bazia5 30.09.06, 21:35 Serdecznie witam wszystkich!!! Od 2 miesięcy nie było mnie na forum :((( Wiec obecnie czytam ostatnie wasze wątki i powstało pytanko :))) Jakich wiele innych macie sposobow na okres wstrzemięźliwości? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
skrzynka3 Re: Inne sposoby... 30.09.06, 23:07 He, he przypomnial mi sie nieodzalowana Praktyczny Prezwodnik, ktora w poczatkach tego forum na pytanie "a co robicie w okresie wstrzemiezliwosci" napisala "sprzatam w szafach" :))) Przepraszam ale nie moglam sie powstrzymac :) Skrzynka Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Inne sposoby... 01.10.06, 10:46 Kiedyś był na ten temat dowcip: - Panie doktorze, co robić, żeby nie zajść w ciążę? - Wypić szklankę wody. - Przed, czy po? - Zamiast. Odpowiedz Link
bazia5 Re: Inne sposoby... 01.10.06, 11:07 :))) Dzieki, macie fajne pomysly, tylko, ze mieszkamy w akademiku i mamy malutką szafe,nawet na dzien nie wystarczy :)))) Odpowiedz Link
saskiaplus1 Re: Inne sposoby... 02.10.06, 12:55 Świetnie się sprawdza dwunasto- - czternastogodzinny dzień pracy z drobiazgową kontrolą z dowolnego urzędu (dobry jest urząd skarbowy albo NIK) przeczesującą firmę w międzyczasie. Bardzo skuteczne. Odpowiedz Link
skrzynka3 Re: Inne sposoby... 02.10.06, 15:28 Niezla jest tez absorbujaca praca + trojka dzieci ktora trzeba przyprowadzic/odprowadzic na roznorodne zajecia dodatkowe, badania kontrolne i wizyty lekarskie po calym miescie :)) Odpowiedz Link
bazia5 Re: Inne sposoby... 03.10.06, 07:55 No to teraz w pełni rozumiem w czym jest moj problem, bo oboje jestesmy studentami i pracujemy tylko sezonowo i tu sie zgodze ze po trudnym dniu pracy to sie niczego nie chce...no i dzieci jeszcze nie mamy... dzieki za odpowiedzi, pozdrawiam Odpowiedz Link
skrzynka3 Re: Inne sposoby... 03.10.06, 08:21 Bazia -teraz juz bardziej na powaznie. Tez kiedys nie mielismy jeszcze dzieci i praca byla luzniejsza. Kazdy dopracowuje sie jakis swoich metod. My (do tej pory zreszta) staramy sie wykorzystac to ze sa rozne okresy (pory sprzyjajace roznym zajeciom) - jest czas na intensywne zycie towarzyskie, wypady do kina, na dluugie spacery, nocne buszowanie po sieci, ogladanie filmow i zalatwianie roznych spraw -no wlasnie typu sprzatanie w szafie :)) a potem jest czas kiedy staramy sie maksymalnie nacieszyc soba i jakby nie przegapic tego czasu przenaczonego dla nas (bo dzieci, znajomi, praca, internet, TV). No jasne -to nie tak ze jak znajomi robia imprezke a akurat jest trzecia faza to odmawiamy:))ale tyle ile mozna staramy sie sterowac roznymi rzeczami. Kiedys mialo to na celu zajecie sie czyms innym w czasie abstynencji :), teraz kiedy sa dzieci i praca znacznie bardziej intensywna bardziej jest to ochrona czasu dla nas. Zadbanie zeby byly sily i spokojny czas na odpowiednia oprawe. Pozdrawiam Odpowiedz Link
nglka Re: Inne sposoby... 04.10.06, 12:25 My urządzamy sobie grę pełną emocji i jedziemy po krawędzi ;))) (czyt. stosunek przerywany). Gdybym starała się nie zajść w ciążę "za wszelką cenę" - pewnie użyłabym gumek. Odpowiedz Link
lolant Re: Inne sposoby... 04.10.06, 21:57 ojej , tak czytam i się wam dziwię , przecież w tych płodnych dniach ma się największą ochotę na bliskość , dlaczego sobie jej odmawiać ? czy to zawsze musi wyglądać tak samo ? przecież można być bardzo blisko, można się dotykać , całować wszędzie itd. i może się to kończyć również cudownie , nie czuje się wtedy ,że akurat są te dni ,kiedy nie wolno... dla mnie to takie oczywiste :)) Odpowiedz Link
bazia5 Re: Inne sposoby... 04.10.06, 22:02 Tak Lolant,zgadzam sie ze w te dni to najwieksza chec,ale ja mam wyrzuty sumienia ze wzgledow religijnych i czuje sie z tym zle Odpowiedz Link
saskiaplus1 Re: Inne sposoby... 05.10.06, 08:07 Lolant, co jest dla Ciebie oczywiste, dla innych być nie musi. Są ludzie (tak, tak, są!), którzy robią sobie przerwy w seksie i choć czasem nieco im ciąży wstrzemięźliwość, to są w gruncie rzeczy zadowoleni z systemu, który po przerwie pozwala się cieszyć sobą zupełnie inaczej i na nowo. Wiadomo, że wielu kobietom w czasie okołoowulacyjnym "bardziej się chce", ale to nie znaczy, że w innych okresach mają przez to gorszy seks. Po prostu oboje z mężem muszą się wtedy trochę bardziej wysilić. A, wierz mi, takie "wysilanie się" jest baaardzo fajne. Często chyba fajniejsze niż łatwa przyjemność w dni płodne. Niemniej jednak w to, co piszę, trudno uwierzyć osobom, które mają seks bez ograniczeń. Odpowiedz Link
kate0012 Re: Inne sposoby... 05.10.06, 08:26 "A, wierz mi, takie "wysilanie > się" jest baaardzo fajne. Często chyba fajniejsze niż łatwa przyjemność w dni > płodne." A skąd wiesz skoro nie masz porównania? Odpowiedz Link
saskiaplus1 Re: Inne sposoby... 05.10.06, 09:06 Dlaczego niby mam nie mieć porównania??? Odpowiedz Link
skrzynka3 Re: Inne sposoby... 05.10.06, 10:10 Mam porownanie :)) Poczecie dwojki z moich dzieci wymagalo kilka miesiecy staran ale wtedy wlasnie nie kierowalismy sie zadnymi wskazowkami tylko pelna dowolnosc. Mozesz nie uwierzyc ale bardzo brakowalo nam obojgu tego rytmu, zaangazowania, tesknienia. Okazalo sie ze jak mozna zawsze to wlasciwie po co sie starac? Ucierpiala jakosc i paradoksalnie czestosc. Skrzynka Odpowiedz Link
fiamma75 Re: Inne sposoby... 07.10.06, 11:05 A u mnie odwrotnie. To była prawdziwa radość móc kochać się, kiedy się chce a nie kiedy można. I bardzo nam tego brakuje. Odpowiedz Link
skrzynka3 Re: Inne sposoby... 05.10.06, 10:05 Mogalbym sie pod tym postem w pelni podpisac :)) Odpowiedz Link
bazia5 Re: Inne sposoby... 04.10.06, 21:59 No wlasnie,tych gumek to chcialabym sie juz pozbyc,ale brak odwagi nawet w dni nie plodne, ciagle z niedowierzaniem spogladam na karte obserwacji - a noz cos przeoczylam lub źle zinterpretowalam... Nikt nie mial takich obaw? Dodam ze bardzo nam zalezy na odlozeniu poczecia Odpowiedz Link
nglka Re: Inne sposoby... 04.10.06, 22:10 Mnie trochę dziwi, że masz wyrzuty sumienia ze wzgl. religijnych jeśli chodzi o pieszczoty oralne a nie masz w stosunku do gumek (znaczy używasz ich). To się trochę kłóci. Odpowiedz Link
bazia5 Re: Inne sposoby... 04.10.06, 22:14 nglka napisała: > Mnie trochę dziwi, że masz wyrzuty sumienia ze wzgl. religijnych jeśli chodzi o > pieszczoty oralne a nie masz w stosunku do gumek (znaczy używasz ich). To się > trochę kłóci. ale ja w tym watku nic nie pisalam o seksie oralnym. A co sie tyczy mojego zdania to pieszczoty oralne sa dozwolone tylko ze powinno sie skonczyc w pochwie Odpowiedz Link
nglka Re: Inne sposoby... 04.10.06, 22:36 bazia5 napisała: > ale ja w tym watku nic nie pisalam o seksie oralnym. A co sie tyczy mojego > zdania to pieszczoty oralne sa dozwolone tylko ze powinno sie skonczyc w pochwi > e Cytuję część pierwszej i całość drugiej (Twojej) wypowiedzi. Drugi post jest w drzewku odpowiedzią na pierwszy: Autor: lolant Data: 04.10.06, 21:57 przecież można być bardzo blisko, można się dotykać , całować wszędzie itd. i może się to kończyć również cudownie , nie czuje się wtedy ,że akurat są te dni ,kiedy nie wolno... dla mnie to takie oczywiste :)) Autor: bazia5 Data: 04.10.06, 22:02 Tak Lolant,zgadzam sie ze w te dni to najwieksza chec,ale ja mam wyrzuty sumienia ze wzgledow religijnych i czuje sie z tym zle Odpowiedz Link
lolant Re: Inne sposoby... 05.10.06, 08:53 Dziewczyny , chyba mnie nie zrozumiałyście . Dla mnie seks oralny to oczywistość , pieszczoty to oczywistość , przerwy w seksie robimy sobie kiedy chcemy , nie kochamy się codziwennie , a nawet można powiedzieć , że nie za często , nie używamy żadnych metod antykoncepcji , prócz naturalnych , jesteśmy wierzącymi ludzmi , którzy kochaja swoje dzieci i nie będą się zamartwiać jeśli będą kolejne , tylko się nimi cieszyć. Oczywista jest dla mnie bliskość , po prostu nie wyobrażam sobie , że mówię mężowi : dziś nie wolno . Przez kilkanaście lat tego nie mówiłam i nie zamierzam . Jeśli chcemy być ze sobą , to nie koniecznie musi to zawsze być tak samo i to wcale nie kłóci się z religią . To tyle - dla wyjaśnienia :) Odpowiedz Link
saskiaplus1 Re: Inne sposoby... 05.10.06, 09:08 Lolant, no i pięknie, ale to Wasze sprawy i Wasz wybór. Innym osobom takie praktyki, o których piszesz, kłócą się z poglądami religijnymi i tyle. Może to kwestia religii jednak? Odpowiedz Link
lolant Re: Inne sposoby... 05.10.06, 09:15 nie sądzę , ale dla pewności radzę porozmawiać z jakąś duchowną osobą - ja tak zrobiłam i dowiedziałam się , że zbliżenia między małżonkami pogłębiają wzajemną bliskość , nie mają służyć jedynie posiadaniu potomstwa. Odpowiedz Link
skrzynka3 Re: Inne sposoby... 05.10.06, 10:16 Rozmawialam, nieraz :)Nie wiem o jakiej denominacji mowimy ale w KK jest cos takiego jak czystosc malzenska, wstrzemiezliwosc i takie tam :))) I w zwiazku z tym pewne formy hmm powiedzmy wyrazania sobie bliskosci nie sa w KK uznawane. A ze zblizenia nie sluza jedynie poczeciu potomstwa - jasne, ze tak- inaczej NPR bylby zakazany. Ale chyba dyskusja nam zjezdza na bok -to nie zupelnie to forum, wiekszosc osob tutaj stosuje NPR z zupelnie innych niz swiatopogladowe przyczyn i takie dylematy ich nie dotycza :))) Skrzynka Odpowiedz Link
saskiaplus1 Re: Inne sposoby... 05.10.06, 10:41 Dokładnie. To forum służy raczej poradom "technicznym" dotyczącym npr niż dyskusjom, kto i dlaczego stosuje. Dla uproszczenia powinniśmy chyba przyjąć, że każdy ma swoje powody i nie muszą być one takie same, jak w innych przypadkach. W związku z tym motywacje oraz radzenie sobie z trudnościami związanymi z npr będą także indywidualne. Przekonywanie się nawzajem, kto robi lepiej, jest zatem bez sensu. Lolant, jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na temat katolickiej etyki seksualnej, to możesz napisać na priv. Choć żem nie osoba duchowna, obiecuję, że będzie kompetentnie, bo tematem zajmuję się poważnie od dłuższego czasu. Odpowiedz Link
lolant Re: Inne sposoby... 05.10.06, 11:10 saskiaplus1 napisała: > Lolant, jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na temat katolickiej etyki > seksualnej, to możesz napisać na priv. Choć żem nie osoba duchowna, obiecuję, ż > e > będzie kompetentnie, bo tematem zajmuję się poważnie od dłuższego czasu. dziękuję , ale nie potrzebuję :))) u mnie wszystko jest dobrze i myślę , ze tak będzie do grobowej deski - pozdrowionka , zostawiam Was z tymi dylematami i czym prędzej umykam na inne forum ;))) Odpowiedz Link
taktyl Re: Inne sposoby... 06.10.06, 19:13 mam pytanie, tak z czystej ciekawosci; jedna z uczestniczek napisala ze pieszczoty oralne powinny zakonczyc sie jednak w pochwie "ze wzgledów religijnych"; czy mozna wiedziec dlaczego? tzn. rozumiem, ze to osobiste przekonania i nie chce zeby ktokolwiek tlumaczyl sie z tego w co wierzy, ciekawi mnie tylko podstawa; czy jest jakis przekaz w Biblii czy w jakims innym miejscu sugerujacy cos takiego? pozdrawiam Odpowiedz Link
poprzezknieje Re: Inne sposoby... 06.10.06, 20:20 Katechizm pkt 2352 "Bez względu na świadomy i dobrowolny motyw użycie narządów płciowych poza prawidłowym współżyciem małżeńskim w sposób istotny sprzeciwia się ich celowości". Poszukuje się w niej przyjemności płciowej poza "relacją płciową, wymaganą przez porządek moralny, która urzeczywistnia <<w kontekście prawdziwej miłości pełny sens wzajemnego oddawania się sobie i przekazywania życia ludzkiego>>". A wiec aby narządy płciowe były użyte prawidłowo to musi być PRAWIDŁOWE wspołżycie. Nie znajdziesz nigdzie definicji czym jest prawidłowe wspolzycie poza rozprawami teologicznymi. Generalnie teologowie i ksieza uznają za prawidłowe wspolzycie wtedy gdy wytrysk następuje w pochwie. Jezeli sperma znajduje sie w innym położeniu wzgledem pochwy to jest wtedy grzech ! Dlaczego narządy plciowe mozna uzywac tylko w trakcie prawidlowego wspolzycia nie pytaj bo odpowiedzi na to nie znajdziesz. Efektem takiego podejscia do sprawy jest np. to iż mężczyzna nieżonaty nie może zbadać swojego nasienia. Odpowiedz Link
taktyl Re: Inne sposoby... 06.10.06, 20:46 :) no wychodzi na to, ze nawet mezczyzna zonaty nie moze zbadac swojego nasienia - skoro wytrysk ma byc w pochwie:) problematyczna wydaje mi sie tutaj wlasnie idea "prawidlowego" wspolzycia; no bo co to niby jest? nie mniej postawa osoby o ktorej pisalam w pierwszym poscie wydaje mi sie niekonsekwentna, bo skoro mowa jest o "uzywaniu" narzadow plciowych tylko w sposob "prawidlowy" to w seksie oralnym jakby na to nie patrzec uzywane sa poza jedynie i wylacznie do tego przeznaczona pochwa:) Odpowiedz Link
bazia5 Re: Inne sposoby... 06.10.06, 22:54 Małżonkowie, którzy na serio traktują wskazania moralne Kościoła muszą być przekonani, że gdy przystępują do pieszczot z zamiarem odbycia aktu seksualnego (który w ich intencji ma się skończyć wytrysiem nasienia w narządach rodnych kobiety), to każde ich zachowanie (rodzaj pieszczot, pozycji seksualnych) mające na celu polepszenie współżycia seksualnego jest dozwolone i podoba się Bogu. www.szansaspotkania.net/index.php?pageid=2041 Stąd to wzięłam,mam nadzieje ze sa to wiarygodne źródła,jak ktos jest innego zdania i moze podac inne wiarygodne źródła to poproszę,chętnie poczytam,chciałabym wiedzieć więcej na ten temat,a moze istnieje jakies forum gdzie mozna podyskutowac na ten temat? pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link
taktyl Re: Inne sposoby... 07.10.06, 09:44 "który w ich intencji ma się skończyć wytrysiem nasienia w narządach rodnych kobiety" no dobrze ale kiedy takiej intencji nie ma? kto powiedzial, ze ma konczyc sie wlasnie tam; dziwne to jakies dla mnie i totalitarne;w zyciu mi do glowy nie przyszlo, ze religia moze regulowac takie rzeczy (i dalej nie wiem na jakiej podstawie, w Pismie podstaw takich jakos doszukac sie nie moge, moze ktos pomoze i przytoczy jakis fragment?) co do podanej strony - strony internetowe nie sa dla mnie wiarygodnym zrodlam w kwestii ocen moralnych; i cos mnie na niej zastanowilo: "Podczas aktu seksualnego wspólnym zadaniem męża i żony jest podtrzymywać rosnące napięcie erotyczne. Każda osoba robi to w inny sposób zależnie od roli, jaką wyznaczyła jej natura (...)" podczas stosunku mamy jakies "naturalnie" wyznaczone role? jakie? pozdrawiam Odpowiedz Link
yagiennka Re: Inne sposoby... 07.10.06, 00:56 Nie mogę pojąć tych względów religijnych :) Seks nie jest tylko ku poczęciu ale też wielu innym bardzo waznym rzeczom jak: budowanie bliskości w związku, rozładowaniu napięcia, zwykłej przyjemności - życie to nie tylko droga przez mękę. Niby czymś się różnimy od zwięrzat a ten wymóg nas do nich przybliża, to zwierzatka "uprawiają seks" tylko ku poczęciu :D A w ogóle to podobno kościół ma przyzwolić na używanie prezerwatyw. W końcu i tam jakiś postęp dochodzi. Odpowiedz Link
nglka Re: Inne sposoby... 07.10.06, 01:28 No cóż. Religia jak Religia. Szanuję i w pewnym sensie zrozumiem. jedyne czego nie rozumiem, to kiedy ktoś twierdzi, że seks oralny jest grzechem ale stosunku w prezerwatywie za grzech już nie uważa (chociaż wg KK stosunek w prezerwatywie dopuszczalny jest jedynie wtedy, kiedy jedno z Małżonków jest nosicielem HIV) Odpowiedz Link
bazia5 Re: Inne sposoby... 07.10.06, 11:41 Nglka,specjalnie przeczytalam jeszcze raz wszystkie wypowiedzi z tego watku i proponuje zrobic Ci to samo,bo podobno nie zrozumialas o co mi chodzi i ciagle zarzucasz mi(moze sie myle?), ze stosunek oralny uwazam za grzech a stosunku z prezerwatywą za grzech nie uwarzam. A wiec pisalam ze pieszczoty oralne moim zdaniem sa dopuszczalne,natomiast prezerwatywy sa nie dozwolone - dlatego w stosunku do nich mam wyrzuty(bo je stosujemy ale dazymy do tego zeby nie stosowac) A tak ogolnie,to postanowilam juz nie podnosic tematow religijnych na tym forum i nie brac udzialu w dyskusji na ten temat,bo ile czytalam podobnych watkow wszystkie sie konczyly na klotniach miedzy forumniczkami. I nic dziwnego,bo sprawy religijne,katechizmy,przykazania kazdy czlowiek odbiera i interpretuje po swojemu,doszlam do wniosku ze i ja i niektore z Was popelniamy duzy blad narzucajac swoje poglady innym,interpretowac katechizm moze osoba naprawde dobrze obeznana w sprawach religijnych,a takich podejrzewam nie ma za wiele. Pozdrawiam Odpowiedz Link
saskiaplus1 Re: Inne sposoby... 09.10.06, 09:01 Bazia, ja jestem dobrze obeznana w temacie katechizmu i nauki Kościoła Katolickiego w ogóle, ale i tak nie podejmę się dyskusji w internecie, bo to strata czasu - żeby dyskutować, trzeba mieć wspólne podstawy intelektualne (a przynajmniej znać podstawy tej samej logiki), bez tego dyskusja jest jałowa, bo co odpowiedzieć na "argumenty" typu: "ja sobie nie wyobrażam, żeby religia regulowała takie sprawy..." albo "bo w Biblii nic nie ma na temat...". Osoby je stosujące są zwykle przekonane o swoich racjach, bo coś gdzieś tam usłyszały, coś sobie dopowiedziały same i uklepały wszystko niekoniecznie równo, ale tak, żeby im było wygodnie. I tego się trzymają, a dyskusja z nimi nigdy do niczego nie prowadzi. Dlatego na forach staram się usilnie trzymać raczej kwestii technicznych czy medycznych niż światopoglądowych. Odpowiedz Link