wandana
03.02.05, 11:09
Witam wszystkich serdecznie,
jestem tu pierwszy raz - troche czytam, a teraz prosze o rade. Mam 33 lata.
to nasz 7-my cykl starań o dzidziusia, a pierwszy cykl z mierzeniem
temperatury. Mierzę o stałej porze, w tym samym miejscu, żadnych zakłóceń.
Dziś 17dc. Wykres niby książkowy (owu była najprawdopodobniej w piątek -
śluz, ból, szyjka), ale teraz temperatura stale rośnie - wygląda to tak: -
cała pierwsza faza 4-9 dc - 36,6 do 36,8,
a od zeszłego czwartku:
10 dc - 36.6,
11 dc - 36.8 - chyba owu (wg objawow - sluz, bol, szyjka)
12 dc - 36.95,
13 dc - 37.0 - od tego dnia sucho
14 dc - 37.1,
15 dc - 37.15,
16 dc - 37.2,
17 dc - 37.3
- nawet na wykresie to troche dziwnie wygląda ;).
Dawno temu (ok. 10 lat) mierzyłam tempke i wtedy też był ładny wzrost i dwie
fazy, ale tempka zawsze choc minimalnie się wahała. Co o tym myślicie ? Jak
długo jeszcze będzie rosła ? Czy to coś może znaczyć ? A może tak ma być ?
Poza tym kiedy najwcześniej można zauważyć jakiekolwiek subiektywne objawy
ciąży. Bo wczoraj w autobusie dostałam nagle choroby lokomocyjnej (pierwszy
raz w zyciu ;) a wieczorem nagle naszlo mnie na normalne piwo - a pijam je
bardzo rzadko i tylko w wersji damskiej np. z sokiem. Moj M slyszac to
znaczaco sie usmiechnal, ale ja stwierdzilam, ze to za wczesnie na objawy
(wczoraj ok.5 dni po owu), ale może się mylę ;) Jak myslicie ?
pozdrawiam cieplutko
Wandana