04.12.06, 09:38
Bylismy u terapeutki w sobote. Powiem wam, ze nie mam zdania – to dopiero
początek, rozmawialiśmy o rożnych rzeczach, ale tak wstępnie i nie dotarliśmy
nawet do naszych prawdziwych problemow, przynajmniej tak jak ja je widze. No
ale terapeutka zapytala chłopa, czego on oczekuje po terapii, a on
powiedział, ze przyszedł, bo mi zależało. Wtedy pani go uświadomiła, ze jeśli
on nie będzie chcial i wierzyl w sens terapii, to nie ma co przychodzic, bo
nic z tego nie będzie i stracimy tylko czas (i pieniadze).
No i mamy się zastanowic, czy chcemy dalej chodzic.
Z ciekawszych rzeczy, przekonalam się, ze chlop nie pamieta naszego
pierwszego spotkania, a właściwie myli pierwsze z drugim. Faceci…
Obserwuj wątek
    • mialena Re: Relacja 04.12.06, 09:40
      jak sie chce mieć ideała za męza , to nie wychodzi się za rozwodnika.
      • m-m-m Re: Relacja 04.12.06, 09:51
        Mialena, daruj sobie te komentarze jak nie masz nic miłego do powiedzeni to po
        prostu się nie odzywaj.
        Idż powyzywaj się na pustyni, jesli musisz wyartukułować swoją złość do innych.
        • m-jak-magi Re: Relacja 04.12.06, 11:01
          ja mysle ze mialena, bet, cogita itd ma jakis problem z glowa - powazniejszy
          niz mi wydawalo.
          z uporem maniaka wlazi na forum pod roznymi nickami i wrzuca swoje "madrosci".
          moderator ja wywala a ona z nowu jak krolik z kapelusza pojawia sie i maci.
          zastanawiam sie czy to jaks nowa forma dewiacji seksualnej, moze ja to kreci.

          fakt z braku laku i forum dobre.
          • mialena Re: Relacja 04.12.06, 11:05

            Jak sie nie umie rozwiazywac swych zyciowych problemów, to i forum dobre, bo z
            braku laku....mozna chociaz się pozalić , na niewiele sie to zda, ale zawsze
            łatwiej na duszy.
            • m-jak-magi Re: Relacja 04.12.06, 11:08
              piszesz sobie ???? mam wrazenie ze z taka postawa jaka reprezentujesz nikt ci
              na duszy nie ulzy.
    • dzk35 Re: Relacja 04.12.06, 11:48
      ciekawe... mój chłop początki naszej znajomości pamięta, potem mu się wszystko
      miesza... czasami mam wrażenie że gdzieś trochę „pokręcił” i teraz to
      wychodzi...
      natomiast faktem jest że bez dobrej woli Twojego chłopa nic z tych terapii nie
      będzie, bo co z tego że nawet usłyszy co jest nie tak jeśli nie będzie
      zamierzał przyjąć tego do wiadomości, nie mówiąc już o ustosunkowaniu czy
      zastosowaniu do porad... przykre to, bardzo... trzymam więc mocno za Ciebie i
      Was kciuki!
      • lilith76 Re: Relacja 04.12.06, 12:41
        Ciekawe, bo mój nie dość, że nie pamięta początków, to i pewnie środka, ani wielu innych rzeczy z romantycznej historii naszego związku.
        Mam się pakować, czy to tylko facet? wink
      • mialena Re: Relacja 04.12.06, 14:02
        a czy to jest najwazniejsze, czy chłop pamięta pierwszą randkę;
        najwazniejszy jest dzień dzisiejszy i jutro.
    • lilith76 Re: Relacja 04.12.06, 12:42
      Kicia, to prawda - jeśli on nie będzie przekonany do sensowności terapii, to wszystko w domu storpeduje albo będzie uważał, że ty i terapeutka tworzycie przeciw niemu front.
      Ale może obecność na takiej terapii dla ciebie, to też jakiś dobry punkt zaczepienia? Tylko dla ciebie=bo cię kocha, czy dla ciebie=bo chce mieć w domu święty spokój?
      • barbara001 Re: Relacja 04.12.06, 17:41
        A może jak to każdy chłop musi przetrawić że obca baba będzie mu się wtrącać w
        prywatne życie?
        Sama byłabym za udziałem w terapii (gdyby coś) ale jak by doszło do
        wywnętrzania byłoby mi trudno, też musiałabym się przekonywać do absolutnej
        szczerości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka