Dodaj do ulubionych

forumowe morale

04.10.06, 13:04
nie wiem jaki wątek mi wyjdzie, ale musze gdzieś bo mnie rozniesie...
Zastanawiam się nad moralnym aspektem uczestnictwa w forum, na którym mówi się
o tym co dzieje się w naszych domach,

FORUM - miejsce gdzie można się wygadać, dostać po uszach, otrzymać wsparcie
lub radę.
Przypuszczam , ze większość użytkowniczek w chwilach kiedy sobie z czymś nie
radzi zagląda tu, poczyta, spojrzy na problemy innych osób, albo wyleje to co
boli i mimo, że problem nadal jest, istnieje to jakoś łatwiej się żyje.
Nie o wszystkich naszych rozterkach możemy porozmawiać z partnerami, z
przyjaciółkami, po prostu czasami się nie da. Tu spotykamy osoby o podobnych
problemach, podobnych przejściach, jakoś doświadczone życiowo i nie czujemy
się z problemem tak bardzo samotne.

Na forum goszczą raczej osoby ekstrawertyczne, introwertycy trzymają swoje
odczucia i problemy w sobie, nie widzą, nie czują potrzeby dzielenia się z
innymi swoim życiem.

Nasi bliscy, sprawa była już poruszana między innymi w wątku dotyczącym Julii
i jej pasierbicy, nie zawsze wiedzą o tym, że tu szukamy wsparcia. Są osoby
które nie rozumieją po co forum, po co dzielenie się swoimi sprawami z
„obcymi” ludźmi. Wspominam pojawianie się partnera mamaiki i jego postawy..

Jedne z nas otwarcie opowiadają o całym swoim życiu, pracy, mieście w którym
mieszkają, inne delikatnie dzielą się tymi informacjami.

Mówimy tu i o radościach (Ciemnanocko przewodniku tych wątków dziękuję że
jesteś) i o problemach, rozterkach.

Jak to jest, ukrywacie swoją obecność na forum przed niemężami/mężami?
Jakie są reakcje partnerów kiedy się o tym dowiadują?
Jakie są ich postawy do waszej tu obecności?
Czy udział w forum i mówienie o swoich problemach i odczuciach to naruszanie
prywatności związku?
Jak to jest ?

Obserwuj wątek
    • ciemnanocka Re: forumowe morale 04.10.06, 13:31
      Rozmawialysmy juz na ten temat...
      Ale tak sobie mysle, ze gdyby nie forum, to wiele rzeczy bym zrobila zle. To
      nie tak, ze ktos mi mowi jak mam zrobic, ale "przetrawienie" pewnych spraw
      pomaga pewne rzeczy zrozumiec i spojrzec na nie z innej strony.
      Pewnie gdyby nie forum, to czasem bym sie wyladowywala na moim chlopie do
      granic przyzwoitosciwink)
    • kasian27 Re: forumowe morale 04.10.06, 14:32
      ja powiedzialam mojemu M, ze jest takie forum i ile one mi daje, ale nie pytal
      o nic, mysle ze zapomnial juz o tym, bo nie zainteresowalo go to. moze to i
      lepiej. kiedys szukalam wsparcia wsrod bliskich, ale czesto slyszalam ,,a nie
      mowilam, ze tak bedzie", wiec teraz mowie bardzo malo. mysle, ze osoby, ktore
      nie maja podobnych doswiadczen nigdy nie zrozumieja do konca moich problemow i
      decyzji. ciagle nie daje sobie rady z pasierbica, ale od kiedy czytam to forum
      jest mi duzo lepiej.
    • m-jak-magi Re: forumowe morale 04.10.06, 16:04
      moj m od jakiegos czasu wie o forum i z tego co sie zorientowalam czyta
      regularnie moje posty. nie pisze nic o czym by nie wiedzial, a jesli nie wie to
      chyba dlatego ze pewnych rzeczy po prostu nie rozumie.
    • mamaika Re: forumowe morale 04.10.06, 20:36
      Forum i Was dziewczyny cenię sobie bardzo. Za pocieszenie, odrobinę otuchy a
      jak trzeba to i kopniaka w tyłek co by do pionu przywrócić smile. Mój M o forum
      wie raz ,nawet zgrzeszył niedawno postem na nim . Moj M świetnie zna moje
      poglądy , reakcje i opinie więc powodów do ukrywania się nie mam .Kiedyś
      zresztą pisałam już o tym,że każdy kto mnie zna a czytając moje posty widoczne
      na forach bez trudu poznałby,że ja to ja. Powodów do ukrywania się nie mam
      żadnych, ale też w życiu beznikowym jestem otwarta i szczera.
    • lilith76 Re: forumowe morale 05.10.06, 09:56
      Mój zna mój nick, wrzucił go keidyś w wyszukiwarkę, wypadła mu ilość napisanych postów, kopara mu opadła i zaniechał przekopywanie się przez to. Ma macochy chyba nie potrafi trafić, ale wie, że coś takiego jest. Uznaje to za babskie wymóżdżanie i wymyślanie problemów w całkiem prostym życiu.

      Pisząc włączam pewną autocenzurę (dotyczy to akurat związku, nie jego dzieci wink ).
      Na tematy bardzo wchodzące w ten związek piszę na ukrytych forach.
      • barbara001 Re: forumowe morale 06.10.06, 22:10
        M wie o forum, czasem zagląda przez ramię jak piszę, smieje się z mojego hobby
        forumowego do rozpuku, ale interesuje sie niektórymi problemami z waszego
        życia, ba, nawet niektóre analizuje i przedstwaia swój punkt widzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka