pysia-2
25.11.03, 12:01
No właśnie. Czy zadajecie sobie czasami pytanie, czy to aby na pewno to, co
chciałyście mieć? Czy marzyłyście o tym, żeby wasz związek z ukochanym do
końca życia miał być napiętnowany obecnością obcej baby, która nie wiedzieć
czemu miesza i wtrąca się w WASZE życie? Czy chciałyście tego, żeby OBCE
dzieci łaziły po WASZYM domu, bałaganiły w WASZYM gniazdku, na które
chuchacie i dmuchacie? Tego, żeby małżeństwo z ukochanym mężczyzną oznaczało
dzielenie się pieniędzmi i czasem z kimś, z kim nie chcecie się dzielić? Czy
te nerwy, wątpliwości, zazdrość, złość i nienawiść to jest to, co powinno
występować w normalnym związku? Czy nie myślałyście czasami, że źle
wybrałyście, bo mimo miłości do swojego partnera, nie chcecie żyć takim
życiem? Że zasługujecie na coś więcej?
Jak sobie z tym radzicie? Czy wasz bilans szczęścia wychodzi na plus?