Dodaj do ulubionych

Niski progesteron - co robić?

30.01.09, 12:01
Mam niski poziom progesteronu ok. 6,7 jednotek (?), a powinno być ok
10 jednostek. Przez trzy miesiące brałam Luteinę 50 pod język , 15-
26dc.Miesiaczki miałam zawsze regularne 26-28 dni. W pierwszym
miesiącu stosowania było wszystko normalnie, @ w 27 dniu, w
następnym cyklu 22 dc, czyli jeszcze podczas brania Luteiny, nie
odstawiłam Luteiny tylko brałam do 25 dc. @ była bardzo obfita i
trwała ok. 2 tyg., potem przez cały mies miałam plamienia. Teraz mam
słabsze brunatne plamienia ze śluzem (16 dc). Byłam u gina zbadał
mie, zlecił BThcg -( czekam na wynik, ale na pewno ujemny )oraz USG.
Raczej wykluczył torbiel. Ja staram się o drugie dziecko i martwią
mnie moje plamienia, nie wiem co to może znaczyć. Usg mam dopiero za
tydzień i dopiero wtedy spotkam sie z ginem. Co znaczą te plamienia
i ta cała sytuacja. Poradźcie, czy mój organizm w ten sposób
uzupełnia brak progesteronu? Mam mętlik.
Obserwuj wątek
    • aneczka001983 Re: Niski progesteron - co robić? 30.01.09, 12:48
      Pierwsze pytanie czy obserwujesz cykl? Każde przyjmowanie leków
      hormonalnych trzeba dopasować do własnego cyklu, do aktualnej jego
      fazy. Nawet u kobiet z bardzo regularnymi cyklami nie ma dwóch
      takich samych przebiegów, każdy cykl jest inny. Lekarz, przepisując
      progesteron na wzmocnienie naturalnej fazy ciałka żółtego, z góry
      przyjmuje model cyklu 28-dniowego i rutynowo zaleca progesteron od
      14, 15 czy 16 dnia cyklu. A w tym dniu raz może być już faktycznie
      po owulacji, a innym razem przed. Roetzer pisze, że terapia
      progesteronowa rozpoczęta zbyt wcześnie w danym cyklu może prowadzić
      do nieregularnych krwawień - to by mogło tłumaczyć to co się teraz
      dzieje u Ciebie.
      Dlatego warto się obserwować, zwłaszcza przyjmując hormony.
      Jeśli zdecydowałabyś się na prowadzenie pomiarów, mogę Ci napisać
      jakie są zalecenia dla przyjmowania progesteronu z uwzględnieniem
      przebiegu temperatury. W przeciwnym razie więcej nie mogę niestety
      pomóc.
      • jammnik Re: Niski progesteron - co robić? 30.01.09, 13:10
        Niestety dopiero wkraczam w "świat" obserwacji własnego cyklu.
        Poprzednia ciąża udała sie po 6 mies. i bez żadnych pomiarów, ani
        zagłębienia w naturę :). Wstyd się przyznać, ale nigdy nie mierzyłam
        temperatury, jedynie to intuicyjnie i po sluzie wiedziałam o
        owulacji. Nie jestem już najmłodsza, bo po 30-tce i badzo sie tym
        stresuje, że nie mam juz czasu. Myślę, że kurację Luteiną (chyba ?)
        na razie zakończyłam, bo gin powiedział, że mam na razie nie brać.
        Dopiero po USG oraz Bthcg mam się odezwać do gina. Czy możesz mi
        pomóc i wyjaśnić jak prawidłowo mierzyć temp. oraz interpretować
        oraz stosować hormony. Co moge jeszcze zrobić, co sprawdzić , by
        zajśc w ciążę? Please
        • aneczka001983 Re: Niski progesteron - co robić? 30.01.09, 14:12
          Każdy moment jest dobry, żeby zacząć się obserwować. A korzyści,
          jakie z tego wynikają naprawdę mogą zaskoczyć. Ja sama byłam w
          szoku, jak zobaczyłam jak wiele można się dowiedzieć o swoim
          organizmie i jego ewentualnych niedociągnięciach na podstawie
          zwykłej obserwacji cyklu. Najtrudniej jest zacząć, a potem, jak już
          widzisz efekty, to wiesz że warto. Ty jesteś teraz w o tyle
          korzystnej sytuacji, że starania o dziecko mogą Cię dodatkowo
          zmobilizować, żeby zacząć obserwacje. Roetzer twierdzi, że czasem
          sama obserwacja cyklu prowadzi do jego uregulowania i do poczęcia
          dochodzi bez żadnej interwencji medycznej.
          Piszesz, że do tej pory rozpoznawałaś owulację na podstawie śluzu -
          to bardzo dobrze, jeden duży krok już za Tobą. Dobrze, że w ogóle
          wiesz że jest coś takiego jak śluz szyjkowy i że jest on sygnałem
          zbliżającej się owulacji.
          Teraz tylko dołożysz pomiar temperatury i już będziesz wiedziała, że
          jeśli dana ścieżka śluzowa zakończy się wzrostem temperatury to z
          dużym prawdopodobieństwem miała miejsce owulacja.
          Dzięki pomiarom poznasz długość swojej fazy lutealnej (a więc fazy
          ciałka żółtego, które wytwarza progesteron). Długość fazy lutealnej
          jest jednym z ważniejszych czynników umożlwiających utrzymanie
          ciąży). Być może dowiesz się np. że masz za słabe ciałko żółte i to
          jest powodem zaniżonego poziomu progesteronu. A może okaże się, że
          badanie było wykonane w niewłaściwym dniu cyklu i wynik jest
          zafałszowany (tu oczywiście spekuluję, podając przykłady jakich
          informacji może dostarczyć obserwacja cyklu kobiety).

          Na początek proponuję zapoznać się ze wskazówkami zawartymi tutaj:
          www.iner.pl/?x=1&s=3
          Jeśli chodzi o samo mierzenie temperatury, to podstawowe zasady są
          takie:
          - mierzymy zawsze o tej samej godzinie, rano, nie później niż o
          7.30, zaraz po przebudzeniu, przed wykonaniem jakiejkolwiek innej
          czynności,
          - mierzymy tym samym termometrem (rtęciowym lub elektronicznym
          polecanym do NPR, np. microlife, niektórzy nie polecają
          elektronicznych, ale jeśli już to trzeba kupić taki, który wyświetla
          dwa miejsca po przecinku)
          - zawsze w tym samym miejscu - odbyt (ok. 5 minut) albo pochwa (ok.
          5 minut), albo usta (ok. 8 minut), przy czym początkującym nie
          poleca się mierzenia w ustach, ze względu na różny rozkład
          temperatur w jamie ustnej
          - wszelkie zakłócenia zapisujemy (np. choroba, stres, leki, alkohol
          wypity poprzedniego wieczora, krótszy sen).
          Szczegóły w linku, który podałam Ci wyżej.

          Jeśli chodzi o same starania, to najważniejszy jest śluz szyjkowy -
          jest on niezbędny do poczęcia. Należy zatem współżyć właśnie w dni
          ze śluzem. Za dzień optymalnej płodności uznaje się tzw. dzień
          szczytu śluzu, czyli dzień ze śluzem najlepszej jakości oraz dzień
          po nim.
          Nie wiem jak długo się staracie, nie wiem czy mąż robił badania
          nasienia. Jeśli badania są ok, a mimo tego nie dochodzi do poczęcia
          zaleca się rezygnację ze współżycia na początku cyklu i ponowne jego
          rozpoczęcie w dniach płodności, czyli dniach ze śluzem. Jeśli wynik
          był na granicy normy Roetzer pisze, żeby podjąć współżycie
          dwukrotnie w dniu optymalnej płodności (dniu szczytu lub dzień po).
          Badania wskazują na to, że jeśli parametry nasienia są na granicy
          normy, wówczas nasienie z drugiego wytrysku może wykazywać lepszą
          jakość.

          Nie wiem co Ci jeszcze napisać. Gdybyś miała jakieś pytania to pisz.
          Jeśli tylko będę umiała, to chętnie odpowiem.

          Pozdrawiam,
          Ania
          • jammnik Re: Niski progesteron - co robić? 30.01.09, 14:56
            Bardzo dziękuję Ci Aneczko, od nowego cyklu będę mierzyła
            temperaturę. Ale nadal niepokoją mnie plamienia. Masz może
            doświadczenie w tej kwestii? Dlaczego podczas brania Luteiny , czyli
            uzupełniania progesteronu wystepują plamienia? Czy mam go tak
            tragicznie mało, że to powoduje brunatno-śluzowe plamienia?
            • aneczka001983 Re: Niski progesteron - co robić? 30.01.09, 15:19
              Nie odpowiem Ci na pewno, to trochę jak wróżenie z fusów, kiedy nie
              mamy żadnej wiedzy o tych cyklach (zapisów śluzu, krwawień i
              temperatury). Ale skłaniałabym się do tego, że progesteron został
              podany w niewłaściwym momencie cyklu i troszkę namieszał. Teraz
              organizm musi dojść do siebie i przypomnieć sobie co, jak i kiedy
              się robi ;)
              Ale zaznaczam, przy tych danych jakie mamy (a właściwie nie mamy) to
              jest tylko gdybanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka