Dodaj do ulubionych

byla, byla....

23.03.09, 10:28
czesc.
sledze caly czas watek mimo ze nic nie pisze.
jakis czas temu rozstalismy sie z NM.
ale od pewnego czasu probujemy wszystko poskladac i poukladac.raz lepiej raz
gorzej.kompromisy i ustepstwa.itp.
czasem jak po gruzie ale do przodu...
natomiast ostatnio...
siostra mojego MN.zaprosila jego pierwsza dziewczyne, pierwsza milosc z ktora
byl kilka lat z jej dzieckiem na kawe i ciastka do domu rodzicow. moj
MN.mieszka z rodzicami.
nie mieli kontaktu kilka lat.i ona przyjechala i dzieci sie slodko bawily.
dzis sie dowiedzialam ze ona to byla, byla.strasznie sie poczulam.
moze przesadzam.moj MN.sie wkurzyl ze robie fochy.itp.
co o tym myslicie??
Obserwuj wątek
    • rybkka24 Re: byla, byla.... 23.03.09, 10:35
      Dodam z siostra ma swoj wlasny dom niedaleko.....
    • 13monique_n Re: byla, byla.... 23.03.09, 10:43
      Cóż, jak chłop pozwala wszystkim meblować życie, to może ciesz się,
      że to wyszło na etapie "układania" na nowo. Bo masz jeszcze czas na
      zastanowienie. NIc nie musisz. Sama o wszystkim decydujesz, także o
      tym, czy i jakie niekomfortowe sytuacje przyjmiesz do wiadomości.
      Zasady sie ustala na początku, szczególnie takie "wrażliwe".
      • sta.ri Re: byla, byla.... 23.03.09, 11:01
        dodam tylko, ze moj tata mawial:

        "Z odgrzewanych rzeczy to najlepszy jest BIGOS"

        Mnie odgrzewany zwiazek kosztowal 1/3 jajnika.
        • luna67 Re: byla, byla.... 23.03.09, 17:45
          sta.ri napisała:

          > dodam tylko, ze moj tata mawial:
          >
          > "Z odgrzewanych rzeczy to najlepszy jest BIGOS"

          ja tez znam cos z tej polkismile;"stara milosc nie rdzewieje"smile, hmmm a co ze
          starym winem?smile eee tam, ja na miejscu Rybkki zrobilam bym taka awanture,
          jakbym sie dowiedziala, ze moj maz tam tez uczestniczyl, jezeli nie, to jest
          tylko i wylacznie sprawa matki NM, gdyz to jej dom i ma prawo przyjmowac kogo
          chce, a ze siostra NM ja zaprosila, to bym z nia porozmawiala (jezeli skora do
          rozmowy).

          Moja tesciowa obgaduje za plecami Exie, a wysylala jeszcze rok temu prezenty na
          jej urodziny, dopoki nie zrobilam awantury zeby sie w koncu zdecydowala; "jezeli
          ma jej zamiar dalej wysylac prezenty (nie mialam nic przeciwko temu, sama
          dostaje lepszesmile)), to niech przestanie na nia najezdzac, a jak nie ma zamiaru
          zrezygnowac z pikantnych epitetow pod katem bylej synowej (zlapala byla synowa w
          lozku z kochankiemsmile)))) to niech zaprzestanie obdarowywania Exi.

          No i poskutkowalo, jak Exia nie dostala w tym roku prezentu od bylej tesciowej
          to zadzwonila do mojego z pytaniem co sie stalosmile no trzeba miec tupet. Moj maz
          odpowiedzial ze jego mama ma tylko jedna synowa, no i zaczelo sie.......
    • felicity1202 Re: byla, byla.... 24.03.09, 11:38
      Twoja reakcja mnie nie dziwi. Miałaś prawo się tak poczuć.
      Tolerancja ma swoje granice...Ciekawe czym kierowała się jego
      siostra?
    • dyderko Re: byla, byla.... 24.03.09, 12:52
      Przyznam się że ja bym się tą byłą chyba nie przejęła ale gdyby na
      jakiekolwiek moje sugestie, że to mi się nie podoba, M powiedział ze
      stroję fochy... Daję słowo, że w ciągu tygodnia, w trakcie
      niewinnego spotkania z koleżanką spotkałabym swojego byłego (jakiś
      by się znalazł), ta koleżanka dosiadłaby się do niego i w efekcie
      spędzilibyśmy przy winku bardzo miły wieczór. Niechby mi potem M
      próbował mówić że to nie to samo... może nawet uwierzyłabym ale i
      tak usłyszałby że jak on z byle powodu stroi fochy to i ja mam prawo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka