Dodaj do ulubionych

Dziedziczenie, prosze o porade

04.05.07, 15:18
Moja mama ma z ojczymem rozdzielnosc majatkowa. Jezeli moja mama kupi dom, to
kto bedzie po niej dziedziczyl? Rozumiem, ze czesc przypadnie jej dzieciom,
czyli mnie i rodzenstwu, a czesc ojczymowi. Jezeli zatem umrze moj ojczym, to
w efekcie czesc domu mojej mamy odziedzicza dzieci ojczyma z pierwszego
malzenstwa? Jak mozna sie przed taka ewentualnoscia zabezpieczyc?


Obserwuj wątek
    • m-m-m Re: Dziedziczenie, prosze o porade 04.05.07, 15:53
      Po śmierci mamy połowę dziedziczy jej mąż, a połowę wszyskie jej dzieci. Po
      śmierci ojczyma dziedziczą wszystkie jego dzieci i jeśli jest żona to połowę
      żona, a jeśli nie ma, bo zmarła wcześniej, to połowa, która przypadłaby jej -
      dziedziczą wszystke jej dzieci.
      Intercyza nie ma nic do dziedziczenia.
      Można zrobić testament wydzidziczający ojczyma i jego dzieci z poprzednch
      związków, ale trzeba w nim podać powody wydzidziczenia i to nie moga być powody
      typu, bo mnie się nie chce dzidziczyć wespół z pasierbami.
      Uwaga ważna: każdy, nawet najlepiej zrobiony testament można w sądzie podważyć.
      Najlepiej jak mama by podarowała dziecku swoje włości za życia , a w akcie
      darowizny by było zapisane, że obdarowany nie ma obowiązku zaliczenia tej
      darowizny na schedę spadkową.
    • jayin Re: Dziedziczenie, prosze o porade 04.05.07, 15:55
      U nas zadziałało to tak, że ojczym mojej mamy "zrzekł się" notarialnie swoich praw do zachowku i majątku (tzn. podpisał pismo, w którym stwierdza, ze nie będzie dochodzil swoich praw sądownie po smierci swojej żony). Babcia spisala przed smiercią testament, w ktorym zapisala wszystko swoim dzieciom. Caly majątek należał do niej. Wujek wprowadził się "na gotowe", nie wnosząc ze sobą dosłownie nic do tego gospodarstwa. Uznali oboje, z róznych powodów, że ten majątek powinien przypasc dzieciom mojej babci, po jej smierci, więc takie odpowiednie pisma u notariusza spisali, łącznie z testamentem. Majątek dla dzieci zony w całosci, automatyczne wyłączenie z tego dziedziczenia jej męża, jego zgoda oficjalna na takie postępowanie i zapewnienie, że "nie odwidzi mu się' to po jej śmierci już, a do tego mąż ma dodatkowo zapewnione tzw."użytkowanie do śmierci" mieszkania, w ktorym oboje mieszkali, chociaż prawnie należy ono do mojej mamy w tej chwili. W ten sposób - on korzysta z tego, z czego mógł korzystać za zycia swojej zony, a co nalezalo prawnie do niej, ale jego dzieci juz tego po nim nie odziedziczą.

      To chyba jedyny sposób, zeby majatek zostal w calosci "po kądzieli". Ale do tego trzeba dobrej woli obojga malzonkow. Jesli wujo by się nie zgodzil - pewnie by trzeba bylo innej drogi szukac. Z tego co wiem - pozostaje wtedy wydziedziczenie małżonka - ale wowczas trzeba podac wazne powody do tego, by bylo to niepodwazalne. A i wtedy

      W tym wypadku, jak mowil nam prawnik - dzieci ojczyma moga (i pewnie to zrobiąsuspicious) po jego smierci wniesc do sądu sprawę o zachowek po nim, ale nie mają szansy na wygranie sprawy o zachowek, pobrany z majatku jaki moja babcia zostawila swoim dzieciom, wyłączajac swojego meża z testamentu. Mogą wowczas odziedziczyc tylko to, co on zostawil bezposrednio po sobie. A nie to, z czego obecnie korzysta w ramach "uzytkowania wg testamentu".

      Najlepiej spytaj się prawnika jakiegoś - podajac WSZYSTKIE okoliczności i rodzaj posiadanego majątku, ktorego dotyczyc mialaby "wyłącznosc" dziedziczenia.

      Moze Mikawi coś napisze, albo ktoras z dziewczyn. Bo ja znam tylko ten nasz przypadek. Ale nie musi być standardowy i pasujący idealnie do twojej sytuacji.

      pozdr.
      J.
    • weronka77 Re: Dziedziczenie, prosze o porade 04.05.07, 23:29
      ja już kiedyś pisałam na podobny temat i dziewczyny wyraziły swoje opinie.MOja
      mama doszła do wniosku że chce mnie zabezpieczyć na wypadek swojej śmierci i
      notarialnie przepisaławszystko co posiada na mnie.Notariuszka poradziła zrobić
      zdjęcia wszystkich należacych do niej rzeczy(głównie o antyki chodziło
      rodzinne) i dokładny opis na wszelki wypadek.Mama spisała
      testament,zdokumentowałyśmy to i zdeponowała jeden u notariuszki a jeden mam
      ja.Nie wiem jak to w praktyce bedzie wyglądało i jaką ma to moc prawną-nie
      myślę o tym wogóle.Bo nie chcę z wiadomych powodów.
    • dyderko Re: Dziedziczenie, prosze o porade 07.05.07, 09:41
      Jeśli jest intercyza i Twoja mama kupi dom to jest to tylko jej dom. Tak więc
      po jej śmierci połowę dziedziczą jej dzieci, a połowę małżonek, i to dopiero po
      nim dziedziczą jego dzieci. Jeśli małżonek umrze pierwszy to wszystko co
      posiada Twoja mama dziedziczą jej dzieci, jego dzieci po niej nie dziedziczą.
      Racja, to może być problem i to powinna z prawnikiem rozwiązać (jeśli chce), bo
      wydziedziczenie ojczyma może być bardzo trudne (muszą zachodzić określone w
      prawie przesłanki), a wydziedziczanie pasierbów nie ma sensu bo nie dziedziczą
      po niej bezpośrednio nic. Darowizna za życia nie zawsze załatwia wszystko, bo
      wg prawa zachowku można dochodzić z darowizny (jeśli majątek poza darowizną nie
      pokryje zachowku). Jayin ma rację, prawnik jest Ci potrzebny bo każda sprawa
      jest inna, więc i rozwiązanie może być inne.
      Acha, testament można sporządzić notarialnie. Praktyka jest taka że takich
      testamentów sąd już nie chce ruszać.
      • m-m-m Re: Dziedziczenie, prosze o porade 07.05.07, 09:53
        Acha, testament można sporządzić notarialnie. Praktyka jest taka że takich
        > testamentów sąd już nie chce ruszać.



        Nieprawda. Znam co najmniej 6 przypadków notarialnych testamentów podważonych w
        sądzie. Wszystko zależy od determinacji pominiętego w testamencie.


        wydziedziczenie ojczyma może być bardzo trudne (muszą zachodzić określone w
        > prawie przesłanki), a wydziedziczanie pasierbów nie ma sensu bo nie
        dziedziczą
        > po niej bezpośrednio nic


        To też znam z kilku przypadków. Jak się ktoś uprze to wydziedziczy, przy czym
        wydziedzuczając małżonka dobrze jest od razu wydziedziczyc też dzieci spoza
        związku.



        Darowizna za życia nie zawsze załatwia wszystko, bo
        > wg prawa zachowku można dochodzić z darowizny (jeśli majątek poza darowizną
        nie
        >
        > pokryje zachowku)


        W przypadku, gdy w akcie darowizny darczyńca zwolni obdarowanego z obowiązku
        zaliczenia darowizny na poczet spadku to zdaje się, że to tak jakby tej części
        spadku w ogóle nie było.
    • euna do m-m-m i dyderko 08.05.07, 23:38
      dlaczego piszecie, że małżonkowie z ustawy dziedziczą połowę ? Przecież art
      931 par 1 kc wyrażnie mówi, że dzieci spadkodawcy i jego małżonek dziedziczą w
      częściach równych jednak częśc przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza
      niż 1/4 ...

      • mikawi Re: do m-m-m i dyderko 09.05.07, 10:19
        dokladnie; kiedyś tak było, że małżonek dziedziczył połowę, od jakiegoś czasu
        małżonek i dzieci dziedziczą w czesciach równych, tak jak napisałaś

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka