseksualista, pedałem czy lesbijka.
            Stan mózgu nie ma nic wspólnego ze stanem cywilnym!
            Wasza exia jest jaka jest. Pewnie taka była i pewnie taka bedzie.
            Dlatego po raz kolejny współczuje Twojemu M.
            • milcha1 Re: A ja nadal współczuje Twojemu M! 01.03.05, 19:41
              smile
            • pelaga Re: A ja nadal współczuje Twojemu M! 01.03.05, 19:53
              Oj ja tez chlopu wspolczuje, nawet z dwoch powodow.
              • edzieckokarenina Re: A ja nadal współczuje Twojemu M! 01.03.05, 20:42
                dziwię się,że ex dopiero teraz wniosła sprawę do policji. Mam nadzieję że
                zachowała w telefonie Twoje sms-y n/t syfu w jej domu.Szczerze jej współczuję
                takiej nexi i napewno nie pozwoliłabym żeby moje dziecko przebywało z taką next
                pod jednym dachem chociażby przez kilka minut
                • kwiatek1974 Re: A ja nadal współczuje Twojemu M! 01.03.05, 23:46
                  nastę pna zrozpaczona ex, wiesz nie dziwie sie że jesteście same. A dziecko
                  przebywa u nas czy ci się to podoba czy nie i jest z nami bardzo szczęśliwe,
                  współczuć możesz tylko sobie prostactwa.
              • kwiatek1974 Re: A ja nadal współczuje Twojemu M! 01.03.05, 23:43
                Nie musisz współczuć, z mojego powodu mojemu M bo jesteśmy razem,bardzo
                szczęśliwi i badzo się kochamysmile ty współczuj sobie że jesteś sama.
                • natasza39 kwiatku rabatkowy 02.03.05, 01:34
                  Juz Ci tłumacza wszyscy jak przysłowiowej "krowie na rowie", abyś nie wrzucała
                  wszystkich do jednego wora, ale ty nadal swoje!
                  Jak Ci ktos nie odpowie po mysli (czyli jak sobie w łebku poukładasz) to zaraz
                  musisz go szarpać.
                  Ja nie wiem skad Ty czerpiesz takie wiadomości o tym czy ktos jest sam, nie
                  sam, zaspokojony czy tez nie. Obawiam sie ze z tego samego źródła co twoja exia
                  sensacje o tobie.

                  Wiesz co jak on jest szczesliwy z Toba, to może faktycznie nie nalezy mu
                  wspólczuc.
                  Niektórzy faceci lubia bowiem obcowac z kobietami o naturze straganiarki, które
                  jak ktos odpowie nie po ich mysli to zaraz przypinaja im metke.

                  Przyjmij do wiadomości kwiatuszku, że mozna się z toba nie zgadzac, bedac
                  równoczesnie osoba niesamotną, zaspokojona seksualnie i emocjonalnie,
                  szcześliwa i wogóle lejącą na przepychanki o brudnych podłogach, splesniałych
                  szczotkach itp.
                  To czy ktos zyje w zwiazku z facetem, z inna baba czy tez jest onanistą nie ma
                  znaczenia!
                  Mój facet tez ma exie, która działajac w systemie lunarnym (jak jest pełnia
                  ksiezyca, to wydzwania z wyimaginowanymi problemami), ale nigdy nie powazyłabym
                  sie na stwierdzenie, ze wszystkie ex zony działaja w systemie lunarnym, czyli
                  sa kopniete!
                  Czy jesli ona jest brunetka, a ja blondynka to uprawnia mnie to do
                  stwierdzenia, ze wszystkie ex zony maja czarne włosy?

                  Dlatego jak ktoś sie z toba nie zgadza to uswiadom to sobie, że nie jest wazne
                  czy jest ex czy next. Sam czy tez nie sam.
                  • kwiatek1974 Re: kwiatku rabatkowy 02.03.05, 08:45
                    Ludzie ja nie mówię o wszystkich ex zrozumcie to, bo znam ex kobiety któe są
                    zajebistymi przyjaciółkami, i nasza paczka trzyma się razem, one nigdy nie
                    robiły problemó ex, nawet spotykają sie na imprezach każy połkłądał życie sobie
                    na nowo, i nikt nikomu się nie wtrąca, mam z nimi świetny kontakt częst mi
                    doradzają co zrobić w danej sytuacji, dlatego nie pisałam że wszystkie, nie
                    potępiam tych kobiet bo różnie się im los ułożył, u jednych byłą wina 100% męża
                    że nie są razem bo bił zdradzał, i nie krył się z tym sama takiego facata bym
                    powiesił, ale inne ex same doprowadziły do rozbicia małżęństwa tak jak to było
                    z moim znalazła faceta, zostawiłą mojego facet odszedł mój ułożyłżycie ze mną a
                    ona teraz się mści.
                • pelaga Re: A ja nadal współczuje Twojemu M! 02.03.05, 07:58
                  Nie wiem kfiatku, czy ty dopuszczasz do siebie taka mysl, ze ex moze byc
                  szczesliwa i nie musi byc sfrustrowana. Jesli nie, to uswiadomie cie, ze ja
                  wlasnie taka jestem. I nie jestem sama, NIGDY nie bywam sama.
                  A twoj maz, no coz... widac lubi szurniete kobiety wink
                  • kwiatek1974 Boze tak bardzo bym tego chciała:))) 02.03.05, 08:28
                    Cieszę sie że jesteś szczęśliwa nie obrażałąm cię tym co napisałam chciałąm
                    sprawdzić czy coś sie zmieniło po ostatnich przebojach na forum.

                    Pelaga ja codziennie modlę się do boga aby ona wkońcu ułóżyła sobie życie,
                    znalazła faceta i dałą mojej rodzinie święty spokuj, nigdy nie życzyłąm pod tym
                    względem jej źle, ja bym byłą szczęśliwa gdybym wiedziła że ma kogoś bo napewno
                    by się tak nie zachowywała, i nie paliła takich numerów, a tobie również życzę
                    szczęścia szurnięta nie jestem poprostu walczę o spokuj, którego nie mam, a mój
                    mąż zaakceptował mnie taką jaką jestem bo wie co przeżyłam w czasie kiedy
                    jeszcze nie byliśmy razem i przez ten czas który byliśmy parą, i jesteśmy
                    małżeństwem.
            • kwiatek1974 Re: A ja nadal współczuje Twojemu M! 01.03.05, 23:48
              Wiesz chyba nasza ex przekwita, bo jest coraz gorzej z jej muzgiem, wydzwaniałą
              do nas dzisaj przez 2 godziny ale dla świetego spokoju nie odbieraliśmy komórki
              mamy tylko ją na poczcie i napewno na policji przyda się to co wykrzykiwałasmile
              • ania_rosa Re: A ja nadal współczuje Twojemu M! 02.03.05, 00:10
                Oj Kwiecie bujny, tuberozo czy raczej niecierpku- masz rację, niektóre Eksie
                mają coś nie tak z głową. Odważyłabym się nawet na stwierdzenie szersze:
                niektórzy ludzie mają coś nie tak z glową, mniejsza o diagnozę.
                Ale co to zmienia? Ja tam Ci mogę dla Twojego spokoju uwierzyć, oby Ci się lżej
                na sercu od mojej wiary zrobiło. Myslę jednak, że moja wiara nie ma
                najmniejszego wpływu na Twoją Eksię ani na Twoje postępowanie, ani w ogole na
                nic w Twoim życiu.
                A co do pasierbicy- była u Was raz, więc stwierdzenia, że czuje się u Was
                szczęśliwa są nadużyciem. Raz- nic nie znaczy. Raz- nie jest argumentem dla
                nikogo. Raz- to za mało, aby wyrokować o całokształcie czyichś uczuć i
                przemyśleń.

                Rosa
                • chalsia Re: A ja nadal współczuje Twojemu M! 02.03.05, 00:41
                  A od siebie dodam, NA POCZĄTKU, zeby nie było, ze Ci Kwaitku
                  współczuję "Twojej" eks, ale DO CHOLERY JASNEJ przestań Ty mnie obrażać (jak i
                  wiele innych eks) wrzucając mnie do jednego wora z Twoją eks.

                  Twoje posty w tym (i innych) wątku są OK dopóty, dopóki ograniczasz się do
                  opisywania swojej eks. W momencie, w którym zaczynasz pisać, ze wszystkie eks
                  są takie (zamiast ograniczyć się do swojego przypadku), przestają być OK.
                  Powstrzymaj się od plucia złością na oślep, bo zachowujesz się jak 10-cio
                  latka, co to nie lubi dziewczynek z klatki obok, tylko dlatego, że jedna z nich
                  pociągnęła Cię za włosy.
                  Chalsia
                  • kwiatek1974 Takie jest życie i to forum 02.03.05, 08:19
                    Nie obrażam ciebie przyjmij sobie to do wiadomości napisałąm o niektórych ex a
                    nie o wszystkich, ale to szczegół, nie obchodzi mnie czy ktoś jest sam czy ma
                    kogoś, nie obrzucam błotem, bo mam gdzieś co inni ludzie powiedzą, to że ktoś
                    pisz tak czy inaczej do mnie, to nie oznacza że ja mam się z tym zgadzać, na
                    nikogo nie na padam, odpowiedziałam, na takiej zasadzie jak inne, one mogą być
                    beszczelne uszczypliwe do wielu ex ale my nie jak zwykle. Czekałam kto się
                    odezwie po mojch postach, po to by sprawdzić czy sytuacja na forum po ostatnich
                    wydarzaniach sie zmieniła, ale widze że to się nie zmieni, nie wstosunku do
                    mojej tylko osoby ale do całej reszty dlatego napisałąm uszczypliwie że pelaga
                    czy ta nowa są samotnymi, chciałam się przekonać czy dalej jest tu taka
                    atmosfera, jak ostatnimi razy i się przekonałam, i to mi wystarczy strierdzić
                    że lepiej czytać niż pisać, bo i tak błotem obrzucą.
                    • done2 Re: Takie jest życie i to forum 02.03.05, 08:50
                      "nie obrzucam błotem, bo mam gdzieś co inni ludzie powiedzą" - no, to obrzucasz
                      czy nie?
                      • kwiatek1974 Re: Takie jest życie i to forum 02.03.05, 09:10
                        NIE OBRZUCAM ZROZUM WRASZCIE!!!
                • kwiatek1974 Re: A ja nadal współczuje Twojemu M! 02.03.05, 08:33
                  małą byłą u nas 2 razysmile)) pisałam o tym wcześniej że chciałą przyjechać i mój
                  po nią pojechał, i ją zabrał, tamta nie chciała jej dać, ale nie miała wyjścia,
                  Mój ma dokument z sądu że ma prawo zabierać dziecko kiedy tylko przyjdzie mu
                  ochota i dziecko bedzie chciało być z ojcem. teraz mój ma kontakt tel. małą
                  jest zadowolona i chce do nas przyjeżdzać, wiec chba mnie lubi bo ja nie gryzę.
              • amfenix Re: A ja nadal współczuje Twojemu M! 02.03.05, 00:46
                Echcch Kwiatuszku tak ciebie czytam i czytam i chyba jutro wyślę swojej next
                czekoladki przez posłańca.
                • kkokos Re: A ja nadal współczuje Twojemu M! 02.03.05, 08:56
                  a ja to mam - wredna jestem, przyznaję - wrażenie, że facet kwiatka to lubi
                  mieć obok siebie kobietę nie do końca zrównoważoną emocjonalnie...
                  • kwiatek1974 Re: A ja nadal współczuje Twojemu M! 02.03.05, 09:09
                    nie obrażaj mnie bo sobie tego nie życzę za płytka jesteś do tej rozmowy,
                    zmieni sobie obiekt, do takich określeń, i nie obrażaj mnie w ten sposób bo też
                    mogę coś chlapnąć na twój temat.
                    • pwrzes Re: A ja nadal współczuje Twojemu M! 02.03.05, 10:13
                      Napisal tuman , ktory jest tak plytki, ze nie potrafi uzyc slownika
                      ortograficznego. Proustem ani Joycem to ty nie bedziesz, zapomnij.

                      M.
                      PS. Slowniki zazwyczaj sa pod klawiszem F7. Jesli nie stac cie na
                      oprogramowanie komercyjne, skorzystaj z darmowego (rownie dobre). Zadna dys
                      (cokolwiek) nie jest wytlumaczeniem na glupote i tumanstwo.
                      • kwiatek1974 Małpa 02.03.05, 11:38
                        słuchaj małpo obrażaj sobie kogo innego, jesteś prosta jak drut, będę pisałą
                        sobie ja chcę a nawet z błędami, i g...o cie to powinno obchodzić kolejna
                        sfatygowana exsia
                        • amfenix Re: Małpa 02.03.05, 11:44
                          Kwiatuszku to nie exia,to bardzo przystojny i inteligentny facet.W dodatku
                          nieporzucony, niesamotny i niemój (coby uprzedzić twoje domysłysmile)))
                          I proponuje ci odejdż od kompa na chwilę bo cie już ponosi,znowu wszystkich
                          obrazisz i trzeba będzie ponownie przepraszać.
                        • pwrzes Re: Małpa 02.03.05, 11:49
                          Krakersa? Moze meliske na nerwy? Co prawda do sfatygowanej eksi to mi daleko
                          (do samej eksi tez, ale to trzeba uzyc mozgu by to zauwazyc) ale juz wole byc
                          juz ta sfatygowana eksia niz osobnikiem z muzgiem ((c) by kfiatek) jak ty.

                          M.
                          PS Kim ty jestes bys oceniala eks? A przepraszam, Kwiatek to zenska odmiana
                          Kalego.
                          PS2. Nie, nic sobie nie bede obcinal ani nic przyprawial. Jest dobrze jak
                          jest suspicious
    • kammik Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 02.03.05, 09:17
      kwiatek1974 napisał:


      > oczywiście zakrywa się dzieckiem niepełnosprawnym które jest ciężko chore..
      > co za sz...a dziecko ma wadę wymowy, i ma orzeczony stopień
      > niepełnosprawności umiarkowany do wyleczenia. A ona robi z tego dziecka
      > kalekę, to przechodzi wszelkie pojęcie.

      art. 4 ust. 2 usatwy z dnia 27 sierpnia 1997 r.o rehabilitacji zawodowej i
      społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych

      Do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności zalicza się osobę z naruszoną
      sprawnością organizmu, niezdolną do pracy albo zdolną do pracy jedynie w
      warunkach pracy chronionej lub wymagającą czasowej albo częściowej pomocy
      innych osób w celu pełnienia ról społecznych.

      Dodatkowo:

      Art. 4a. 1. Osoby, które nie ukończyły 16 roku życia zaliczane są do osób
      niepełnosprawnych, jeżeli mają naruszoną sprawność fizyczną lub psychiczną o
      przewidywanym okresie trwania powyżej 12 miesięcy, z powodu wady wrodzonej,
      długotrwałej choroby lub uszkodzenia organizmu, powodującą konieczność
      zapewnienia im całkowitej opieki lub pomocy w zaspokajaniu podstawowych potrzeb
      życiowych w sposób przewyższający wsparcie potrzebne osobie w danym wieku.

      I ponadto:
      rozporządzenie MPiPS z dnia 1 lutego 2002 r. w sprawie kryteriów oceny
      niepełnosprawności u osób w wieku do 16 roku życia.
      § 2. 1. Do stanów chorobowych, które uzasadniają konieczność stałej opieki lub
      pomocy dziecku, należą:
      1) wady wrodzone i schorzenia o różnej etiologii prowadzące do
      niedowładów, porażenia kończyn lub zmian w narządzie ruchu, upośledzające w
      znacznym stopniu zdolność chwytną rąk lub utrudniające samodzielne poruszanie
      się,
      2) wrodzone lub nabyte ciężkie choroby metaboliczne, układu
      krążenia, oddechowego, moczowego, pokarmowego, układu krzepnięcia i inne
      znacznie upośledzające sprawność organizmu, wymagające systematycznego leczenia
      w domu i okresowo leczenia szpitalnego,
      3) upośledzenie umysłowe, począwszy od upośledzenia w stopniu
      umiarkowanym,
      4) psychozy i zespoły psychotyczne,
      5) zespół autystyczny,
      6) padaczka z częstymi napadami lub wyraźnymi następstwami
      psychoneurologicznymi,
      7) nowotwory złośliwe i choroby rozrostowe układu krwiotwórczego
      do 5 lat od zakończenia leczenia,
      8) wrodzone lub nabyte wady narządu wzroku powodujące znaczne
      ograniczenie jego sprawności, prowadzące do obniżenia ostrości wzroku w oku
      lepszym do 5/25 lub 0,2 według Snellena po wyrównaniu wady wzroku szkłami
      korekcyjnymi, lub ograniczenie pola widzenia do przestrzeni zawartej w
      granicach 30 stopni,
      9) głuchoniemota, głuchota lub obustronne upośledzenie słuchu
      niepoprawiające się w wystarczającym stopniu po zastosowaniu aparatu słuchowego
      lub implantu ślimakowego.


      Wada wymowy, tiaaaaa.
      • kwiatek1974 Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 02.03.05, 09:47
        włąśnie tak jak napisałaś,

        Do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności zalicza się osobę z naruszoną
        sprawnością organizmu, niezdolną do pracy albo zdolną do pracy jedynie w
        warunkach pracy chronionej lub wymagającą czasowej albo częściowej pomocy
        innych osób w celu pełnienia ról społecznych.

        Dziecko na podstawie nabytej wady wymowy która powstała, po problemach
        związnych ze słuchem ( zapalenie ucha środkowego które uniemożliwiało dziecku
        prawidłowy rozwuj, zostało całkowicie wyleczone w klinice patologi i fizjologi
        słuchu w Warszawie)w wieku 3 lat, posiada wadę wymowy, dyslelię, dziecko jest
        nadpobudliwe, sepleni, wymaga ,logopedy, oraz zajęć terapełtycznych, orzeczenie
        ważne do 2006r. Możliwość całkowitego wyleczenia. Mam ci zeskanować dokumenty,
        wiem co jest dziecku bo mamy papiery związane z jej wadą wymowy, i dokumenty od
        logopedó którzy uznali że matka powinna w domu ćwiczyć z dzieckiem, Pati chodzi
        do klasy integracyjnej, i coraz lepiej jest z jej wymową, ale to nauczuciele
        jej pomagają a nie matka. Coś jeszcze chcesz wiedzieć może dać ci do
        poczytania, dokumentację z którą sąd za każdym razem się zapoznawał i twierdził
        to co my, dokumenty zostawały wukluczane ze spraw. Psycholog sądowy stwierdził
        to samo. Wiec wiem co piszę. I nie podważaj tego a uaktualnij sobie ustawę z
        1997 na 2000rok. może wtedy doczytasz.

        • kammik Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 02.03.05, 09:52
          Sie kwiatuszku pachnacy zdecyduj. Najpierw tluklas klawiszami, zeby udowodnic,
          ze matka robi z dziewczynki cyt. "kaleke". Teraz udowadniasz, ze mala ma
          faktycznie powazne klopoty zdrowotne. No to albo rybka albo akwarium.
          • kwiatek1974 Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 02.03.05, 10:11
            Ludzie czy ty nie rozumiesz co ja pisze, dziecko na dzień dzisejszy ma tylko i
            wyłącznie wade wymowy, i potrzebuje tylko logopedy, tak wynika z dokumentacji,
            Pati nie jast już nadpobudliwym dzieckiem, jest spokojna, jak byłą małą miałą
            problemy z uszkami ale mój i ex doprowadzili do wyleczenia, wyjeżdzali z nią di
            kliniki i tam zostało to wyleczone na to też są papiery, mała ma dyslekcję,
            sepleni, ale logopeda wyraźnie napisał że to jest do wyleczenia, też mamy
            papiery od niego, a matka próbuje zrobić z niej kalekę po to aby mieć ciągle
            pieniążki, nie na leczenie a na siebie, tu o to chodzi, jak małą była u nas mój
            z nią siedział i ćwiczył, ale widać że małą jest małym leniem bo matka z nią
            nie ćwiczy a tata ją tym męczy, bo ona woli sie bawic, niz zajmować sie
            głupotami. Wiec wiem co dolega jego córce bo mamy na to papiery, po ostatniej
            wizycie na badaniach uszu któe robią jej co 3 lata lekarz napisał obustronny
            prawidłowy słuch, od kilku lat nie powtarzają sie nawroty zapalenia uszu, słuch
            całkowicie wyleczony, dziecko w stanie ogólnie dobrym. Zaświadczenie wydaje
            celem załącznia do dokumentów, o stanie zdrowia dziecka. Wiec znaczy to chyba
            że mała ma wyleczony słuch słyszy od 4 lat w 100% pozostałą wada wymowy, i
            kosultacje u logopedy.

            Wiec wiem co piszę, naprawdę jak chcesz przesle ci te papierki bo, nie kłąmię,
            pisze to co pisali lekarze.
            • kammik Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 02.03.05, 10:15
              My, ludzie, informujemy, ze nadal nie rozumiemy. Ma w koncu to orzeczenie
              niepelnosprawnosci czy nie? I, na Boga jedynego i wszystkich swietych, nie
              wyrokuj o stanie psychicznym dziecka i jego rzekomej lub prawdziwej
              nadpobudliwosci, skoro dziecko widzialas dwa razy w zyciu.
              • kwiatek1974 Skończe ten temat bo nie ma sensu sie 02.03.05, 11:21
                tobie tłumaczyć, daj sobie już spokuj ja wiem co mam co widze i słyszę,
                przestań już wnikać napisałam to co mam w dokumentach i tyle nie róbn ze mnie
                nienormalnej dobrze.
                • dyrgosia Re: Skończe ten temat bo nie ma sensu sie 02.03.05, 11:35

                  " nie róbn ze mnie
                  nienormalnej dobrze."

                  chyba jednak sam robisz...
                  • kwiatek1974 Koniec 02.03.05, 11:40
                    myśl sobie jak chcesz ja kończe tąfarsę obrażania, wyzywania, i nietolerancji
                    dowiodło to że, nigdy nie bedzie zgody między ex i next

                    KONIEC
                    • dyrgosia Re: Koniec 02.03.05, 11:41
                      " myśl sobie jak chcesz ja kończe tąfarsę obrażania, wyzywania, i nietolerancji
                      dowiodło to że, nigdy nie bedzie zgody między ex i next "

                      AMEN
            • dyrgosia Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 02.03.05, 10:16
              Zdaje się, ze jednak nie wiesz co piszesz, co innego seplenienie, co innego
              dysleksja- nie można jej "wyleczyć".
              • amfenix Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 02.03.05, 10:46
                MNie zastaawia jeszcze jedna rzecz,twoja totalna inwigilacja i wgląd we
                wszystkie sprawy ex i jej dziecka.Ty o chorobach małej wiesz wszystko,o życiu
                ex wiesz wszystko,o jej stanie majatkowym, prawach, obowiązkach,stanie
                czystości w mieszkaniu,ubraniach,kosmetykach,koleżankach...
                Napisz nam może coś o sobie.O swoim dziecku.Bo czasami wydaje mi się,że twoje
                utarczki z ex są jedyna siła napędową w twoim życiu.I nie wyjeżdzaj mi z
                tekstem nie znasz mnie,to mnie nie oceniaj.Oceniam cie na podstawie tego co
                piszesz.I wbrew pozorom można się z tego wiele dowiedzieć.I niestety nie
                wystawiasz sobie najlepszego świadectwa dziewczyno.
                • agamagda Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 02.03.05, 11:03
                  Wy nic nie rozumiecie, a szczególnie tak zrównoważonej, spokojnej i pełnej
                  zdrowego rozsądku osoby jak Dr Kwiatek.
                  Dziecko męża Kwiatka jest kaleką gdy jest u swojej matki, a jest kompletnie
                  zdrowe jak jest u ojca - oczywiście nie dzięki niemu ale dzięki cudotwórczej
                  obecności Kwiatka, tu dziewczynka się rozwija i rozkwita. Zapomina o dysleksji
                  i dobrze że ma problemy ze słuchem bo nie wszystko słyszy.
                  Genialna Dr Kwiatek zresztą po dwóch wizytach mogła zdiagnozować, że powodem
                  chorób jest pleśń na szczotecce i brud u JEJ mieszkaniu które użycza w swej
                  łaskawości Exi swojego M (to że ona tak naprawdę nie ma do tego zadnych praw bo
                  to mieszkanie służbowe męża nie ma nic do rzeczy).
                  I OCZYWISTA diagnoza Dr Kwiatka że wszystkie Ex są sfrustrowane, nieszczęśliwe
                  i samotne(hahahaha) nawet jak są zajebistymi przyjaciółkami, nie podlega żadnej
                  dyskusji, bo Dr Kwiatek to wie.
                  Ex jest przestępcą bo wydzwania do nich, ale telefony Kwiatka są tylko
                  dyplomatycznymi wskazówkami do lepszego wychowania dziecka.

                  PS: Ponieważ jako Ex jestem sfrustrowana, niezaspokojona i coś mam nie tak pod
                  sufitem (a wiadomo że wariaci nie są odpowiedzialni za swoje czyny) pozwolę
                  sobie na następujące uogólnienie.
                  Kwiatek ma pb ze swoją Ex bo jest do niej bardzo podobna.
                  Zachowanie Kwiatka jest spowodowane zazdrością, że Ex porzuciła M, a on sobie
                  zafundował kopie. Nikt nie chce być kopia woli być oryginałem. Dziewczyna stara
                  się jak może.
                  Po trzecie, faceci nigdy nie wyciągają wniosków i bardzo często zawsze żenią
                  się z podobnymi egzemplarzami jak pierwowzór.
                • kwiatek1974 Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 02.03.05, 11:26
                  Czy ja pisałąm o tym że wiem jaki ma stan majątkowy ja wiem co ja spłącam z
                  moim po ich małżeństwie a nie co ona ma w portfelu, co do kosmetyków nie mam
                  pojęcia czego używa, co mnie obchodzą jej prawa napewno ich nie ma co do
                  mieszkania reszta mnie nie obchodzi, o koleżankach wiem tylko że je ma bo byłą
                  z nią u mnie, to jakie ja świadectwo wystawiam o sobie nie powinno cie
                  obchodzić, pisałąm już kiedyś że nie potrafię pisać inaczej i przelewać tego
                  inaczej na papier, zresztą szkoda gadać i się tłumaczyć kim ty jesteś żebyś
                  mnie oceniała.
    • edzieckokarenina kaganiec 02.03.05, 11:02
      Ja miałam podobny problem jak ex kwiata, z tym że wystarczyło założyć kaganiec
      i problem załatwiony.Chodziło mianowicie o jazgotliwego małego pieska
      sąsiadów.Piesek ten biegał sobie „luzem” po podwórku i ujadał na wszystkich(nie
      rzucał się tylko na właściciela-ale już na dzieci właściciela też mu się w
      szale zdarzałowink).
      Wiecie jak to jest z małymi pieskami-zawsze dużo szczekją, gryzą po kostkach
      itp.-a robią to bardziej ze strachu.Mimo znajomości przyczyn psiego zachowania
      nie chciałam biernie czekać aż któregoś dnia moje dziecko zostanie ugryzione
      przez złośliwego psiaka.Nie uśmiechało mi się też wiecznie chodzić po podwórku
      szerokim łukiem omijając psiaka i zastanawiać się czy tym razem mnie ugryzie
      czy niewink Poszłam więc do sąsiadów z prośbą,że skoro puszczają zwierzaka wolno
      na spacerki to niech mu chociaż kaganiec założą-sąsiedzi przystali na moją
      prośbę.I teraz czuję się spokojna, dziecko jest bezpieczne.
      Myślę że Twoja ex kwiatku też stara się teraz o pewnego rodzaju kaganiec
      składając doniesienie na policję.Nie bez powodu zapewne przyjechala po córkę z
      przyjaciółką-chciała mieć świadka bo spodziewała się jaką jej możesz
      zgotować „jazdę bez wyzwisk” -jak to pięknie okresliłaś.
      Jak ktoś jest niezrównoważony to jego problem i osób które muszą,bądź chcą z
      taką osobą żyć.
      Trzymam kciuki za Twoją ex-dlatego,że szkoda mi tego dziecka,które najpierw się
      nasłucha epitetów n/t swojej matki, a potem jest świadkiem „jazdy bez wyzwisk”.
      Twój poziom intelektualny mnie nie interesujewink tak samo jak nie interesuje
      mnie prywatne życie psiaka sąsiadów-ale dobro dziecka jest na pierwszym
      miejscu,dlatego warto zawalczyć o kaganiec.
      • kwiatek1974 Re: kaganiec 02.03.05, 11:33
        Po pierwsze dziecko nie słyszało tego co mówiłąm do ex nie pozwoliłąbym na to,
        nie krzyczę głośno bo mam sąsiadów którzy lubią o wszystkim wiedzieć, ja
        zrobiłąm jazdę, nie obrażając ani jej ani nikogo powiedziała tylko co myślę,
        jesli chodzi o policję koleżanki w to nie miesza. Ja mam dość tego wszystkiego
        co ona wyprawia chciałąm się tu wyżalić, wygadać, ale nie ma sensu ciągnąć tego
        tematu i nie będę już wiecej pisałą tu na temat naszej ex bo po co. Może i to
        bedzie lepiej podusze te sprawy w sobie, i dam sobie juz spokuj z pisaniem o
        ex, mam nadzieję że zniknie z mojego życia jak najszybciej.
        • kwiatek1974 KONIEC TEMATU 02.03.05, 11:41
          nie bede więcej panią zawracać, d..py, życzę szczęścia pa
          • amfenix Dobra dziewczyny... 02.03.05, 11:48
            ...dajmy już spokój dziewczynie.To się robi okrutne wręcz.Koniec
            zabawy.Poużywały sobie??? To do roboty teraz ,do roboty.
            Ide smażyć piersi kurczęce...
            • dyrgosia Re: Dobra dziewczyny... 02.03.05, 11:54
              Małpa
              • kammik Re: Dobra dziewczyny... 02.03.05, 12:11
                Sfatygowana do tego smile
        • chalsia Re: kaganiec 02.03.05, 12:04
          > ex, mam nadzieję że zniknie z mojego życia jak najszybciej

          No niestety nie pocieszę Cię Kwiatku - ona nie zniknie z Twojego życia nigdy
          (no chyba, że zejdzie z ziemskiego padołu łez), bo:
          - po pierwsze jest matką dziecka Twojego M i czy siak czy tak zawsze w jakimś
          mnieszym (oby) czy większym stopniu będzie obecna w Waszym życiu
          - po drugie Ty sama nie dasz jej zniknąć, bo jest Ci ona potrzebna do życia jak
          woda rybie, bez jej osoby nie miałabyś jak skanalizować, nazwijmy to, nadmiaru
          energii
          Chalsia
          • kwiatek1974 Re: kaganiec 02.03.05, 12:45
            mylisz sie bez jej telefonó kontaktów listów, wyzwisk żyłam przez 1.5 roku nie
            obchodziło mnie co ona robi z kim sie zadaje, ją za to obchodziło wszystko do
            mojej osoby, a najbardziej to że urodziłam dziecko nikt jej nie kazał sie do
            mnie odzywać, ale sama zaczeła, dlatego maże o tym żeby znikneła, nie wiesz jak
            to jest jak w życiu sie nie, układa w życiu.

            może to co napisze wyjaśni ci moje zachowanie.zdecydowałąm że napiszę ci na
            priv nie chcę jeszcze aby ktoś o tym wiedział mama nadzieję że zachowasz to dla
            siebie.

            Miałam 19 lat faceta z którym byłam zaręczona i mieliśmy się pobrać, za kilka
            miesięcy, ale nie podobało się to pewnej parze, ona była zakochana w moim ex a
            kolega jej pomagał, byłam bardzo zakochana szczęśliwa i w 2 tygodniu ciąży,
            byliśmy 4 znajomych którzy sie przyjaźnili wszędzie chodziliśmy razam,
            wyjeżdzaliśmy na imprezy do czasu do kiedy ja i mój ex nie oznajmiliśmy że
            chcemy się pobrać. Koszmar zaczął sie zaraz po tym wszystkim, miedzy mani było
            wszystko ok ja jeszcze nie móiłąm mu że jestem w ciąży, bo było za wcześnie,
            • lilith76 Re: kaganiec 02.03.05, 13:28
              kwiatek, ty wiesz co to "suspens". teraz reszta będzie się wić z ciekawości co
              się wydarzyło smile
              • ania_rosa Re: kaganiec 02.03.05, 14:54
                dobra, dajmy sobie spokuj z tym wontkiem i wżućmy na lóz.
                A najlepiej to zmieńmy się o 360 stopniwink

                Rosa
                • lilith76 Re: kaganiec 02.03.05, 15:34
                  dodam tylko, że mój powyższy komentarz nie był w zamierzeniu złośliwy. ale to
                  prawda - zakończmy już ten temat.
    • leeya Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 03.03.05, 15:52
      Przebrnelam... Nie wierze, ze przebrnelam przez te bledy ortograficzne!!
      Kfiatku drogi, pisz Ty dokladniej, bo cholera polowy sie domyslac musialam i w
      sumie teraz nie wiem, czy dobrze domyslilam sie, czy moja exowska wrednosc
      sobie cos doszczekala...

      Wiem, ze dziewczyny chca juz zakonczyc ten temat, ale ja po lekturze wypowiedzi
      Twoich z kilku ostatnich tygodni dochodze do wniosku, ze energia Cie rozpiera
      dziewczyno. Daj se na luz z exia. Wlazi w zycie wasze, to olej. Po czesci ma
      prawo. W koncu JEJ dziecko przebywa z Toba pod jednym dachem. A ze lubi
      awanturowac sie?? Ty tez, wiec sie na nia nie wqrzaj, tylko zacznij zmiane
      sytuacji od siebie. Na cholere wysylasz jej smsy o syfie w jejdomu?? Jej dom,
      jej sprawa. NIE TWOJA, no chyba, ze chcesz jej posprzatac... A co do jej
      dowiadywania sie o Twoja iaze i interesowania sie tym.. Nie chce byc zlosliwa
      bestyjka, ale zdaje sie, ze JESZCE JEJ maz mial NIESLUBNE DZIECKO z Toba, czyz
      nie? Bo zdaje sie, ze wtedy jeszcze oficjalnie byli zaobraczkowani.Czyli wtedy
      bylas po prostu kochanka z ktora mial dziecko i dziwie sie kobiecie, ze nie
      wykorzystala tego w sadzie aby uzyskac wyrok z orzeczeniem o winie. Ja w swej
      zlosliwosci bym wlasnie tak zrobilasmile I mozesz mnie nazwac jak chcesz w tym
      momencietongue_out

      A co do dowalania samotnym przez Ciebie. Hmmmm... Jak juz dziewczyny napisaly,
      nie kazda jest nieszczesliwa. Pisalam Ci kiedys juz chyba: Nie kazda kobieta
      musi miec przy swym boku mezczyzna, aby poczuc sie dowartosciowana i spelniona.
      Nie kazda bez faceta jest nieszczesliwa. Jezeli wyznacznikiem Twojej samooceny
      jest facet, to nie przystawiaj tej miary do innych. I nie pluj na dziewczyny,
      tylko dlatego, ze maja inne niz Twoje zdanie na sprawy.

      Pozdrawiam,
      Leeya

      PS. Kfiatku, jezeli tak bardzo porzebujesz zuzyc swa energie to proponuje
      szydelkowanie, robienie na drutach. A moze jakas gierke odstresowywacz? Ja np
      ubie Kurke Wodna. A jak masz za duzo czasu, to jakis wolontariat?? Cos
      pozytecznego dla innych zrobisz....
      • lideczka_27 Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 04.03.05, 17:07
        Hej leeya, kiedy uaktualnisz fotki Kulki? smile

        pozdrówki
        lidka
    • balladynka Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 04.03.05, 10:53
      Łał! Jak to dobrze się tak z rańca dowartościować... Zawsze przecież można się
      łucieszyć i przelać to na klawiaturę, że nie pochodzi się z małej mieściny
      gdzie taki jest sposób bycia, słownik ortograficzny ma się w małym palcu,
      wyszło za ężeniera, rodzice wysłali do super szkoły w stolicy a w teście na
      TiVieNie osiąga się IQ wyzsze od Dody Elektrody... Normalnie jak sobie pomyślę
      jaka ja jestem jednak światowa to jakoś tak mi się od razu lepiej robi na
      samopoczucie. Chyba se z tego wszystkiego kawy zrobię. A może jeszcze o tym coś
      napiszę w formie porad z wyższości mego piedestału? E, nie, może jednak dam
      sobie spokUj.
      • tropicana Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 04.03.05, 12:22
        Balladynko, powstrzymaj się od WTRANCANIA, nie bądź BESZCZELNA.
        Daj SPOKUJ, bo jeszcze nieoceniony chwaścik zarzuci Ci, że masz coś z MUZGIEM i
        potrzebujesz oddziaływań TERAPEŁTYCZNYCH. Może nawet postraszy GLINIAŻEM!!!
        (wszystko wyłącznie w trosce o Twój prawidłowy ROZWUJ).
        Nie licz na to, że ii nie będzie więcej PANIĄ D..PY ZAWRACAĆ, wcale nie MAŻY o
        tym, aby zakończyć TĄFARSĘ.

        "Wyładuj się z emocji" oraz "uaktualnij sobie ustawe z 1997 na 2000rok"
    • agamagda Re: I wy mi powiedzcie że niektóre NEXT SA OBIEKTY 04.03.05, 11:41
      Taaaa, pewnie Leeya się musi się dowartościować kosztem Kfiatka, może jeszcze
      przeprosić że się uczyła i błędów nie robi i że ma mentalność zdowego
      człowieka, a nie jak nasza małomiasteczkowa Kwiatek ze swoim STYLOWYM sposobem
      bycia i ciągłym czepianiem się.
      Tak, Leeya chyba naprawdę powinnyśmy przeprosić i przewartościować nasz systemu
      wartości…
      Obiektywnie Kwiatek ma rację bo jest Next -
      Uczmy się zachowań od Kwiatka !!!!
      • balladynka Re: I wy mi powiedzcie że niektóre NEXT SA OBIEKT 04.03.05, 12:06
        O, cześć. Dobrze że jesteś. Właśnie mi sie przypomniało, że mi się dzisiaj
        śniłaś. Sprawdzam pogodę na wp, a tam Agamagda macha na mnie rózgą. Odpalam
        onet a tam okienko pop na cały ekran a w nim Agamagda z wielkim plakatem:
        Widziały gały co brały!, wchodzę na logodzwonki a tu Ty śpiewasz „Jestem z
        miasta”. I tak przez parę dni. W końcu mnie taki szlag trafił, że wzięłam i
        umarłam. I nagle znalazłam się w takiej fajowej windzie z wielkim lustrem i
        mnóstwem przycisków: od + do minus 20. Pomna Twoich uwag, myślę w swej
        skromności, co się będę pchać na górę, ja do zmarźluchów należę, jadę na dół.
        Drzwi się otwierają, a tam kolejka jak za Gierka. Bandyci, złodzieje… I
        macochy. Ale ile! Blondynki, brunetki. Macochy z Gdańska, i z Puerto Rico. A
        tłok, ło Jezu. Patrzę: jest mikawi. Nie widzi mnie. Za to e_r_i_n macha do mnie
        ręką – zajęła mi kolejkę. Ale myślę sobie: Nie no stara: nie było tak źle: parę
        staruszek przez jezdnię przeprowadziłaś, na fundację Owsiaka dawałaś, jedź na
        górę, a nuż się uda. No to z powrotem do windy. Jadę. Żołądek mi pod gardło
        podchodzi, nie wiem czy to z tej prędkości zawrotnej czy już coś przeczuwam.
        Drzwi się otwierają. Patrzę, pusto, nikogo nie ma. A nie, Agamagda stoi. A jak
        pięknie wygląda! Cała w bieli, w prawym ręku trójząb, jara szluga, znudzona jak
        mops, bo też i rzadko jacyś goście zaglądają do tego Agamagdy nieba. A w tle
        Eksie anielskie w dwuszeregu ustawione, a wszystkie na podobieństwo Agamagdy!
        Myślę sobie: Balladynka, odwrót. Ale za późno! Już mnie zauważyła. Zadeptała
        papierocha swoim białym pantofelkiem i dawaj za mną. I kuła trójzębem w tyłek,
        i kuła, krzycząc „A kysz, grzesznico!” aż się wreszcie obudziłam i okazało się,
        że to nie trójząb tylko mój kot łazi mi po tyłku. Tak więc jestem. I myślę.
        • agamagda Re: I wy mi powiedzcie że niektóre NEXT SA OBIEKT 04.03.05, 12:13
          Rajuuu, ale jestem traumatyczną osobą, żeby mi dzieciaków tylko nie odebrali;-
          (((
          A co do tego ostatniego słowa, w twoim przypadku mam wątpliwości...
          • madalenka25 Balladynka 04.03.05, 12:17
            ..jestem Twoja fanką - od niedzieli się tak nie naśmiałam, oplułam monitor i
            teraz za chusteczki potrącą mi z pensji..
            • mikawi Re: Balladynka 04.03.05, 12:22
              zapisuję się do fan clubu heheheehehehehe smile)))))
              • gosza26 Re: RMF górą!!!!! 04.03.05, 12:38
                Ale tekst słyszałam własnie w radiu
                ,, Człowieku nie dyskutuj z debilem!!!! Najpierw ściągnie Cię do twojego
                poziomu, a potem...pokona cie doświadczeniem,,.

                Choć to i tak nie pobije malowniczego opisu balladynki. Wiadomość o tym poszła
                już w świat...
              • nooleczka Re: Balladynka 04.03.05, 19:34
                ja też do fanklubu balladynki! Ja też!

                Łoj, łobśmiałam się do łez big_grin big_grin

                Balladynko ja więcej takich tekstów poproszę big_grin big_grin big_grin
        • pelaga Re: I wy mi powiedzcie że niektóre NEXT SA OBIEKT 04.03.05, 12:29
          No coz... niektorym zycie realne przeplata sie z wirtualnym. Moze pora na
          zapisanie sie do "terapełty" wink
        • ania_rosa Re: I wy mi powiedzcie że niektóre NEXT SA OBIEKT 04.03.05, 12:40
          Zasadniczo to się z Balladynką nie zgadzam, ale obśmiałam sie jak norka z tej
          wizji niebasmile)))) Boski opissmile))))

          Rosa
          • madalenka25 Re: I wy mi powiedzcie że niektóre NEXT SA OBIEKT 04.03.05, 12:44
            wiesz Roso - bo tu chyba nie chodzi o tzw zgodnośc tylko o taki miły wiosenny
            luz smile) - ja tak to odbieram, zima dała nam w kość i wprawdzie u mnie za oknem
            pada śnieg to jakoś jaśniej się zrobiło i łatwiej się żyje gdy człowiek
            uśmiechnięty
        • nareene Re: I wy mi powiedzcie że niektóre NEXT SA OBIEKT 04.03.05, 16:13
          Spłakałam się ze śmiechu. Brzuszków nie będę musiała robić przez tydzień big_grin
          Gratuluję lekkości narracji smile
          • gosza26 Re:nareene 04.03.05, 18:14
            Odebrałas pocztę ode mnie???
            • nareene Re:gosza26 06.03.05, 20:46
              Odebrałam i nawet odpisałam smile
              • gosza26 Re: nareene 07.03.05, 18:27
                ja również smile
        • e_r_i_n Re: I wy mi powiedzcie że niektóre NEXT SA OBIEKT 07.03.05, 09:29
          smile
          Sprawdz poczte smile
    • alka23 Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 07.03.05, 15:18
      uszy więdną.. Czasem jak czytam posty Kwiatka to zaczynam się zastanawiać czy
      rzeczywiście coś sie pisze tak czy inaczej.. smile jestem next. NIe całkiem
      idealna, wręcz odwrotnie, ale daleko mi chyba do Kwiatkowej wścibskości.
      • balladynka Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 07.03.05, 16:06
        Alka, ja broń Boże nie bronię Kwiatka bo jest next. Ale wydaje mi się, że jej
        zachowanie NAS do czegoś zobowiązuje np. do służenia przykładem tudzież
        taktownego odwrócenia głowy od cudzej kompromitacji. A nabijanie się ku uciesze
        gawiedzi czy wdawanie w dyskusję czy wymianę epitetów z taką osobą po prostu
        nie przystoi. To już okrutne. Stać nas na więcejsmile Tak mi sie wydaje.
        • lilith76 Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 07.03.05, 20:08
          całkiem niegłupi postulat balladynko smile
          • amfenix Re: I wy mi powiedzcie że niektóre ex nie mają co 07.03.05, 23:31
            30 wątków temu juz o tym pisałam....smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka