falconetti.01
21.05.07, 17:10
Chyba nie ma kierowcy, który nie parkował samochodu przed czyimś
garażem,bramą do posesji lub na wyjeździe z parkingu, zastawiając wjazd.
Mnie to się przytrafia często, bo miejsc parkingowych na osiedlu jest mało.
W takiej sytuacji, zawsze zostawiam za szybą kartkę z napisem"Przepraszam za
kłopot.W razie potrzeby,jestem pod tel.XXXXXXXXXXX".
Dzisiaj sam zostałem zastawiony i w samochodzie była kartka z numerem tel.
winowajczyni.Zadzwoniłem i piękna szatynka w ciągu 5 min. mnie odblokowała a
w ramach rekompensaty za stracony czas dała się umówić na kawę.