28.05.06, 22:58
kolejny gamoń ;)

kolezanka pracuje w borze, mowi, ze jezdza bardzo dobrze. Ten najwyrazniej
nigdy nie jezdzil opancerzona X5.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3378159.html
BOR-owiec z papieskiej ochrony rozbił bmw

Kierowca Biura Ochrony Rządu, który przyjechał na Jasną Górę strzec Benedykta
XVI, zabawiał się na parkingu w opancerzonym terenowym bmw x5. Efekt: warte
600 tys. zł auto przekoziołkowało i jest rozbite

Na podjasnogórski parking, gdzie lądowały i skąd startowały papieskie
śmigłowce, w piątek wstęp miały tylko służby specjalnie i VIP-y. Krótko po
odlocie Benedykta XVI terenowe, 300-konne bmw BOR-u ruszyło z piskiem opon.
Kilka sekund później było już na dachu. Siła uderzenia była tak duża, że w
specjalnie opancerzonym wozie są rozbite wszystkie szyby i mocno wgnieciony
dach. Świadkowie opowiadali nam, że kierowca chciał wykręcić "bączka" lub
"palić gumy". Zaraz po dachowaniu funkcjonariusz trafił do szpitala. Okazało
się, że ma tylko stłuczone kolano.

- Kierowca był trzeźwy. Za brawurę został ukarany przez policjantów
600-złotowym mandatem. Na tym rola policji się skończyła - mówi podinsp.
Andrzej Gąska, rzecznik śląskiej policji.

Jeszcze w nocy, pod eskortą BOR-u, uszkodzone auto zabrano z Częstochowy i
posprzątano teren. Jak ustaliliśmy, szarżę bmw wykonał 27-letni funkcjonariusz
służący od 2001 roku (od czterech lat jako kierowca). Podczas papieskiej
wizyty był jednak przypisany do innego auta niż bmw, które rozbił. - Tłumaczył
się, że wsiadł do samochodu, chcąc dołączyć go do kolumny, która
przygotowywała się do wyjazdu do Krakowa. Nie można wykluczyć, że chciał się
popisać przed kolegami - przyznał płk Jan Teleon, zastępca szefa Biura Ochrony
Rządu - Dowódca BOR-u zdecydował o natychmiastowym wycofaniu kierowcy z
kolumny papieskiej, zawieszeniu go w czynnościach służbowych i wszczęciu
postępowania dyscyplinarnego.

Szefostwo BOR zapowiada, że funkcjonariusz ze swojej kieszeni pokryje koszty
remontu auta. Na razie jednak nie wiadomo, czy samochód w ogóle nadaje się do
naprawy.
Obserwuj wątek
    • truskava Re: ups... 28.05.06, 23:10
      typson napisał:


      > Szefostwo BOR zapowiada, że funkcjonariusz ze swojej kieszeni pokryje koszty
      > remontu auta. Na razie jednak nie wiadomo, czy samochód w ogóle nadaje się do
      > naprawy.


      Z pensji borowika, to jeszcze jego prawnuki będą spłacać to auto...
      • lobuzek1 Re: ups... 29.05.06, 20:26
        No trochę go to zaboli...
      • lexus400 Re: ups... 29.05.06, 20:30
        truskava napisała:

        > typson napisał:

        > Z pensji borowika, to jeszcze jego prawnuki będą spłacać to auto...

        ........nic się nie martwcie - pójdzie w koszta z naszych podatków:((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka