Dodaj do ulubionych

Mała duza zmiana, czyli felieton red.Iwaszkiewicza

15.06.04, 10:06
Prezes Auto Klubu Dziennikarzy Aleksander Żyzny zadzwonił z pytaniem, czy
podpiszemy petycję, aby nazwy samochodów można było pisać dużą literą. Polska
jest krajem, w którym, aby coś pisać poprawnie i w sposób zrozumiały, trzeba
najpierw wystąpić z petycją. Z pisownią nazw samochodów jest różnie, jedni
piszą z dużej, słusznie rozumując, iż są to nazwy własne i należy im się duża
litera. Inni, do których zaliczają się puryści językowi, uważają, że nazwy
samochodów powinny być pisane z małej litery, bo samochody są to przedmioty
użytkowe takie, jak szafa albo stół, a stół pisze się z małej.

Piszę zawsze z dużej, a w zależności od redakcji poprawiają albo nie.
Korekta "Rzeczpospolitej" działa różnie, raz zostawiają dużą, a innym razem
mercedes wychodzi skromniutko z małej litery, co jest mało eleganckie, bo
wybudował właśnie ogromną siedzibę w Warszawie, a poza tym Mercedes jest to
imię pięknej kobiety, która jako imię własne powinno być pisane wyłącznie z
dużej.

Z samochodami sprawa jest dodatkowo pogmatwana. Mówiąc uczciwie, nie
wszystkie zasługują na dużą literę. Toyota np. świetny samochód, na pewno z
dużej, ale niektórzy ludzie, którzy tymi samochodami handlują - no jakby to
delikatnie powiedzieć - nie bardzo z dużej, raczej z małej. To samo dotyczy
Volvo, gdzie obsługa zaczyna być nie tylko z małej albo bardzo małej litery.
Honda Accord z silnikiem Diesla z kolei powinna być pisana zdecydowanie z
dużej litery, ale ludzie, którzy wymyślili dla tego samochodu cenę 116 tys.
zł na pewno nie zasługują na miano handlowców z dużej litery. O Fiacie też są
różne opinie. O Pandzie należy pisać z największej litery, ale w przypadku
samochodu Siena jest to nie do pomyślenia, jako że Siena bez przerwy się
psuła i w tym jednym samochodzie mieściły się (przestał być produkowany)
wszelkie usterki znane w motoryzacji. W Seacie z kolei dzieją się od dawna
jakieś dziwne rzeczy, dilerzy się buntują, są kłopoty z dostawą samochodów,
więc o tej firmie nie należy pisać w ogóle ani z dużej, ani z małej litery.

Najlepiej sprawę z pisownią rozwiązał General Motors. Nazwę Daewoo, którą
wszyscy chętnie pisaliby z małej, zmienili na Chavrolet po amerykańsku, a
teraz wszystko co amerykańskie pisze się na kolanach z dużej litery.

Sprawą pisowni nazw samochodów zajmuje się teraz Rada Języka Polskiego, a
także różne rady naukowe instytutów literackich. Jak ktoś się nudzi i się nie
miga, to zawsze znajdzie sobie coś do roboty

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/auto_040615/auto_a_7.html

W wiekszosci panstw nazwy samochodow pisze sie z duzej litery, u nas
pierdzacy w stolki wymyslili kiedys, ze mozna pojechac warszawa do Warszawy,
po drodze przepuszczajac żubra i omal nie zderzając się z żukiem :)
Obserwuj wątek
    • mejson.e5 mała marka 15.06.04, 10:24
      Jakoś nigdy nie mogłem zrozumieć zasady pisania nazwy fabryki FSO dużymi
      literami a jego produktu fso 1500 z małej.
      O ile można było się przyczepić do wątpliwej wielkości produktu z Żerania, to
      małością nie grzeszą volkswageny, mercedesy, ferrari czy alfy nie mówiąc o bmw,
      renault, porsche czy citroeny.
      Wiele z tych nazw pochodzi od nazwisk, imion a wszystkie to nazwy własne, więc
      nie wiem, po co i na jakiej podstawie wymyślono pisownię marek z małej litery?

      Starałem się pilnować zasad i pisać z małej litery ale nieraz rąbałem z dużej.
      Może zróbmy protest i zawsze piszmy marki samochodów z dużej litery?

      Bo ryzyko zderzenia żubra z żukiem wygląda mocno niepoważnie...

      Mejson
      • sherlock_holmes Re: mała marka 15.06.04, 10:44
        Ja od zawsze psize z duzej - jesli mi wychodzi z malej, to dlatego ze za
        wczesnie Shift puszcze :)
        Tak samo jak nie napsizesz,ze masz nikie, w samochodzie sony, a filmy
        odtwarzasz na panasonicu. Wymysl malych liter pochodzi z czasow wczesnej
        komuny - zreszta obecni purysci tez sa niezli, skoro na corocznych konkursach
        ortograficznych wymyslalja teksty zawirajace tak rdzennie polskie wyrazy jak:
        chianti czy beaujolais. Wszystko rozumiem, ale co maq powiedziec abstynent
        piszacy taki test? :)))
        • kierowiec1 Re: mała marka 15.06.04, 10:54
          sherlock_holmes napisał:

          > odtwarzasz na panasonicu. Wymysl malych liter pochodzi z czasow wczesnej
          > komuny -

          W bardzo milej ksiazeczce "Kochajmy stare gruchoty" (z wczesnych lat
          osiemdziesiatych) w jednym z rozdzialow autor opisuje transformacje nazwy
          F.I.A.T poprzez FIAT do Fiat i zastanawia sie, kiedy zacznie stosowac sie forme
          z modlitwy (fiat volontus tua).

          > zreszta obecni purysci tez sa niezli, skoro na corocznych konkursach
          > ortograficznych wymyslalja teksty zawirajace tak rdzennie polskie wyrazy jak:
          > chianti czy beaujolais.

          Purysci niech siedza cicho. Nazwa marki i typu samochodu jest zastrzezonym
          wzorem towarowym, a jego stsowanie dopuszczalne pod warunkiem zachowania
          oryginalnej pisowni. Jesli literki male, to male, jesli wersaliki, to
          wersaliki.
          Ze tez jeszcze zaden koncern nie wytoczyl procesu o psucie wykoncypowanego
          duzym nakladem srodkow obrazu danej marki i typu.
          Przeciez graficzna mowa danej nazwy bardzo sie zmienia w zaleznosci od
          liternictwa.

          Dobrze jeszcze, ze ze wzgledow aktualno-politycznych cyfr arabskich nie
          zastepuja rzymskimi ;-)

          POzdr.

          K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka