Dodaj do ulubionych

Edgar Allan Poe

09.11.02, 22:47
Co sadzicie o jego tworczosci? Czy macie jakies ulubione opowiadania
autora 'Kruka'?
Ja jestem beznadziejnym przypadkiem osoby zakochanej w dzielach Edgara :-)
Takie jego opowiadania jak 'Berenice', 'Serce oskarzycielem'czy 'Czarny kot'
chodza za mna do dzisiaj. Pierwszy raz z jego tworczoscia zetknelam sie
jeszcze jako licealistka. Przeczytalam 'Zaglade Domu Usherow' i pooooszlo...

Pozdr




Obserwuj wątek
    • Gość: mema Re: Edgar Allan Poe IP: *.gniezno.sdi.tpnet.pl 10.11.02, 08:52
      Ech, Twój post przypomniał mi dawne, licealne czasy kiedy to - pod wpływem śp
      Tomasza Beksińskiego zaczytywałam sie E.A.Poe. "Beczka
      Amontillado", "Zagłada..." NAwet udało mi sie zdobyć "Kruka", który zresztą
      mnie rozczarował. Z opowiadan najbardziej podobały mi sie "Studia i
      wahadło", "Złoty zuk" i inne kryminalne i takie naj-naj, niestety nie pamietam
      tytułu (a książkę kilka lat temu pożyczyłam komuś, kto mi jej nie oddał) o
      młodym człowieku z dużą wada wzroku, który z próżności nie nosi okularów i co z
      tego wynikło.. ;) Sup-per! Śmieszne do łez i ku przestrodze :))
      Pozdrawiam
      mema
    • Gość: Kawka Re: Edgar Allan Poe IP: *.avamex.krakow.pl 10.11.02, 09:36
      Edgar Alan Poe zainicjował moje upodobania do wszelakich opowieści
      niesamowitych. Najpierw wpadł w moje ręce "Złoty żuk " i "Zabójstwo przy rue
      Morgue ",małe broszurowe wydania z serii"Koliber ". Potem ,po usilnych
      staraniach ( wprawdzie w bibliotece dla dzieci nie było tej pozycji ,ale od
      czegóż są biblioteczki prywatne koleżanek)-udało mi się pożyczyć "Opowieści
      niesamowite" .Oj,po tej lekturze były i kłopoty z zaśnięciem ,i koszmary
      nocne ,ale za nic nie wyrzekłabym się tych wrażeń.Bądż co bądż po nocy
      przychodził dzień... Największe wrażenie wywarły wtedy na mnie : "Studnia i
      wahadło" ,"Przedwczesny pogrzeb","Król Dżumiec","Maska śmierci Szkarłatnej"
      (cóż za działające na wyobrażnię tytuły) i "Ligeja"( póżniej, po paru latach
      obejrzałam też jej ekranizację pt. "Grobowiec Ligei ").Tłumaczem kilku
      opowiadań był Bolesław Leśmian ,na co wówczas nie zwracałam żadnej uwagi ,ale
      potem jeszcze bardziej ugruntowało moje gorące uczucia do twórczości tego
      poety .W TVP widziałam polską adaptację "Beczki Amontillada". No a potem ,jak
      u Ciebie -poooszło !!! Pochłaniałam z zapartym tchem wszelkie tego typu
      opowieści: Aleksandra Grina,Janusza Grabiańskiego("Biały wyrak" , "Smoluch"
      i"Czerwona Magda" szczególnie mi się podobały),R.L.Stevensona( ach,ten "Diablik
      w butelce " i "Doktor Jekyll i Mr.Hyde"),nawet nasz Julian Tuwim "popełnił"
      takie opowiadania.A do dwutomowych "Opowieści z dreszczykiem " wracam co jakiś
      czas . "Małpia łapka" ,"Lukundu" i historia "o gumie ,która żuła chłopczyka"
      {tytuł nadany przez bliskie mi dzieci)-to mój tradycyjny repertuar
      jako "bajarki" w czasie długiej jazdy samochodem .No i jeszcze "Bajka o
      biedzie ,uwięzionej w kości ",ale to już całkiem inna dziedzina...Pozdrawiam.
      • martolka Re: Edgar Allan Poe 10.11.02, 12:30
        Podpisuję się pod twoim postem obiema rekami. Uwielbiam Poego od dawna i już mi
        tak zostanie. Też miałam dość koszmarne sny po jego lekturach i chyba mi się
        trochę udzielił jego strach przed byciem pogrzebanym żywcem - to przez to że te
        jego opowiadania są takie sugestywne. Niesamowita wyobraźnia, do tego poparta
        jego włąsnymi fobiami - mieszanka wybuchowa.
        Oprócz tych wszystkich utworów wymienionych do tej pory, utkwił mi w głowie ten
        (nie pamiętam teraz tytułu, nie mam książki pod ręką), gdzie pewna pani
        obserwowała miasto z wierzy patrząc przez okienko pod zegarem i nie zauważyła
        kiedy wskazówki przesynęły się, a następnie ucięły jej głowę. Makabryczne ale i
        komiczne. Za takie właśnie pomysły go lubię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka