Dodaj do ulubionych

powracam jak bumerang ;) konkretne pytanie:

16.07.07, 10:19
Cześć Dziewczyny,
od razu przejde do rzeczy:
Jak wiecie NPR nie stosuje. O dzidzię się staram od 7 m-cy.
Teraz mam @. Chcę spróbowac z testem owu. I pytanie: kiedy go kupić i kiedy
zacząć stosować? Tak, żeby nie przegapić ;)
Z góry dziękuje za pomoc
Obserwuj wątek
    • bystra_26 koło owulacji 16.07.07, 10:55
      Zasadniczo przed owulacją najpierw wzrasta poziom estrogenów, a to powoduje, że
      śluz nabiera cech bardziej płodnych - przejrzysty lub z przejrzystymi nitkami,
      ciagnący się w nitki między palcami, odczucie mokrości.naoliwienia w
      przedsionku pochwy.
      Przy takim sluzie warto podejmować współżycie, bo w nim pleminiki moga poczekać
      parę dni na owulację.

      Zaś co do testów... zaczynaj dopiero jak sluz robi się płodny... I by
      zaoszczędzić warto jednak mierzyć temp., bo jej przejście na wyższy poziom i
      utrzymywanie się przynajmniej przez 3 dni oznajmia, że owulacja już była i nie
      ma sensu dalej testować.
      • gardone dziękuję! 16.07.07, 11:14
        Czyli tak: po okresie zaczynam mierzyć temperaturę.
        Ale bardzo chciałabym trafić już na ta owulację - więc jeszcze raz: kiedy test?
        Zeby nie przegapić, bo jeżeli dobrze rozumiem, w momencie gdy temp. się
        podniesie to już "po ptokach"?
        • wiosenka1 Re: dziękuję! 16.07.07, 11:20
          Gardone a jakie masz dlugie cykle?
          • gardone Re: dziękuję! 16.07.07, 11:23
            raczej regularne
            średnio 32 - 34 dni
        • horpyna4 Re: dziękuję! 16.07.07, 11:35
          W zasadzie tak (chociaż jest jeszcze pewna szansa), ale nie musisz trafić na
          owulację, żeby zajść w ciążę. Dni o największej płodności są na ogół tuż przed
          owulacją i występuje wtedy śluz płodny (lejący się lub ciągnący, śliski). Taka
          asymetria w płodności w stosunku do terminu owulacji wynika z tego, że plemniki
          żyją długo (w śluzie płodnym) i mogą sobie spokojnie poczekać na owulację, a
          jajeczko żyje krótko i nie poczeka.
          Podsumowując - przed owulacją mierzysz temperaturę i obserwujesz śluz. Możesz
          wstrzymać starania, żeby nie zakłócać obrazu śluzu. Jak zacznie się śluz płodny,
          zaczynasz się starać. Temperatura wtedy na ogół jeszcze nie wzrasta, a nawet
          może nieco spaść. Potem następuje skok w górę i po trzech dniach jest już
          niepłodność poowulacyjna. Ważne, żebyś dalej mierzyła temperaturę, bo jeżeli
          nie zajdziesz w tym cyklu w ciążę, to sprawdzisz, czy masz prawidłową (nie za
          krótką) fazę lutealną. Bo zbyt mało dni z podwyższoną temperaturą, to nici z
          utrzymania ciąży, choćbyś nie wiem jak dokładnie celowała.
          Tak więc wstrzymaj się na razie z testowaniem, bo obserwcja śluzu i pomiar
          temperatury dadzą Ci więcej ważnych informacji.
          • gardone czyli nie testować się teraz? 16.07.07, 14:33
            nie chciałabym kolejnego nietrafionego podejścia....
            • bystra_26 zaakceptować naturę 16.07.07, 15:34
              Ciąży niestety nie da się zaplanować...
              Nawet jak idealnie celuje się ze współżyciem w owulację, oboje przyszli rodzice
              są zdrowi, to prawdopodobieństwo zajścia w ciążę wynosi tylko 40%, czyli
              ŚREDNIO ma starania potrzeba parze 3 cykle, ale jak to ze statystyka bywa...
              jedym udaje się od razu, a innym po 12 miesiącach. Dopiero po 2 latach
              bezowocnych straań WHO mówi o bezpłodności, więc kilka miesięcy nie jest
              powodem do niepokoju.

              Im bardziej będziesz się nakręcać, stresować staraniami, traktować seks jako
              pracę/obowiązek/zadanie, tym dłużej to będzie trwało, bo takiemu zestresowanemu
              organizmowi ciąża się nie opłaca. Podejdź do tego mniej planowo, potraktuj
              ciążę jako niespodziankę za jakiś czas, a ona będzie.

              Zalecane jest współżycie, kiedy pojawia się płodny śluz, kiedy Wy macie ochotę,
              najlepiej nie częsciej niż co 2 dni, żeby plemniki mogły dojrzeć i było ich
              dużo.
              • wiosenka1 Re: zaakceptować naturę 16.07.07, 19:23
                Gardone możesz testowac od ok 15dc, ale u nas na forumie dla starczek, własnie
                testy owu poszły do smietnika, puszcze cytat jak to z nimi jest

                "o testach owu piszę już chyba z piąty raz, ale co tam:)
                26-94 U/l to jest norma LH dla kobiet w okresie okołoowulacyjnym. jak widzac
                przedział spory. Testy owu mają czułość ok 35U/l(pewnie różne różnie). No i
                trzeba powiedzieć, że u każdej kobiety pęcherzyk pęka przy innym stężeniu. I
                tak, niektórym potrzebne jest np. 90 U/l, więc logicznym jest, że test wyjdzie
                pozytywnie duuużo za wcześnie:(. Poza tym pik LH jest niezależny od obecności
                pęcherzyka. Niestety. Pęcherzyk może się w ogóle nie pojawić, a LH poleci w
                górę, bo przyszedł czas i tyle.
                Moim zdaniem, więc te testy to wywalona niepotrzebnie kasa.

                i

                "a! no i jeszcze może byc przypadek odwrotny, jeśli u kogoś pęcherzyk pęka przy
                dolnej granicy normy, czyli 25U/l. Wtedy test może w ogóle nie wyjść, mimo
                piknej owu:)"

                o
              • kathrinn82 bystra_26 16.07.07, 19:44
                Definicje wg. WHO:"BEZPŁODNOŚĆ to TRWAŁA NIEZDOLNOŚĆ do zostania rodzicami.
                Kobieta jest na pewno bezpłodna, kiedy nie ma macicy albo już przestała
                jajeczkować. Bezpłodni bywają także mężczyźni. Kiedy np. wskutek wypadku czy
                operacji utracili oba jądra. Zdarza się też, że jądro wygląda normalnie, ale
                nie produkuje plemników". I jeszcze jedna definicja: “Mianem NIEPŁODNOŚĆ
                nazywamy niezdolność do zajścia w ciążę lub spłodzenia dziecka, ale jest to
                STAN ODWRACALNY. Zgodnie z definicją WHO, o niepłodności mówimy wtedy, kiedy w
                ciągu 12 miesięcy regularnego współżycia, bez zastosowania antykoncepcji, nie
                dochodzi do poczęcia dziecka.”.
                • bystra_26 Re: bystra_26 16.07.07, 20:10
                  Dzięki za definicję.

                  Ciekawe jak nazwać stan, gdy współżyje się tylko w dni niepłodne według NPR i
                  nie zachodzi w ciążę ;)
                  • kathrinn82 Re: bystra_26 16.07.07, 22:41
                    to raczej celowe działanie, więc nie sądzę, żeby potrzbna była do tego
                    definicja.
                • gardone niepłodność - chyba nie 17.07.07, 09:03
                  myślę, że u mnie o niepłodności nie można mówić - mam juz 10-cio letniego syna
                  z tym, że on pojawił się nagle ;)
                  a teraz, kiedy bardzo chcemy "planowo" nie wychodzi.....
                  • horpyna4 Re: niepłodność - chyba nie 17.07.07, 10:01
                    Normalka. Wtedy się nie nakręcałaś, tylko kochałaś się, jak miałaś na to ochotę.
                    A zwykle jest ona największa w dni płodne. Teraz się nakręcasz, to organizm
                    broni się przed ciążą w stresie.
                    • gardone Re: niepłodność - chyba nie 17.07.07, 10:07
                      staram się nie nakręcać, ale to chyba tkwi we mnie podświadomie
                      co miesiąc mówię - co ma być, to będzie
                      i co miesiąc się rozczarowuję

                      racjonalizm i zdrowy rozsądek nie bardzo działają ;)
                      najgorzej, jak sobie z tego zdajesz sprawę.
                      • suzanah79 Re: niepłodność - chyba nie 19.07.07, 08:43
                        wiem o czym mówisz.. jak się nie nakręcać
                        skoro i tak mierząc temperaturę i obserwując śluz dokładnie
                        wiemy kiedy jesteśmy płodne i podświadomie się myśli nie da sie wyłączyć
                        takiego myślenia a już w ostatniej fazie to koszmarne czekanie i sprawdzanie co
                        rano czy temp wzrasta.. czasami jestem zła na siebie na naturę..
                        • horpyna4 Re: niepłodność - chyba nie 19.07.07, 11:31
                          Można odstawić termometr po stwierdzeniu, że zaczęła się już faza lutealna.
                          Wtedy mniej się o tym myśli i nie nakręca się. Wprawdzie nie ma się kontroli
                          nad prawidłowością tej fazy, ale trzeba wybrać to, co mniej zaszkodzi. Taki
                          urlop od mierzenia moze pozwolić na większy luz.
                          • gardone zaczęłam mierzyć 19.07.07, 14:31
                            dziś pierwszy dzień
                            czy istotna jest godzina mierzenia? Czy wystarczy tylko rano, przed wstaniem
                            (np. raz o 6,30 a kiedy indziej o 8,30)?
                            i kiedy zacząć "pracę"? przed skokiem, czy zaraz po?
                            pytam, bo Wy przynajmniej cos na ten temat wiecie ;)
                            • bystra_26 wskazówki 19.07.07, 15:12
                              Temperatura - to zależy od metody, jednak dla mnie czytelniesze wykresy
                              wychodzą, jak się mierzy o stałej porze - również w weekend: wtedy nastawiasz
                              budzik, mierzysz, zapisujesz (jeśli to nie jest termometr elektroniczny), i
                              śpisz dalej. Najlepiej zeby ta godzina była przed 7.30.
                              Mierzysz zaraz po przebudzeniu, zanim cokolwiek zrobisz, zawsze w tym samym
                              miejscu. Zaczynasz pomiary zaraz po ustaniu okresu, tak najlepiej od 5-6 dnia.

                              Nie traktuj starania się o dziecko jako pracy czy zadania, to nie pomaga. Po
                              prostu kochajcie się jak Was najdzie ochota - natura przecież sama dba o
                              kontynuację gatunku i do tego nas wyposazyła. Dobrze jest kochać się, jak
                              pojawi się po okresie płodny śluz - przejrzysty, ciagnący się... Koniec okresu
                              płodnego, to trzeci dzień wyższych temperatur po ostatnim dniu z sluzem o
                              charakterze płodnym.


                              • bystra_26 Re: wskazówki - cd. 19.07.07, 15:14
                                Za pierwszy dzień cyklu przyjmuje się pierwszy dzień normalnego okresu.
                                Plamienia przed należą jeszcze do starego cyklu.
                                • gardone Bystra 19.07.07, 15:26
                                  bardzo Ci dziękuję!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka