civi1
15.11.05, 19:54
siedze przed kompem i chlipie. szukałam tego forum i jakos na nie trafić nie
mogłam. za 10 m-cy wychodze za mąż a moj przyszły krzywo patrzy na npr, a ja
za licho nie chcę stosowac innego sposobu zapobiegania ciązy ( w sumie to mu
jescze nie powiedziałam, ze na dobrą sparwe tak moze poczać swoją ukochna
wymarzona córkę jak będize chciał). nie wiem co zrobić rozpłakałam się słysze
ciagle to smao,z ę to nieskuteczne, bo ja mam nierególarne cykle, ze on sie
będzie martił, ze chce miec 2-3 dzieci by móc jedno jescze adoptowac jak się
da, ze moge w ciązy mieć problemyz e zdrowiem bo ma nadisnienie i ysiace
innych. ja juz nie mam siły, miałam się wziąc za mierzenie temperatury i
obserwacje sluzu (na razie czarna magia to drugie dla mnie) ale jzu nie chce
nie wiejm co z soba poczac i co dalej ;(