Dodaj do ulubionych

Czy ktoś może mi pomóc??? (bardzo proszę)

27.01.08, 08:26
Jesteśmy małżeństwem z ponad dwuletnim stażem. Mój pierwszy cykl poślubny zaowocował naszym dziś 17-miesięcznym synkiem. Co tu dużo pisać - to była wpadka. Cykle obserwowałam już wcześniej, moje obserwacje były poparte słowami pani z poradni przedmałżeńskiej, że dobrze to robię, jednak gdy przyszło do części praktycznej.. no cóź, widocznie tak miało być. Potem ze względów zdrowotnych musieliśmy wstrzymać się ze współżyciem w czasie ciąży, a po ciąży... szczerze pisząc sytuacja wpadki zupełnie nas zdołowała, mój mąż boi się zaufać NPR, która jest dla nas jedyną ze względów religijnych, więc koniec końców na prawie półtora roku współźyliśmy 3-4 razy. Takie napięcie bardzo mnie wykańcza psychicznie:( Nie, nie mamy niskiego libido, wiem, że nie ma się czym chwalić, ale przed ślubem współżyliśmy prawie codziennie (z wyjątkiem dni interpretowanych przez nas jako płodne) -wspomagaliśmy się prezerwatywą. Obiecaliśmy sobie jednak, że w małżeństwie będzie już po Bożemu no i mamy:(
W sumie piszę tutaj, bo gdziekolwiek się nie zwróciłam do fachowców od NPR-u zostałam zbluzgana - raz za współżycie przed ślubem, dwa za wstrzemięźliwość w czasie ciąży, gdzie zdaniem pewnej pani od NPR właśnie wtedy mogliśmy sobie "używać", trzy za to, że nie zachowałam tamtego wykresu z wpadki (a zatem bzdury gadam)...
Chciałabym, żeby ktoś mi (nam) pomógł od dziś, bez patrzenia w przeszłość, bo naprawdę nie daję już rady... szukam kogoś, kto pomoże mi od nowa się nauczyć NPR, bez odwoływania się do mojej wiedzy, bo widocznie nauczyłam się źle; kogoś, kto pomoże mi robić wykresy i wspomoże w interpretacji... Szukam...
Obserwuj wątek
    • zielony_kaputrek Re: Czy ktoś może mi pomóc??? (bardzo proszę) 27.01.08, 08:31
      Aha - zapomniałam dodać, że szukam osoby z odrobiną czasu i wieeeelką cierpliwością, najlepiej by to była jedna konkretna osoba z dużym doświadczeniem, bo naprawdę chyba chciałabym, żeby na początek prowadziła mnie niemalże dzień po dniu, raczej mailowo niż tu, na forum
      • bystra_26 help 27.01.08, 16:26
        Niestety rzadko zdarzają się dobrze wyszkoleni instruktorzy i jak komuś, jak mi,
        zależy na skutecznym odkładniu, musi szukać rzetelnej wiedzy na własną rękę.

        Z mojego doświadczenia wynika, że jak ma się nieksiążkowe cykle, co prowadzi do
        zbyt długiej wstrzemięźliwości (plus korealcja cykle-temperament), to można
        dostawać rozgrzeszenie jak się sporadycznie wspomaga antykoncepcją mechaniczną.

        Metoda jest dla Was, a nie Wy dla metody!

        Do mnie możesz pisać, a sama najlepiej zaopatrz się w dobry, współczesny
        podręcznik np. Roetzera (Kippleyów nie polecam, bo tak 3/4 to trudna do
        zniesienia ideologia plus stereotypy).
        • zielony_kaputrek Re: help 27.01.08, 20:50
          :) Dzięki:) Mogę domyślać się, że rzadko się takowi zdarzają, ale żeby zaraz mieszać człowieka z błotem... Zwłaszcza dostało mi się za szczere wyznanie, że nie współżyliśmy w czasie ciąży:( Paranoja. Dzięki za deklarację. Po prostu chyba od jutra REGULARNIE zacznę się obserwować, już bez wymówek, że nie potrafię:((( Kurczę po 1,5 roku od porodu nie potrafię wyczuć dobrze szyjki, bo miałam ją poważnie rozerwaną podczas porodu i mam teraz pozszywaną:((((( Czuję wiecznie zgrubienia i szwy:( Czy jest na to jakaś rada... Czy mam odliczać 5 kresek, gdy mierzę temp w pochwie? Zaczęłam mierzenie i wyszło, że moje temp. bez odliczania zaczynają się powyżej 37 stopni. Nie jestem chora, niedawno robiłam podstawowe badania, czy ktoś się orientuje co się może dziać? (z całą pewnością nie jestem w ciąży) Pomocy!!!
          • horpyna4 Re: help 27.01.08, 22:33
            Nie bardzo rozumiem, o jakie odliczanie chodzi. Temperaturę mierzysz
            w pochwie i dobrze, ważne, żeby rano przed wstaniem z łóżka. Wysokość
            temperatury nie jest ważna, ważne są różnice między wynikami pomiaru
            w kolejnych dniach. Badanie szyjki odpuść sobie, raczej zwróć uwagę
            na śluz. Zwykle jest tak: kilka dni po miesiączce pojawia się
            ciągnący lub lejący się śluz i to już są dni płodne. Temperatura może
            być w przybliżeniu stała, może się też trochę obniżyć właśnie w te
            dni ze śluzem płodnym. Potem śluz się zmienia na nierozciągliwy,
            nieprzezroczysty i grudkowaty, a temperatura podskakuje do góry
            przynajmniej o 0,2 stopnia, żeby spaść dopiero przed miesiączką. Po
            trzech wyższych temperaturach masz już niepłodność poowulacyjną. Ta
            niepłodność jest pewna, jeżeli wykres jest czytelny (podwyższona
            temperatura sygnalizuje obecność progesteronu). Natomiast
            niepłodność przedowulacyjna jest niepewna, bo trudno zauważyć, kiedy
            się kończy.
            W przypadku bardzo wczesnej owulacji może nie być po miesiączce dni
            niepłodnych, dopiero po owulacji.
            Napisałam to w dużym skrócie, pytaj, jeżeli czegoś nie rozumiesz.
            I jeszcze jedno - owulacja może nastąpić w dowolnym dniu cyklu,
            nawet jak się miało cały czas regularne. Wtedy zmienia się również
            długość całego cyklu, bo faza wyższych temperatur po owulacji jest w
            przybliżeniu stała. Dlatego należy trzymać się wyników pomiarów i
            obserwacji, a nie korzystać z obliczeń kalendarzowych.
            • zielony_kaputrek :) 27.01.08, 22:52
              Chodzi mi o odliczenie 5 "kresek", coś na kształt odliczenia przy gorączce u
              dziecka, gdy temp. mierzy się w pupie - ja temp. mierzę w pochwie. Przed ciążą
              faktycznie miałam książkowe temp - czyli pow. 36; teraz gdy zaczynam mierzyć
              ponownie temp. z początku cyklu są sporo pow. 37 stopni
              • horpyna4 Re: :) 27.01.08, 23:28
                Niczego się nie odlicza, bo zawsze się mierzy w tym samym miejscu.
                Ważny jest KSZTAŁT krzywej temperatur. Obejrzyj sobie wykresy na tym
                forum, są w wielu wątkach i są też dyskusje na ich temat. Wrzuć też
                własny wykres, podyskutujemy i wiele się wyjaśni.
                • agafrytka Zielony_kapturku 28.01.08, 15:03
                  Napisałam Ci na gazecie mój prywatny adres mailowy.
                  Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka