agusia3107
27.04.12, 16:00
Dziewczyny poradźcie bo nie wiem co myśleć.
Zacznę może od początku, to jest mój 2cykl starań...wiem, wiem dopiero 2. Ale jestem początkująca i naprawdę gubię się na razie w tym wszystkim i dlatego was proszę o poradę. Otóż w tym cyklu testy owulacyjne zaczęłam robić dopiero w 14dc, w tym dniu odczuwałam także dość mocny ból podbrzusza do tego test wyszedł pozytywny, dwie mocne krechy, więc co? działamy.... i tak było do 16dc. Ale co dalej...17dc byłam umówiona na monitoring...już się bałam, że to chyba zbyt późno, ale na USG wyszło, że owulacja wystąpi w ciągu 24najbliższych godzin. Rada lekarza? -mocne przytulanko tego dnia. Ale już popołudniu zaczął dokuczać mi prawy jajnik (to z niego miała być owulacja) bolał mnie tak mocno, że ledwie dałam rade w trakcie zbliżenia. Niby dobry znak. Przytulanko było mniej więcej ok 19.00, ale dla sprawdzenia postanowiłam ok 22.00 wykonać test owulacyjny, aby wiedzieć co on mi pokaże...i tu niespodzianka...negatywny. Czy to prawidłowy objaw? Poza tym zastanawiam się, czy jeśli owulacja miała wystąpić w ciągu 24h, jajnik zaczął boleć mnie popołudniu, a przytulanko było ok 19.00, to czy plemniki zdążą dotrzeć na czas? i dlaczego dzisiaj w 18dc nadal odczuwam ból, kłucie w prawym jajniku, bo według mnie powinno już być po. Wyjaśnijcie mi to kochane, ale tak jak krowie na rowie. Pozdrawiam