Pytanie w kwestii formalnej

25.05.07, 11:59
Chcialabym jeszcze zapytac, czy to forum jest przeznaczone dla wszystkich
macoch? Dobrze rozumiem? A osoby nie bedace macochami sa na nim traktowanie
jako goscie?
    • lilith76 Re: Pytanie w kwestii formalnej 25.05.07, 13:30
      Sądzę, że to forum dla osób, które mają w swoim doświadczeniu życiowym macochowanie i dla osób bez tego doświadczenia, uszanującyh pierwszeństwo rad pierwszej grupy i darujących sobie osobiste przytyki.
      Sama nie jestem bez winy, ale postaram się trzymać na smyczy.

      I chyba forum potrzebuje FAQ.
      • kicia031 Re: Pytanie w kwestii formalnej 25.05.07, 14:58
        Chcialabym sie tylko upewnic, czy bycie macocha, niezaleznie od nasilenia
        macochowania, jest podstawa do bycia uczestnikiem forum.
    • joanna9969 Re: Pytanie w kwestii formalnej 25.05.07, 16:41
      forum jest dla wszystkich ktorzy zostana tu wpuszczeni,
      inna sprawa jest to ze ktos kto nigdy w zyciu
      nie zetknal sie z "problemem" macochowania nie bedzie w
      stanie tak do konca pojac specificznych problemow
      i wczuc sie w sytuacje zwiazane z byciem w takim zwiazku.
      Ja na przyklad moge podczytywac forum "samodzielna"
      czasami sie nawet wypowiem w jakims temacie ale
      nie bylam i nie jestem samodzielna mama i nie moge
      sie wczuc czy zrozumiec do konca problemow piszacych
      tam kobiet.
      • babe007 Re: Pytanie w kwestii formalnej 25.05.07, 16:58
        Ale niektóre z nas są pasierbicami (nie będąc macochami) a chyba zdrowo jest (i
        pożytecznie) mieć świadomość, jak pewne sprawy wyglądają z innej (odwrotnej)
        perspektywy? Oczywiście możecie zamknąć swoje forum i dopuszczać do głosu tylko
        macochy (i to jeszcze takie, które mają poglady "poprawne politycznie" -
        czytaj - takie jak wiekszość). Tylko czy wtedy to forum nie zamieni się w TWA,
        gdzie wszyscy jedzą sobie z dzobków i głaszczą po główkach? Dyskusja osób,
        które sie ze soba wyłącznie zgadzają i maja to samo zdanie na każdy temat jest
        strasznie nudna (i, IMHO niewiele wnosi). No ale to Wasze forum i mozecie robić
        to, na co macie ochotę...
        • joanna9969 Re: Pytanie w kwestii formalnej 25.05.07, 19:37
          chyba zdrowo jest (i
          >pożytecznie) mieć świadomość, jak pewne sprawy wyglądają z innej (odwrotnej)
          > perspektywy?
          oczewiscie ale jest to kwestia konstruktywnej krytyki i umiejetnosci jej
          przekazania i przyjmowania (a to jest sztuka),bez prowokacji itp ,
          ale takie np pokazy wolnej amerykanki eksia kontra neksia na poziomie
          wyzywania sie od zdzir nic nie wnosi choc zapewne nudne nie jest.
    • triss_m7 Re: Pytanie w kwestii formalnej 25.05.07, 22:05
      Forum podobno jest dla tych, ktorzy zostana tu wpuszczeni no i chyba z racji
      specyfiki tegoz forum pewne warunki musza spelniac, a takze wykazac sie
      poziomem konwersacji. Mialo chyba sluzyc pomaganiu sobie w dosc specyficznych
      sytuacjach. Wiadomo ile osob doswiadczonych w tym pakiecie tyle opinii i to
      jest w porzadku. Nie w porzadku natomiast jest wpuszczanie tu osob ktore
      takowego doswiadczenia nie maja, nic do dyskusji madrego nie wnosza, a jedyne
      co potrafia to pokrzykiwanie i obrazanie. Szkoda.
      • nsc23 Re: Pytanie w kwestii formalnej 25.05.07, 23:12
        No tak, ale chyba trudno odsiac tych, ktorzy doswiadczenie maja, od tych,
        ktorzy go nie maja znajac tylko nicka. Poza tym nawet jakby byl jakis
        kwestionariusz, to mozna nawciskac ciemnoty. Jedynym rozwiazaniem (chyba) jest
        wpuszczanie wszystkich i potem ewentualne wyrzucanie tych, ktorzy sie nie
        umieja zachowac...
        • jayin Re: Pytanie w kwestii formalnej 27.05.07, 19:13
          > Jedynym rozwiazaniem (chyba) jest
          > wpuszczanie wszystkich i potem ewentualne wyrzucanie tych, ktorzy sie nie
          > umieja zachowac...

          Ehe.
          Nic dodać nic ująć.
          Plus to co napisała Triss.

          NIE. FORUM NIE JEST WYŁĄCZNIE DLA MACOCH.
          Ale na tematy macochowe.
          I: TAK, WSZYSTKO ZALEŻY OD POZIOMU KONWERSACJI, jaką prezentuje dana osoba.
          Dość długo każdy ma "carte blanche". Później zaczynam wycinać. Później się żegnamy.
          Proste.
          (jeśli dla kogoś zbyt skomplikowane, to może ma rację lilith, że trzeba wyprodukowac jakieś FAQ i przybić gwoździem nad wejściem, żeby ci, dla których to powyższe proste nie jest, mogli się wczytać do-głębnie).

          Pozdrawiam

          J.
          • kicia031 Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 14:25
            Moze FAQ to rzeczywiscie dobry pomysl. Bo ja szczerze mowiac nie rozumiem,
            dlaczego na tym Forum nie ma osob, ktore sa macochami, maja w tej dziedzinie
            bardzo cenne doswiadczenia, z ktorych korzysc moglyby odniesc inne
            uczestniczki, i ktore nie maja tu wstepu.
            Jednoczesnie toleruje sie osoby, ktore zachowuja sie niekulturalnie, obrazaja
            innych, czesto w sposob wyjatkowo podly, choc bez uzycia "wyrazow", no wiec
            czemu toleruje sie nie tylko autorow, ale tez takie wypowiedzi, ktore wisza ku
            uciesze tlumow?
            • jayin Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 15:03
              > Bo ja szczerze mowiac nie rozumiem, dlaczego na tym Forum nie ma osob, ktore sa macochami, maja w tej dziedzinie bardzo cenne doswiadczenia, z ktorych korzysc moglyby odniesc inne uczestniczki, i ktore nie maja tu wstepu.

              Primo: WSZYSTKIE macochy mają tu wstęp...

              Secundo: ...o ile zgłosiły osobiście chęć swojego udziału na forum poprzez zgłoszenie...

              Tertio: ...ponieważ marny za mnie akwizytor, żeby latać po forach i Internecie, wyszukiwać macochy i słac im zaproszenia specjalne...

              I tak dalej: osoby o których ja myślę, że ty myślisz, ale mogę się mylić, bo nie napisałaś konkretnie o kogo ci chodzi - nie miały tu wstępu jako osoby niemacochowe, a "atakujące" macochy w ten czy inny sposób. żadna z nich nie ponowiła zgłoszenia, po ewentualnym zmianie swojego statusu na macoszy. więc gdzie haczyk? bo nie za bardzo rozumiem.

              > Jednoczesnie toleruje sie osoby, ktore zachowuja sie niekulturalnie, obrazaja
              > innych, czesto w sposob wyjatkowo podly, choc bez uzycia "wyrazow", no wiec
              > czemu toleruje sie nie tylko autorow, ale tez takie wypowiedzi, ktore wisza ku uciesze tlumow?

              Wskaż mi proszę tą tolerancję długofalową. Bo krótkofalowo to ja każdego toleruję, dopóki nie nabroi tak, że całą reszta forum ma go dość. I tą "uciechę tłumów" z wypowiedzi wiszących też proszę mi pokaż. To już mozesz na priva spokojnie mi linki wysłać, o ktore ci chodzi dokładnie.

              Zaznaczam tylko, ze niektore posty pozostają na forum "bo tak" - czy to ze względu na decyzję moją, czy ogólną prosbę/żądanie/wniosek forumujących osób.

              A na temat FAQ: pomyślimy, pomyślimy. Pomysł być może i słuszny. Nie wiem tylko, czy myślimy o takiej samej jego formie wink

              pozdr.
              J
              • kicia031 Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 15:12
                Np:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47003&w=63049584&wv.x=2&a=63054121
                Co do uciechy tlumow, to mam na mysli to, ze kazdy moze czytac, jak sie inna
                osobe, czesto majaca powazny problem, obraza w sposob niewybredny...
                • e_r_i_n Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 15:16
                  kicia031 napisała:

                  > Co do uciechy tlumow, to mam na mysli to, ze kazdy moze czytac, jak sie inna
                  > osobe, czesto majaca powazny problem, obraza w sposob niewybredny...

                  Dokładnie dlatego swego czasu była 'czystka' na macochach. I wyleciały tylko i
                  wyłacznie takie własnie osoby - robiace to, o czym piszesz.
                  Teraz raczej reakcje sa szybkie i konkretne.
                  • kicia031 Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 15:28
                    e_r_i_n napisała:

                    >> Teraz raczej reakcje sa szybkie i konkretne.
                    >

                    Mam na ten temat inne zdanie. Powiedzialabym, ze bywaja takie, ale wedlug
                    jakiego klucza, tego ja juz dociec nie moge...
                    • jayin Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 15:31
                      Kiciu,

                      A dlaczego sądzisz, że "reakcje" są wg jakiegokolwiek klucza?
                      A jeśli nie są? smile

                      Nie ma co dociekać. Uwierz mi.
                      Jeśli chcesz "wyznaczników" ogólnych - daj trochę czasu Władzom, a pewnie pojawi się to FAQ gdzieś u góry.
                      • kicia031 Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 15:39
                        jayin napisała:

                        > Kiciu,
                        >
                        > A dlaczego sądzisz, że "reakcje" są wg jakiegokolwiek klucza?
                        > A jeśli nie są? smile
                        >
                        >

                        No to chyba tym gorzej. Chcesz powiedziec, ze ciachasz na chybil - trafil?
                        • jayin Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 15:54
                          A w życiu. Na chybił trafił to można wiele rzeczy w życiu zrobić.

                          Osobiście ciacham tak, jak uważam za stosowne.

                          pozdr.

                          J.
                          • kicia031 Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 16:00
                            No wlasnie ja jestem ciekawa, co sie miesci pod pojeciem stosowne.
                            • jayin Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 17:59
                              Kiciu,

                              Z całym szacunkiem dla wszystkich forumujących - ale nie mam pojęcia, dlaczego uznałaś, że mam jakiś obowiązek zaspokojania ciekawości ludzi w temacie moich poglądów, zasad, lub ich braku...?smile Co oczywiście odbija się na tym, jak i co tnę m.in. na tym forum. Zapewniam cię, że chyba każda z osób mających prawo do cięcia tutaj ma odmienne poglądy na pewne sprawy i podejście do forumujących oraz do ich wypowiedzi. A i pojęcie "stosowności" bywa różnie pojmowane przez różnych ludzi. Czasem wycięte jest coś, co ja bym zostawiła, bo nie dopatrzyłam się niestosowności, czasem ja tnę coś, co inni uważają za stosowne. Nie ma schematu. Nie ma armii cyborgow dzialajacych w moderacji wg jednego modelu. I zakladam, ze zadna z moderatorek nie ma nieodpartej chęci, by zrobić oficjalnie na forum "rachunek sumienia" i opowiadać o tym co mysli, na jaki temat, co jest dla niej stosowne, a co nie, lub na jaką partię głosowała czy zamierza głosować, lub jak jej się układa życie łóżkowe i pozałóżkowe z partnerem/mężem/sąsiadem. W sumie przeciez to tez moze miec wplyw na dzialania na forum smile Prawda?

                              Nie mam obowiązku opowiadać o swoich poglądach i udowadniać ich "słuszności" (chyba niewiele poglądow ludzkich ją posiada, o ile jakies w ogole...). Więc pozwolisz, że twoje pytanie pozostanie bez odpowiedzi.

                              Uznajmy, że jestem wyłącznie siłą wykonawczą - i dzialam jak pierun z nieba. Nigdy nie wiadomo gdzie trafi, ani w kogo. Ale warto być mimo tej niepewności względnie chociaż kulturalnym w dyskusji - bo to ponoc jakiś piorunochron jest... Tak słyszałam..wink

                              pozdr.
                              J.
                    • e_r_i_n Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 15:31
                      Klucz jest jeden - wylatują posty mające na celu jedynie personalne docinki.
                  • konkubinka Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 19:50
                    e_r_i_n napisała:

                    > kicia031 napisała:
                    >
                    > > Co do uciechy tlumow, to mam na mysli to, ze kazdy moze czytac, jak sie i
                    > nna

                    >
                    > Dokładnie dlatego swego czasu była 'czystka' na macochach. I wyleciały tylko
                    i
                    > wyłacznie takie własnie osoby - robiace to, o czym piszesz.

                    >
                    ja uwazam, ze nie wszystkie.
                • mamaika Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 15:20
                  Kicia a tak z czystej ciekawości to nie obrusza Cię jak choćby na rodzince
                  zwłaszcza tej starszej jeżdzono po jakiejś macosze jak po dzikiej świni czesto
                  wyciągając jedno zdanie z jej wypowiedzi i pakując to do ładnego
                  worka "macochy" .
              • kicia031 Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 15:38
                oto przyklad postu, ktory mna ososbiscie wstrzasnal swoja jadowitoscia - a
                wciaz wisi

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=54295342&wv.x=2&a=54305010
                • mikawi Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 15:47
                  a poniżej ciąg dalszy
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=54295342&a=54311047
                  • kicia031 Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 15:49
                    Tak, mikawi, tem link tez powinnam umiescic.

                    Zeby kogos ponizyc, nie trzeba mu od razu nawrzucac wyrazami.

                    Ale moze ja dziwna jestem.
                    • mikawi Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 15:52
                      czy tylko ja widzę tam zwroty "przepraszam", "wybacz", "nie chciałam cię
                      urazić" oraz czy tylko ja widze odpowiedź samej zainteresowanej czyli cleopy że
                      nie ma urazy?
                      I ja równiez kiciu podpiszę się pod zapytaniem mamaiki bo doprawdy przestaję
                      rozumieć o co Ci konkretnie chodzi?
                      • kicia031 Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 15:59
                        Nie wiedziałam, że ta osoba jak zwykle wlazła na nasze forum, aby nam
                        dokuczać.
                        Właśnie napisałam, aby tę wstrętną osobę roznoszącą plotki usunąć z naszego
                        forum.
                        Jeszcze raz Cię przepraszam, ale to wynik nieporozumienia i insynuacji pod
                        Twoim adresem - zmyliło mnie to.

                        To powyzej o jednej uczestniczce forum. A to do drugiej:

                        Bardzo Cię przepraszam. Cieszę się, że kogoś masz i nie jesteś samotną i
                        zgorzkniałą kobietą.

                        Dla mnie to zdanie jest gleboko, acz subtelnie obrazliwe. Implikuje, ze
                        istnieje ciag logiczny miedzy byciem bez faceta, czyli samotna, czyli
                        zgorzkniala. Na szczescie podejrzenie o brak faceta okazalo sie "insynuacja".
                        • jayin Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 16:05
                          Kiciu - uzgodnijmy jedno.

                          Jeśli same zanteresowane i "podmioty dyskusji" w jednym - w sprawie takiej wymiany tego typu opinii/zdań nie poproszą mnie o ingerencję, lub też ja sama nie uznam, że konieczne jest wchodzenie między dyskutujących, bo sami sobie nie poradzą i się zapętlą w "gadaniu" - to posty wiszą sobie ile chcą.

                          Bywa tak, że po wymianie zdań obie strony się dogadują i posty zostają.
                          Bywa tak, że wymiana zdań jest cięta i postów nie ma.
                          Bywa tak, że wycinam mało miłe wymiany zdań, a potem obie strony chcą, żebym je przywróciła. I posty zostają na powrót opublikowane.
                          Różnie bywa.

                          Zdaje mi się, że na siłę trochę chcesz ustalić jakiś jeden szablon wg którego można: pisać, ciąć, wieszać itd. i potem się go trzymać, albo powoływać na niego w "kwestiach spornych".

                          Tak se ne da, Kiciu.
                          Dyskusje bywają różne. I różni dyskutanci. I poziom ich i mojej tolerancji też.

                          pozdrawiam

                          J.
                      • kasia_kasia13 Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 16:26
                        mikawi napisała:

                        > czy tylko ja widzę tam zwroty "przepraszam", "wybacz", "nie chciałam cię
                        > urazić" oraz czy tylko ja widze odpowiedź samej zainteresowanej czyli cleopy
                        że
                        >
                        > nie ma urazy?
                        >
                        Ja tam widze wiecej:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=63054742&a=63280130
                        • jayin Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 17:50
                          Kasiu_kasiu

                          Trzeba naprawdę chcieć, żeby się dokopać do jakichś wątków.
                          Nie sądzę, żeby aktualnie wchodzące osoby przekopywały do dna całe forum, szukając "afer". Przynajmniej nie te, które szukają tutaj wspomagania, czy rady.

                          Powiedziałam raz i miejmy nadzieję, że wystarczy smile: jeśli macie problem z jakimś aktualnym postem, poproszę na maila do mnie pomarudzić NA BIEŻĄCO. Albo do którejś z moderatorek. Odtajniaczone są na Wstępie Do Forum, więc adresy znacie.

                          Bo takie wyciąganie i rozliczanie z wątków minionych nieco - to coś mi to tak przypomina... Przypomina mi to... Hmm... Coś takiego... Coś tam o teczkach było... Czy jakoś tak...? smile

                          Dajcie spokój wink

                          W każdym bądź razie ja w tych zabawach w śledczego i komisję udziału brać nie będę. Choćbyście nie wiem jak chciały...wink

                          Pointeresujmy się tym, co aktualne lepiej. Np. do czego ma prowadzić TA dyskusja, kochane forumki?

                          (tu pole do dyskusji chwilowo swobodnej. na razie sekator jest zajętym narzędziem w innych rejonach sieci...wink
                          • kasia_kasia13 gwoli scislosci 29.05.07, 18:54
                            jayin napisała:

                            > Kasiu_kasiu
                            >
                            > Trzeba naprawdę chcieć, żeby się dokopać do jakichś wątków.

                            Watek ten "wykopala" Mikawi.
                            • jayin Re: gwoli scislosci 29.05.07, 19:00
                              > Watek ten "wykopala" Mikawi.

                              Tak. Widzę. Nie chodziło mi o Ciebie. Spokojnie.
                              Ogólnie mówiłam o kwestii istniejących, a nieusuniętych wątków, ktore dla kogos mogą być kontrowersyjne, niefajne, lub wredne. One pewnie gdzieś tam sobie siedzą - czy z powodow pozostawienia ich swiadomie, czy przeoczenia. I na przestrzeni tych paru lat pewnie uzbierałoby się ich nieco.

                              Po prostu czasem (na szczęście rzadko) bywa tak, ze takie wątki mniej lub bardziej zmumifikowane i zastygłe ktoś wyciaga nie w ramach "naukowych", tylko żeby rozpętać stary wątek na nowo, znienacka, jak królika z kapelusza. Bo zwykli dyskutanci śledzą raczej na bieżąco to co się dzieje. Więc stąd moja uwaga o pozostawieniu Lenina w mauzoleum, a zajęciu się ewentualnymi AKTUALNYMI wątkami - które można mi wrzucic na priv, jesli są wredne i wg kogos nadaalyby sie do usunięcia.

                              O to mi chodziło, li i wyłącznie. Bez personalnych danych Archeologów wink
                            • mikawi Re: gwoli scislosci 30.05.07, 09:19
                              gwoli ścisłości kasiu_kasiu - wątek ten wykopałaś ty, ja tylko dolinkowałam
                              ciąg dalszy TEGO SAMEGO WĄTKU, więc nie kłam proszę
                              • mikawi Re: gwoli scislosci 30.05.07, 09:20
                                a przepraszam - watek wykopała kicia, więc tym bardziej nie kłam kasiu_kasiu
                                • kasia_kasia13 Re: gwoli scislosci 30.05.07, 10:49
                                  mikawi napisała:

                                  > a przepraszam - watek wykopała kicia, więc tym bardziej nie kłam kasiu_kasiu

                                  a przepraszam, faktycznie kicia
                          • kicia031 Re: Pytanie w kwestii formalnej 30.05.07, 12:39
                            Jayin, o wymienionym przeze mnie watku pisalam do ciebie, kiedy sprawa sie
                            dziala - nie doczekalam sie odpowiedzi do dzis.
                            • jayin Re: Pytanie w kwestii formalnej 30.05.07, 13:45
                              to aż sprawdzę raz jeszce wszystkie maile z ostatnich miesięcy u siebie. ale tak na 99% jestem pewna, że nie dostalam nic.

                              być może nie dotarło na moją skrzynkę. co też możliwe.
                              ale nie mam zwyczaju nie odpowiadać na takie maile. easy.

                              (swoją drogą moje maile też czasem nie docierają dziwnie do niektórych z gazeta.pl...wink w wysłanych je mam, a nadawca mówi, że nie dostał. no, ale jeszcze nie będę wietrzyć teorii spisku ze strony Agory.)
                              • kicia031 Re: Pytanie w kwestii formalnej 30.05.07, 14:48
                                Wyslalam nie ze swojego maila, tylko przez strone glowna forum. To bylo, sadzac
                                po terminie watku, w koncu grudnia - poczatku stycznia.
                  • kasia_kasia13 bardzo fajny ciag dalszy 29.05.07, 16:25
                    "Nie chciałam Cię urazić. Przeczytałam, że w razie nagłej zmiany planów
                    zostaniesz "sama nad pustym talerzem, bo nie przyjęłaś zaproszenia od kuzynki".
                    To napisała niejaka Kasia_Kasia i myślałam, że ona w takim razie zna Ciebie
                    lepiej. Nie wiedziałam, że ta osoba jak zwykle wlazła na nasze forum, aby nam
                    dokuczać.
                    Właśnie napisałam, aby tę wstrętną osobę roznoszącą plotki usunąć z naszego
                    forum."

                    Jak dla mnie obrzydliwosc.

                    A tu moj post, do ktorego odnosila sie Anastazja:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=54295342&a=54299661
                    I jeszcze jeden:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=54295342&a=54311478
              • kasia_kasia13 Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 16:15
                >
                > I tak dalej: osoby o których ja myślę, że ty myślisz, ale mogę się mylić, bo
                ni
                > e napisałaś konkretnie o kogo ci chodzi - nie miały tu wstępu jako osoby
                niemac
                > ochowe, a "atakujące" macochy w ten czy inny sposób. żadna z nich nie
                ponowiła
                > zgłoszenia, po ewentualnym zmianie swojego statusu na macoszy.


                derena33 miala chyba zawsze status macoszy....

                • jayin Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 17:45
                  no tak. widocznie więcej tych osób było. ja już nawet nie pamiętam.
                  nie napisałam jednak nigdzie, że macocha to rzecz święta i ma status "nietykalny". tak samo jak i jej posty.

                  pozdr.

                  J.
                  • konkubinka Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 19:48
                    "Trzeba naprawdę chcieć, żeby się dokopać do jakichś wątków.
                    Nie sądzę, żeby aktualnie wchodzące osoby przekopywały do dna całe forum,
                    szukając "afer". Przynajmniej
                    nie te, które szukają tutaj wspomagania, czy rady."

                    ale moze byc tak ,ze kopia po to aby kogos dołebnie poznac a okazuje sie, ze
                    znaczace wypowiedzi zostaly usuniete i potem mylne wnioski.W ten sposob dowie
                    sie, ze osoba notorycznie obrazajaca nigdy nikogo nie skrzywdzila a inna czepia
                    sie bez powodu a w rzeczywistosci ma o co , bo jej dokopano tylko kopniecia sa
                    skasowane.
                    • jayin Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 19:53
                      może być tak. masz rację, konkubinko.

                      (teraz będzie do ogółusmile

                      ...dlatego też od kiedy nie mam 24h na dobę czasu żeby siedzieć przy kompie, rzuciłam hasło: "Jak coś jest wredne, to proszę mi dać info na priv". I takie info wtedy dociera do mnie szybciej, niż wtedy kiedy sama wchodzę na forum i czytam wątki wszystkie po kolei.

                      Jak na razie bardzo niewiele miałam takich "informacji" od was, więc i wycinka była czasami z przeoczeniem.

                      teraz jak jest więcej Upoważnionych, może będzie z tym "lepiej". czyli czyściej i sensowniej. nawet bez podpowiedzi z Waszej strony. Chociaż mam nadzieję, że jak coś nie tak będzie na forum, to po prostu mi to napiszecie na priv, a nie będziecie roztrząsać w wątku co i kiedy powinno być wywalone. bo tego mogę czasami nie dojrzeć tak prędko, jakby wypadało.

                      pozdr.

                      J.
                      • konkubinka Re: Pytanie w kwestii formalnej 29.05.07, 20:00
                        podziwiam, ze chce sie komus byc moderatorem takiego forum.Co innego forum,
                        ktore nie zmusza do osobistych przemyslen, ktore ne dotyczy spraw
                        delikatnych.Mysle, ze tutaj zadne FAQ nie zalatwi sprawy.

                        .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja