sven_b
28.07.11, 22:04
Pokonywałem dziś duże, 3-pasmowe skrzyżowanie. Jechałem z falą aut i będąc na nim dygnąłem sobie z prawego na środkowy. Wszystko płynnie, z głową wokół szyi, ale zaraz za nim przykleił mi sie do tyłka funkcjonariusz na motocyklu dając znak, że chce na słowo. Zarzut jaki postawił z lekka mnie zdziwił, bo okazuje sie, że nie mogę zmienić pasa na skrzyżowaniu. Albo przed, albo za. To jak to jest?