Witam
Zajrzałem tutaj trochę przez przypadek a trochę dlatego że temat ten mnie
interesuje. Jestem obecnie sam i mam dwoje dzieci które wychowuję. Co prawda
w współpracy z moją byłą partnerką, która układa się od jakiegoś czasu lepiej
ale po przeczytaniu szeregu postów jestem z lekka przerażony.
Potwierdzają one moje spostrzeżenia że moja wartość jako faceta zależy od
tego czy kobieta wie o tym że wychowuję dwoje dzieci czy nie.
Moje późniejsze związki rozpadały się także dlatego, ponieważ kobiety nie
widziały możliwości życia razem z moimi dziećmi.
A dzieci są dla mnie ważne i nie widzę możliwości aby w przyszłym związku nie
były jego częścią.
Jest to tendencja odwrotna od znanej w krajach europy zachodniej i nie tylko
gdzie samotni ojcowie są spostrzegani jako bardzo atrakcyjni. Wynika to z
faktu iż potwierdzają oni tym swoim wyborem takie cechy jak: ciepło,
opiekuńczość, siłę życiową, przebojowość, umiejętności
powiedzmy "menagerskie" jak i negocjacyjne itd.
Czyli te o których marzy każda kobieta.
Pozdrawiam wszystkie macochy

Marek