Dodaj do ulubionych

Pierwsza pomoc.

20.11.04, 23:43
Kto z was wie,że za nieudzielenie pierwszej pomocy ofierze wypadku, można
zaliczyć pudło, gdy zostanie udowodnione że ofiara zmarła na naszych oczach.
Wyobraźcie sobie wypadek.Jedziecie nocą i nadjeżdżacie do miejsca
wypadku.Ktoś rozbił się o drzewo.Zatrzymujecie się i widzicie,że ktoś jeszcze
daje oznaki życia.Ale na skutek niewiedzy i złego działania, zamiast ratować,
przyczyniacie się do zdonu ofiary.Wtedy prokurator postawi wam zarzut
nieumyślnego spowodowania śmierci.Może to zrobić, poważnie.
Kto z was potrafi udzielić pierwszej pomocy?
Przyznam się ze ja nie potrafię.Znam teorię, ale w praktyce bym się bał.
Poza tym na widok krwi wpadam w panikę, a to szkodzi niż pomaga.
Jak to jest u was?
Niech ktoś opisze punkt po punkcie jak skutecznie udzielić pierwszej pomocy
komuś, kto rozbił się autem lub został potrącony.

Obserwuj wątek
    • typson Re: Pierwsza pomoc. 20.11.04, 23:53
      kiedys planowalem pojscie na kurs ale jakos sie rozmylo. Moze jednak sie
      zapisze...
    • sherlock_holmes Re: Pierwsza pomoc. 21.11.04, 07:58
      Z tego co mówią policjanci (i nie tylko, np. mój nauczyciel PO w technikum), kara grozi za nieudzielenie pomocy - zresztą jest to zapisane w KD.
      Wiem jednak, że ktoś miał proces o niewłaściwe udzielenie pierwszej pomocy... W sumie powinno się umieć tyle:
      - wyciągnąć kogoś z samochodu (ale tylko w przyapdku narażenia życia poszkodowanego - tzn. zagrożenie wybuchem lub gdy ustały czynności życiowe)
      - masaż serca
      - sztuczne oddychanie
      - udrożnić drogi oddechowe
      - ułożyć w pozycji bezpiecznej
      - zatamować krwotok
      No i oczywiście jeszcze trzeba umieć ocenić stan poszkodowanego (czy nie ma uszkodzonego kręgosłupa itd).
      Te wiadomości są wymagana na egzaminie teoretycznym na PJ. Pamięta ktoś dokładnie - np. jaka jest częstotliwość ucisku na klatkę piersiową w funkcji wdechów?
      Na szczęście większość apteczek ma w wyposażeniu krótką instrukcję PP - 5 minut lektury nikomu nie zaszkodzi (oczywiście w domu, na spokojnie. Na drodze 5 minut decyduje o życiu).
      Po Nowym Roku idę do PCK na kurs PP.
      • whiteblue Re: Pierwsza pomoc. 21.11.04, 09:25
        sherlock_holmes napisał:

        > Z tego co mówią policjanci (i nie tylko, np. mój nauczyciel PO w technikum),
        ka
        > ra grozi za nieudzielenie pomocy - zresztą jest to zapisane w KD.
        > Wiem jednak, że ktoś miał proces o niewłaściwe udzielenie pierwszej pomocy...
        W
        > sumie powinno się umieć tyle:
        > - wyciągnąć kogoś z samochodu (ale tylko w przyapdku narażenia życia
        poszkodowa
        > nego - tzn. zagrożenie wybuchem lub gdy ustały czynności życiowe)
        > - masaż serca
        > - sztuczne oddychanie
        > - udrożnić drogi oddechowe
        > - ułożyć w pozycji bezpiecznej
        > - zatamować krwotok
        > No i oczywiście jeszcze trzeba umieć ocenić stan poszkodowanego (czy nie ma
        usz
        > kodzonego kręgosłupa itd).
        > Te wiadomości są wymagana na egzaminie teoretycznym na PJ. Pamięta ktoś
        dokładn
        > ie - np. jaka jest częstotliwość ucisku na klatkę piersiową w funkcji wdechów?
        > Na szczęście większość apteczek ma w wyposażeniu krótką instrukcję PP - 5
        minut
        > lektury nikomu nie zaszkodzi (oczywiście w domu, na spokojnie. Na drodze 5 min
        > ut decyduje o życiu).
        > Po Nowym Roku idę do PCK na kurs PP.
        >
        Wszystko fajnie, teoria teorią a praktyka to zupełnie inna śpiewka.
        Gdy zajdzie potrzeba udzielenia pomocy,to nagle ma się pustkę w głowie.A na
        czytanie instrukcji z apteczki nie ma czasu podczas wypadku.
        • sherlock_holmes Re: Pierwsza pomoc. 21.11.04, 11:15
          Kiedy z kolegą pomagaliśmy strażakom uwolnic ludzi spod drzewa, które na nich spadło. zabezpeiczający akcję policjanci mieli łzy w oczach i trzęsły im się ręce. Powodem było to, że jednej z ofiar drzewo zmiażdżyło czaszkę. W takich sytuacjach albo zaciskasz zęby i myślisz tylko o tym, że trzeba pomóc, albo nerwy cię zżerają...
          Całą akcję przeżyłem dopiero po wszsytkim, dlatego nie nadaje sie do takich służb.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka