truskava
07.02.06, 18:49
Chyba typson mnie zaraził, chociaz kontaktu żadnego nie mielismy. Oby tylko
nie było epidemii.
Mianowicie jadę sobie dzisiaj rano do pracy, grzecznie jak mamusia kazała,
a tu po kilku km zaczyna mi coś z tyłu stukać. Zajechałem po drodze do
CARMAN'a i okazało sie, że "pierdyknął" prawy tylny amortyzator. W CARMAN'ie
nie mieli żadnych takich odpowiednich - całe szczęście, bo mechanicy nie
wzbudzili ani odrobiny zaufania, poza tym ceny też mają takie nie najciekawsze
(SACHS 303 zł/szt., KAYABA 223 zł/szt.).
W końcu amorki kupiłem w InterCarsie (KAYABA, wzmocnione, olejowo-gazowe za
jedyne 139 zł/szt.). Teraz jeszcze tylko do znajomego musze podjechać i przy
piwku wymienimy. Ale to dopiero pojutrze...