Się jakis gamoń wypowiedział:
"Z popularności filmu o Sendlerowej postanowił skorzystać nawet republikański
senator, który podczas swojego wystąpienia w Senacie nawiązał do produkcji...
ale albo jej nie widział, albo nic z niej nie zrozumiał. Według Sama
Brownbacka: "Był wczoraj wieczorem nowy film zrobiony za sprawą grupy uczennic
z Kansas (w latach 90 cztery uczennice ze szkoły średniej w Kansas wystawiły
wraz ze swym nauczycielem sztukę teatralną o Irenie Sendlerowej, wydobywając
jej postać z zapomnienia - dop. red.). Znalazły one panią, która przeszła
przez polski obóz koncentracyjny, a właściwie obóz internowania, który
zbudowali w mieście, takie slumsy". - Uratowała trochę sierot. To była piękna
historia o strasznej sytuacji - powiedział."
reszta tu:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6526101,Telewizja_CBS_powtorzy_koncowke_filmu_o_Irenie_Sendlerowej.html
ponizej mała sonda :)