golden_fish
21.10.05, 09:45
Takie oto mam pytanie do macoszek, co mają dobre układy z Eks. Ja też do nich
należę, albo tak mi się do tej pory wydawało. Z Eksią spotykam się czasem u
Teściowej i normalnie ze sobą rozmawiamy. Eksia pozostaje w głębokiej
zażyłości z Teściową, co jest dla mnie akurat zrozumiałe. Skoro się lubią, to
rozwód nie powinien wpływać na ich relacje. Chodzi jednak o to, iż panie te
chętnie przebywają ze sobą razem i teoretycznie akceptują mój związek z M.,
który trwa już 3 rok, a tymczasem Eksia ma urodziny i zaprosiła na nie tylko
M, a mnie nie. Strasznie się wkurzyłam i powiedziałam M., że jak chce to
niech idzie, ale moim zdaniem to ona jest naszą wspólną znajomą i albo
chodzimy na takie spotkania towarzyskie razem albo wcale. M. powiedział, że
nie pójdzie, ale chodzi jakiś taki „nie w sosie”, bo wie dobrze, że mamusi to
się nie będzie podobać. Uważam, że mam rację, i nie widzę powodu dla którego
miałabym szlachetnie zgodzić się na jego samotne wyprawy na przyjęcie do
Eksi. Teoretycznie to ona mnie lubi i życzy wszystkiego najlepszego, więc
nie rozumiem skąd takie pojedyncze zaproszenie tylko dla M. Mam wrażenie że
Teściowa i Eksia sieją ferment i chcą zepsuć na siłę mój związek z M.
Czy mam rację ?