• sven_b Dania-Japonia 25.06.10, 09:18
      Niezły pogrom i taktyka. 2 precyzyjne uderzenia i zabieganie Duńczyków do
      upadłego. Honoru leniwej Europy bronią Holendrzy.
      • bassooner Re: Dania-Japonia 25.06.10, 09:24
        samuraje tak wykonują rzuty wolne, że powinni to jako filmik szkoleniowy dla
        przyszłych pokoleń zarezerwować.
        • wowo5 USA-Ghana 27.06.10, 00:14
          No i USA odpadlo. Szkoda bo niezle grali ale Ghana byla jednak nieco
          lepsza. Wiec tym razem krzywdy nie bylo. Zastanawiam sie komu teraz
          kibicowac. Chyba Ghanie, bo to ostatnia druzyna z Afryki.
          • cracovian Re: USA-Ghana 27.06.10, 17:23
            A ja Ghane mam gdzies - poczytaj o graczu Prince to Ci sie
            odechce... Bardzo przykro, ze Amerykanie przegrali i tyle okazji
            bylo nie wykorzystanych :-(

            Kibicuje Niemcom w meczu, ktory leci, ale znowu troche nie fair
            jesli wynik sie utrzyma.

            Dzisiaj Meksyk gra - ciekawe czy przejdzie - mam ogromna nadzieje,
            ze tak i Oni sa teraz moje numero uno :-)
    • typson DE:GB 27.06.10, 18:16
      No cóż, głupio wyszło z tą nieuznaną bramką... Teraz można gdybać
      • wowo5 Re: DE:GB 27.06.10, 19:35
        Najwyzszy czas wprowadzic pilke nozna do XXI wieku i pozwolic
        sedziom zobaczyc powtorke akcji w telewizji. Kiepskie sedziowanie to
        najwieksza plaga.
      • bimota Re: DE:GB 27.06.10, 20:59
        Argentynie dla odmiany uznano... No to sie zaczelo...
      • franek-b Re: DE:GB 27.06.10, 22:28
        No bez przesady... wynik to 4:1. Anglia przegrała zasłużenie, Niemcy mają świetną ekipę, to mój jedyny faworyt z Europy do mistrzostwa btw.
        • cracovian Re: DE:GB 28.06.10, 06:06
          Takie "gole" i "nie-gole" zupelnie zmieniaja dynamike gry. Anglia by
          wyrownala i mieliby zupelnie inne podejscie, inny atak i obrone.
          Naprawde jebac tych sedziow...
        • sven_b Re: DE:GB 28.06.10, 15:38
          Anglicy dość długo udawali nierozgrzanych. Niemcy chyba obnażyli ich faktyczną
          słabość. W przeciwieństwie do nudnej kopaniny Portugalii z Brazylią to był ładny
          mecz i piękne bramki Niemców.
    • cracovian ARG - MEX 27.06.10, 21:16
      Glupio wyszlo tym razem z ta uznana bramka... Naprawde, szkoda nawet
      ogladac ten syf.

      A winix jeszcze bronila tych szmaciarzy i mi sie oberwalo za
      wulgaryzmy. Pierodolic takich "sedziow".
      • winnix Re: ARG - MEX 29.06.10, 09:00
        > A winix jeszcze bronila tych szmaciarzy i mi sie oberwalo za
        > wulgaryzmy. Pierodolic takich "sedziow".

        Bo jak się nie rozumie w czym leży problem, to się obraża niewinnych
        ludzi. To nie jest wina sędziego, że nie mógł się podeprzeć powtórką,
        którą widział na ekranie. To nie jest wina sędziego, że się myli,
        jest tylko człowiekiem. Owszem, podejrzewam, że w niektórych meczach
        jest prikaz z góry kogo faworyzować, ale póki dowodów nie mam, nie
        będę nikogo obrażać.
        Dla mnie jest strasznym buractwem wyzywanie sędziów od szmaciarzy,
        chujów, dupków i co tam jeszcze. Są ludźmi, mają prawo się pomylić, a
        za farsę w niektórych meczach podziękuj Blatterowi, a nie tym bogu
        ducha winnym ludziom. FIFA się będzie broniła przed wprowadzeniem
        technologii rękami i nogami. Raz, że Włosi musieliby się nauczyć grać
        w piłkę, a dwa, że mieli by problem ze sterowaniem wynikami (co
        podejrzewam, że istnieje, ale dowodów nie mam), a co za tym idzie z
        zarobkami.

        Imho sędziowie nie mają tu nic do rzeczy, oni sami chcą pomocy i
        zgłaszali to wiele razy.
        • cracovian Re: ARG - MEX 29.06.10, 17:41
          Nie, ten glupi gosc z Mali sie nie pomylil kiedy USA bramke odebral.
          Liniowy nic nie robi poza patrzeniem na linie i wiekszosc spalonych
          raczej latwo zidentyfikowac, a szczegolnie taki jak w niedziele.
          Rowniez widac gola jesli jest tam gdzie powinien byc. Jesli
          sie "myla" w ten sposob to nie ich miejsce na mundialu ani w tym
          zawodzie i bede ich wulgarnie wyzywal podobnie jak chirurga, ktory
          odcialby mi lewa noge zamiast prawej. Sa pomylki i "pomylki", a tych
          ostatnich w ostatnie dni bylo po prostu za duzo.
          • winnix Re: ARG - MEX 29.06.10, 21:04
            Zdecydowanie się nie dogadamy, strasznie dużo emocji w to wkładasz.
            Co jest w sumie ciekawe, bo zawsze Cię postrzegałam jako
            zrównoważonego człowieka, którego nie ponosi z byle powodu.

            Bardzo łatwo oceniać, że są dyletantami, bo to przecież takie proste.
            • winnix Re: ARG - MEX 29.06.10, 21:05
              Aha i jeszcze jedno, skupiłeś się na tym, ze robota liniowego jest
              taka łatwa i w ogóle o co chodzi. A obrażasz głównych. Też uważasz,
              że robota głownego jest tak prosta, że za błąd jest chujem i
              szmaciarzem?
              • cracovian Re: ARG - MEX 29.06.10, 22:50
                Przepraszam, ale nie nazwalem nikogo "chujem" - Akurat tego slowa
                nie uzywam - w moim slowniku wulgaryzmow dziwnie nie istnieje,
                naprawde :-)

                Ogolnie jestem zrownowazony, nawet nie wulgarny i sportem srednio
                sie interesuje, ale klamstwa, kretactwa i zlodziejstwa nienawidze.

                Od dwoch lat rowniez sledzilem z zaciekawieniem gry na tym
                kontynencie i awans USA na mundial, ktory wymagal duzo pracy.
                Czekalem z radoscia kiedy sie to zacznie. Przez to scierwo z Mali po
                wspanialym i historycznym powrocie prawie nie wyszli z grupy. Fakt,
                ze im jeszcze duzo brakuje, ale w tym momencie i tym meczu bylbym
                gotow zabic za ta glupia mine i calkowity brak wytlumaczenia.
                Podobnie jakbym byl w stanie zabic gnoja (w tamtym wlasnie momencie)
                co mi w samochodzie szperal i kradl. Czasem mi tak wlasnie odbija i
                wystukam rozne rzeczy choc do rekoczynow mi daleko (choc na wszelki
                wypadek broni nie posiadam).

                Ale i tak nie bede ich bronil i oszczerstw nie cofne - dziwie sie
                Tobie, ze w druga strone sie tak podniecasz, ze ich bronisz, ze to
                ludzie, itd. Moze to glupkowata gra, ale powazne bledy tych frajerow
                maja negatywny plyw na miliony ludzi w wiekszym albo mniejszym
                stopniu. Dobry sedzia bledow takich nie robi, wiec won z cholota,
                ktora nie spelnia wymagan albo jest stronnicza.
                • winnix Re: ARG - MEX 30.06.10, 16:25
                  A z tym chujem to nie sprawdzałam, niemniej "ścierwo" w moim odczuciu jest chyba nawet gorsze od chuja.

                  Ja się nie podniecam, stwierdzam, że to tylko ludzie. Widzę różnicę w tym co się stało podczas meczu Argentyny z Meksykiem, kiedy główny sędzia widział na telebimie powtórkę, ale przepisy nie pozwalają mu podjąć decyzji na podstawie zapisu wideo, a bezczelnym przepychaniem faworytów. Jak to się działo na przykład w Korei, bo nikt mi nie wmówi, że akurat na korzyść Koreańczyków wszyscy się tak przypadkiem mylili. Ale na tym mundialu sędziowanie jest na niezłym poziomie, a błędy wynikają albo ze zwykłego ludzkiego błędu, albo z nabierania się na aktorstwo w polu karnym. Nie widziałam meczu Anglików z Niemcami, czytałam tylko, że tam to liniowy dupy dał na całej (nomen omen) linii.

                  Przytaczany przez Ciebie przykład sędziego z Mali jest z kolei wg mnie problemem sędziów z mniej "piłkarskich" krajów. Oni właśnie najczęściej sadzą takie kiksy, że nie wiadomo co widzieli, ale i tak jakoś ścierwem bym go nie nazwała, bo takimi epitetami obdarzyłabym ludzi, którzy pewne rzeczy robią celowo (patrz przepychanie Korei). Nie jestem w stanie uwierzyć, że sędzia z Mali nie uznał gola bo nie lubi Amerykanów i taki miał kaprys. Coś tam musiał widzieć, a że decyzji zmienić nie może, to dupa i kolejne podziękowania dla FIFA.

                  A reasumując, coraz bardziej się zniechęcam, bo przez to XIX wieczne myślenie FIFA, błędy wypaczają wyniki meczy. Dobija mnie to coraz bardziej, naprawdę nie można tych sędziów jakoś do cholery wspomóc...?
                  • cracovian Re: ARG - MEX 30.06.10, 20:10
                    Gdyby Amerykanie przeszli dalej to pewnie byc cos dzieki nim
                    zrobili, bo na razie ich opinia w futbolu sie nie liczy. Ale jako ze
                    Anglicy w tak oczywisty sposob stracili gola to podejrzewam, ze
                    linie jak w hokeju juz wkrotce co najmniej zobaczymy. Oby.

                    A z tymi spalonymi to powinni w ogole zlikwidowac, bo wiecej z tego
                    pomylek niz pozytku... Nawet Villa o 22 cm na spalonym niby byl...

                    P.S. Scierwo uzywam, ch.. nie, bo to b. brzydkie (choc staropolskie)
                    slowo... A dodatkowo wszystkich "zlych" kierowcow to automatycznie o
                    kurevv wyzywam bez wzgledu na plec choc np. tesciowej to nie
                    przeszkadza, bo mysli, ze ja mowie o zakrecie chociaz na
                    autostradzie jestem :-)
                  • bimota Re: ARG - MEX 30.06.10, 23:16
                    Ok, wini, ale wytlumacz mi jak 4 sedziow moze nie zauwazyc, ze pilka
                    przekroczyla linie o kilkadziesiat cm ??
                    • franek-b Re: ARG - MEX 01.07.10, 00:12
                      > Ok, wini, ale wytlumacz mi jak 4 sedziow moze nie zauwazyc, ze pilka
                      > przekroczyla linie o kilkadziesiat cm ??

                      To zrób sobie test, postaw przedmiot wielkości piłki (albo piłkę), odejdz na 20 kroków, odwróć się a pomocna osoba niech przestawia lub nie przedmiot a Twoim zadaniem będzie stwierdzić czy jest w tym samym miejscu lub nie.
                      Dlatego liniowi są na linii bo mają punkt odniesienia. A sędzia główny ma jedynie swoje oczy, które im dalej od piłki tym mniej są wstanie zauważyć.

                      Winni, w 100% się zgadzam. Nie widziałem celowości w sędziowaniu (jak w Korei), tylko ludzka omyłka. Dla niektórych to piękno futbolu a dla niektórych to przekleństwo.
                      Wczoraj na meczu H-P nawet kilkakrotne powtórki z różnych kamer i ujęć nie do końca potrafiły jednoznacznie stwierdzić czy był faul czy nie było. Przy tym zagęszczeniu akcji, emocji, stresu i wysiłku sędziego o pomyłkę nie jest trudno. Sama idea biegającego sędziego jest anachronizmem z czasów gdy trzeba było podbiec by lepiej widzieć, ale powoduje to że faceci ok 40 zapieprzają jak dzikie leszcze i jeszcze muszą wychwycić wszystkie aktorskie sztuczki itd. trudne zadanie.
                      • bimota Re: ARG - MEX 01.07.10, 13:39
                        Czlowieku, myslisz, ze w zyciu w pilke nie gralem ?? To bylo widac nawet w tv z
                        jednoocznej kamery nie ustawionej na linii. Powtarzam - sedziow jest 4 i nikt im
                        nie broni stac na linii.

                        Nie znam osoby dla ktorej omylki sedziowskie byly by pieknem.

                        ja bym dawno zmienil przepisy, wywalil spalone, wslizgi i wszelkie przepychanki...
                        • winnix Re: ARG - MEX 01.07.10, 17:04
                          > Nie znam osoby dla ktorej omylki sedziowskie byly by pieknem

                          Problem w tym, że taką osobą jest Blatter ;) Przynajmniej oficjalnie,
                          bo co nim kieruje naprawdę to podejrzewam inna sprawa.
                          • bimota Re: ARG - MEX 01.07.10, 23:11
                            Lato ma juz gotowe, proste rozwiazanie problemu- 5 sedzia. :)
                    • winnix Re: ARG - MEX 01.07.10, 10:01
                      Dlatego też napisałam, że przy golu Anglików to sędzia liniowy zawalił
                      w 100%. Nie wiem, może się zagapił, pojęcia nie mam.
        • cracovian A jednak... 29.06.10, 20:38
          Kariera paru frajerow juz zakonczona:

          www.sport.pl/MS2010/1,105712,8080210,RPA_2010__Larrionda_i_Rosetti_wracaja_do_domu.html
    • franek-b małe podsumowanie 27.06.10, 22:47
      Urugwaj - gra świetnie, nie wiem czy na tyle świetnie by pokonać Brazylię, która jest wciąż dla mnie niewiadomą? Na bank mają miejsce na podium

      Ghana zasłużenie dokopała amerykanom, którzy nie wiem jakim cudem wyszli z grupy (magiczny gol Donowanna...), nawet nie mogli strzelić gola słaniającej się na nogach Ghanie w 2 połowie. Konfrontacja z Urugwajem przesądzona.

      Jeśli Słowacy nie zechłysną się wyjściem z grupy to mają spore szanse na pokonanie Holandii. I tak to nie ma większego znaczenia, bo przy Brazyli, zwyciezca tej konfrontacji jest zwierzem 'na pożarcie'.

      Przedwczesny finał: Niemcy : Argentyna. Oba zespoły zasługują na spotkanie w finale! Niestety, mimo tego, że kibicuję Niemcom, to jednak stawiałbym kasę na Argentynę. Ale to piłka, a Niemcy ducha walki mają wielkiego.

      Japonia może zrobić niespodziankę z Paragwajem. Hiszpanom nie wróżę kariery po tym co pokazali do tej pory. Ale trochę inaczej gra się o małą stawkę a inaczej w systemie pucharowym. Jakoś nie wierzę w Japończyków, Paragwaj mimo wszystko musi ulec czy to Portugali czy Hiszpanom. Z całej 4 mimo wszystko obstwiałbym Hiszpanię.

      Ciekawe mistrzostwa. Sędziowanie jak sędziowanie, zwasze były do tego zastrzeżenia, są błędy ale nie ma stronniczości jak bywało np. w Koreii. Puchar pojedzie do Ameryki Południowej...
      • bassooner Re: małe podsumowanie 27.06.10, 22:58
        w mojej mieścinie dawno dawno temu na basenie pływackim odkrytym, zorganizowano
        zawody w pływaniu na... kurde nie pamiętam... 3, 5 10 kilometrów... ale w każdym
        bądź razie jakiś dłuuugi dystans. wskoczyło kilku chłopa w tym mój kumpel co to
        triathlon uprawiał. poszli ostro, oprócz mojego kumpla, co to stylem klasycznym
        spokojnie się przemieszczał... żaden jeden nie dopłynął, ba! dwóch to po kilku
        długościach basenu wymiękło.
        pewnie tak jest z mundialem.
        • sven_b Re: małe podsumowanie 28.06.10, 15:42
          Podobnie jak rzeczony kolega zwykłem wędrować po górach. Z wolna, jakby
          niedożywiony, a potem zbieram wszystkich tych, których namówiłem na wspólny wypad;)
          • cracovian Re: małe podsumowanie 28.06.10, 20:21
            A ja to znowu jestem jak Kubica jadacy bolidem Red Bulla... Na
            pierwsze od razu wychodze i tylko kurz po mnie do mety reszcie
            zostaje. A Ci co zaczynaja wolno to nawet kurzu nie widza. Pewnie
            tak wlasnie jest z tym mundialem... A na drugie dalem dziecku
            Donovan.
    • sven_b Hiszpania - Portugalia 30.06.10, 09:35
      Mam wrażenie, że C.Ronaldo jest przereklamowany. Gra sam, często sie zapętla.
      Precyzji też niewiele. Wczoraj jak się zobaczył na telebimie, zaczął udawać, że
      nóżka boli. Podczas meczu Koreą Płn słyszałem taką rozmowę Anglików
      - How is the game?
      - Quite high. Even Ronaldo hit.
      - No shit, really?
      • kaqkaba Re: Hiszpania - Portugalia 30.06.10, 11:32
        > Mam wrażenie, że C.Ronaldo jest przereklamowany.
        > Wczoraj jak się zobaczył na telebimie, zaczął udawać, że
        > nóżka boli.

        Jakby nie to to bym gościa na boisku nie zauwazył. Straszna nędza z
        jego strony.
        Za to Villa super. Ciekawe czy utrzyma taką formę w Barcelonie.
        Torres już w pierwszym składzie za to nie wyjdzie. Forma odbiega od
        oczekiwanej i ktoś musi go zastąpić.
    • cracovian Dlaczego powinnismy byc za Argentyna (po ang.) 30.06.10, 16:04
      Fajny artykul choc jeszcze na razie dopinguje Niemcom:

      www.npr.org/templates/story/story.php?storyId=128210499&sc=tw
      • sven_b Re: Dlaczego powinnismy byc za Argentyna (po ang. 30.06.10, 21:46
        Fakt, Maradonna jest niesamowicie emocjonalny. Na tle innych selekcjonerów
        wygląda to zabawnie. Skacze, cieszy się, modli, całuje piłkarzy. To rzeczywiście
        się podoba. Jedyne ale jakie można do niego mieć to fakt, że w stanach upojenia
        lał kobitę aż miło, no ale podobno u latynosów w dobrym tonie jest regularnie
        babie przylać. Poza tym sama drużyna gra nie źle. Wygrywa i nie czeka aż Messi
        się obudzi.
        • bimota Re: Dlaczego powinnismy byc za Argentyna (po ang. 30.06.10, 23:15
          Faktycznie... tak poza tym to z niego istna Matka Teresa...
          • cracovian Re: Dlaczego powinnismy byc za Argentyna (po ang. 01.07.10, 00:01
            Przestal cpac i pic (no moze nie do konca, ale na pewno teraz
            mniej), wszystkich caluje (szczegolnie mezczyzn, wiec silny ma
            charakter), a co najwazniejsze to modli sie zawziecie, wiec Bog mu
            reka Boza grzechy odpusci i druzyne do finalu poprowadzi - to jest
            jedyna droga do swietosci i niesmiertelnosci... Matka Teresa podobno
            ateistka byla, wiec w ostatecznym rozliczeniu zgadnij kto pojdzie
            smazyc sie do piekla...
            • bimota Re: Dlaczego powinnismy byc za Argentyna (po ang. 01.07.10, 13:43
              Bog ewidentnie chroni go nawet przed (chyba glupim) zakazem FIFY okazywania
              gestow religijnych.
    • winnix Brazylia vs Holandia 02.07.10, 17:51
      Wow. Powiem tylko wow.
      • dr.verte Re: Brazylia vs Holandia 02.07.10, 18:14
        straciłem kase ale jutro to sobie odbije na Hiszpani
      • sven_b Re: Brazylia vs Holandia 02.07.10, 21:34
        Dawno czegoś takiego nie widziałem. Holendrzy kaleczą aż szczypie w oczy by
        ostatecznie rozgromić Brazylię. Co oni w tej szatni wciągnęli?
        • bimota Re: Brazylia vs Holandia 03.07.10, 00:28
          A co sie wciaga by strzelic 2 fuksiarskie bramki ?

          Ale nie bylo by mi ich zal jak by Brazylia puknela jeszcze jedna. Nonszalancja
          totalna w koncowce...
    • tiges_wiz argentyna dowidzenia 03.07.10, 19:25
      ktos tu cala kase na nia stawial, a oni zagrali dopiero 1 mecz z powaznym
      przeciwnikiem.

      niemcy po angli i argentynie sa faworytem do finalu nawet w hiszpanami
      • dr.verte Re: argentyna dowidzenia 03.07.10, 19:37

        to masakra rzeczywiście była zasłużona ale żal mi trochę Diego
        • sven_b Re: argentyna dowidzenia 03.07.10, 22:54
          Zaskoczyli tym, że po pierwszej straconej zakończyli mecz. Dosłownie jak Poland.
          • bimota Re: argentyna dowidzenia 04.07.10, 23:28
            Raczej po 2, po 1 sie odslonili.
      • franek-b Re: argentyna dowidzenia 06.07.10, 14:37

        > ktos tu cala kase na nia stawial, a oni zagrali dopiero 1 mecz z powaznym
        > przeciwnikiem.

        Nie całą, tylko kasę, czyli dawałem więcej szans Argentynie. Ale to jest piłka i całe jej piękno to właśnie nieprzewidywalność. Równie dobrze można argumentować, że Niemcy nie wyglądali na mocarzy, bo dostali w ciry ze Szwajcarami :-)

        > niemcy po angli i argentynie sa faworytem do finalu nawet w hiszpanami
        >

        Hiszpanie mogą zrobić niespodziankę... Po takim pressingu z ostatniego meczu nie dać sobie wbić to naprawdę sztuka. Sercem jestem za Niemcami.
    • sven_b Niemcy-Hiszpania 07.07.10, 23:02
      Baby face Puyol zatrzymał Niemców. Biegłem na ten mecz jak gość z reklamy Visy,
      po to żeby przez 60 min oglądać jak Hiszpanie bija w mur. No ale potem drgnęło.
      Ogólnie dla obu drużyn szacun za poziom piłki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka