Dodaj do ulubionych

dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilans '06

29.12.06, 23:49
Nowe, (nie)fajne auta
nowi, (nie)fajni politycy
gwiazdy, seriale, filmy, muzyka, taniec z gwiazdami, opony zimowe

Słowem

czas na podsumowanie roku 2006
Obserwuj wątek
    • mejson.e I tak i (nie)... 30.12.06, 00:13
      typson napisał:

      "Nowe, (nie)fajne auta"
      Skoda Roomster i tak i (nie).

      "nowi, (nie)fajni politycy"
      Niestety - nie nowi ale kontynuacja (nie)fajnych - kaczy duet, Beretto Furmane
      Morda Solaris i Długi Romek.
      Nowych przyjmę z radością, poza tymi w stylu Kononowicza...

      "gwiazdy, seriale, filmy, muzyka, taniec z gwiazdami,"

      Serial "Oficerowie" - trochę rozlazły i przedumany, ale w sumie bardzo dobry.
      Nr 2 za zeszłorocznym "Gliną" Pasikowskiego.
      "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" - wspaniały choć zabójczo ciężki w odbiorze.
      "Samotność w sieci" - i tak i (nie) - z drugiej strony co można lepszego
      wycisnąć z grafomańskiej powieści?

      "opony zimowe" - w tym roku przydały mi się tylko przez dwa dni.

      "czas na podsumowanie roku 2006"

      No cóż - optymista cieszyłby się, że go przeżył, pesymista że postarzał się o
      rok - on i jego auto.
      Na pierwszy problem nie ma rady, a na drugi na razie kasy.

      Ale w sumie - byleby przyszły rok nie był gorszy!

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • marekatlanta71 Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 30.12.06, 04:29
      typson napisał:

      > Nowe, (nie)fajne auta

      Nie-fajne - w sumie to trudni znalezc jakis brzydki samochod na rynku, nawet
      nowe SUV'y GM'a sa ladne, zreszta coraz wiecej crossover'ow sie pojawia ktore
      coraz bardziej mi sie podobaja (np. Mazda CX5, Acura RDX). No moze Lincolnowy
      crossover mozna zaliczyc do niefajnych, ale tez nie do konca. Fajne - Ferrari
      599 przede wszystkim, ale takze nowe Infiniti G35, nowy lexus IS i ES i przede
      wszystkim rewelacyjny LS, piekne nowe BMW 3 coupe, nowe mini-Jeepy, Pontiac
      Solistice, Saturn Aura i wiele wiecej.


      > nowi, (nie)fajni politycy

      Pomine ta kategorie, bo na polskich politykach sie nie znam (poza gasiorami, ale
      oni sa zdecydowanie nie nowi - protestowalem juz raz przeciw nim jeszcze na
      studiach) a amerykanscy interesuja reszte tego forum tak jak australijscy. Choc
      jedno nazwisko rzuce - Obama - moze przyszly prezydent USA?

      > gwiazdy, seriale, filmy, muzyka, taniec z gwiazdami, opony zimowe

      Nowy James Bond Casino Royale - najlepszy film roku.

      Seriale - miniserial "Hidden Room" na Sci-Fi channel - rewelacyjny.

      Muzyka - nic nowego, moja corka szaleje na widok Panic at the Disco, ja nie wiem
      jak mozna to badziewie sluchac :(

      Opony zimowe - a co to jest :)

      > czas na podsumowanie roku 2006

      Dla mnie nadal najwieksza zmiana roku 2006 byl sposob szukania samochodow -
      dawniej interesowala mnie moc silnika, przyspieszenie itp. Teraz wylacznie
      wyniki testow zderzenowych. A poza tym to byl rok nieoczekiwanych/nieplanowanych
      zakupow - samochod, TV. Finansowo - bardzo dobrze, personalnie - dosc kiepsko.

      • yamasz Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 30.12.06, 08:29
        Ten rok był chyba najbardziej pracowitym w moim życu, mimo ze pracy nie mam od poaździernika. I w tym roku najwięcej zmieniło się w moim garazu. Odszedł maluch i przybył ford. Teraz i ford odszedł na kilka tygodni w odstawke a wczoraj przybyło auto zastępcze w postaci maluszka kupinego za 300zł. o do zimówek to nowe kupione miesiąc temu i założone w Ka na przód nie przeszły crash testu i zdematerializowały się na pogiętych felgach. W tym roku przeżyłem trzydniową impreze, a właściwie to nie przezyłem ale przepiłem. Wieczorów nie pamiętam, ale pamiętam ze jednym z nich poznałem wyjątkową dziewczyne, z którą udało mi się spędzic 3 wspaniałem miesiące. Później musielismy się rozstac. Pod koniec wakacji zmarł dziadek, ale jak to zazwyczaj bywa ktoś umiera zeby zrobic miejsce na świecie nowemu, małemu człowiekowi- taki jest i w tym przypadku, niedawno mój ojciec otrzymał od swojego 1- letniego siostrzeńca esemesa 'chrzestny, będe miał dziecko'. Na dwudzieste urodziny spiłem się do nieprzytomności. Anie nie załowałem...
        • yamasz sprostowanie 30.12.06, 08:31
          kuzyn ma 19 lat a Ani nie żałowałem....
      • typson Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 30.12.06, 13:39
        > Seriale - miniserial "Hidden Room" na Sci-Fi channel - rewelacyjny.

        Moja zona jest gotowa wyjechac z PL byle tylko odebrac Sci-Fi
    • ecikp Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 30.12.06, 09:56
      > Nowe, (nie)fajne auta

      (NIE)zdecydowanie Skoda Roomster - zxależy skąd spojrzę, to jest fajna albo i
      nie ... Za to Zdecydwanie jest śliczna Honda - KAŻDA. Miłość od pierwszego
      wejrzenia,

      > nowi, (nie)fajni politycy

      nie będę się denerwować :(

      > gwiazdy, seriale, filmy, muzyka, taniec z gwiazdami, opony zimowe

      zdecydowanie Oficerowie - ciekawy, nieco inny. Filmy - Casino Royale, choć
      miałam pretensję o prawie natychmiastowe zdachowanie DBSa. Taniec z gwiazdami -
      po odpadnięciu Przemka skończyłam ogladać, bo to wg mnie on powinien wygrać.
      Onony - hmmm - wymieniane na ładne oczka poza kolejką, trochę przydatne w
      ostatnich wyjazdach.

      Podsumowanie 2006:
      rok wielkich zmian - awans w pracy, nowe wyzwania, odbiór prawka - wreszcie
      skonfrontowanie wiedzy teoretycznej z praktyczną, pierwsze jazdy, pierwszy
      samochód, pierwsza miłość do drogi z TEGO fotela. Trzytygodniowy urlop
      objazdowy po Europie, spełnione marzenie o Zamkach nad Loarą. Wiele ciekawych
      przeżyć, podróży. W zasadzie trudno by narzekać - to był dobry rok. Zabrakło
      tylko tego największego moje marzenia. Ale i to kiedyś się spełni. może już w
      najbliższym roku ??
    • lexus400 Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 30.12.06, 10:22
      Moja sytuacja jest ogolnie znana. Rok minal jak zwykle bez urlopu i w zasadzie
      nic szczegolnego sie nie wydarzylo oprocz tego, ze dzisiaj mija 3 tygodnie jak
      mnie odratowali z zawalu i mozna powiedziec ze juz 3 tygodnie zyje ponad plan.:))
      Oczywiscie nie moge nie wspomniec o rzuceniu palenia z czego jestem bardzo
      zadowolony.
      • bassooner Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 30.12.06, 14:32
        Dokładnie rok temu o godzinie 11.00 przyszła na świat Tosia, o tej samej
        godzinie chowali mojego kumpla "Halinę", który to zapił się na śmierć w jednej z
        szamotulskich mordowni...
        Rok minął dla nas szczęśliwie, samochód i Tosia nie chorowali- nie liczę kataru
        i wymiany pompki od spryskiwaczy za 32 zł.
        Oby następny nie był gorszy, czeka mnie jeszcze wymiana auta(marzy mi się Omega
        kombi) i obym trafił jak z obecnym.
        • typson Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 30.12.06, 14:51
          A co Ty z tą omegą? O ile pamietam tesciowa nie ma 1,5 srednicy a Ty nie
          przerzucasz sie na kontrabas?
          • bassooner Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 31.12.06, 00:02
            Bo mi zawsze się marzył duuuuży samochód(celowo nie piszę "auto"- bo to obce i
            nie wszechpolskie słowo) i może się ziści...i tyle.A swoja drogą to przygadał
            "kocioł garnkowi" bo ty to masz małe AUTO...
            Ale napiszę tak...jest okej...rodzinka zdrowa...fajki w normie
            (jedna-dwie na dzionek), robota mało płatna, ale jak śmigam baną do niej to
            jestem szczęśliwy, mam kupę kumpli, gram w siatę i mam wciąż ten L U Z . . . i tyle.
    • wo_bi ogolnie dobry rok... 30.12.06, 14:55
      ...i chyba koncowka okazala sie najlepsza. Chociaz zalezy od tego, z ktorej
      strony patrze i czym sie kieruje.
      W zycziu zawodowym sukces, zmieniam od 1 lutego prace. Ciekawsza, rozwojowa,
      przyszlosciowa i za lepsze pieniadze.
      Kupilem samochod, niewatpliwie sukces, zwazywszy, ze "kupowalem" go dluuuuugo.
      Mnostwo pomyslow, modeli i wizji. Ale udalo sie, z wielka pomoca niektorych
      automobilowych Forumowiczek i Forumowiczow. :) I jestem w pelni zadowolony.
      Nabytek jak najbardziej udany. :)
      Tylko jakos tak w zycziu osobistym, w tym roku porazki, chociaz sloneczko co
      jakis czas sie pokazywalo...

      Pozdrawiam
      Wobi
    • m.a.n.n a u mnie... 30.12.06, 15:25
      ...pierwszy od długiego czasu, naprawde dobry rok. Osobiście - w porównaniu z
      2005. - stanąłem na własnych nogach. W ciągu dwunastu miesięcy wiele spraw się
      rozwinęło, nie mogę powiedzieć że coś zaniedbałem. Nauczyłem się czym jest
      szczęście, oraz tego, ze jest ono obecne często wbrew każdym pozorom. Robię dwie
      szkoły, w których bdb mi idzie, kształcę się w wymarzonym zawodzie, udało się
      rozwinąć nową pracę (w zawodzie, ale podejmę ją od stycznia), dobrze płatną,
      choć cięższą. Nauczyłem się prać, sprzątać, gotować - prowadzić dom ;), tak aby
      wszytko miało ręce i nogi i głowę. Ogólnie - rozwój w wielu kierunkach. Jedyny
      duży minus, to wyjazd narzeczonej... niestety na dłużej i to dość daleko. Ale
      nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - staraMY się, choć Olsztyn to
      kawał drogi jak na weekendowy wypad. No i może jeszcze minusik taki, że
      chronicznie niedosypiam.

      Motoryzacyjnie - udany, udany rok. Pierwsza długa trasa, samodzielność za
      kółkiem, stosunkowo dużo km natrzaskanych, ca. 40k; sprzedany Rover, nabyta
      Honda, w której jestem zakochany; zdobycie się na CB... Minusy: pierwsza
      stłuczka (na szczęście R, pierwszy mandat, płaskodupie od fotela...

      Telewizyjnie - cholera, właśnie zdałem sobie sprawę, że nie oglądam nic poza
      łżeTVN24...

      Politycznie - brak słow.

      Podsumowując - udany, choć wiele bym do niego dodał, gdyby doba miała parę
      godzin więcej...




      PS. po pięciu latach, rzuciłem palenie. Mimo, iż zacząłem w 2005, to dziś mogę
      powiedzieć, po roku, że nie palę. :)




    • sven_b Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 30.12.06, 15:28
      W tym roku uswiadomilem sobie, ze:

      - zostalem czlowiekiem roku :-),
      - czas olac etat i rozwinąć wlasny zagiel,
      - telewizja to najwiekszy spamer,
      - wszyscy mowią 'musimy sie spotkac' i na tym poprzestają,
      - wszystkie pierdoły idą do polityki,
      - kościół, ktory nie radzi sobie z sekciarskim radiem padnie jak ZUS,
      - sprzęt leży w szafie, a Matterhorn czeka,
      - jest wola zmiany auta,
      - 3 rok jade bez urlopu,
      - mój ulubiony pub rozcieńcza piwo,
      - PO nie ma jaj,
      - Ruskie i Paljaki to jedna rodzina.
    • wujaszek_joe Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 30.12.06, 16:42
      kupiłem auto (pierwsze naprawdę moje)
      ożeniłem się
      kupiłem mieszkanie (właściwie to bank kupił:), zmieniłem miasto (o 15km ale zawsze)
      zostałem "udziałowcem" (może kiedyś to się zwróci)
      pracę bym zmienił bo ciulata
      dobry rok, wyjątkowy
    • sherlock_holmes Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 30.12.06, 18:04
      Taki mały bilansik z Onetu:
      wiadomosci.onet.pl/wydarzenia2006/
      Wspomnienie tych, którzy odeszli:
      - Stanisław Lem
      - ks. Twardowski
      - Hanka Bielicka
      - Kazimierz Górski
      - Ewa Sałacka
      - Lucjan Kydryński
      - Marek Grechuta
      - Leon Niemczyk
      - Danuta Rinn
      - ofiary tragedii na Sląsku - najpierw runęła hala, potem ziemia pogrzebała górników...
      I wielu innych. Smutne żniwo...
      Z zagranicznych m.in. niezapomniany Bobbie Brown i Oriana Fallaci.

      W kraju - afera goni aferę, erotomani, wichrzyciele, chorzy z nienawiści, obłudnicy, pseudokatolicy, rydzykowcy, moherowe beraty. Aż się wierzyć nie chce, że mimo to gospodarka pędzi do przodu.

      Mieszkania kosztują tyle, że szkoda gadać :(

      W motoryzacji - nic ciekawego, może poza dużym sukcesem Kubicy :)

      Ciekawe samochody: wg mnie uznanie budzi nowa Corsa, Volvo C30 no i absolutna rewelacja (na to się zapowiada) Kia cee'd. Brawo dla Fiata za powrót do łądnych samochodów i dla Aston Martina za konsekwentną odnowę marki. Brawo tez dla polskich fabryk mooryzacyjnych, które zdobyły uznanie za jakość produktu (vide: PAnda, astra Classic).

      Z moich osobistych: zmiana pracy wyszła na dobre, zmiana stanu cywilnego tym bardziej :) W przyszłym roku musimy mienić mieszkanie, bo rodzina sie powiększa :)

      Samochody pozostały te same, jeżdżą i tyle. W Lanosie walczę z uporczywym stukiem - już znalazłem: tuleje stabilizatora przód. Martwi mnie bardziej ściąganie przy przyspieszaniu, a tu już zero pomysłów, bo nie ma absolutnie ku temu powodu :(

      Ogólnie rzecz biorąc: chciałbym, aby 2007 rok nie był gorszy niż 2006, bo - przynajmniej prywatnie - jestem zadowolony.
      • guru454 Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 30.12.06, 19:52
        2006 zaczął się dla mnie pomyślnie,a kończy tragicznie.
        2007 może być moim ostatnim.
        • sherlock_holmes Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 30.12.06, 22:05
          Trzymamy kciuki, żeby odwróciło się na optymistyczną wizję...
          • guru454 Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 31.12.06, 11:02
            sherlock_holmes napisał:

            > Trzymamy kciuki, żeby odwróciło się na optymistyczną wizję...
            >
            To miło
      • sherlock_holmes Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 30.12.06, 21:53
        Co za głupek ze mnie - oczywiście chodziło mi o Jamesa Browna :(
    • jawa99 Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 30.12.06, 23:21
      To i ja się przyłaczę...

      Rok pozytywny, bo przyniósł wreszcie upragnione prawo jazdy i w sumie samochód
      do osobistego użytku :))

      Do nowych samochodów dodałbym Dodge'a Calibra, jak dla mnie całkiem ciekawy i
      taki inny :)

      O polityce i politykach zdaje się wszystko już zostało powiedziane, a i to za
      dużo, szkoda czasu, miejsca i wspominania tych wszystkich zdarzeń robiących z
      nas pośmiewisko.

      Z filmów : Tokyo Drift - fajnie i lekko się ogląda, Casino Royale - jako osobny
      film świetny, jako kolejny odcinek w serii, zależy jak spojrzeć, ale raczej
      średni. Borat - żenujący, choć miejscami śmieszny.

      Seriali nie oglądam, a opon nie jestem jeszcze w stanie porównywać ze sobą ;)

      Generalnie rok dobry, oby tylko nadchodzący nie był gorszy, i też dał okazje do
      swiętowania około czerwca, bo zapowiada się ciężko :)
      • lobuzek1 Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 31.12.06, 11:29
        Generalnie rok był nie najgorszy. O ile rok temu bałem się przyszłości, to
        teraz patrzę z nadzieją. Zdrowie póki co dopisuje (oby tak zostało), praca jest
        ok - cięzka, ale nieźle płatna i co najważniejsze, dająca dużą satysfakcję.
        Samochody - Fiat Bravo, a z dostępnych Ford Focus (jak się uda, to koło piątku
        może będę nim smigał).
        Politycy - a daj pan spokój!
        NIestety jak zwykle w tym roku zadziałało stare prawo i kilka poważnych rzeczy
        spieprzyło się od września (od kilku lat tak niestety mam).
        Najważniejsze że żona i Ingusia są zdrowe. Oby tak dalej i żeby kolejny rok nie
        był gorszy.
        Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
        • tomek854 Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 01.01.07, 19:08
          Ja o polityce wypowiadac sie nie bede. Z samochodow stanowczo najgorszy byl moj
          escort ;-)

          telewizji nie ogladam.

          Z sukcesow - Turcja - to sie nie mialo prawa udac, ale z mala pomoca lexusa
          jakos wyszlo - najwspanialsza wyprawa.

          W zyciu: ucieklem z PL wlasciwie tylko dlatego, ze nie mialem co z soba zrobic.
          Teraz sie okazalo, ze mam co zrobic, i mam dla kogo, ale zycie tam jest duzo
          latwiejsze, wiec moj Ktos do mnie dolacza. Co dalej - na razie nie wiemy.

          Generalnie bilans mozna uznac za dodatni - jestem o wiele bardziej do przodu niz
          bylem rok temu w tym samym dniu ( i kaca mam wiekszego rowniez) ;)
          • wujaszek_joe Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 01.01.07, 20:14
            w sylwestra troche sobie popłakałem. 27.12 urodził się mój bratanek, poród
            bezproblemowy, wszystko oki itd. w sylwestra pojechaliśmny do szpitala go
            odwiedzić a tu szok i przerażenie, powikłania jakies dziwne, mały czeka na
            wyniki badań, które mogą go zaprowadzić do kliniki i powaznych zabiegów.
            o ósmej wieczorem wszystko sie wyjaśniło, to lekarka wyolbrzymiła sprawę i
            przedstawiła mamusi najgorszą możliwość wywodząc ją z okoliczności która nawet
            nie wystąpiła. ja nie wiem czy zdecyduje się na dziecko, za miękki jestem:)
            dosiego roku! zwłaszcza dla guru, który (jesli dobrze zrozumiałem) musi być w
            tym roku wjątkowo mocny
    • mrzagi01 Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 01.01.07, 20:49
      typson napisał:

      > Nowe, (nie)fajne auta
      fajne- C4 Picasso :)

      > nowi, (nie)fajni politycy

      niefajni- wszyscy od A do Z... a właściwie wali mnie to...

      > gwiazdy,

      młody podchwycił w jakiejś bajce i dostał korby- pokazuje na nocne niebo i
      krzyczy "o! paccie! syliusz! syliusz!"

      seriale,

      ten który sie robił (troche na moich oczach) i będzie dopiero w tym
      roku "tajemnica twierdzy szyfrów"

      >filmy
      Hi-Way, no i wogóle czuje sie spełniony jako widz za sprawą ENH we Wrocławiu

      >muzyka,

      Laibach zrobił VOLK i cała reszta może sie schować.

      >taniec z gwiazdami,

      bardziej od tego gówna irytuje mnie świadomość że jast publika która to łyka.


      >opony zimowe


      założyłem... no i po co?
      >
      inne:
      pierwszy raz w życiu byłem w Disneylandzie.
      pierwszy raz w życiu byłem w Krynicy Morskiej
      pierwszy raz w życiu byłem u Lexusa :)
      pierwszy raz w życiu byłem na "wywiadówce" w przedszkolu :)))

      w sumie trzasnął kolejny rok w którym coś się zyskało nic nie tracąc.... oby
      passa trwała....
      czego i państwu życzę ;)
      • franek-b Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 02.01.07, 10:54
        > w sumie trzasnął kolejny rok w którym coś się zyskało nic nie tracąc....

        oj tracimy, tracimy - mlodosc:-(((

        > oby
        > passa trwała....
        > czego i państwu życzę ;)

        A dziekujemy - w imieniu panstwa;-)

        Samochodowo to rzuciło mi sie na mozg i zakochalem sie nieodwzajemniona
        miloscia do Cayenne... ale raczej trudno zaliczyc to auto do nowosci.
        Z minusow motoryzacyjnych, coraz bardziej denerwujaca jest dysproporcja
        pomiedzy cenami na rynkach europejskich i USA - ale wierze w wolny rynek i
        roznica powinna sie zmniejszac.

        Filmy praktycznie przestalem ogladac - jakos nic mnie nie moze zakrecic, za to
        wrocilem do czytania, odkrylem i przeczytalem prawie calego Mankela
        (rewelacyjne szwedzkie kryminaly), serie o Breslau Krajewskiego oraz cala
        najnowsza trylogie Sapkowskiego - rewelacja! - doskonaly warsztat! po drodze
        cala gora opowiadan fantastycznych...
        Z seriali czekam na reaktywacje Twin Peaks (podobno ma byc), z muzyki
        przeszedlem na jazz i roznego rodzaju smooth... ale w artystach sie nie
        wyznaje, polegam na stacjach radiowych, ktorych slucham.
        Nowa pasja sportowa czyli tenis na razie przynosi mi glownie porazki (w lidze
        ktorej gram dostaje regularnego lupnia...) ale mam i tak duzo radosci z tego:-
        ))) Na surfie za duzo nie poszalalem w zeszlym roku, planuje odbic sobie w tym!

        Rok byl raczej z tych pracowitszych ale poza robota - na razie zakonczylem
        edukacje (mam MBA - a co tam pochwale sie, nie robie czesto w odroznieniu od
        innych;-) - najlepszy dyplom w tym kraju:-) ).

        Ale to wszytko wyzej pikus, na szczescie zdrowie dopisuje, duzo emocji,
        wzruszen bylo w zeszlym roku, duzo fajnych osob poznalem i mam nadzieje, ze tak
        pozostanie.

        Duzo milosci!
        • computerland1 Re: dobra leszcze, gdzie jestescie? Czas na bilan 02.01.07, 11:13
          telewizja - tvn24 i national geographic channel. wiecej nie ogladam.
          polityka - zenua.
          a prywatnie:
          - zmienilem kobiete
          - zmienilem auto
          - dwa razy zmienilem prace (w tym wyjazd i powrot z holandii, no i swoja firma)
          - urzadzam mieszkanie.
          ogolnie rok udany.
    • pizza987 Pora na Pizzę... 02.01.07, 11:50
      ....coś mam problemy, wczoraj próbowałem dwa razy się tu wpisać i tzw. kupa ;)

      Pierwszy rok z dzieckiem i odkrycie w sobie pokładów cierpliwości o których nie miałem pojęcia. Dużo niesamowitych wrażeń i wzruszeń nie do opisania. Z jednej strony pod tym względem rok baaaardzo fajny i baaaardzo trudny (szczególnie bliżej końca i tak na razie jest dalej).

      Fajne auto zamierzam kupić, bedzie to Renault Scenic, w niebyt odejdzie Opel Corsa mojej żony, za to na wieki wieków (do śmierci technicznej) pozostanie moja niezniszczalna Astra klombi. Przeżyła kurację odmładzającą u dermatologa (dzieki Plawski), ciemne szybki i nowe zimowe oponki (rzeczywiście nie wiem w sumie po co).

      Polityka mnie wkurza, na razie mam dosyć własnych problemów. Mam tylko nadzieję że Opalona Gęba wreszcie odejdzie w polityczny i publiczny i jakikolwiek niebyt. I niech nie próbuje zbój jeden niespłacający kredytów decydować na co pójdą moje podatki.

      Filmy:
      1. "Plac Zbawiciela", po prostu takie piekiełko tuż obok, może nawet za scianą.
      2. "Diabeł ubiera się u Prady"-trochę uśmiechu się przydało (ponownie dzięki Plawski ;). Więcej filmów sobie nie przypominam (poza oglądaniem po raz 88 i 97 "Ciało" i "Dzień świra"). Seriale jakoś tak od środka "Kryminalni" i "Fala zbrodni"-takie wypełniacze czasu, jak córcia zacznie kwilić to nie szkoda przerwać ;)

      W firmie ok, rozwija się, za to muszę zwolnić jednego pracownika, sam sobie na to mocno zapracował. I nie będzie zmiłuj, jak się tylko pokaże po zwolnieniu lekarskim to dostaje wypowiedzenie.
      • wo_bi Re: Pora na Pizzę... 02.01.07, 12:08
        pizza987 napisał:

        > (...) muszę zwolnić jednego pracownika, sam sobie na
        > to mocno zapracował. I nie będzie zmiłuj, jak się tylko pokaże po zwolnieniu le
        > karskim to dostaje wypowiedzenie.


        Hmm, nie mow tego glosno, bo moze czyta forum i za tydzien przyniesie nastepne
        zwolnienie... ;)
        • pizza987 Re: Pora na Pizzę... 02.01.07, 12:10
          wo_bi napisał:

          > pizza987 napisał:
          >
          > > (...) muszę zwolnić jednego pracownika, sam sobie na
          > > to mocno zapracował. I nie będzie zmiłuj, jak się tylko pokaże po zwolnie
          > niu le
          > > karskim to dostaje wypowiedzenie.
          >
          >
          > Hmm, nie mow tego glosno, bo moze czyta forum i za tydzien przyniesie nastepne
          > zwolnienie... ;)

          Nie czyta nie czyta, bo mu neozdradę kiedyś odłączyli i nie chcą podłączyć na nowo. Bo nie płacił..... A z czytaniem i tak ma problemy i nie wie ze ja to ja...;P
          • wo_bi Re: Pora na Pizzę... 02.01.07, 12:29
            pizza987 napisał:

            > (...) bo mu neozdradę kiedyś odłączyli (...) Bo nie płacił (...) z czytaniem i
            tak ma problemy...


            No to wiele wyjasnia... ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka