Dodaj do ulubionych

NPR i piątka dzieci

07.02.10, 10:15
Podczytuję forum , interesuję się bardzo naturalnymi metodami planowania
rodziny , i pewnie bym spróbowała ale... Zupełnie straciłam zaufanie do tej
metody jak moja bratowa po raz piąty zaszła w ciążę.Od kiedy pamiętam stosuje
metodę Roetzera.Stosuje ją bardzo sumiennie.I teraz sama nie wiem co mam o tym
myśleć.Czy rzeczywiście ta metoda jest jednak zawodna , czy Ona jednak chciała
mieć tyle dzieci tylko się do tego nie przyznaje.Ale właśnie jej przykład
bardzo zniechęcił mnie do npr.
Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: NPR i piątka dzieci 07.02.10, 11:00
      Coś robi nie tak.Może rozregulowane cykle ze względu na ciąże i karmienie
      wprowadzają ja w błąd.
      • am2003 Re: NPR i piątka dzieci 07.02.10, 11:39
        albo nagina sobie reguły. Cudów nie ma jeśli by absolutnie chciała uniknąć
        poczęcia i współżyła jedynie w czasie 100% niepłodnym ciąży by nie było
    • horpyna4 Re: NPR i piątka dzieci 07.02.10, 14:13

      Metoda Roetzera może zawodzić w I fazie cyklu, jeżeli się niezbyt
      uważnie obserwuje śluz (czasem ocena może być subiektywna). Zawodzi
      też, jeśli się jej nie stosuje dokładnie i uważa, że np. 7 dc to
      musi być jeszcze niepłodny. A nie musi.

      Czyli nie jest to wina metody, tylko niestosowania się do jej reguł.

      Po porodzie niektóre kobiety uważają, że karmienie piersią chroni
      (bezwarunkowo) przed zajściem w ciążę. Albo że płodność wraca
      dopiero po (!) pierwszej miesiączce... a potem gadka, że metoda
      zawiodła.

      Natomiast niepłodność poowulacyjna wyznaczona wg Roetzera jest
      absolutnie pewna. To ważne dla kobiet, które nie mogą pozwolić sobie
      (z różnych względów) na żadną "wpadkę".

      No i oczywiście ważny jest sposób pomiaru temperatury i dokładność
      termometru. Jeżeli odczyt jest z dokładnością do 0.1 stopnia, to nie
      jest to wystarczające.

      Pisałam już nieraz, że najlepiej uczyć się NPR przed podjęciem
      współżycia. Wtedy ma się czas na oswojenie z metodą i poznanie
      własnego organizmu bez dodatkowego czynnika zakłócającego i
      stresującego. Poza tym młode dziewczyny mają często nieregularne
      cykle, a metoda Roetzera daje z wyprzedzeniem informację, kiedy
      aktualny cykl się zakończy. No i lepiej uczyć się na cyklach
      nieregularnych, bo wtedy nie sugeruje się kalendarzem.
      Ale lepiej zacząć późno, niż wcale.
    • nglka Re: NPR i piątka dzieci 07.02.10, 14:34
      Podpinam się pod wypowiedzi innych, bratowa musi popełniać jakiś błąd (lub błędy).
      NPR stosuję jak i wiele innych osób, młodszych i starszych, chorych i zdrowych. Zaczęłam na początku 2006 roku, odkładając. skutecznie. kiedy chciałam zajść w ciążę - zaszłam w Nią. Obecnie nadal nie staram się, choć nie przestrzegam restrykcyjnie asad, bo ew. wpadka nie będzie tragedią. Niemniej gdybym nie starała się absolutnie o dziecko to nie miałabym szansy w nią zajść.
      Tak na prawdę niewiele da się powiedzieć bez wykresu (prócz tego, co już ostało napisane, że musi być jkiś błąd). Istnieje możliwość, że została metody źle nauczona (choć bardzo dziwi mnie, że po dwójce dzieci nie dociekała przyczyny i zaszła jeszcze lightowo w 3 kolejne - Ciebie to nie dziwi?). To nasuwa mi na myśl, że zdawała sobie sprawę z błędu jaki popełniła bo ktra normalna kobieta zaszłaby w 5 nieplanowanych ciąż i stosowałaby metodę, która wg Niej - zawodzi, ryzykując kolejnych 5 przyszłych ciąż?
      • horpyna4 Re: NPR i piątka dzieci 07.02.10, 15:12

        Albo tak naprawdę nie stosuje wcale metody Roetzera. Wiele osób nie
        zna tych metod i myli je z kalendarzykiem. Wszystko możliwe.
      • igalo Re: NPR i piątka dzieci 08.02.10, 17:03
        nglka napisała:
        > kiedy chciałam zajść w
        > ciążę - zaszłam w Nią.

        Prawidłowo stosowana metoda npr nie daje gwarancji na zajście w ciążę kiedy się
        tego chce, a Ty piszesz tak, jakby od naszej dokładności zależał sukces (gdy się
        stara o dziecko).
        • horpyna4 Re: NPR i piątka dzieci 08.02.10, 18:43

          Igalo, Nglka dobrze o tym wie. To co napisała, to był taki trochę
          skrót myślowy. Chodziło o to, że zaszła w ciążę nie wtedy, kiedy nie
          chciała.
          Być może wyszło to trochę myląco i może spowodować nakręcanie się
          dziewczyn, które tylko "podczytują" forum, zamiast rzetelnie
          zapoznać się z zagadnieniem. I uważają, że jak się w ciążę nie
          zajdzie w pierwszym cyklu starań, to jest coś nie w porządku.
        • nglka Re: NPR i piątka dzieci 08.02.10, 21:56
          Jest dokładnie tak jak napisała Horpyna - zastosowaam skrót myślowy, gdzieś zgubiłam swoją ostrożnść w kwestii możliwego znaczenia tego, o czym piszę :-)
          Chodziło oczywiście o kwestię stosowania się do zasad. Gdy unikałam poczęcia, to w ciążę nie zaszłam (kilka lat). Gdy się starałam o dziecko, czyli nie przestrzegałam zasad istotnych dla odkładających (wstrzemięźliwość w odpowiednio wyznaczonych fazach - zgodnie z metodą, którą stosowałam) - zaszłam w ciążę.
          Napisałam o tym w celu unaocznienia, że prawidłowo stosowana metoda chroni b. skutecznie i chciałam jednocześnie uniknąć domysłów pt "no tak ale może jesteś niepłodna i o tym nie wiesz" :-)

          Ps: zaszłam w 5tym cyklu starań
          • igalo Re: NPR i piątka dzieci 09.02.10, 17:10
            ok :)
            dla mnie to zabrzmiało jakby od razu zachodziło się w ciążę stosując prawidłowo
            metody npr. A takie twierdzenia od razu sieją niepokój u tych, którym nie jest
            dane "od razu". Dobrze, że się dogadałyśmy;)
    • bystra_26 NPR a cele 07.02.10, 19:21
      NPR to metody służące diagnozowaniu płodności i można je używać, aby począć albo
      aby odłożyć poczęcie. To nie jest na dzień dobry antykoncepcja. Można stosować
      NPR i mieć 10 dzieci.
    • sisigma Re: NPR i piątka dzieci 11.02.10, 11:14
      Zwolenniczki npr piszą "metoda jest dobra stosowanie złe". Ale
      przecież sposób w jaki stosuje się daną metodę jest cechą tej
      metody!!!! KAŻDA antykoncepcja musi być stosowana zgodnie z jakimiś
      zasadami zeby była skuteczna!
      Jeśli wybieram metodę to również taką która ma ograniczone możliwości
      popełnienia błędu, i im mniej zależy ona od różnych zmiennych - tym
      lepiej dla tej metody. Moim zdaniem nie ma sensu bronic skuteczności
      tej metody bo skuteczność jest warunkowa a tych warunków jest 10 razy
      więcej niż w przypadku sztucznych metod. No niestety taka jest
      prawda.
      A często w róznych poradniach reklamuje sie npr jako najprostszą bo
      wystarczy kartka, ołówek i termometr. To jest wprowadzanie ludzi w
      błąd, więc nie dziwcie się, że potem dziewczyny mając takie
      podejście, że to proste i oczywiste zachodzą w nieplanowane ciąże i
      są sfrustrowane.
      Ja wybierając zabezpieczenie dla siebie po prostu rozważyłam
      wszystkie za i przeciw, a przede wszystkim skuteczność i skutki
      uboczne dla jakości współżycia i zdrowia. Npr nie wypadł dla mnie
      najlepiej. Odrzuciłam wszelkie inwazyjne metody (spirale itp.).
      Stosujemy prezerwatywy ale zdając sobie sprawę w jakich sytuacjach
      mogą byc zawodne - na przykład gdy gumka sie zsunie, gdy opakowanie
      będzie naderwane itp. Nauczyliśmy się co robić, żeby do tego nie
      doszło.
      Poza tym każdy normalny człowiek wie skąd się biorą dzieci i że nie
      ma metod 100% skutecznych.
      • 7sikoreczka7 Re: NPR i piątka dzieci 11.02.10, 17:51
        A może ona chciała dzieci tylko mąż nie chciał i NPR dawało jest "furtkę" do
        "wpadek"? Nie była rzetelna, bo coś wewnętrznie ciągnęło ją do macierzyństwa?

        Wśród moich znajomych jedyne wpadki przy korzystaniu z NPR to takie gdy kobieta
        stosowała metodę "z grubsza". ;)

        ps. Jestem zwolenniczką NPR i mam superową piąteczkę. ;)
    • kt_ryba Re: NPR i piątka dzieci 23.02.10, 09:31
      Ostatnio moja znajoma zaszła w nieplanowaną ciążę (piątą) stosując
      się do reguł... tyle że korzystała z I fazy - zaskoczyła ją krótsza
      niż zawsze łata śluzowa, szybszy wzrost temperatury - i to
      wystarczyło.

      Można stosować się do reguł i mimo tego "wpaść", ale też zależy,
      jaką mamy motywację i z których reguł korzystamy. ODS jest w końcu
      dość ryzykowny.
      • nglka Re: NPR i piątka dzieci 23.02.10, 13:05
        kt_ryba napisał:

        > Można stosować się do reguł i mimo tego "wpaść", ale też zależy,
        > jaką mamy motywację i z których reguł korzystamy. ODS jest w końcu
        > dość ryzykowny.

        To dośc dziwne, co piszesz. Jeśli skok wystąpił wcześniej niż zwykle i to aż 5, 4, czy 3 razy(nie wiem ile ciąż było planowanych), to w moim mniemaniu, już za 2gim czy 3cim razem z reguł powinien wynikać całkowity brak okresu niepłodności względnej, w końcu ma się na uwadze pewne tendecje oraz jak największą ilość cykli. Czyż nie?
        • kt_ryba Re: NPR i piątka dzieci 23.02.10, 13:56
          Nie dość precyzyjnie się wyraziłam. Ciąża jest piąta z kolei, ale
          cztery poprzednie były planowane, "wpadka" jest pierwsza.
          • nglka Re: NPR i piątka dzieci 24.02.10, 00:16
            A! :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka