20.01.06, 06:15
Witam,chciałabym się dowiedzieć czy któraś z Was była na badaniach w RODK-u.
Ja oraz mój M dostaliśmy wezwanie do RODK na 6 lutego. Oprócz nas dostałą
wezwanie oczywiście Eksia z dziećmi. Ja się boję, bo po pierwsze nie spotkałam
się jeszcze z Eksią nigdy, po drugie jest straszna wojna między M i Eksią o
dzieci i zreszta o wszytski inne też, a po trzecie to nie wiem o co mogą mnie
tam pytać.
Czy możecie opisać takie badanie jeżeli byłyście?
Byłabym bardzo wdzięczna.
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: RODK 20.01.06, 08:58
      A dlaczego Ty tez masz byc badana?
      Generalnie badania w RODKu to rozmowa (doroslych, doroslych z dzieckiem),
      badania (testy roznego rodzaju). Badanie prowadza psycholod i pedagog.
      Czasami ma miejsce konsultacja psychiatry.
      • oszenk Re: RODK 20.01.06, 11:10
        mam być badana, gdyż EKsia nie chce żebym miała kontakt z dziećmi. Szkaluje mnie
        i M w pismach do sądu. Złożyła opinię psychologa, w którym było napisane, że M
        jest niepoczytalny a kontakty dziecka ze mna mają katastrofalny wpływ na
        psychikę dziecka, np. ze dziecko się moczy itp.
        Sąd Apelacyjny nie dał wiary tej opinii, uznał ją za fałszywą a nas polecił
        niezwłocznie wysłać na badania do RODK-u. Sąd też zaznaczył, że prawdopodobnie
        matka przenosi na dziecko złe uczucia związane ze mną. Notabene Eksia jest
        lesbijką i w jednym z pism podała że niby całuje dzicko w inny sposób. P{o
        prostu koszmar.
        • barbara001 Re: RODK 20.01.06, 12:32
          oszenk napisała:

          > Notabene Eksia jest
          > lesbijką i w jednym z pism podała że niby całuje dzicko w inny sposób. P{o
          > prostu koszmar.

          ???? Eksia lesbijką? I kto w inny sposób całuje dziecko, Ty czy ona ?
          Skoro sad nie dał wiary jej zeznaniom to chyba nie masz czego się obawiac?
          A tak na marginesie to ona swoją orientacje odkryła wczoraj czy wiedziała o tym
          od dawna ?
          • oszenk Re: RODK 20.01.06, 17:28
            Dziecko to ja podobno inaczej całuje. A o jej ekscesach łóżkowych jeszcze sprzed
            okresu małżeństwa dowiedzieliśmy się z M na początku grudnia. BYł to dla mnie, a
            przede wszystkim dla M szok. Potem zaczęliśmy rozmawiać ze znajomymi Eksi i
            okazało się, że ona wzięła ślub celowo. Wiedziała o swojej orientacji. A mój M
            zarabiał kupę kasy, ona nigdy w życiu nie pracowała, więc przez 8 lat udawała.
            tak to w skrócie wyglądało.
            • barbara001 Re: RODK 20.01.06, 18:04
              To znaczy, że chciała dziecka i sponsora? I wymysliła sobie zawód- żona. Ale
              numer. Biedne to "wasze" dziecko. A czy ona teraz kogos ma? Bo jeśli tak i jest
              to do udowodnienia, i może jeszcze jakieś zeznania ludzi, którzy mogliby to
              opowiedzieć. To świnia ta Eks, że jeszcze uzywa dzieciaka do takich rozgrywek.
              To małpa. Ja nie jestem źle nastawiona do odmiennych orientacji, ale takie
              akcje strasznie mnie wkurzają, bo poznałam kiedys dziewczynę na jakimś fokusie,
              i ona przychodziła tam ze swoja partnerką. A że miasto niby duże ale.. to
              widywałam ją raz na jakiś czas, i raz spotkałam ja już pod koniec jej ciąży, i
              była wtedy w objęciach jeszcze innej "żony", i tak do dzisiaj ja widuję, ciągle
              z kim innym, no i ta sytuacja mnie jakoś razi. Tym bardziej, że wystapiła
              kiedys w telewizji opowiadajac jak to postarała się dziecko i nie zyczy sobie
              kontaktów dziecka z ojcem, bo on był tylko dawcą (ale alimenty bierze). I to
              jest wstrętne bo wyrachowane.
              • ajmj Re: RODK 21.01.06, 12:22
                Moim zdaniem powinne byc naprawdę SUROWE KARY łącznie z odsiadka w więzieniu
                (z tym, że połączona z pracą społeczną: np teraz w okresie zimowym odgarnianie
                sniegu) dla mamusiek utrudniających kontakty z drugim rodzicem i takie same za
                miganie sie tatusiów od wychowania i płacenia na swoje dzieci.
                • barbara001 Re: RODK 21.01.06, 12:26
                  Bywa, że sprawiedlowość górą. Właśnie teściowa zadzwoniła,że jakiś tam wujek z
                  męża rodziny dostał w zeszłym tygodniu 2,5 roku za miganie się od obowiązków.
                  Tylko z czego ta ciocia będzie przez ten czas dostawała kasę na dzieci i to nie
                  mało bo zasądzonych alimentów miała około 1000 zł.?
                • ajmj Re: RODK 21.01.06, 12:26
                  A tak to w ogóle to cholernie Wam współczuję. Mój M był własnie
                  niedawno "badany" przez Psychologa, na wniosek Eksi, ponieważ ona chce wiedziec
                  dlaczego Ojciec chce sie widywać z własna córką. Paranoja. Ale nie było to
                  badanie w RODK-u - Sędzina stwierdziła, że bedzie to niepotrzebne.
                  • oszenk Re: RODK 22.01.06, 15:37
                    Dla mnie te badania są bez sensu, przecież z góry wiadomo, że sąd nie pozwoli
                    nam sprawowac opieki nad dziećmi. Ja sama jestem w ciązy. Nie widziałam nigdy
                    Eksi i jest to dla mnie bardzoduże przeżycie.
                    Eksia na początku dawała nam córkę M, oczywiście do czasu kiedy to mała
                    powiedziała, że mnie lubi, że chce ze mną io z M spędzać więcej czasu. Po tym
                    już dziecka nie widzieliśmy. Zeby dać prezenty na święta M< musiał pojechać do
                    przedszkola, gdzie pani przedszkolanka powiedziała mu, że nie może wziąść ze
                    sobą dziecka bo matka zakazała. Koszmar. W między czasie zaczęły się teksty, że
                    ja niby całuje dziecko inaczej, itp. Potem trafiło do sądu "zaświadczenie" od
                    psychologa- do dzisiej nie ma na nim jego podpisu a także oryginału, że M jest
                    niepoczytalny, a wpływ spotkań moich z dzieckiem jest dla dziecka bardzo
                    negatywny. Dziewczyny to jest po prostu koszmar. Potem przez przypadek
                    dowiedzieliśmy się z M, że Eksia jest lesbijką, a to całe małżeństwo było
                    wyreżyserowane od początku. M miał być dawcą spermy i dawcą kasy.Było ciężko
                    podnieść M z tego, miał strasznego doła.
                    Teraz na dodatek RODK-a. Ja już powoli nie mam siły na to wszystko. Czy u Was
                    też tak było? Czy kiedyś to się skończy?
                    • ajmj Re: RODK 22.01.06, 17:18
                      Oszenk, uwierz, ze ja nieraz ze złości, bezsilności płakałam bardzo czesto. Dla
                      mnie było i jest nie pojęte jak mozna swoje negatywne emocje przenosic na
                      dziecko. Uczyć dziecko nie miłości, ale nienawiści...Postepować jak bardziej
                      wyrodna mamuśka niz kochająca matka. Postepowac nie jak Dobry człowiek, którym
                      się ponoć jest a jak Wariatka, która nie patrzy, że robi swojemu dziecku
                      krzywdę.
                      Wiesz, nawet pisac już mi sie nie chce. Emocje opadły. Skupiłam sie na swoim
                      zyciu, życiu SWOICH dzieci.
                      • ajmj Re: RODK 22.01.06, 17:26
                        Bo tam nic nie jestem w stanie zrobić. Bo to nie moje dziecko...Gdyby było moje
                        to napewno nie zostałoby półsierotą . Bo córka M ma Jego tylko w akcie
                        urodzenia i na przekazie alimentów .Więc co JA tym bardziej mogę zrobić?Mogę
                        wspierać tylko mojego M w tej nierównej walce i tyle. Więc przestałam sie
                        denerwować, bo nie warto. Bo tylko więcej nerwów stracisz , a nie jesteś
                        naprawdę w stanie nic zrobić i zmienić jesli nie zmieni swojego nastawienia
                        matka Dziecka.
                        • oszenk Re: RODK 22.01.06, 18:16
                          Wiem o tym, ale cięzko.
                          Ręce opadają. Czy wiesz, że jak w tamtym roku byłam chora na białączkę to Eksia
                          zadzwoniła, ze też ma.

                          Staram się i wspieram M jak tylko mogę i chyba robię to dobrze, ale czasami nie
                          mam poprostu siły.
                          Jeszcze te badania w RODK-ku. Teraz Eksia będzie mnie ciągnąć po sądach.

                          Jak chcesz to napisz do mnie na priv.

                          • kini_m Re: RODK 25.01.06, 00:54
                            Oszenk, spokojnie....
                            nie ma co się za wiele przejmować badaniami w RODK.
                            Po pierwsze - bardzo różne są poszczególne RODKI i nie ma się co nastawiać na
                            coś konkretnego. Po prostu jasno i logicznie odpowiadać podczas wywiadu, nie
                            dać się ponieść. Jeśli będzie obawa że wywiad jest prowadzony stronniczo (takie
                            niebezpieczeństwo też istnieje) - to zazwyczaj i tak pod koniec winniście mieć
                            prawo do własnych uwag, więc się do tego dobrze przygotujcie. Nie zostawiajcie
                            w pełni wolnej ręki biegłym.
                            Po drugie - nawet jak opinia RODK będzie poważnie odbiegała od rzetelności, to
                            w sądzie należy się do niej odpowiednio ustosunkować. To tylko opinia - czyli
                            tylko materiał pomocniczy, a nie decydujący.
                            (Po mojej opini RODK w ostatecznym postanowieniu sądu nie zostało nawet śladu z
                            tego co sugerowali w zaleceniach biegli.)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka