nangaparbat3
08.05.09, 15:40
Mam znajomego nastolatka. Tata z mamą od dawna osobno, w roznych miastach, za
to wciąż prowadzą z soba otwartą wojnę.
Chlopiec jest miedzy nimi - wszystkie razy, jakie sobie nawzajem wymierzaja,
spadają na niego.
Chlopiec zamieszkal z ojcem. I z jego nowa żoną. I ta pani jest jedyna osobą w
jego życiu, ktora mu daje wytchnienie, odrobine normalnosci, prawdziwe wsparcie.
Macocha.