Dodaj do ulubionych

Pytanie dotyczące śluzu

30.11.05, 12:52
Jak odróżnić ten śluz "płodny", od tego który występuje na skutek podniecenia?
Czy możliwe jest że śluz płodny występuje tuż przed miesiaczką. Ok. 5 grudnia
spodziewam się miesiaczki a wczoraj (29.11) i dzisiaj (30.11) mam taki
ciagnący, przeźroczysty śluz przypominajacy białko jaja.
Obserwuj wątek
    • przeminiesz Re: Pytanie dotyczące śluzu 30.11.05, 15:40
      obserwuj caly dzien - kilka razy, zwlaszcza wtedy kiedy nie ma Cie kto
      podniecic - chodzi o wyeliminowanie przyczyny; oba rodzaje sluzu sa bardzo
      podobne
    • vibe-b Re: Pytanie dotyczące śluzu 30.11.05, 16:06
      kaja5 napisała:

      > Jak odróżnić ten śluz "płodny", od tego który występuje na skutek podniecenia?

      Jak jestes podniecona to nie obserwujesz sluzu. Ale chyba nie chodzisz
      podniecona caly dzien?


      >
      • kaja5 Re: Pytanie dotyczące śluzu 30.11.05, 18:02
        vibe-b
        > Jak jestes podniecona to nie obserwujesz sluzu. Ale chyba nie chodzisz
        > podniecona caly dzien?

        _
        Nie. Ale często już po stosunku jak sie myje to widzę taki śluz i nie wiem czy
        to z podniecenia czy płodny.
        Jak zaszłam w ciaże z pierwszym dzieckiem, to było akurat przed miesiaczką i
        gdy po stosunku się myłam to zauważyłam taki typowo płodny śluz i nie przejełam
        sie tym szczególnie bo myślałam, ze to z podniecenia, okazało sie jednak
        inaczej i to był śluz płodny.
        • vibe-b Re: Pytanie dotyczące śluzu 30.11.05, 18:17
          kaja5 napisała:

          > vibe-b
          > > Jak jestes podniecona to nie obserwujesz sluzu. Ale chyba nie chodzisz
          > > podniecona caly dzien?
          >
          > _
          > Nie. Ale często już po stosunku jak sie myje to widzę taki śluz i nie wiem
          czy
          > to z podniecenia czy płodny.
          > Jak zaszłam w ciaże z pierwszym dzieckiem, to było akurat przed miesiaczką i
          > gdy po stosunku się myłam to zauważyłam taki typowo płodny śluz i nie
          przejełam
          >
          > sie tym szczególnie bo myślałam, ze to z podniecenia, okazało sie jednak
          > inaczej i to był śluz płodny.



          Roznice:
          1. Sluz wystepujacy w fazie podniecenia jest "cienszy" niz sluz plodny,
          szybciej wysycha na palcu, podczas gdy sluz plodny utzryma sie na palcu tak
          dlugo, dopoki nie zmyjesz. Mozesz tez zrobic taki eksperyment: "wlozyc" sluz do
          naczynia z woda, sluz uformuje sie i "zatonie", podczas gdy zwyczajne
          nawilzenie sie zwyczajnie rozpusci w wodzie.

          Ale generalnie zasda jest taka, ze w czasie podniecenia (a wiec tez zaraz po)
          sluz Cie nie interesuje, nie ma sensu.
          • kaja5 Re: Pytanie dotyczące śluzu 30.11.05, 18:23
            dzięki za odpowiedź
            • dagny1001 Re: Pytanie dotyczące śluzu 30.11.05, 18:26
              Jak mogłaś zajść w ciążę tuż przed miesiączką?
              • kaja5 Re: Pytanie dotyczące śluzu 30.11.05, 18:45
                Wspominałam o tym tutaj:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14906&w=32614587
                Lekarz też miał wątpliwości, sugerował mi ze pomyliłam terminy miesiączek.
                Jednak ja jestem tego pewna na 100% bo zawsze zapisywałam w kalendarzu kiedy
                miałam miesiaczkę. Pamiętam dokładnie ten dzień kiedy mój maż zapytał sie czy
                teraz można "do srodka", zapewniłam go, ze "tak,bo właśnie lada dzień dostanę
                miesieczkę". Po stosunku poszłam do toalety sie wymyć i zauważyłam, że mam
                śluz "jak białko jaja". Myślałam, ze to z podniecenia, myliłam sie jednak.
                Dodam, ze miałam wówczas dosć nieregulrane miesiączki, czasem nawet czekalam 45-
                50 dni na jej pojawienie.
                • vibe-b Re: Pytanie dotyczące śluzu 30.11.05, 18:49
                  A dlaczego lekarzom bylo trudno uwierzyc, ze dziecko zostalo poczete okolo 30
                  dnia cyklu? Moje dziecko zostalo poczete okolo 60 (slownie: szescdziesiatego)
                  dnia cyklu i nikt sie nie dziwil.
                  • vibe-b post pow. dot. linku ktory podalas. 30.11.05, 18:50

                    • kaja5 Re: post pow. dot. linku ktory podalas. 30.11.05, 19:35
                      Bo zazwyczaj dziecko poczete zostaje ok.14-15dnia cyklu, a u mnie to był ponad
                      30. Ale ty mnie przebiłaś, 60 dzień cyklu to już w ogóle wyjątek.
                      • vibe-b Re: post pow. dot. linku ktory podalas. 30.11.05, 19:45
                        kaja5 napisała:

                        > Bo zazwyczaj dziecko poczete zostaje ok.14-15dnia cyklu, a u mnie to był
                        ponad
                        > 30. Ale ty mnie przebiłaś, 60 dzień cyklu to już w ogóle wyjątek.


                        Nie taki wyjatek jakby sie moglo wydawac. Tu na forum zaglada jedna znana
                        forumowiczka, ktora, jak pisze, cale zycie ma cykle 50-dniowe, a ma 5 dzieci.
                        A to "zazwyczaj dziecko poczete zostaje ok.14-15dnia cyklu" to lekarze sobie
                        moga w tylek wsadzic, bo niewielki z tego pozytek i czesciej mija sie z prawda
                        niz bywa prawdziwe.
                      • lilith76 Re: post pow. dot. linku ktory podalas. 01.12.05, 11:28
                        > Bo zazwyczaj dziecko poczete zostaje ok.14-15dnia cyklu, a u mnie to był
                        ponad
                        > 30

                        zazwyczaj, ale skoro zdarzały ci się cykle 50 dniowe, to na bank miałaś ryzyko,
                        że taki się znowu zdarzy - czyli owu po 30 d.c.
                        dziwne, że nie przyszło ci to do głowy "przed"? :)
                        też się dziwię zaskoczeniu lekarzy :)
                        • kaja5 Re: post pow. dot. linku ktory podalas. 01.12.05, 18:20
                          lilith76 napisała:
                          skoro zdarzały ci się cykle 50 dniowe, to na bank miałaś ryzyko,
                          >
                          > że taki się znowu zdarzy - czyli owu po 30 d.c.
                          > dziwne, że nie przyszło ci to do głowy "przed"? :)
                          > też się dziwię zaskoczeniu lekarzy :)

                          Miałam cykle i 50 dniowe i 30 dniowe i zdawałam sobie sprawę "przed", że mogą
                          to być dni płodne, ale uważalam , że to jest bardzo mało prawdopodobne, bo
                          czułam takie pobolewanie jak do miesiączki i wszystko wskazywało na to że ta
                          miesiaczka lada chwila sie pojawi. Tym bardziej, ze często przed (jak mi sie
                          wydawało)miesiączką tzn. między 30 a (sporadycznie) 50 dniem cyklu kochałam sie
                          bez zabezpieczenia i nie zaszłam w ciaze.Kochalismy sie w ten sposób 5 lat i
                          nigdy do ciąży nie doszło.Albo miałam szczescie, albo cykle były bez owulacyjne.
                      • dagny1001 Re: post pow. dot. linku ktory podalas. 01.12.05, 14:02
                        A więc trzeba było dla ścisłości napisac, że zaszłaś 30. dnia cyklu, a nie "tuż
                        przed miesiączką", bo to nie było tuż przed miesiączką, a takie sformułowanie
                        może przerażać początkujące NPR-ki. Sory, że się czepiam. Pozdrawiam.
                        • kaja5 Re: post pow. dot. linku ktory podalas. 01.12.05, 18:24
                          dagny1001 napisała:

                          > A więc trzeba było dla ścisłości napisac, że zaszłaś 30. dnia cyklu, a nie "tu
                          > ż
                          > przed miesiączką", bo to nie było tuż przed miesiączką, a takie sformułowanie
                          > może przerażać początkujące NPR-ki. Sory, że się czepiam. Pozdrawiam.
                          _
                          Rozumiem. Poprawie wiec, ze zaszałam jak mi się wówczas wydawało - tuż przed
                          miesiaczką, jednak ze wzgl. na niereg. cykle miesiaczka pojawiłaby sie dopiero
                          za ok.14 dni.
        • niebieskaosmiornica Re: Pytanie dotyczące śluzu 01.12.05, 17:22
          Po stosunku zaobserwowalas sluz? Jestes pewna, ze to nie byla sperma? Bo ja
          jakos sobie nie wyobrazam, jak mozna "odlowic" sluz ze spermy.............
          A poza tym na miesicazke to mozna czekac jesli sie zaobserwowalo plodny sluz a
          potem jego brak i skok temperatury. Inaczej to mozna sie niezle przejechac na
          wyliczance........
          • kaja5 Re: Pytanie dotyczące śluzu 01.12.05, 18:31
            niebieskaosmiornica napisała:

            > Po stosunku zaobserwowalas sluz? Jestes pewna, ze to nie byla sperma?
            _
            To na pewno nie była sperma, bo ona przeciez sie nie rozciaga jak białko
            jaja.Tamten śluz był przezroczysty, ciągnący się i śliski.
            Jeśli chodzi o szczegóły ( pytasz jak mogłam "odlowic" sluz ze spermy) to:
            pierw poszłam zrobić siusiu, nadmiar tej spermy wypłynał, podtarłam sie
            papierwm i nastepnie poszłam sie myć i wtedy zauważyłam ten śluz.
            • vibe-b Re: Pytanie dotyczące śluzu 01.12.05, 19:37
              kaja5 napisała:

              > niebieskaosmiornica napisała:
              >
              > > Po stosunku zaobserwowalas sluz? Jestes pewna, ze to nie byla sperma?
              > _
              > To na pewno nie była sperma, bo ona przeciez sie nie rozciaga jak białko
              > jaja


              To nie jest takie oczywiste. Gdyby mozna bylo latwo odroznic sperme od sluzu,
              nie byloby konieczne, aby wpolzyc co drugi dzien (w okresie przed owulacja), po
              to wlasnie, by wykluczyc sperme wyplywajaca w ciagu 24 godzin po stosunku.
              • kaja5 Re: Pytanie dotyczące śluzu 01.12.05, 19:53
                To nie jest takie oczywiste. Gdyby mozna bylo latwo odroznic sperme od sluzu,
                > nie byloby konieczne, aby wpolzyc co drugi dzien (w okresie przed owulacja),
                po

                Ja czytałam tu chyba tu na forum , że należy współżyc co drugi dzień by
                plemniki mogły sie zregenerować.
                • vibe-b Re: Pytanie dotyczące śluzu 01.12.05, 20:09
                  kaja5 napisała:

                  > To nie jest takie oczywiste. Gdyby mozna bylo latwo odroznic sperme od sluzu,
                  > > nie byloby konieczne, aby wpolzyc co drugi dzien (w okresie przed owulacj
                  > a),
                  > po
                  >
                  > Ja czytałam tu chyba tu na forum , że należy współżyc co drugi dzień by
                  > plemniki mogły sie zregenerować.

                  No ale to w kontekscie staran o dziecko.

                  Dla unikania ciazy wspolzycie co drugi dzien (przed owulacja) jest podyktowane
                  wlasnie faktem, iz wyplywajaca sperma moze maskowac ewentualny sluz plodny.
    • agax4 Re: Pytanie dotyczące śluzu 01.12.05, 12:27
      Czy opierasz się tylko na obserwacji śluzu?
      Bo jeśli tak to trudno coś wyrokować w sprawie tego śluzu, czy jest to znowu
      typu płodnego (bo jak nie było skoku temperatury to może znów być płodny,
      zwłaszcza że piszesz o niereguralnych cyklach), jeśli skok już był i temperatura
      się utrzymuje na wysokim poziomie to nie ma obawy, jesteś w fazie III, a taki
      śluz typu płodnego często występuje u kobiet 2-3 dni przed miesiączką (ja tak mam).
      Ja też mam dzidziusia poczętego w 35 dniu cyklu, czego nie mogłam przetłumaczyć
      żadnemu lekarzowi przez całą ciążę. Dopiero jak urodziła się 2 tygodnie później
      niż wyznaczony termin dali wiarę. Lekarze (mam nadzieję, że nie wszyscy)
      uważają, że pacjentka nic nie wie i rację mają oni, choć nawet USG pokazuje co
      innego.
      • vibe-b Re: Pytanie dotyczące śluzu 01.12.05, 13:33
        agax4 napisała:


        > Ja też mam dzidziusia poczętego w 35 dniu cyklu, czego nie mogłam
        przetłumaczyć
        > żadnemu lekarzowi przez całą ciążę

        Niektorym lekarzom jak widac sie to w glowie nie miesci. I potem takie barany
        rozsprzestrzeniaja bzdurne informacje, jak na przyklad ta, ktorej ja kiedys
        zawierzylam, ze jak sie ma cykle dluzsze niz 35 dni to zajscie w ciaze jest
        niemozliwe. Zawierzylam, nie zabezpieczylam sie i w ciaze zaszlam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka