Dodaj do ulubionych

Czy facet potrafi...

16.04.06, 23:17
czy facet potrafi powiedziec przepraszam? Tak sie dzis sfrustrowalam, ze
musze to z siebie gdzies wyrzucic - moj chlop od paru dni robi coraz
idiotyczniejsze rzeczy, niby drobiazgi, ale coraz bardziej sie klocimy -
dlatego bo on zamiast powiedziec przepraszam na sile musi udowadniac, ze
zrobil swietnie. Ot chociazby pare minut temu przerwalam pisanie raportu
kwartalnego do pracy i poszlam do toalety. Wracam po 5 minutach, a moje
kochanie zdolalo w tym czasie oderwac sie od swojego laptopa i wylaczyc
mojego. Wiec pytam o co go wylaczyl, a on wyskakuje z pretensja, ze nie
mowilam mu zeby nie wylaczal????
Zamiast przeprosic i zakonczyc sprawe, on musi mi udowodnic, ze nie mam
racji... Powiem szczerze, ze juz jestem tym zmeczona - czy wasu faceci tez
tak maja?
Obserwuj wątek
    • kleo1 Re: Czy facet potrafi... 17.04.06, 10:00
      czasem mam wrazenie, że nie potrafia, swoją drga bardzo głupio się zachował
      (mówiąc delikatnie) czy on ma 5 lat? bo sie tak zachował sad my za każdym razem
      pytamy, kochanie będziesz korzystać z komputera?

      yhh ale bym się na Twoim miejscu zirytowała.. mówiąc delikatnie tongue_out
      • kicia031 Dzieki za wsparcie 17.04.06, 12:31
        Bo juz sie zastanawialam, czy to jakas nienormalna jestem wink). Qrcze, kazdy
        czasami robi cos bez sensu, ale ja zawsze wtedy mowie przepraszam i staram sie
        naprawic blad, i nic wiecej od niego nie oczekuje... Gdyby powiedzial sorki,
        myslalem ze juz skonczylas czy cos w tym rodzaju to dla mnie sprawa bylaby
        zakonczona, ale jak mi przez pol godziny probuje udowadniac, ze nie wiadomo
        czego sie czepiam, to mi cisnienie sie podnosi...
        Podobnie bylo w niedziele rano: postawil fotelik z Groszkowcem tuz przy rurze
        wydechowej w czasie gdy ja wyprowadzalam wozek z domu i ruszyl, bo bylo za malo
        miejsca zeby otworzyc drzwi - akurat wyszlam i zobaczylam jak mojemu
        skarbuniowi bucha w twarz chmura czarnego dymu z diesla. Zwracam mu uwage, zeby
        na przyszlosc uwazal, i zamiast przyznania, ze nie pomyslal czy nie uwazal
        zaczyna sie trwajaca cala droge do moich rodzicow dyskusja na ten temat.
        Wrrrrr.... Co w niego wstapilo - jakis kryzys swiateczny?
        • pamig Temat bardzo akuratny;) 17.04.06, 18:17
          Mój facet przeprasza, wogóle to i dobrze, że przeprasza, ale musi upłynąć cały
          dzień, albo nawet i więcej, aby dotarło do niego, że popełnil jakąś gafę i to
          jest dla mnie toksycznie długosadAlbo jest zbyt dumny w sobie, żeby przyznać sie
          do błedu, albo podwija "pod siebie ogon" i czuje się winny, ale przeprosić nie
          potrafi od razu. Kiedy sprawi mi przykrość, ja mu o tym mówię,a on się zamyka w
          sobie jak mały chłopiec, któy nie potrafi wziąć odpowiedzialności za swoje
          czyny. Ja mu sięnie narzucam, bo uważam, ze to on powienien dojrzeć do tego
          gestu, i tak zazwyczaj się dzieje, następnego dnia przychodzi do mnie skruszony
          i ja oczywiście wybaczam. Ale sama strategia wykańcza, bo nigdy nie jestem pewna
          jak długo to potrwa, a janie lubię takich konfliktówsad
          • kleo1 Re: Temat bardzo akuratny;) 18.04.06, 08:02
            japoniekąd znalazłam sposób ale na spokój... po prostu nic nie mówie(jesli nie
            dzieje się nikomu krzywda) jak mnie wkurzy bo coś odwali to zaciskam zęby i
            poruszam temat w najbardziej odpowiednim dla niego momencie, czyli jak jest
            skory do rozmowy...
            i tak ogólnie ma tendencje do obwinia mnie za wszytko i ogólnie uważa, ze
            wszystko wie lepiej, to mu mówię, że nie, ale na razie nie mam potrzeby
            wtrącania się w cokolwiek(aha, rady się dla niego bardzo licza i zaprzecza
            temu, ale zachowanie jakoś przeczy jego zaprzeczaniom hihi), ale przyjdzie taki
            dzień, że będzie musiał mnie posłuchać i już tongue_out
    • e_r_i_n Re: Czy facet potrafi... 18.04.06, 17:24
      Moj potrafi. Jest gwaltowny, czesto najpierw mowi, potem mysli, ale po
      chwili,gdy juz ochlonie, zawsze przeprasza.
    • lilith76 Re: Czy facet potrafi... 19.04.06, 09:37
      w sprawach codziennych racji nie przyzna, będzie się upierał, że białe to
      czarne, a ja mam coś nie tak ze wzrokiem.
      w kłótniach zasadniczych, jak ochłonie, to przeprosi i wyjdzie w pół drogi (ja
      też nie bywam święta).
      • m-m-m Re: Czy facet potrafi... 19.04.06, 09:43
        A mój zaprzecza z definicji...by np. po tygodniu powiedzieć dokładnie te same
        słowa co ja mu wcześniejsmile
      • kicia031 No dokladnie to samo... 19.04.06, 21:41
        U nas jest identycznie. I jeszcze dorobil do tego ideologie, ze w sprawach
        blahych przepraszac nie trzeba wink)
        • barbara001 Re: No dokladnie to samo... 19.04.06, 22:03
          A mój przeprasza kiedy trzeba, broni swoich racji jak jest do nich przekonany,
          ale ostatnio znalazł sobie sposób na moje uwagi, jak do niego mówie wzburzona
          to mnie parodjuje i jak ja mam byc wtedy powazna i konsekwentna jak leże ze
          smiechu na podłodze?
          • kleo1 Re: No dokladnie to samo... 20.04.06, 06:57
            nie na każdego to działa, ja pewnie uznałabym mojego za dziecinnego idiotę i
            bym jeszze bardziej wsciekła była ;p

            fajnie to brzmi, "mój", kiedyś tak o rodzeństwu rozmawiałam z koleżankami tongue_out
            • barbara001 Re: No dokladnie to samo... 20.04.06, 11:28
              Dojarzałosc to ten mój wykazał juz wiele razy i w nia nie watpie, i całe
              szczęscie mimo wszystko respektuje moje prosby , nawet kiedy mnie przedrzeźnia,
              i wtedy z błachostki nie robi się wielki domowy problem w stylu: a bo znowu nie
              zawiązałes trocinek dla chomika i sie wysypało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka