korniz 28.06.07, 22:22 Tak się tylko zastanawiam czy to możliwe? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nglka Re: czy jest możliwa ciąża mając niskie tempki? 28.06.07, 22:46 Określ, co to wg Ciebie znaczyz "niskie" i jakie masz przed owulacją? Odpowiedz Link
korniz Re: czy jest możliwa ciąża mając niskie tempki? 29.06.07, 10:01 niskie tempki tzn takie jak przed owulacją.Przed owulacją mam 36,3-przeważnie a po 36,5-36,6.Czy mając niskie tempki można być w ciąży ,czy zawsze tempka w tej sytuacji powinna sięgać 37.0? Odpowiedz Link
lilith76 Re: czy jest możliwa ciąża mając niskie tempki? 29.06.07, 10:18 Jeśli jest skok, to wszystko ok. Odpowiedz Link
bystra_26 relatywna wysokość temperatur 29.06.07, 10:18 Każdy organizm jest inny, więc nie ma czegos takiego, jak prawidłowa temperatura w ciąży na wysokości n stopni Celsjusza. Zasadniczo progesteron wytwarzany przez ciałko żółte od owulacji, a potem przez łożysko powoduje wzrost podstawowej temperatury ciała - poprzebudzeniowej. W związku z tym, na moją logikę, tak jak u konkretnej kobiety przy wybranycm przez nią sposobie mierzenia (zakładam, że robi to prawidłowo i ma sprawny termometr), po owulacji temperatura wzrasta - czyli jest na wyraźnie wyższym poziomie niż przed owulacją, to jeśli jest ciąża, to będzie nadal ponad linią podstawową, ile to konkretnie stopni C będzie to zależy od tej konkretnej kobiety i sposobu mierzenia (temp. w ustach jest znacząco niższa od tej w odbycie czy pochwie). Odpowiedz Link
uccellino To ja jeszcze w sprawie luteiny w tabletkach... 29.06.07, 10:20 ...(monotematyczna jestem ;-))). Czy ona też powinna podnosić temperaturę? Odpowiedz Link
korniz Re: relatywna wysokość temperatur 29.06.07, 10:45 czyli temperatura nie powinna spaść do poziomu tempki przed owulacyjnego?Tak się zastanawiam jak jest u tych kbiet które mają @ a są w ciąży(nie wiedzą że są) ,ciekawa jestem jak wygląda u nich wykres tempki.Czy macie jakieś dane na ten temat? Odpowiedz Link
horpyna4 Re: relatywna wysokość temperatur 29.06.07, 10:57 Istnieją też kobiety, u których temperatura spada dopiero po @. Ale to przeważnie "ten typ tak ma", więc mierząc dłuższy czas zdają sobie z tego sprawę. A w ciąży temperatura nie spada, tylko jeszcze ciut się podnosi w stosunku do normalnej fazy poowulacyjnej. I chyba krwawienie w terminie spodziewanej @ nie ma na to wpływu. Odpowiedz Link
nerusek Re: relatywna wysokość temperatur 29.06.07, 12:26 no cóż - ja pierwszego dnia miesiączki, którą dostałam 13 czerwca, miałam temp. 36,4, następnego 36,3 - przestałam mierzyć - a 10 dni później test z krwi uzmysłowił mi, że jestem w ciąży !!! tak więc moje 4-letnie doświadczenie NPR legło w gruzach Odpowiedz Link
bystra_26 zmienność osobnicza 29.06.07, 12:59 a jakie typowo miałaś niskie temperatury i jak mierzysz? bo są niskotemperaturówki, które mają 35.8-36.2 w fazie przeowulacyjnej, i dla nich 36.4 to jest już faza wyższych temp. wygląda na to, że to nie była miesiączka tylko albo krwawienie okołoowulacyjne albo fałszywy sygnał, no bo jak 10 dni po miesiączce być w ciąży? Odpowiedz Link
nerusek Re: zmienność osobnicza 29.06.07, 13:17 widocznie mogę - skoro beta wynosi 2073 :-) w tym ostatnim cyklu temperatury w pierwszej fazie zwykle miałam 36,3-36,5 (linia podstawowa wyznaczona na tym poziomie) a w drugiej 36,6-36,9 - stąd spadek do 36,4 w 13 dniu wyższych temperatur i jednoczesne krwawienie tego samego dnia (obfite) sugerowały oczywiście miesiączkę tylko, że to oczywiście to nie jest już takie oczywiste Odpowiedz Link
lilith76 Re: zmienność osobnicza 29.06.07, 14:28 A czy miałaś/miewasz zazwyczaj jakieś objawy fizyczne fazy poowulacyjnej (typu bolące piersi, obniżony nastrój)? I czy minęły razem z tym spadkiem temperatury i krwawieniem? To mnie intryguje w temacie "krwawienie a ciąża". Odpowiedz Link
nerusek Re: zmienność osobnicza 29.06.07, 14:53 no właśnie - to mnie zastanowiło i skłoniło do zrobienia testu ciążowego, że miałam 7 dzień tej mojej "miesiączki" a piersi ciągle bolały, jak to zwykle bywało w II fazie cyklu - no i 10 dnia zmierzyłam rano temperaturę - 36,8 i z czystej ciekawości zrobiłam test i wtedy moje życie zmieniło się o 180 stopni :-) jak bardzo silna musi być ta moja fasolka, bo naprawdę okres był porządny - 4 dni obfite, 3 - średnio i jeszcze potem 3 trochę brudziłam (to też mnie zaniepokoiło) w każdym razie mam nadzieję, że jest silna, bo 1,5 roku temu poroniłam i teraz boję się, że w terminie następnej miesiączki znowu zacznę krwawić i źle się skończy :-( Odpowiedz Link
carja.fruzhina Re: Kochana, Ty tam masz zapaśnika! 30.06.07, 03:20 bez urazy, dziewczyny, ale jak czytam takie opowieści to aż się boję! Kiedy się bardzo chce dziecka, to jest w porządku i pozostaje tylko zmartwienie,żeby "okres" nie wpłynął na ciążę źle. A kiedy się nie chce jeszcze, to zazwyczaj łapie się mega radochę na widok "okresu". A tu zonk! O.o Krwawienie w ciąży w terminie @ jest dla mnie mega zagadką.Kto może mi wyjasnić dlaczego się zdarza nawet do 4 miesiąca? <przykład koleżanki, urodziła zdrowego chłopca>. Btw. moja mama podobno miała 2 @ w ciąży ze mną. ... Odpowiedz Link
nerusek Re: Kochana, Ty tam masz zapaśnika! 30.06.07, 14:00 no cóż, w dziwnych czasach żyjemy - nieraz organizm zachowuje się inaczej, niż w podręcznikach napisane :-) ja wczoraj byłam na usg - w macicy jest pęcherzyk, za 2 tygodnie będzie wiadomo, czy bije serduszko a dziś rano obudziłam się z mega opryszczką, której nie miałam 2 lata :-( moje ciało postanowiło osiągnąć wyżyny sadyzmu :-( żeby ten mój zapaśnik to przetrzymał ! Odpowiedz Link
carja.fruzhina Re: Kochana, Ty tam masz zapaśnika! 30.06.07, 15:46 przetrzyma, jeśli już tyle przetrzymał ;))) czego Wam obojgu życzę, Tobie cierpliwego znoszenia wydziwiań własnego ciała :) a powiedz mi.... czy ten Twój ostatni okres był obfity, czy miałaś też dodatkowo bóle miesiączkowe? jeśli mogę spytać oczywiscie... Odpowiedz Link
nerusek Re: Kochana, Ty tam masz zapaśnika! 30.06.07, 18:05 ten okres był jak zwykle długi i jak zwykle obfity i wymagający częstego latania do toalety :-) a jeśli chodzi o bóle miesiączkowe, to faktycznie nie miałam teraz, ale zykle i tak te bóle trwały tylko pierwszych kilka godzin okresu i były niezbyt uciążliwe, więc nigdy nie poświęcałam im zbytnio uwagi :-) hm... jeszcze teraz nie potrafię za bardzo pojąć, jak to się stało Odpowiedz Link
bystra_26 w pewnym sensie 30.06.07, 18:00 Jak przeczytałam te wszystkie posty, zwłaszcza sytuację neruski... to dochodzę do wniosku... ... że aby zajść w ciążę, cykl musi byc dwufazowy... ... i w 99,99999% ta druga faza, czyli wyższe temperatury, trwa i trwa... ... ale jeśli jest słabe ciałko żółte = słabo produkuje progesteronu, albo inna anomalia wpływająca na produkcję tegoż hormonu (bo to on powoduje zwyżkę temperatury), to temperatura się obniża, następuje okres ... ... jeśli wystąpi on na tyle późno, że zarodek zdążył się już skutecznie zagnieździć, to ciąża się utrzyma... ... w większośći jednak zbyt mało poowulacyjnego progesteronu skraca lutealną na tyle, że zanim zarodek się zagnieździ, przychodzi okres i o tym, że była ciąża nie wiemy Odpowiedz Link
nerusek Re: w pewnym sensie 30.06.07, 18:16 no właśnie, ja przeanalizowałam ten cykl, który zaczął się 12 maja - skok temp. miałam dopiero 22 dc. (owulacja potwierdzona monitoringiem w 21 dc.) - okres dostałąm 13 dni później miałam podręcznikowy spadek temp. w 33 dc - z 36,9 w 32 dc. do 36,4 - po paru godzinach zaczęłam krwawić, a mało tego - dzień wcześniej miałam lekkie brunatne plamienia ! a wczoraj nawet lekarz się dziwił, że jednak ten pęcherzyk w macicy się znalazł, a beta przyrasta prawidłowo (45 dc. 1247, 47 dc. 2073), czyli niby ciąża się w najlepsze rozwija ! w każdym razie mam dobrą radę dla innych: róbcie pomiary temp. do 4 dnia okresu, żebyście potem w szoku nie chodziły - jak ja:-) 4 lata stosuję NPR - nigdy mnie nie zawiódł - a teraz mam taką niespodziankę - mam nadzieję, że będzie cała i zdrowa :-) Odpowiedz Link
carja.fruzhina Re: w pewnym sensie 01.07.07, 15:30 ładne kwiatki :)))))))))) ale zapaśnik silny że hej! więc będzie dobrze :)))))))))) mam jeszcze pytanie blondynki..... ;) na czym polega monitoring owulacji? na robieniu testów owulacyjnych?usg??? wiem że owu może też dokładnie okreslić FF, ale nie mam pojęcia jak to wszystko tam poustawiać.... Odpowiedz Link
bystra_26 FF a owulacja 01.07.07, 17:01 FF nie wyznacza DNIA OWULACJI, bo to tylko algorytm, dla niego skok=owulacja w 99% analiz przy metodach termiczno-objawowych da się tylko wyznczyć najbardziej płodny okres - zakłada się, że owulacja występuje +/- 2 dni od skoku temperatury dzień owulacji moźna tylko wykryć na monitoringu - to oglądanie jajników na USG, tylko że jeszcze trzeba przyjść akurat jak pęka pęcherzyk - małoprawodpodobne, nawet jak pilnujesz, czy to już owulacja testami testy pokazują, czy organizm już uwalnia FSH, hormon odpowiedzialny za pękanie pęcherzyków, ale... wiadomo, że czasem są tylko przymiarki do owulacji, więc sam test to za mało - trzeba jeszcze mierzyć temperaturę, by wiedzieć, czy pęchezryk na pewno pękł :) Odpowiedz Link
korniz Re: czy jest możliwa ciąża mając niskie tempki? 01.07.07, 15:43 No właśnie nie wiemy dokładnie jak nasze organizmy się zachowują w tych wcasach,przy tym środowisku.Czasem mając okres i po nim znajduję kilka sygnałów czy nie jestem w ciąży np częste chodzenie do wc ,powiększenie piersi,większy brzuch.Ostatnio nawet wazę się częściej-waga mi stoi.Nie dają mi spokoju.Testów nie robię bo mówię sobie po co skoro mam @.A może nie powinniliśmy już ufać tym @?Znam osoby które miały miesiączki i poszły do lekarza bo coś czują w brzuchu - ruchy a tu 4 miesiąc.I skąd to się bierze.Wg tego wszystko jest możliwe,nie ucieknie się przed przeznaczeniem. Odpowiedz Link
remka1 Re: czy jest możliwa ciąża mając niskie tempki? 02.07.07, 09:27 Pozostaje nam (przy tych wszystkich cudach, a zwłaszcza tym "neruskowym cudzie") mieć pobożne życzenie, aby to przeznaczenie wreszcie dopadło tych, którzy tego tak bardzo pragną :):):) Odpowiedz Link