Dodaj do ulubionych

Listopadowe starania

13.11.09, 11:53
Od konca listopada zaczynamy starania o dzidziusia. Wpisujcie sie kto jest w podobnej sytuacji. Pora na urodzenie dziecka nie bedzie za najlepsza, ale czy na to patrzec? Zycze powodzonka.
Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: Listopadowe starania 13.11.09, 12:26
      A czemu pora nie najlepsza?
    • horpyna4 Re: Listopadowe starania 13.11.09, 12:46
      Przecież nie możesz przewidzieć, kiedy się uda. Może od razu, a może
      za pół roku. Każda pora na urodzenie jest w tej chwili możliwa.
      • malwinka-4 Re: Listopadowe starania 13.11.09, 13:23
        A czy któras z Was też planuje listopadowe starania o dzidzię?
        • niuska231 Re: Listopadowe starania 13.11.09, 13:49
          ja planuje...juz dluuugo a kiedy sie uda??niewiadomo
        • kozica111 Re: Listopadowe starania 13.11.09, 13:53
          Ja wdrażam plan od lipca i poki co mam tylko zakwasy ;) ale nie
          poddajemy się.
          • anusia_magda Re: Listopadowe starania 13.11.09, 15:23
            kozica111 napisała:

            > Ja wdrażam plan od lipca i poki co mam tylko zakwasy ;) ale nie
            > poddajemy się.

            hehehe ja mam tak samo z tym że od sierpnia ; )
            • iza30_1979 Re: Listopadowe starania 13.11.09, 19:42
              ja juz mam za soba 2 lata do tego 1 poronienie i rok staran po
              poronieniu ale sie nie poddaje :)
              powodzenia dla wszsytkich i szybkich 2 kresek
              • malwinka-4 Re: Listopadowe starania 13.11.09, 20:50
                To Dziewczyny kiedy nastąpi u Was ten mam nadzieje szczęśliwy dzien. Bo ja za tydzien zaczynam pierwsze starania. Napiszcie jakie badania robilyscie przed 1cs? Zaczynam dopiero dlatego nie wiele o tym wiem. Macie jakies dobre rady?
                • agatek77 Re: Listopadowe starania 13.11.09, 22:00
                  Ja juz staram sie o drugie dziecko od tamtego listopada i nadal nic
                  pierwsze dziecko po pierwszym zlotym strzale a teraz juz rok i nic
                  co miesiac nadzieja ze sie udalo.....nadal sie staramy nie poddajemy
                  sie .trzymajcie sie dziewczyny
                • agatek77 Re: Listopadowe starania 13.11.09, 22:05
                  malwinka-4 napisała:

                  > To Dziewczyny kiedy nastąpi u Was ten mam nadzieje szczęśliwy
                  dzien. Bo ja za t
                  > ydzien zaczynam pierwsze starania. Napiszcie jakie badania
                  robilyscie przed 1cs
                  > ? Zaczynam dopiero dlatego nie wiele o tym wiem. Macie jakies
                  dobre rady?
                  Malwinka ja juz zrobilam wszystkie badania krew,mocz,usg i lekarz
                  mowi ze wszystko ok jeszcze jak nie wyjdzie przez 2 cykle o musze
                  zrobic badania na droznosc jajowodow.pierwsze dziecko mialam 9 lat
                  temu i bylo za pierwszym razem a drugie juz rok staran .pozdrawiam
                  trzymaj sie .

                  • niuska231 Re: Listopadowe starania 14.11.09, 09:26
                    jesli to Twoj pierwszy cykl to na spokojnie , bierz folik i narazie zadnych
                    badan nie rob chyba ze krew plus mocz no i cytologia zebys wiedziala czy nie
                    masz zadnego stanu zapalnego

                    ja juz troche tez sie staram, mam synk a a teraz poronilam i probuje dalej, ale
                    teraz juz konkretny lekarz i w poniedzialek wszytskie ghormonkui robie, badanie
                    cytohormonalne i maz tez do bdania
                • horpyna4 Re: Listopadowe starania 14.11.09, 10:49
                  Pierwsza dobra rada: prawdopodobieństwo zajścia w ciążę przy nawet
                  najlepszym wcelowaniu u zdrowej pary wynosi ok. 1/3. Trzeba więc
                  przyjąć do wiadomości, że wprawdzie możliwe jest zajście za
                  pierwszym podejściem, ale można również dopiero za dwudziestym.
                  I nie panikować, jeżeli nie uda się od razu. Bo prawdopodobieństwo
                  niezajścia jest dużo większe, niż zajścia.

                  Wbrew pozorom nie jest to błaha sprawa. Przy dużym stresie
                  spowodowanym silnym parciem na ciążę (a także przy stresie z innych
                  powodów) organizm może uznać, że nie czas na ciążę. Może opóźniać
                  się owulacja lub dochodzić do poronienia na najwcześniejszym etapie
                  ciąży. Nawet nie wiesz wtedy, że było poronienie.

                  Następna dobra rada - współżyć za każdym razem, jeżeli tylko ma się
                  na to ochotę. U większości kobiet w dniach płodnych jest duży apetyt
                  na seks.
                  Oczywiście dobrze jest też nauczyć się rozpoznawania śluzu płodnego.
                  Było dużo na ten temat, poszukaj w innych wątkach.

                  No i bardzo ważne: podstawowe badanie to pomiar temperatury zgodny z
                  zasadami NPR (zapoznaj się z linkami u góry strony). Pierwsza
                  informacja, jaką będziesz z tego mieć, to długość fazy lutealnej.
                  Jeżeli faza lutealna jest za krótka, nie daje się utrzymać ciąży bez
                  wspomagania hormonalnego. A przyjmując lek według kalendarza, a nie
                  według mierzonej aktualnie temperatury, można sobie zablokować
                  owulację i kompletnie rozwalić cykl.

                  Bierz się do lektury.
                  • malwinka-4 Re: Listopadowe starania 14.11.09, 14:26
                    Dzięki za parę dobrych informacji i rad:) Mam nadzieje, że jesli nie za pierwszym razem to w najblizszej przyszłości sie uda.
                    Mam jednak pytanko - horpyna4 napisałaś że "współżyć za każdym razem, jeżeli tylko ma się na to ochotę", zastanawiam się tylko czy jeżeli po pierwszym współżyciu w dniach płodych zaszło by do zapłodnienia to nie zaszkodziłoby jeżeli nastepnego dnia znowu byśmy próbowali (współżyli)?
                    Boję się ponieważ jestem na tabletkach hormonalnych ponieważ miałam bardzo nieregularne cykle i od 8 miesięcy jestem na Duphastonie. Tabletki te podaję sie również kobietom na podtrzymacie ciąży dlatego niby nie są szkodliwe w czasie starań.
                    Czy ktoś brał te hormony?

                    • bystra_26 do malwinka-4 14.11.09, 15:41
                      malwinka-4 napisała:

                      > Mam jednak pytanko - horpyna4 napisałaś że "współżyć za każdym razem, jeżeli >
                      tylko ma się na to ochotę", zastanawiam się tylko czy jeżeli po pierwszym współży
                      > ciu w dniach płodych zaszło by do zapłodnienia to nie zaszkodziłoby jeżeli
                      > nastepnego dnia znowu byśmy próbowali (współżyli)?

                      Zapomnij o takich obawach. Ludzie do tej pory bezprpblemowo się rozmnażali, a
                      większość pojęcia o mechanizmach płodności nie miała i nie ma.

                      Skrótowo:
                      w czasie płodnym po stosunku plemniki czekają na owulację w kryptach szyjki
                      macicy, kolejny stosunek nic im nie zrobi; najwyżej doda rzeszę nowych,
                      silniejszych;
                      po zapłodnieniu przez około 7-12 dni zarodek wędruje jajowodem do macicy, pochwa
                      jest za daleko od jajowodu, żeby to na niego miało jakiś wpływ;
                      zarodek zagnieżdża się w błonie śluzowej macicy, a w szyjce powstaje czop
                      śluzowy; współżycie mu w tym nie przeszkadza, bo ciąże utrzymuje hormon
                      progesteron, który produkuje ciałko żółte, na które seks nie ma wpływu.

                      Zaprzestawanie współżycia na początku dni płodnych obniża znacząco szanse na
                      ciąże, bo nie wiesz po ilu dniach z objawami płodności owulacja wystąpi i
                      dodatkowo, jak masz nieregularne cykle (powyżej 10 dni różnicy!), to niektóre
                      ścieżki śluzowe okazują się fałszywymi przymiarkami do owulacji, a ona jest...
                      później i plemniki nie doczekają.


                      > Boję się ponieważ jestem na tabletkach hormonalnych ponieważ miałam bardzo
                      >nieregularne cykle i od 8 miesięcy jestem na Duphastonie.

                      Lekarz ustalił przyczynę nieregularności??????
                      Wiesz, co ma na celu branie syntetycznego progesteronu u Ciebie?

                      > Tabletki te podaję sie również kobietom na podtrzymacie ciąży dlatego niby nie
                      > są szkodliwe w czasie starań.

                      Duphaston to sztuczny progesteron i jak każdy doustny hormon płociowy nie jest
                      obojętny dla organizmu, a zwłaszcza wątroby, więc branie go przez dłuższy czas
                      może jak najbardziej być szkodliwe.

                      Kobietom w ciąży podaje się go wtedy, gdy problemem z zaciążeniem i utrzymaniem
                      jest za niski progesteron. Ale tę przypadłość powinno się najpierw zdiagnozować,
                      żeby ustalić przyczynę, a nie maskować objawy. Zazwyczaj przy zbyt wysokiej
                      prolaktynie ciałko żółte pracuje słabo i wtedy bierze się leki obniżające
                      prolaktynę, a nie syntetyczny progesteron.
                    • horpyna4 Re: Listopadowe starania 14.11.09, 16:28
                      Malwinka, nawet najbardziej nieregularne cykle NIE SĄ PRZESZKODĄ DLA
                      ZACIĄŻENIA!!! Nie należy brać duphastonu ot, tak sobie - zresztą
                      Bystra Ci już napisała o tym.

                      Duphaston należy brać w fazie lutealnej (bez pomiaru temperatury nie
                      wiesz, kiedy się zaczęła w danym cyklu!), jeżeli JEST ONA ZA KRÓTKA
                      do utrzymania ciąży.

                      Duphaston przyjmowany przed owulacją działa jak HORMONALNA TABLETKA
                      ANTYKONCEPCYJNA, po prostu blokuje owulację.

                      Naprawdę poczytaj sobie trochę wątków na ten temat. Jest ich dużo i
                      wiele się z nich dowiesz. I koniecznie linki u góry!
                      • malwinka-4 Re: Listopadowe starania 14.11.09, 16:46
                        Ja nie biore sobie sama tych tabletek, przepisała mi je moja ginekolog. Biore je 16-25 dc. Milam niski poziom progesterony, robilam badania poziomu hormonów.
                        Poziom progesteronu w fazie lutealnej miałam 0,854mg/ml.
                        • bystra_26 hormony!! 14.11.09, 17:44
                          malwinka-4 napisała:

                          > Ja nie biore sobie sama tych tabletek, przepisała mi je moja ginekolog. Biore j
                          > e 16-25 dc. Milam niski poziom progesterony, robilam badania poziomu hormonów.
                          > Poziom progesteronu w fazie lutealnej miałam 0,854mg/ml.

                          Malwinko,
                          poczytaj linki na górze forum np. metoda Roetzera, zwłaszcza część poświęconą
                          fizjologii cyklu, i dla swojego dobra przestań patrzyć na lekarza jak na Boga.

                          Z tego co piszesz, to założę się, że badałaś progesteron 21-23dc, prawda? To
                          jest taki podręcznikowy standard ginekologów. Niestety daje on często fałszywe
                          wyniki, bo organizm nie jest podporządkowany wyliczankom podręcznikowym, każda
                          kobieta jest inna i każdy cykl może być zupełnie inny!!!

                          Pisałaś o nieregularnych cyklach - znaczy się po ile dni miały???

                          Jak cykle są naprawdę nieregularne, to badania robione pod schemat "14dc
                          owulacja, szczyt działania ciałka żółtego 21dc" są objawem wyjątkowej ignorancji
                          lekarza.

                          Faza lutealna nie przebiega na sztywno od dnia do dnia z góry wyliczonego. Jak
                          nie mierzysz temperatury, to możesz w dniu dostania okresu z pewną trafnością
                          powiedzieć, że ostatnie 11dni zakończonego cyklu należały do fazy lutealnej (PO
                          FAKCIE!). Jeśli cykl miał 40 dni, to lutealna mogła się zacząć 29dc (lub w 6
                          wcześniejszych dniach).

                          Jak kobieta ma w danym cyklu owulację np. 20dc, to 21-23 dc na 100% progesteron
                          wyjdzie za niski, bo dopiero ciałko żółte się rozkręca.

                          Branie Duphastonu na sztywno jak u Ciebie ma sens TYLKO WTEDY, gdy pacjentka ma
                          ewidentnie zablokowaną oś przysadka-podwzgórze-jajnik i próbuje się ten układ
                          uaktywnić.

                          Branie go od 16dc na sztuwno dla podwyższenia progesteronu (żle zbadanego) to
                          jest błądzenie po omacku.
                          1) jeśli do 14dc nie masz w cyklu owulacji, to biorąc D. od 16dc fundujesz sobie
                          cykl bezowulacyjny, bo progesteron zawarty w tej tabletce nie pozwala na owulację.
                          2) Dopiero zrobione we właściwych dla Ciebie dniach badanie poziomu progesteronu
                          w 3 kolejnych cyklach pozwala wysnuć wnioski, że masz go za mało.
                          3) Przy stwierdzeniu zbyt niskiego progesteronu (pkt.2), lekarz szuka przyczyny
                          tego stanu rzeczy. Czyli zleca Ci dalsze badania w tym na dzień dobry prolaktynę
                          i TSH.
                          • kasiu.l.inka Re: hormony!! 15.11.09, 20:42
                            Ja mam cykle narazie 33 dniowe, ale ostatni na ktorym mialam badanie trwal 38
                            dni a lekarz zrobil mi to badanie w 21 dc. Teraz juz wiem, ze poszedl na latwizne :(
    • zyziaczkowo u mnie starania są... 17.11.09, 12:40
      wrześniowo-październikowo-listopadowo-.....itd aż do skutku, czyli
      3. cykl starań zaczynam :D
      • sabcia-myszka Re: u mnie starania są... 17.11.09, 12:52
        hej dziewczyny moje starania trwaja od wrzesnia:)moj maz mial zabieg na zylaki
        powrozka nasiennego, niby wszystko sie udalo, ale istnieje prawdopodobienstwo na
        to ze bedzie nam trudniej zajsc w ciaze, ale ja w to wierze,zamierzamy zrobic
        badania nasienia, ale poki co to czekam na okres ma jutro nadejsc:( i czekam z
        nadzieja ze nie nadejdzie.
        Mam nadzieje ze moze sie udalo i jestem w ciazy niby objawy takie jak na okres-
        obolale, powiekszone piersi, bol brzucha- choc cos dlugo juz trwa, ale duzo
        siusiam non stop i jeszcze zmierzylam temperature w pochwie o 11, nie rano przed
        wstaniem z lozka:(wiec nie wiem czy sie tym sugerowac ale mam 37,3 kreski a
        przed okresem powinnam miec obnizona temp. myslicie ze sa jakies
        nadzieje?:))chyba dzis zrobie tescik...
        • kah777 Re: u mnie starania są... 17.11.09, 17:46
          My pierwszy cykl starań w listopadzie, teraz tylko przetrwać to 14
          dni. Chyba będą najdłuższe w miom życiu. Nie nastawiam sie za
          bardzo... ale kto to wie? ;-)))
          • bystra_26 Re: u mnie starania są... 17.11.09, 23:56
            A po co te 14 dni????
            • kah777 Re: u mnie starania są... 18.11.09, 13:08
              Wolę poczekać do terminu spodziewanej miesiączki. Wiem, że test
              wykrywa 6 dniową ciążę ale istnieje takie coś jak samoczynne
              poronienie a ja chyba nie chciałabym wiedzieć. Czytałam jak to laski
              się cieszą a potem dostają okres i jest tylko wielka rozpacz :-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka