ksinter
14.08.05, 21:07
Mam 38 lat i jestem 9 lat po ślubie. Do tej pory życie seksualne między mną i
żoną układało sie bardzo dobrze. Od mniej więcej miesiąca mam bardzo duże
problemy z erekcją. Niby mam ochotę na seks, ale jak tylko wezmę się do rzeczy
"czar pryska" i już nic nie jestem w stanie wykrzesać z siebie. Mam bardzo
wyrozumiałą zonę i ona mi mówi, żebym sie nie martwił, ale ja juz jestem w
takim stanie psychicznym że jak kładziemy się do łóżka to ja już zaczynam sie
pocić ze strachu, że znów mi nic nie wyjdzie i faktycznie nic nie wychodzi.Ja
sie sam nakręcam psychicznie i wtedy zero czucia w "tym miejscu". Zdaję sobie
sprawę że się kompromituję, a nie chcę żeby żona pomyslała sobie że mi się
znudziła i takie tam bzdury.Żona jest bardzo atrakcyjna kobietą i uwielbiam na
nią patrzyć w łóżku, ale na patrzeniu i wzajemnym dotykaniu się kończy :-( Jak
sobie z tym poradzić ????