Dodaj do ulubionych

chandra mnie dopadła...

30.06.06, 21:20
rządzą nami ludzie z wyrokami i są tak bezczelni.... że nie rezygnują ze
stanowisk zaufania pulicznego.... prosze, poslanka Beger, dwa lata dostała....

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3453137.html
Obserwuj wątek
    • camillie jak tu k.rwa się nie denerwować? 30.06.06, 21:21
      • typson Re: jak tu k.rwa się nie denerwować? 30.06.06, 22:04
        jakos juz mnie to nie boli. Za to niepokojące jest to, ze ostatnio z Żoną na
        serio rozmawialismy o emigracji...
        • camillie Re: jak tu k.rwa się nie denerwować? 30.06.06, 22:11
          Olewam, mam w dupie, ale widzisz czasem po prostu pękam. Bo mnie krew zalewa.

          Być może Twoje rozmowy skończą się decyzją - jedziemy. I wiesz, oby tak było. W
          każdym razie ja marzę o takiej decyzji, ale jeszcze chwila....
        • lexus400 Re: jak tu k.rwa się nie denerwować? 30.06.06, 22:20
          Dostałem dzisiaj pismo od komornika, że jak nie wpłacę 500 PLN mandatu do 7 dni
          to zablokuje mi konto firmowe. Kurwa jego mać co się w tym pojebanym kraju
          dzieje?? Rok temu zrobili mi zdjęcie, wezwali mnie na policję po jakimś czasie
          abym potwierdził czy to ja jestem na foto, potwierdziłem, przyznałem się do
          przekroczenia prędkości, gliniarz spisał wszystko co trzeba, wymierzył 200
          PLN-ów mandatu i odesłał do sądu grodzkiego (celowo z małej bo nie traktuję tego
          jako sąd), nagle ni stąd ni z owąd dostaję pismo, że mam zapłacić 500 PLN bo sąd
          wymierzył mi karę 400 + koszty postępowania,blebleble. To jest chore, wyciąganie
          kasy na żywca ludziom z kieszeni, przecież ja chciałem zapłacić mandat ale nie
          mogłem bo "sprawa musi trafić do sądu" i za to jakaś pipa przełoży kartkę na
          inne biurko i podbiję pieczątkę dowala się do wymierzonego mandatu 100% + 100
          PLN "kosztów postępowania". Mam już ten kraj i wszystkich skurwysynów rządzących
          głeboko w dupie.
          • camillie lexusie 30.06.06, 22:42
            wspaniała procedura :))))))
            • lexus400 Re: lexusie 30.06.06, 22:51
              camillie napisała:

              > wspaniała procedura :))))))

              Procedura jak wszystkie. Przychodzi sanepid na kontrolę do warsztatu
              samochodowego, pisze jakiś protokół, zalecenia itp. pierdoły, po miesiącu
              dostajesz fakturę za kontrolę na kwotę 300 PLN-ów netto. Najciekawsze jest to,
              że byłem akurat na etapie remontowania budynku, gdzie na hali miały być położone
              płytki zarówno na ścianach jak i na podłodze, ale "mądry inaczej" kutas
              kontrolujący w zaleceniu napisał "pomalowanie lamperji na ścianach"
              (autentycznie lamperji):))
      • lexus400 Re: jak tu k.rwa się nie denerwować? 30.06.06, 22:08
        Jesteś już przecież dużą dziewczynką i powinnaś być uodporniona na to skur.....wo.
        Pełen luzik, olej to bo złość piękności szkodzi. Ty się denerwujesz a te
        wszystkie szmaty mają to w dupie i robią i będą nadal robić co im się podoba nie
        bacząc na opinię społeczeństwa.
        • camillie Duża dziewczynka? 30.06.06, 22:15
          Może.
      • pizza987 Re: jak tu k.rwa się nie denerwować? 30.06.06, 22:27
        Nie ma jedynej słusznej recepty, jednak jakoś przestało mnie to tak niesamowicie boleć. Po prostu przechodzę nad tym do porządku dziennego. Tyle że mam świadomość że do końca życia tak nie będzie. A emigrować nie chcę, tutaj mam dom, rodzinę, firmę i całe życie. Nie chciałbym tego zaczynać od nowa w innym kraju. Tylko nie wiem czy za jakiś czas nie będę do tego zmuszony.
    • tomek854 Re: chandra mnie dopadła... 30.06.06, 23:15
      To jest kurwa takie chujowstwo, że mnie tu zaraz coś jebnie...

      Takbym napisał jakiś czas temu.

      Teraz piszę "to jest bezczelnośc jakich mało" i nawet troszkę poprzeżywałem. Ale
      moi znajomi u ktorych siedzę już nie tak bardzo. Oni żyją tutaj już rok, dwa...

      Wiedzą że nie wrócą.

      Mnie też pewnie zacznie niedługo to zwisać.

      A do tego wiecie jaki jest ostatnio modny temat?

      Podobno wystarczy 4 lata, żeby się zostać poddanym królowej Elżbiety. A wtedy
      polskim paszportem się podetrzeć i odesłać do pałacu namiestnikowskiego...

      A że jesteśmy w UE, to jako obywatele UK będziemy przecież mogli i do kraju
      naszych ojców na wakacje pojechać i nawet sobie tam domek kupić na starośc...
    • marekatlanta71 Chandra nie mogl Cie dopasc 30.06.06, 23:49
      Jeden gosc u mnie w pracy ma na imie Chandra. Hindus. Widzialem go dzis wiec nie
      mogl Cie dopasc.
      • tomek854 Re: Chandra nie mogl Cie dopasc 30.06.06, 23:58
        Ci Hindusi są dziwne.

        Jeden astrofizyk to sie nazywał subramanian czandraszekar albo jakoś tak ;-)
        • m.a.n.n Re: Chandra nie mogl Cie dopasc 01.07.06, 09:15
          omek854 napisał:

          > Ci Hindusi są dziwne.
          >
          > Jeden astrofizyk to sie nazywał subramanian czandraszekar albo jakoś tak ;-)

          To nic, brat miał na statku marynarza, Filipińczyka, który nazwyał się Jesus
          Maria Bonga Bong.

          A co do emigracji... czasem bym chciał. Zwłaszcza jak skurwysyny wszelakiej
          maści pokazują jak im jest dobrze. Czasami myślę, że inaczej sobie człowiek nie
          poradzi jeśli nie wyjedzie, albo nie będzie chujem. Ale tutaj będę miałpracę
          (rodzinna firma), poza tym konieczność dziejowa zmusiła do opiekowania się
          członkiem rodziny. Nie wiem co będzie jak skończę studia jedne i drugie a
          później trzecie. Myślę jednak że przez kilka lat, robiąc faktycznie swoje, będę
          w drodze do szczęśliwego życia. Tutaj, mimo że wiele osób twierdzi że w Polsce
          jest chujowo, moje miasto to wiocha bez pespektyw... Ale... to mój dom.
          Zobaczymy! Na razie ja tu zostaję, choć niemoc mnie momentami wkurwia.

          • bassooner Re: Chandra nie mogl Cie dopasc 01.07.06, 12:11
            Widziałem ostatnio w telewizji kochanego mężusia Reni Begerównej...ale pantofel.
            Widzę już jak cichutko się przesmykuje między pokojami i jak Renia przekonuje
            go,że to ona ma rację i on w to wierzy...normalnie widziałem to w jego oczach.
            • sherlock_holmes Re: Chandra nie mogl Cie dopasc 02.07.06, 09:51
              Kurwiki go dobijają ;)
          • camillie Re: Chandra nie mogl Cie dopasc 01.07.06, 15:05
            > A co do emigracji... czasem bym chciał. Zwłaszcza jak skurwysyny wszelakiej
            > maści pokazują jak im jest dobrze. Czasami myślę, że inaczej sobie człowiek nie
            > poradzi jeśli nie wyjedzie, albo nie będzie chujem. Ale tutaj będę miałpracę
            > (rodzinna firma), poza tym konieczność dziejowa zmusiła do opiekowania się
            > członkiem rodziny. Nie wiem co będzie jak skończę studia jedne i drugie a
            > później trzecie. Myślę jednak że przez kilka lat, robiąc faktycznie swoje, będę
            > w drodze do szczęśliwego życia. Tutaj, mimo że wiele osób twierdzi że w Polsce
            > jest chujowo, moje miasto to wiocha bez pespektyw... Ale... to mój dom.
            > Zobaczymy! Na razie ja tu zostaję, choć niemoc mnie momentami wkurwia.

            :)
            Ja mam ten plus, że mam dobry zawód. I zawsze będę miała pracę i przyzwoitą
            płacę. Teoretycznie więc, nie potrzebuję wyjezdzać, bo i po co, skoro źle mi nie
            jest. Pewnie, zarabiałabym więcej, ale aż tak zachłanna nie jestem.

            Tylko strasznie wstyd, że żyję, pracuję wśród takich głąbów, że dopadają mnie
            absurdy (tak, tak, wróćmy do tablic z flagami, albo obraza radnych za
            konkurencję rzucania beretem, bo był moherowy....), że administracja jest na
            poziomie kamienia łupanego (brak zcentralizowanej bazy danych, po każdą
            pierdółkę muszę jeździć przez pół Polski, że o poziomie znajomości komputera i
            kulturze wobec petentów nie wspomnę)... Że śmieją się z nas inne narody, bo
            jesteśmy jak wygłodniałe świnie dopuszczone do koryta, tyle, że nażreć się nie
            możemy od 15 lat. I że gromada debili, w grupkach wzajemnej adoracji, stare
            chlopy, co się z fiutami na mózgi pozamieniały, wymyśla coraz to nowe "reformy"
            czegokolwiek, głośno krzyczy, a tak naprawdę głęboko ma tych, dzięki którym mają
            lepsze żarcie od innych, są zupełnie nieużyteczni a my tak jak ostatnie durnie
            sypiemy jeszcze kasę w to gówno....

            Dlatego chcę wyjechać. Może powie ktoś, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. A ja
            nie chcę, żeby mnie takie idiotyzmy zewsząd otaczały, dotykały i utrudniały mi
            życie.
            • lexus400 Re: Chandra nie mogl Cie dopasc 01.07.06, 15:16
              ..........."> Dlatego chcę wyjechać. Może powie ktoś, wszędzie dobrze, gdzie nas
              nie ma. A ja
              > nie chcę, żeby mnie takie idiotyzmy zewsząd otaczały, dotykały i utrudniały mi
              > życie. "

              .....zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości.
              • margotje Emigracja? 01.07.06, 20:34
                Emigracja to nie tylko kwestia spakowania walizek, sprzedania/wynajecia domu i
                wyjazdu. Po wielu latach zycia na emigracji wiem cos na ten temat. Nawet jesli
                po kilku latach dostaniesz paszpoert brytyjski, niemiecki czy holenderski, to i
                tak nigdy nie bedziesz tam w domu. A wiecie co jest najgorsze? To, ze z uplywem
                czasu rowniez w Polsce czujesz sie obco. Czlowiek jest "wykorzeniony".
                Krotko mowiac: to co chcialam powiedziec, to ze za wszystko trzeba zaplacic
                bardzo wysoka cene. Niezliczona ilosci razy juz sie pakowalam i wracalam "do
                domu"..... Za kazdym jednak razem rodzina i przyjaciele pytali: "do czego chcesz
                tu wracac?"
                Mysle, ze gdybym miala perspektywe takiej pracy, ktora zapewnilaby mi zarobic
                pieniadze na godne zycie (nie mam wygorowanych wymagan), mysle, ze napewno bym
                wrocila. Poki co jednak, zwlaszcza w ostatnich czasach, kiedy jestesmy swiadkami
                wydarzen polskiej sceny politycznej, po kilkudniowym/tygodniowym pobycie w
                Warszawce zawsze wracam do mojej zlotej klatki.
                • camillie Re: Emigracja? 01.07.06, 21:32
                  > Krotko mowiac: to co chcialam powiedziec, to ze za wszystko trzeba zaplacic
                  > bardzo wysoka cene.

                  Życie jest tylko jedno. Lepiej spróbować i żałować, czy żałować, że się nie
                  spróbowało?
                  • bassooner Re: Emigracja? 02.07.06, 12:16
                    ...i stosować tę zasadę do wszystkiego ?
                    • camillie Re: Emigracja? 02.07.06, 13:08
                      bassooner napisał:

                      > ...i stosować tę zasadę do wszystkiego ?

                      Ja myślę, że zawsze tam, gdzie wydaje się, że mozna coś zmienić na dobre.
                  • margotje Re: Emigracja? 02.07.06, 20:45
                    camillie napisała:


                    >
                    > Życie jest tylko jedno. Lepiej spróbować i żałować, czy żałować, że się nie
                    > spróbowało?

                    Mysle, ze nigdy sie nie dowiesz co straciles, jesli nie sprobujesz :)
                    Zgadzam sie z Toba Camillie. Zycie jest tylko jedno i bardzo krotkie. trzeba
                    sprobowac wszystkiego.
                    Moje wywody nie mialy na celu narzekac na "wygnanie". Jesli komus sie wydaje
                    (odnosze wrazenie, ze jeszcze w wielu z Polakow drzemie mit "Zachodu mlekiem i
                    miodem plynacego"), ze tam to dopiero zycie!! To jest w bledzie. W duzym
                    bledzie. Ale jak mawiali starozytni rosjanie: you can't have it all.... wiec
                    kto ma dokad, niehc rusza na podboj przyszlosci, bo w Kaczolandzie coraz gorzej. :(
                    • sherlock_holmes Re: Emigracja? 02.07.06, 22:06
                      margotje napisała:

                      > wiec
                      > kto ma dokad, niehc rusza na podboj przyszlosci, bo w Kaczolandzie coraz gorzej
                      > . :(

                      No właśnie - nikt juz chyba nie mysli, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Niestety, ludzie wyjeżdżają, bo gdzie indziej nie jest wspaniale, ale jest nadzieja na normalność i to, że za uczciwa pracę nie jest się okradanym, ale dostaje sie uczciwe pieniądze.
                      PS. Mój kuzyn inżynier od kilkunastu lat pracował w Polsce w branży w dobrej firmie. Dorabiał na drugim etacie, żona pracowała, a i tak ciężko im było wyżywić 2 dzieci ,a stać ich było na starego Poloneza. teraz w Kanadzie on jest kierowcą ichniejszego MPK, zona pracuje eby sie nie nudzić całe dnie i mieć na kosmetyki dla siebie, dzieci idą na studia, mają 5-pokojowe mieszkanie "socjalne" i 2-letnią Hondę Accord - czyli zyja na średim kanadyjskim poziomie.
                      Pokażcie mi ilu ludzi w Polsce stać na wyżywienie 4-osobowej rodziny z jednej pensji, 5-pokojowe mieszkanie i prawie nowy samochód...
    • sherlock_holmes Re: chandra mnie dopadła... 02.07.06, 09:47
      A ci co wygrali przetarg na przebudowę Zakopianki już zabili człowieka - a ilu
      mogło zginąć gdyby wiadukt zawalił się po otwarcie trasy?
      Ale jak ktoś dopuszcza do wygrania firmę która robi za połowę szacowanych
      kosztów... W każdym innym państwie za coś takiego spadłoby parę osób ze
      stołków, a firma mogłaby już teraz co najwyżej produkowac ołowiane żołnierzyki
      do zabawy
      • typson Re: chandra mnie dopadła... 02.07.06, 11:13
        no wiadukt był odlany - w sensie jezdnia - ale stała na rusztowaniu - nie bylo
        wylanych kolumn. Stąd ta katastrofa. Co prawda dalej to nie zmienia faktu, ze
        firma fuszerowała

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka