Dodaj do ulubionych

Wspólne dziecko

15.01.09, 15:44
Cześć dziewczyny,
no i stało się. Decyzja podjęta! Od tego miesiąca staramy się o
wspólne dziecko. Przypomnę tylko, że mam już córkę i mąż też. Obie
maja po 7 lat. Powinnam być doswiadczona, spokojna i takie tam...a
złapała mnie jakaś dziwna ekscytacja. Męża zresztą też. Czujemy się
jakby to było wogóle pierwsze heheheheh. Dla męża będzie to dziecko
w pełni zaplanowane i chyba stąd te emocje. Jestem ciekawa jak jest
u was. Czy i co zmieniło się po pojawieniu się wspólnego dziecka?
Dzięki za odpowiedzi i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • nsc23 Re: Wspólne dziecko 15.01.09, 16:00
      Gratuluje podjecia decyzji i podejscia meza do tematu smile Czekam na dobre wiesci
      wkrotce smile
    • geos Re: Wspólne dziecko 15.01.09, 16:56
      hehe mój mąż tez ma takie doświadczenie - pierwsze, planowane dziecko w drodze :o)))
      Widzę, że mu się to podoba. Po swojemu przezywa i chyba dobrze mu z tym maluchem
      w drodze.
      chyba dumny jest z tego, że zmajstrował takiego "kopacza"
      Bo to straszny kopacz :o)))
      Powodzenia w staraniach.
    • kicia031 Re: Wspólne dziecko 15.01.09, 17:13
      No coz, my przeszlismy kryzys po pojawieniu sie naszego malucha, ale
      chyba nie dzieckiem spowodowany, tylko inna sprawa.
      Ale mimo wszystko bylo, jest, warto wink)
      • koni42 Re: Wspólne dziecko 15.01.09, 22:18
        Dzięki dziewczyny. Będę informować na bieżąco wink Mam nadzieję, ze
        się uda....prawie od razu. Moje dziecię zmajstrowałam z byłym za
        pierwszym podejściem. Miłego wieczoru!
    • kasiaksena Re: Wspólne dziecko 16.01.09, 08:09
      gratuluję i pozdrawiam, teraz fajnie by było dla Was mieć potomka
      płci męskiej wink ale życzę żeby sie zdrowo chowało,
      nasza mała (3 l.) tez była naszym pierwszym "zaplanowanym" członkiem
      klanu, po męskim łańcuchu z mojej (mam 13 l. syna) i męża strony,
      stary cieszył sie z córeczki jak dziecko, urodziła się jak miał 42
      lata, teraz to oczywiście córeczka tatusia wink
      • 333a13 Re: Wspólne dziecko 16.01.09, 08:26
        Gratuluję podjęcia decyzji i mam nadzieję, że wszystko uda
        się "zgodnie z planem" smile
        Masz szczęście, że Twój M dojrzał do posiadania wspólnego dziecka...
        Ja wczoraj odbyłam rozmowę z moim NM na podobny temat, ale niestety
        stwierdził, że nie jest przygotowany na taką ewentualność. Najpierw
        ślub, stabilizacja mieszkaniowa i finansowa (chiciaż wydaje mi się
        że jesteśmy w dobrej sytuacji) i wiele innych zamydlaczy
        oczu... "Poza tym dziecko to wielki obowiązek i wielka zmiana w
        życiu, której ja nie rozumiem bo swoich dzieci nie mam" itp. Muszę
        wszystko przemyśleć i zastanowić się co dalej... Przepraszam za te
        niezbyt pasujące do wątku żale... Ale cieszę się, że nie wyszyscy
        mają takie problemy smile Pozdrawiam
        • koni42 Re: Wspólne dziecko 16.01.09, 10:15
          Cześć, mam nadzieję, że napiszę coś konkretnego dla Ciebie...Mój mąż
          też nie był zbyt chętny na początku. Rzeczywiście nasza sytuacja
          dość skomplikowana: mój i dziecka wyjazd do niego za granicę,
          załatwianie moich dokumentów, potem moje chodzenie za pracą, jego
          szukanie nowej pracy...Wreszcie sytuacja się unormowała, choć na
          razie mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu i M. nie jeździ samochodem
          jaki sobie wymarzył wink Coś we mnie pękło, kiedy bratowa męża zaszła
          w drugą ciążę, a nie są w jakiejś "niezwykłej finansowej i bytowej
          sytuacji". Przeanalizowałam swoją...Co dałam z siebie, co
          poświęciłam. Ile stresów najadłam się zmieniając kraj i ile
          poświęcę, jeżeli ślepo będę kiwała głową na TAK, kiedy mąż mówi "nie
          teraz". Do tematu wracałam kilka razy, aż wk......i ja - spokojna
          babeczka rozkręciłam aferę. Postawiłam sprawę jasno: czego oczekuję,
          że jego strach przed powtórką z przeszłości (bo w tych związkach
          głównie o to chodzi) drażni mnie i boli, bo tym samym porównuje mnie
          do jego byłej. Tego samego wieczoru popłakał się jak dziecko i
          przyznał mi rację. Powiedział, że bardzo się bał i boi, ale bardzo
          pragnie mieć ze mną dziecko. No i tak beczelismy oboje...Tak to
          właśnie wyglądało podjecie NASZEJ decyzji o dziecku. Teraz to już
          tylko czekać. Oby nie za długo. smile
          • 333a13 Re: Wspólne dziecko 16.01.09, 11:04
            Dzięki za słowa pocieszenia smile wiem, że tak czy inaczej wszystko
            musi się ułożyć... My mamy w miarę dobrą sytuację nic nie stoi na
            przeszkodzie posiadania dziecka... Opróćz tego, że 12 lat temu
            pojawił się na świecie Młody... Chyba że to tylko pretekst i lęk
            przed związaniem się ze mną "na poważnie"... Napewno w niedługim
            czasie podejmę jakieś wiążące decyzje, bo nie jestem z tych co
            załamują ręce. Ale musiałam po prostu się "wygadać", bo nie są to
            sprawy ani łatwe ani przyjemne. Najlepsze życzenia w Nowym Roku dla
            wszystkich Macoszek smile Mimo wszystko dla mnie ten rok zaczął się
            dużo lepiej niż poprzedni
            • koni42 Re: Wspólne dziecko 16.01.09, 12:15
              I jeszcze...czasami facetom z odzysku wydaje się, ze już mają
              dzieci. Po co im nowe, skoro wszystko tak dobrze się ułada tzn.
              kiedy pasierbowie są w naszym domu tworzymy RODZINĘ. Niestety nie
              rozumieją, ze to nie są nasze dzieci i ten obraz jest tylko
              złudzeniem. Miałam takie same przemyślenia jak Ty: "nie chce się ze
              mna wiązać na poważnie". Wydaje mi się,że jenak przemawia przez nich
              strach. Pozdrawiam i też szczęśliwego 2009! Mo nowy rok zaczął się w
              łóżku...byłam chora smile
              • blueberry24 Re: Wspólne dziecko 16.01.09, 21:03
                gratuluje ogeomnie!!!!
                U nas cora mocniej zespolila nas jako rodzine...
                NM rowniez nie chcial dzieci, a przynajmniej nie 2 lata temu. wiedzielismy ze
                musimy odlozyc decyzje wspolnego dziecka na za pare lat (przynajmiej tak
                planowalismy), ale stalo sie co sie musialo stac i mimo roznych znakow zapytania
                na poczatku ciazy, jestesmy najszczesliwsi pod sloncem.
                Nata w cudowny sposob wywrocila nasz swiat, a ja odkad mamy wlasna dzidzie ,
                inaczej , lepiej postrzegam syna nm.
    • liz-beauty Re: Wspólne dziecko 18.01.09, 11:59
      Gratuluje decyzji i zazdroszcze - najbardziej tego, ze masz juz corke... My tez
      bedziemy sie niedlugo starac, najwczesniej wiosna - slub w lipcu. Tez mam
      nadzieje, ze sie uda "od pierwszego razu", ale ja dzieci nie mam, wiec troche
      sie boje, ze moze byc inaczej niz sobie to wyobrazilam...
    • marioladabr Re: Wspólne dziecko 19.01.09, 11:15
      U nas było tak. M. miał już 3 synów a jak się związaliśmy to ja
      jeszcze kończyłam studia. Jak skończyłam to odstawiłam tabletki,
      wyjechaliśmy na piękne wakacje, a miesiąc po wakacjach zaszłam w
      ciążę. Sytuację mieliśmy całkiem niezłą (własne mieszkanie, ja
      ustabilizowaną pozycję w firmie). Oczywiście się bałam, bo M. zawsze
      powtarzał że nie lubi małych dzieci, bo nie ma z nimi kontaktu. Ale
      wiedziałam jakim jest ojcem dla swoich chłopaków i generalnie jego
      podejście bardzo mi odpowiadało. Jak urodziłam młodego to okazało
      się że M. potrafi wszystko przy nim zrobić i bardzo mi pomaga. Nasz
      związek stał się stabilniejszy, wzięliśmy ślub i po pięciu latach
      (bo mały ma już 5 lat) myślę, że strasznie puste by było nasze życie
      bez dziecka.
      Dla mnie to było pierwsze dziecko ale jakoś nie bałam się tego
      wyzwania. Przyjęłam, że jest to natura i na pewno sobie ze wszystkim
      poradzę. Jak na razie wszystko dobrze się układa. Co prawda w naszym
      związku też mieliśmy drobny kryzys, ale raczej to wynikało z
      przyzwyczajeń z czasów "przed dzieckiem" z których każde z nas w
      jakimś stopniu musiało zrezygnować, a te kompromisy były trudne.
    • koni42 Re: Wspólne dziecko 12.03.09, 15:13
      No i się udało! Termin 17.11 smile
      • sta.ri Re: Wspólne dziecko 12.03.09, 15:22
        Super, gratulacjesmile To byla dosc szybka akcja smile!!!

        Trzymaj sie zdrowo.
      • liz-beauty Re: Wspólne dziecko 12.03.09, 15:47
        Gratuluje! smile
        • 333a13 Re: Wspólne dziecko 12.03.09, 18:57
          GRATULACJE big_grin
      • kicia031 Re: Wspólne dziecko 12.03.09, 20:48
        Super - serdeczne gratulacje.
      • nsc23 Re: Wspólne dziecko 12.03.09, 22:22
        Gratulacje smile
      • koni42 Re: Wspólne dziecko 13.03.09, 15:36
        Ja nie lubię czekać wink Dziękuję dziewczyny i miłego weekendu. Dodam
        tylko, że córka mojego męża urodziła się 21.11. I co wy na to?
    • elakuz Re: Wspólne dziecko 13.03.09, 10:31
      gratuluje i .....zazdroszczewink)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka