katibebe
23.10.08, 23:18
Witam! Od niedawna postanowiłam obserwować swój organizm:) Zaczęłam oczywiście
od lektur... Jedną z nich był podręcznik dla nauczycieli NPR o takiej
właśnie nazwie. W niej jest opisana metoda angielska. Później wpadła w moje
ręce książka z metodą Rotzera. I tu jest moje pytanie.. Czym tak naprawdę
obydwie te metody się różnią? Hm.. myślałam dużo nad tym ale jak na razie to
tylko same podobieństwa w nich widzę :):) Pozdrawiam..
P.S
Jeśli już taki wątek istnieje to przepraszam, widocznie przeoczyłam go..