szymon00
23.08.06, 10:01
drogie Macoszki
czytając Was a dokładnie Wasze poglądy na temat alimentów to trochę się
dziwię temu, bo co by było gdyby to Wasz spotkało, nagle zostajecie same z
dzieckiem i czy tak z wielką empatią byście podchodzili do tego tematu i czy
kwoty zasądzone na Wasze eks (a dokładnie dzieci) te które są teraz dla Was
są kwotami dużymi; okazałyby się po takim zdarzeniu poprostu jałmużną.
Śmieszy mnie czasami Wasze przekomarzanie się z eksiami, mając tą świadomość
o tym co napisałem powyżej. Ja wiem, że kobiety są czasami głupio uparte i
zawsze mają rację a polak uczy się na błędach ale wg mnie tańszym kosztem
jest uczenie sie na cudzych niż na własnych błędach.
Dając pod rozważanie, łącze wyrazy szacunku